Gnój

212 str. 3 godz. 32 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- ...archipelagi...
- Data wydania:
- 2003-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 212
- Czas czytania
- 3 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8389291355
- Inne
Gnój jest historią rodzinnego piekła, opowiadaną przez dziecko, które już to wszystko ma za sobą, ale z jakichś przyczyn dzieckiem być nie przestało.
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Gnój w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gnój
Poznaj innych czytelników
10643 użytkowników ma tytuł Gnój na półkach głównych- Przeczytane 7 808
- Chcę przeczytać 2 777
- Teraz czytam 58
- Posiadam 1 087
- Ulubione 157
- Literatura polska 81
- Chcę w prezencie 38
- Literatura polska 34
- 2013 32
- 2014 28







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gnój
7.5/10 kocham film
7.5/10 kocham film
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKuczok po mistrzowsku operuje słowem, przynosząc nam traumatyczny obraz polskiej rodziny.
Kuczok po mistrzowsku operuje słowem, przynosząc nam traumatyczny obraz polskiej rodziny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nagrodzona Nike dawno temu, ale ja z bliżej nieokreślonego powodu przeczytałam ją dopiero teraz. Ma to swoje zalety, bo można sprawdzić, jak zestarzała się ta książka oraz, czy się o niej mówi i pisze. Gdy chodzi o to drugie, to: nie słyszę i nie widzę, a szkoda, bo to całkiem dobra rzecz. Doceniam ją szczególnie za swobodę w używaniu słowa, za lekkość stylu, za to, że mogłam pocmokać z zadowolenia czytając bez zniżenia wcale niełatwy do przyjęcia tekst
Te długaśne , pietrowe zdania złożone z mniejszych pod-, nad- i i innych rzędnych to klasa sama w sobie.
Treść jest niegorsza, co ważne- mocna i często trudna do przyjęcia. Mowa jest relacjach rodzinnych- trudnych, bo z przemocą, agresją, ale i miłością, taką nieumiejętną, źle rozumianą.
Ojciec, matka i syn plus ciotki i pociotki. Do tego koledzy ze szkoły i znajomi z podwórka, na którym bywało niebezpiecznie, brutalnie i po chłopacku okrutnie.
Trochę się tego zła obawiałam, bo obiło mi się o uszy, że w książce chodzi o przemoc w rodzinie, durne znęcanie się nad słabszym. Treści jest więcej, ale wcale nie lżejszej, dlatego podkreślam, że może być niektórym trudno brnąć przez tekst
Wszystko się dzieje na Śląsku i w czasach nie tak znowu dawnych, a jednak wydają się nieprawdopodobnie inne od współczesności.
Niech nikt się nie zraża moją oceną, tylko przeczyta.
Warto.
Książka nagrodzona Nike dawno temu, ale ja z bliżej nieokreślonego powodu przeczytałam ją dopiero teraz. Ma to swoje zalety, bo można sprawdzić, jak zestarzała się ta książka oraz, czy się o niej mówi i pisze. Gdy chodzi o to drugie, to: nie słyszę i nie widzę, a szkoda, bo to całkiem dobra rzecz. Doceniam ją szczególnie za swobodę w używaniu słowa, za lekkość stylu, za to,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest dobra. Względnie ciężka, chociaż przez większość czasu nie przyduszająco, myślę że prawdziwa i dobra.
Jest dobra. Względnie ciężka, chociaż przez większość czasu nie przyduszająco, myślę że prawdziwa i dobra.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj przychodzę do was z czymś specyficznym. Skończyłam czytanie dopiero kilka minut temu. I powiem wam, że przeżyłam lekki szok poznawczy. Niedawno skończyłam lekki młodzieżowy romans, zaraz potem rzuciłam się na głęboką wodę, na zupełnie inny kaliber, bardziej coś przypominającego lekturę szkolną. Nie jest to długa pozycja, nie ma nawet 200 stron. Jednak jest uderzająca i odrażająca. Pozbawiona rozwleczonych opisów, skupiona jedynie na suchych faktach, na bezpośrednich słowach, bez cackania się i owijania w bawełnę.
Całość opowiada historię różnych pokoleń, przedstawiając w którym momencie drzewa genealogicznego pojawił się problem. Później dochodzimy do głównego bohatera, skalanego traumą, który jest obiektem prześladowań w rodzinie, ale i wśród rówieśników. Mówimy także o jego ojcu, zdecydowanie niezdolnym do rodzicielstwa, ale i też relacji z drugim człowiekiem. Ukazywany jest nam obraz kalekiego ojcostwa, niedojrzałego, bezwzględnego, patriarchalnego.
