Posłanie z róż

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kwartet weselny (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Bed of Roses
- Data wydania:
- 2010-07-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-07-01
- Data 1. wydania:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376484266
- Tłumacz:
- Xenia Wiśniewska
„Posłanie z róż” to druga część kwartetu weselnego Nory Roberts, opowiadającego o czterech przyjaciółkach z dzieciństwa, które wspólnie prowadzą „Przysięgi”, jedną z najlepszych agencji ślubnych w Connecticut, i marzą o wielkiej miłości.
Emma Grant odpowiada w firmie za dekoracje kwiatowe. Wkłada w ich przygotowywanie całe serce, a szósty zmysł podpowiada jej, jakie kompozycje uszczęśliwią panny młode w tym najważniejszym dla nich dniu. Ale kiedy interes kwitnie w najlepsze, życie uczuciowe Emmy więdnie… Na szczęście tylko do czasu. Wkrótce bowiem kobieta odkrywa, że jej wieloletni przyjaciel, przystojny architekt Jack Cooke, darzy ją czymś znacznie więcej niż przyjaźnią.
Problem polega na tym, że Emma od zawsze marzyła o romansie rodem z powieści, a Jack nigdy nie był zwolennikiem długotrwałych związków… Czy Emmie uda się przezwyciężyć przyzwyczajenia Jacka i przekonać go do związku? Czy oboje zdołają pójść na kompromis, by zbudować wspólną przyszłość?
Kup Posłanie z róż w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Posłanie z róż
Poznaj innych czytelników
1907 użytkowników ma tytuł Posłanie z róż na półkach głównych- Przeczytane 1 449
- Chcę przeczytać 446
- Teraz czytam 12
- Posiadam 156
- Ulubione 77
- Nora Roberts 44
- Chcę w prezencie 21
- Romans 20
- Z biblioteki 12
- 2013 11






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Posłanie z róż
9
9
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujący romans.
Interesujący romans.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod pewnymi względami ta część była nieco lepsza od poprzedniej, a pod pewnymi nieco gorsza.
Emma, słodka i niewinna niczym pączek róży, wybaczająca wszystkim dobra dusza, troszeczkę taka "ciepła kluska" marzy o wielkiej miłości rodem z romansów. Niestety, choć na jej drodze pojawia się wielu mężczyzn, to żaden nie sprawia, że Emma ma ochotę rzucić mu się w ramiona i oddać całe serce. W pewnym momencie jednak na jej drodze staje Jake Cooke, wieloletni przyjaciel, architekt, typowy facet-kawaler po trzydziestce, który zmienia kobiety niczym... ołówki. Czy taka mieszanka charakterów ma szansę przetrwać?
Muszę przyznać, że Nora Roberts ma bardzo przyjemny styl pisania i jej książki czyta mi się naprawdę dobrze. Może trochę szkoda, że wszyscy są tacy nieziemsko przystojni, seksowni, piękni, uwodzicielscy, że każda z przyjaciółek jest właściwie perfekcyjna z wyglądu, a każdy facet wygląda niczym model Calvina Kleina, nawet jeśli o siebie nie dba, ale... ale naprawdę są takie książki, w których można przymknąć na to oko ;) Szczególnie że choć głównie jest to romans i opis związków i relacji między kobietą a mężczyzną, to jest to także cudna opowieść o przyjaźni czterech kobiet, które, choć tak od siebie odmienne, znają się jak nikt inny i zupełnie siebie akceptują oraz zawsze mogą na siebie liczyć. Naprawdę czasem znaleźć choć jedną taką osobę to jest cud.
Książka idzie nieco "schematycznie", ale po romansie nie oczekiwałam nie wiadomo jakiej akcji. Ta powieść dostarczyła mi fajną rozrywkę, oderwała myśli i pozytywnie nastroiła, a przecież o to chodzi w książkach. Uważam też, że autorka całkiem dobrze zarysowała charaktery bohaterów, bo każdy z nich jest inny i da się to wyczuć nawet w dialogach, więc duży plus też za to, że postacie nie są takie płaskie.
