
Dziecko na niebie

279 str. 4 godz. 39 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Salamandra
- Tytuł oryginału:
- A Child Across the Sky
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 279
- Czas czytania
- 4 godz. 39 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375105858
- Tłumacz:
- Zuzanna Naczyńska
"Dziecko na niebie" to przyprawiająca o dreszcz opowieść o miłości i okrucieństwie, o zachwycie nad światem i życiem i o strachu przed nimi.
Weber i Philip - przyjaciele i filmowcy, ludzie sukcesu i sławy. Dlaczego więc Philip popełnia samobójstwo? Weber próbuje rozwiązać tę zagadkę. Wgłębiając się w sprawę, odkrywa coraz bardziej zdumiewające fakty z życia przyjaciela i natyka się na przerażające zjawiska.
Dobro i zło okazują się nierozerwalnie ze sobą związane.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dziecko na niebie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dziecko na niebie
Poznaj innych czytelników
3501 użytkowników ma tytuł Dziecko na niebie na półkach głównych- Przeczytane 2 688
- Chcę przeczytać 793
- Teraz czytam 20
- Posiadam 544
- Ulubione 83
- Jonathan Carroll 15
- Fantastyka 12
- Chcę w prezencie 9
- Realizm magiczny 8
- Literatura amerykańska 8









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziecko na niebie
Wydaje mi się, że nie do końca łapię, o co w tej książce chodzi. Może o to, że tak naprawdę gdy dochodzi co do czego to zawsze wychodzi z nas jadowity skorpion? No niech będzie, ale postarajmy się, żeby tak nie było, zwłaszcza wobec naszych przyjaciół... Czytało się przyjemnie, ale nie wiem, czy fantastyczny realizm to mój ulubiony gatunek.
Wydaje mi się, że nie do końca łapię, o co w tej książce chodzi. Może o to, że tak naprawdę gdy dochodzi co do czego to zawsze wychodzi z nas jadowity skorpion? No niech będzie, ale postarajmy się, żeby tak nie było, zwłaszcza wobec naszych przyjaciół... Czytało się przyjemnie, ale nie wiem, czy fantastyczny realizm to mój ulubiony gatunek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko określić tę książkę. Surrealistyczna? Irracjonalna? Tak 2/3 książki ciekawie pchało akcje do przodu, później zrobiło się to już zbyt przeciągnięte i nudnawe. Powieść nie była zła. Chyba trochę zbyt wyprzedza swoją innowacyjnością gusta czytelnicze.
Ciężko określić tę książkę. Surrealistyczna? Irracjonalna? Tak 2/3 książki ciekawie pchało akcje do przodu, później zrobiło się to już zbyt przeciągnięte i nudnawe. Powieść nie była zła. Chyba trochę zbyt wyprzedza swoją innowacyjnością gusta czytelnicze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam bardzo szybko, wciągnęła mnie fabuła śledztwa - przyjaciel próbuje znaleźć przyczyny śmierci reżysera w tle dużo sztuki i artyzmu, polecam!
Przeczytałam bardzo szybko, wciągnęła mnie fabuła śledztwa - przyjaciel próbuje znaleźć przyczyny śmierci reżysera w tle dużo sztuki i artyzmu, polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dziecko na niebie” Jonathana Carrolla to historia śledztwa w sprawie samobójczej śmierci reżysera filmowego Philipa Strayhorna, prowadzonego przez przyjaciela Webera Gregstona, także reżysera filmowego. Wiele tu odniesień do tytułów różnorodnych dzieł sztuki - filmów, książek, obrazów, co ma pogłębić rozważania na temat miłości, dobra i zła, wyobraźni. Szczypta magii ma dodać trochę tajemnicy i nieprzewidywalności. Pojawiają się pytania, czy twórca jest uczestnikiem czy obserwatorem życia, czy poczucie winy miażdży artystę, a może uskrzydla go możliwość stworzenia wielkiego i oryginalnego dzieła choćby kosztem nielojalności czy zdrady przyjaciół. Inne zagadnienie to pytanie o dziecięcą naiwność, czy istnieje, jaka jest jej rola w tworzeniu dzieła, pomaga czy przeszkadza w procesie twórczym: "Nic nie jest takim, jak człowiek się spodziewa. Nawet Anioły".