Ponownie polska pozycja, na głównej scenie ustawiająca Śląsk oraz postacie posługujące się ślunską godką. Mamy ukazany obraz mieszkańców Śląska, obserwujemy niemieckie wpływy, także oddziaływanie wojny i niemieckiej presji w tym okresie. Znajdujemy się w konkretnym miejscu, czytamy o nazwach ulic, ich niemieckich odpowiednikach. Najbardziej frustrującym elementem książki była jednak ta śląska gwara w wypowiedziach bohaterów [nie stale, ale przez znaczną część dialogów/monologów]. Nie miałam pojęcia, żę będę potrzebowała tłumaczyć sobie zdania, które w gruncie rzeczy zostały napisane po polsku. Nie sądziłam, że czytanie ich rozmów może być tak ciężkie i irytujące.
To książka opowiedziana z perspektywy głównego bohatera, ale jak on się nazywa, nie mam absolutnego pojęcia. To też ogólnie jest skomplikowana kwestia, bo postaci mamy tu dość sporo, a imiona znamy, ja wiem, dwóch? trzech? I nie sądźcie, że znamy imiona kogoś istotnego fabularnie, lecz postaci wspomnianych na maksymalnie kilku stronach. Całość kręci się wokół starego K., który jest ojcem głównego bohatera. Każdy członek rodziny odnoszony jest do starego K. - dziadek starego K., matka starego K., siostra starego K., brat starego K. Jest jeszcze stary K. i matka, czyli rodzice głównego bohatera. I w ten sposób poznajemy członków rodziny. Nie znamy imion, nie znamy właściwie też nazwiska. Jest tylko stale określanie postaci w stosunku ich pokrewieństwa względem starego K. Początkowo było to bardzo męczące, mylące kilkukrotnie, ale z biegiem tekstu można się przyzwyczaić. Sądzę, że ten zabieg istotnie odbiera człowieczeństwa postaciom, które w oczach głównego bohatera są uosobieniem patologii i dręczącym koszmarem przeszłości.
Książka podzielona jest na trzy części Przedtem, Wtedy i Potem. ‘Przedtem’ skupia się na dziedziństwie starego K. Opisuje realia jego dorastania, jego dziadka, rodziców, rodzeństwo, wujków i ciotki. Tu znajduje się też historia życia Gucia, jednej z dwóch postaci, których imię poznaliśmy. Jego życie od poczęcia do śmierci streszczone zostało na 8 stronach i to moje ulubione 8 stron w tej książce. O Guciu nie słyszymy nigdy więcej, nawet przelotnie, tak nieistotnym elementem układanki był. Ale był też niesamowicie smutną postacią. Artysta z ogromnym talentem, jednak pozbawiony pasji, który odnalazł spokój u boku kobiety. I tak mógłby trwać, w fotelu, z piwem, z żoną i dzieckiem, jednak melancholijne istnienie przerwała wojna. Niemcy zaciągający Ślązaków jako mięso armatnie i Gucio, który ginie, modląc się, wzywając matkę i czując krew wylewającą się z uszu. W tej historii było mnóstwo pracy na tekście, która mnie realnie poruszyła. Podobne zabiegi nie pojawiały się w innych momentach książki, dlatego uderzyło mnie to jeszcze mocniej. Stopniowe zaprzestawanie używania przecinków, kropek, wielkich liter. Powtórzenia, specyficzne używanie odstępów, akapitów, myślników. Wybitnie dobre 8 stron, przysięgam.
‘Wtedy’ jest najdłuższą częścią. Mówi o dzieciństwie głównego bohatera, które może być definicją słowa patologia. Małżeństwo jego rodziców przepełnione kłótniami, nie dobraniem, uprzedzeniami, krzykiem, cichymi dniami. Ociekające przemocą, bo sama część rozpoczyna się od opisu bicza, który służył staremu K. do szkolenia psa, a później także syna. To nie jest jeden ciąg fabularny, a raczej zestawienie krótkich scen, sytuacji wrzuconych w wszechświat pozbawiony granic czasowych. Obserwujemy konkretne momenty w życiu bohatera. Gdy opisuje wymierzanie kary przez ojca, swoją chorobę, wmuszanie jedzenia i wymiotowanie w łazience, ucieczki, drogę do szkoły, rozmowy poprzez plucie, przymusowe sanatorium dla ‘zdechlaków’. Przemoc fizyczna była uporczywa, jednakże przemoc psychiczna, wyzwiska i dręczenie głównego bohatera, to główna ostoja tej części. Bohater stale jest przez ojca obrażany, wyzywany niczym przez ‘losowe słowa generator’. Te wszystkie określenia zastąpiły imię bohatera. To ciekawy zabieg ukazujący ich relację. Jest zdechlak, debil, idiota, nieudacznik, histeryk i wszelakie podobne słowa, których zdecydowanie nie powinno się używać względem swojego dziecka. To historia przepełniona brakiem sprawiedliwości, agresją i niezrozumieniem względem metod wychowawczych. Obserwujemy w tej części także charakter starego K. i doszukujemy się cech, które wykształciły się przez jego własne dzieciństwo przedstawione w poprzedniej części. Spodobała mi się rozległość treści, dzięki czemu nie tylko przez lata, ale też przez pokolenia przyglądamy się rozwojowi psychiki.