Denerwują mnie jednak czasem zbyt dokładne opisy pewnych czynności. W tej części było tego mniej, niż w pierwszej, ale i tak niektóre szczegóły wydawały mi się zupełnie zbędne. Poza tym mam czasem wrażenie, że te powieści to pochwała pracoholizmu. Emma i pozostałe dziewczyny harują od rana do wieczora właściwie przez cały tydzień i przez cały rok. Czasem aż trudno było mi uwierzyć, że naprawdę nie mają choć jednego dnia wolnego, no bo przecież ile można pociągnąć, pracując non stop przez cały rok? Tym bardziej, że jak dowiedzieliśmy się z poprzedniej książki śluby odbywały się także w zimę. Rozumiem, że każda z dziewczyn łączy pracę z pasją, ale naprawdę odnoszę wrażenie, że one poza pracą nie mają nic do zaoferowania i autorka pozbawiła je jakichkolwiek innych pasji. No chyba że pasja to kieliszek wina przy chwilowym babskim spotkaniu, bo kieliszków wina całkiem jest w tych powieściach dużo.
Zabrakło mi też szerszego kontekstu i opisu przeszłości Jacka. W poprzedniej części o Carterze jednak mogliśmy dowiedzieć się całkiem sporo, tutaj tak naprawdę dopiero pod sam koniec książki wyszły jakieś szczegóły, które wyjaśniały zachowanie i motywy głównego męskiego bohatera. Mam wrażenie, że zamiast kolejnych opisów niezwykłych bukietów ślubnych, można było wykorzystać tę przestrzeń na "wejście" do głowy Jacka i lepsze przedstawiane czytelnikowi jego puntu widzenia.
Trochę też szybkie było to zakończenie, to znaczy wydarzenia, które stały się na końcu. Punkt zwrotny również wydawał mi się jakiś taki niespodziewany, przesadzony, Emma zachowała się trochę jak dziecko trzaskające drzwiami, zamiast po prostu usiąść i porozmawiać z Jackiem, jak zrobiłaby większość trzydziestoletnich kobiet (a przynajmniej mam nadzieję, że większość tak by zrobiła).
Lekkie sceny erotyczne na plus, moim zdaniem, choć czytając pierwsza część w ogóle się ich tu nie spodziewałam. Są opisane w taki nieprzesadny sposób, a jednak potrafią pobudzić wyobraźnię ;)
Mimo to, czytało się naprawdę fajnie. Moją ulubioną bohaterką z jakiegoś powodu niezmiennie zostaje Parker, może dlatego, że jest z charakteru kompletnie inna niż ja, i na część o niej czekam najbardziej - to będzie taka wisienka na torcie, bo historia Parker kończy cykl ;) Z chęcią sięgnę po kolejne tomy i poczytam jak śmietanka amerykańska bawi się na weselach.
Pod pewnymi względami ta część była nieco lepsza od poprzedniej, a pod pewnymi nieco gorsza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEmma, słodka i niewinna niczym pączek róży, wybaczająca wszystkim dobra dusza, troszeczkę taka "ciepła kluska" marzy o wielkiej miłości rodem z romansów. Niestety, choć na jej drodze pojawia się wielu mężczyzn, to żaden nie sprawia, że Emma ma ochotę rzucić mu się w ramiona i oddać...
Imię Emma zawsze kojarzy mi się z śliczną, uroczą blondynką, której jedynym celem w życiu jest romantyczność. Taką postacią też jest Emma Grant. Trochę wkurza mnie fakt, że tutaj związek rozpoczyna się tak szybko i nagle, że nawet nie wiem skąd. A to, że bohaterki piją głównie DIETETYCZNĄ colę i alkohol absolutnie mnie śmieszy (tak, zawsze napisane jest, że cola jest dietetyczna). Skoro przedarłam się przez dwie pierwsze książki, jestem już na dobrej drodze. 🖤 Laurel, nadchodzę!
Imię Emma zawsze kojarzy mi się z śliczną, uroczą blondynką, której jedynym celem w życiu jest romantyczność. Taką postacią też jest Emma Grant. Trochę wkurza mnie fakt, że tutaj związek rozpoczyna się tak szybko i nagle, że nawet nie wiem skąd. A to, że bohaterki piją głównie DIETETYCZNĄ colę i alkohol absolutnie mnie śmieszy (tak, zawsze napisane jest, że cola jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzewidywalna książka, ale dlaczego by jej nie przeczytać?
Przewidywalna książka, ale dlaczego by jej nie przeczytać?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie zachwyciła mnie. Po prostu zwykły romans. Można przewidzieć zakończenie. Sięgnęłam po nią żeby było coś łatwego, prostego do czytania. Polecam dla tych, którzy lubią typowe romanse. Inne książki tej autorki wywarły na mnie lepsze wrażenie.