„Dziecko na niebie” Jonathana Carrolla to historia śledztwa w sprawie samobójczej śmierci reżysera filmowego Philipa Strayhorna, prowadzonego przez przyjaciela Webera Gregstona, także reżysera filmowego. Wiele tu odniesień do tytułów różnorodnych dzieł sztuki - filmów, książek, obrazów, co ma pogłębić rozważania na temat miłości, dobra i zła, wyobraźni. Szczypta magii ma...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuuję przypominanie sobie wczesnej twórczości Jonathana Carrolla. Przyszła kolej na "Dziecko na niebie".
Książka świetna. Dużo mroczniejsza od poprzednich powieści autora. Dość często musiałem wychodzić z własnej strefy komfortu, ale oczywiście tego nie żałuję.
Początek, a w zasadzie pierwsze zdanie, to jedno z najlepszych otwarć w historii literatury. Potem robi się jeszcze ciekawiej i włos dosłownie jeży się na głowie.
Rozumiem to, że dla niektórych ta książka nie jest zbyt udaną. W porównaniu do np. "Śpiąc w płomieniu", jest dużo mroczniejsza i bardziej przerażająca. Jest też bardzo niewygodna. Myślę jednak, że warto poświęcić jej czas i przeczytać nawet kilka razy aby ją zrozumieć.
Gorąco polecam.
Kontynuuję przypominanie sobie wczesnej twórczości Jonathana Carrolla. Przyszła kolej na "Dziecko na niebie".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka świetna. Dużo mroczniejsza od poprzednich powieści autora. Dość często musiałem wychodzić z własnej strefy komfortu, ale oczywiście tego nie żałuję.
Początek, a w zasadzie pierwsze zdanie, to jedno z najlepszych otwarć w historii literatury. Potem robi się...
Lubię Carrolla - jego historie i styl, ale ta na razie najsłabsza w jego dorobku. Zaczyna się świetnie, potem akcja coraz bardziej się rozmywa, tak że pod koniec jest już o niczym, ale nie w dickowski sposób kontrolowanego chaosu, tylko po prostu rozjechana fabuła, pogaduchy, urwane wątki. Szkoda.
Lubię Carrolla - jego historie i styl, ale ta na razie najsłabsza w jego dorobku. Zaczyna się świetnie, potem akcja coraz bardziej się rozmywa, tak że pod koniec jest już o niczym, ale nie w dickowski sposób kontrolowanego chaosu, tylko po prostu rozjechana fabuła, pogaduchy, urwane wątki. Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy lata temu poznawałam twórczość Jonathana Carrolla, wtedy brałam w ciemno każdy kolejny tytuł i wszystkie mnie zachwycały. Nie byłam jednak jeszcze wyrobioną czytelniczką, ale nastolatką poszukującą odskoczni od nudnych szkolnych lektur.
Dziś, z bagażem setek tytułów przeczytanych na koncie, wracam w ponowną podróż po dorobku autora i do tych tytułów, które kiedyś z przyjemnością czytałam. Na pierwszy ogień, z dawnych wspomnień, poszło „Dziecko na niebie”.
Jest to opowieść, w której dobro i zło będą toczyć ze sobą nieustanną walkę, a cyrograf podpisany z diabłem na zawsze odmieni czyjeś życie. A wszystko rozpoczyna się od tragicznej, samobójczej śmierci wybitnego i popularnego reżysera filmów grozy - Phila, który nagle i zupełnie niespodziewanie dla swoich bliskich postanawia zakończyć swoje życie. Jako pożegnalne wiadomości po sobie zostawia jednak kasety, skierowane do jego najbliższych, które mają im pozwolić zrozumieć przyczyny jego działania. Odpowiedz co spowodowało samobójczy akt stawia sobie za punkt honoru najlepszy przyjaciel Philipa - Weber. Im bardziej będzie się jednak zagłębiał w tajemnice tej śmierci, tym bardziej będzie dochodził do wniosków i dokonywał odkryć, które zmienią już raz na zawsze sposób spostrzegania zmarłego. Co takiego odkryje? Z pewnością Was to zaskoczy.