I została ostatnia część, najkrótsza, ‘Potem’. Tutaj główny bohater jest już dorosły. Pierwszy rozdział w tej części również należy do moich ulubionych fragmentów. Również niesamowicie dobry. Opis starzenia się rodzinnego domu bohatera, ale i jego mieszkańców - matki, starego K., siostry starego K. oraz brata starego K. Opisy w tej części były odpychające i odrażające. Skupione na takich szczegółach jak włosy na szczotce, zacieki na umywalce, przeterminowanych lekach. Czułam się przytłoczona tymi słowami, atmosfera była duszna.
Samo zakończenie było dla mnie czymś zupełnie nieoczekiwanym. Przez ulewę, piwnicę domu zalewa gnój [nawiązanie do tytułu]. Rodzina opuszcza dom, okazuje się, że ulewa kończy się wraz z granicą ich podwórka. Są wytykani palcami, wyśmiewani, usprawiedliwiają to boską ochroną przed końcem świata. Sąsiedzi z dołu, rodzeństwo starego K. i stary K. idą do domu. Jedynie matka głównego bohatera zostaje chwilę przed domem by złapać psa. I gdy, trzymając go na rękach, zmierza w stronę drzwi, stęchłe fundamenty zapadają się i topią w gnoju. Wszyscy umierają w pozycjach, które odzwierciedlają ich życie - siostra starego K. z różańcem w ręku, brat starego K. z piwem w fotelu. A sam stary K, chcąc wyjrzeć przez okno, by patrzeć na boską zagładę sąsiadów, zginął przez odcięcie głowy przez spadający sufit.
Już sama końcówka opowiada o dorosłym życiu głównego bohatera. To zaledwie dwie strony, ale zdaje się to być zabiegiem celowym. Dorosłe życie skupione na uciekaniu psychicznym od przeszłości, na zwykłym przetrwaniu. Ożenił się, miał dzieci, własne mieszkanie. Ale to słowa wymienione po przecinku, bez większego znaczenia i sensu. Bo życie uciekało gdzieś za oknem, gdy on naciągał koc na głowę i liczył, że po prostu przetrwa.
Ostatnio polecam wam zdecydowanie zbyt wiele książek. Ale pomimo trudnego początku, Gnój również bym wam poleciła. To była dobra lektura, brutalna, bezpośrednia, ale dobra. ‘Potem’ jest moją ulubioną częścią, której nie spodziewałam się zupełnie. Uderzająca i ch*letnie mocna.
Dzisiaj przychodzę do was z czymś specyficznym. Skończyłam czytanie dopiero kilka minut temu. I powiem wam, że przeżyłam lekki szok poznawczy. Niedawno skończyłam lekki młodzieżowy romans, zaraz potem rzuciłam się na głęboką wodę, na zupełnie inny kaliber, bardziej coś przypominającego lekturę szkolną. Nie jest to długa pozycja, nie ma nawet 200 stron. Jednak jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czytałam do matury, wyciągnęłam ja w motyw ofiary i kata. Nigdy żadna książka mnie tak nie umeczyła. Dosłownie słowa trzymaly mnie i nie pozwalały iść dalej. Myślałam, że może to kwestia dojrzałości, więc wróciłam do niej w starszym wieku. Jednak nie to nie dla mnie. Czyta się bardzo ciężko.
Książkę czytałam do matury, wyciągnęłam ja w motyw ofiary i kata. Nigdy żadna książka mnie tak nie umeczyła. Dosłownie słowa trzymaly mnie i nie pozwalały iść dalej. Myślałam, że może to kwestia dojrzałości, więc wróciłam do niej w starszym wieku. Jednak nie to nie dla mnie. Czyta się bardzo ciężko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo udany debiut autora, który później zniknął jako pisarz. Duży talent narracyjny, w pewnym fragmencie osiągający wręcz wirtuozerię. Sugestywny obraz nieciekawej rodziny, w której otoczeniu wychowywał się i dorastał główny bohater. Końcowa katastrofa wieńczy jego niechęć do jego bliskich. Mimo mocnego zakończenia nie daje ono satysfakcji, bo po tak sugestywnym, negatywnym przedstawieniu swojej rodziny można by oczekiwać bardziej nośnego, mniej jednoznacznego i przez to lepszego zakończenia. Książkę odbierałoby się jako mniej czarno-białą.
Bardzo udany debiut autora, który później zniknął jako pisarz. Duży talent narracyjny, w pewnym fragmencie osiągający wręcz wirtuozerię. Sugestywny obraz nieciekawej rodziny, w której otoczeniu wychowywał się i dorastał główny bohater. Końcowa katastrofa wieńczy jego niechęć do jego bliskich. Mimo mocnego zakończenia nie daje ono satysfakcji, bo po tak sugestywnym,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść o tym, jak potrafią działać niektóre polskie rodziny, czyli wzajemne obrzucanie się łajnem, wylewanie frustracji na domowników i przekazywanie traum z pokolenia na pokolenie. Historia potrzebna, ciężka i smutna. Ale w sumie jest w tej książce wszystko i nic - dzieje rodziny, przemoc, patologie, podziały kulturowe, dorastanie, Śląsk, satyra i dużo powtórzeń. Dla mnie jednak szybko przeczytana, szybko zapomniana.
Powieść o tym, jak potrafią działać niektóre polskie rodziny, czyli wzajemne obrzucanie się łajnem, wylewanie frustracji na domowników i przekazywanie traum z pokolenia na pokolenie. Historia potrzebna, ciężka i smutna. Ale w sumie jest w tej książce wszystko i nic - dzieje rodziny, przemoc, patologie, podziały kulturowe, dorastanie, Śląsk, satyra i dużo powtórzeń. Dla mnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że lektor jest rewelacyjny, to niestety nie ratuje tej historii. Podstawowym problemem jest tu powtarzanie w różnych częściach książki dokładnie tych samych zdań, czy sformułowań, jakby autor coś uzupełniał i dopisywał już po ukończeniu powieści (np. opis ulicy cmentarnej i ludzi tam mieszkających oraz powtarzanie, że stary K. jak nie używał pejcza, to używał przysłów). Raczej nie ma to nic wspólnego z bawieniem się słowem, z którego znany jest przecież Kurczok. Powtarzanie jest tu w zasadzie wszystkim, bo nawet stary K. postępuje wciąż tak samo, a efekt okrucieństwa sprowadza się do ilości jego podłych uczynków. Autor tu niczego nie buduje, ani nie tworzy, a tylko i wyłącznie opisuje wciąż te same działania. Monotonia w połączeniu z okrucieństwem to raczej marny przepis na dobrą książkę.
Mimo, że lektor jest rewelacyjny, to niestety nie ratuje tej historii. Podstawowym problemem jest tu powtarzanie w różnych częściach książki dokładnie tych samych zdań, czy sformułowań, jakby autor coś uzupełniał i dopisywał już po ukończeniu powieści (np. opis ulicy cmentarnej i ludzi tam mieszkających oraz powtarzanie, że stary K. jak nie używał pejcza, to używał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku powieści trochę się gubiłam, kiedy autor przeskakiwał pomiędzy dalszą rodziną, przedstawiając postaci sprzed wojny i z czasu jej trwania. Kiedy jednak historia przodków została opowiedziana i głównymi postaciami stali się „Stary K” i jego najbliżsi, opowieść nabrała surowego realizmu i dosadności.
Autor nie nazywa swojego ojca imieniem, nie mówi o nim tato, ojciec- tylko Stary K, jakby chciał się jak najmocniej zdystansować. Biorąc pod uwagę dzieciństwo, jakie zafundował mu ten człowiek, to wcale nie dziwi, ani nie szokuje.
Ta książka to przede wszystkim opowieść o bezsensownej przemocy wobec dziecka. Dziecka, które początkowo kocha swoich rodziców, ale później zaczyna marzyć o strzeleniu własnemu ojcu w twarz, które fantazjuje o wojnie, aby móc ten czyn usprawiedliwić.
Oprócz aktów agresji ze strony ojca, chłopiec opisuje życie szkolne, osiedlowe, rodzinne i uczuciowe. Mocno zapadła mi w głowę historia Szczurka- chłopca, którego główny bohater poznał w sanatorium.
Być może powieść nie poruszyłaby mnie tak mocno, gdyby nie świetna robota lektora- Janusza Zadury, który mistrzowsko przedstawiał gniewne okrzyki Starego K i jęczące słowa jego żony, przekazując słuchaczowi emocje zawarte w książce.
Jak wielu ludzi z tamtego pokolenia miało ojców jak Stary K? Obawiam się, że wielu, i wielu wciąż ponawia schemat patologicznej rodziny pełnej agresji słownej, fizycznej i psychicznej. Smutne, ale prawdziwe.
Na początku powieści trochę się gubiłam, kiedy autor przeskakiwał pomiędzy dalszą rodziną, przedstawiając postaci sprzed wojny i z czasu jej trwania. Kiedy jednak historia przodków została opowiedziana i głównymi postaciami stali się „Stary K” i jego najbliżsi, opowieść nabrała surowego realizmu i dosadności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor nie nazywa swojego ojca imieniem, nie mówi o nim tato,...