Co do wrażeń z treści? Mam mieszane uczucia. Czytało mi się dość szybko, nie znudziła się, w trakcie lektury, ale też zachwytu nad treścią nie było. Wiele wątków było mocno naciąganych, nie łączyło się w spójną całość i sprawiało wrażenie braku precyzyjnego ich przemyślenia. Sporo tu magicznych odniesień, a ich nagromadzenie momentami aż przytłacza. Nie zachwyciłam się zatem, ale na razie popadam w zwątpienie czy faktycznie warto dalej burzyć stare ideały. Podejmę kolejną próbę z „Krainą Chichów”, która kiedyś była moją ulubioną książką. Póki co szału absolutnie nie ma, za to jest smutek i rozczarowanie. Szkoda. Wielka szkoda.
Kiedy lata temu poznawałam twórczość Jonathana Carrolla, wtedy brałam w ciemno każdy kolejny tytuł i wszystkie mnie zachwycały. Nie byłam jednak jeszcze wyrobioną czytelniczką, ale nastolatką poszukującą odskoczni od nudnych szkolnych lektur.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś, z bagażem setek tytułów przeczytanych na koncie, wracam w ponowną podróż po dorobku autora i do tych tytułów, które kiedyś z...
Może i coś w niej jest. Może i ciekawy styl. Może i ... Czym dalej tym męczyłem się, gryzłem po kawałku, próbowałem ale odpuszczam. Pierwsza książka z której rezygnuję już przy samym końcu. 50 stron z 269 zostało. Nie dam rady. Dobranoc.
Może i coś w niej jest. Może i ciekawy styl. Może i ... Czym dalej tym męczyłem się, gryzłem po kawałku, próbowałem ale odpuszczam. Pierwsza książka z której rezygnuję już przy samym końcu. 50 stron z 269 zostało. Nie dam rady. Dobranoc.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo druga, po "Krainie Chichów" przeczytana przeze mnie pozycja autorstwa Jonathan'a Carroll'a i prawdopodobnie ostatnia. Po prostu nie trafia do mnie styl pisania tego autora. Początek mnie bardzo zainteresował, jednak kolejne rozdziały czytało mi się coraz trudniej. Dużo bezsensownych wątków, a zakończenie mocno rozczarowujące.
To druga, po "Krainie Chichów" przeczytana przeze mnie pozycja autorstwa Jonathan'a Carroll'a i prawdopodobnie ostatnia. Po prostu nie trafia do mnie styl pisania tego autora. Początek mnie bardzo zainteresował, jednak kolejne rozdziały czytało mi się coraz trudniej. Dużo bezsensownych wątków, a zakończenie mocno rozczarowujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie jak ktoś opowiada wam swoje sny? Ja nie bardzo. Z miejsca i niepotrzebnie doszukuję się w nich ciągłości i logiki. Nie idę za Freudem i nie zgadzam się, że sen to szept naszej podświadomości. Sen to wypadkowa skrawków emocji z dnia i prac porządkowych głowy i takie miałam wrażenie czytając tę pozycję.
Dużo tu gadania i przypadkowości. Wiele pourywanych wątków. Uwierała egzaltacja bohaterów. Lubię realizm magiczny autora, lubię jego metafory, ale efektu łał tu nie było. Częściej znużenie.
Lubicie jak ktoś opowiada wam swoje sny? Ja nie bardzo. Z miejsca i niepotrzebnie doszukuję się w nich ciągłości i logiki. Nie idę za Freudem i nie zgadzam się, że sen to szept naszej podświadomości. Sen to wypadkowa skrawków emocji z dnia i prac porządkowych głowy i takie miałam wrażenie czytając tę pozycję.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo tu gadania i przypadkowości. Wiele pourywanych wątków....