Książka nie zachwyciła mnie. Po prostu zwykły romans. Można przewidzieć zakończenie. Sięgnęłam po nią żeby było coś łatwego, prostego do czytania. Polecam dla tych, którzy lubią typowe romanse. Inne książki tej autorki wywarły na mnie lepsze wrażenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękny, klasyczny romans. Ale jest to także książka o przyjaźni i odpowiedzialności. Czyta się szybko, miło i przyjemnie. Książka na odstresowanie i poprawienie sobie humoru. Z przyjemnością prześledzę losy pozostałych przyjaciółek. Już nawet wytypowałam kolejne pary.
Piękny, klasyczny romans. Ale jest to także książka o przyjaźni i odpowiedzialności. Czyta się szybko, miło i przyjemnie. Książka na odstresowanie i poprawienie sobie humoru. Z przyjemnością prześledzę losy pozostałych przyjaciółek. Już nawet wytypowałam kolejne pary.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna i ciepła powieść o prawdziwej przyjaźni między czterema przyjaciółkami. Dodatkowo wpleciony wątek miłosny. Szybko się czyta, więc można zaliczyć to na plus.
Przyjemna i ciepła powieść o prawdziwej przyjaźni między czterema przyjaciółkami. Dodatkowo wpleciony wątek miłosny. Szybko się czyta, więc można zaliczyć to na plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać wszystkie cztery tomy. To książki o przyjaźni i miłości.
Każda z bohaterek ma swoją pasję i potrafi doprowadzić ją do perfekcji. Razem mogą stworzyć najpiękniejszy czas w życiu każdej kobiety.
Polecam
Warto przeczytać wszystkie cztery tomy. To książki o przyjaźni i miłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda z bohaterek ma swoją pasję i potrafi doprowadzić ją do perfekcji. Razem mogą stworzyć najpiękniejszy czas w życiu każdej kobiety.
Polecam
„Portret w bieli” był udanym romansem. Nie jakimś wybitnym, ale udanym, przy którym dobrze się bawiłam. Dlatego bez zastanowienia wzięłam się za drugi tom, czyli „Posłanie z róż”. Liczyłam po prostu na dobrą rozrywkę w jesienny wieczór po ciężkim dniu pracy.
Emma Grant to druga z przyjaciółek, która założyła przysięgi. W firmie odpowiada za dekoracje kwiatowe. To właśnie na widok jej bukietów panny młode tracą dech i zdolność wypowiedzenia słów. Emma kocha swoją pracę. Jacka Cooka zna od ponad dziesięciu lat. To właśnie architekt pomagał przyjaciółkom przerobić rodzinny dom Parker w miejsce gdzie dziewczyny organizują śluby marzeń. Każda z nich traktuje Jacka jak starszego brata. Tylko czy dla Emmy to tylko przyjaciel? Czy jej uczucia do niego nie przerodziły się w coś więcej? Czy Emmie uda się wznieść na wyżyny kobiecości tak, aby rozkochać w sobie wiecznego kawalera i zaszczepić mu chęć ślubu i założenia rodziny?
Emma jest tą najładniejszą z przyjaciółek. Ma długie kruczoczarne włosy i brązowe oczy. Jest pół Amerykanką i pół Hiszpanką. Jej egzotyczna uroda przyciąga do niej mężczyzn. Kwiaty uwielbia i to w swojej pracownik czuje się najlepiej. W miejscu gdzie tworzy piękne kwiatowe dekoracje i bukiety. Emma jest romantyczką. Od dziecka marzy o romantycznej miłości i idealnym ślubie. Wszystko ma dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Jacka podobnie jak jej przyjaciółki zna od ponad dziesięciu lat. Była świadoma rodzących się uczuć wobec niego, ale tłumiła je w sobie, ponieważ nie chciała rozwalać paczki przyjaciół, których traktuje jak drugą rodzinę. Jednak w pewnym momencie ona i on zauważają, że nie są sobie obojętni, a to, co do siebie czują wykracza daleko poza ramy przyjaźni. Jack do tej pory unikał zaangażowania w związku. Z kobitą był najdłużej kilka tygodni. Emma podobała mu się od dłuższego czasu. Mężczyzna boi się jednak zaangażować i to widać podczas jego związku z Emmą. Daje jej to subtelnie odczuć, że angażowanie nie leży w jego naturze. Oczywiście zależy mu na Emmie i za nic nie chce jej skrzywdzić. Nie jest po prostu przekonany czy nadaje się do związku. W pewnym momencie kobieta postanawia skoczyć w przepaść miłości i wyznać to, co do niego czuje. To, co potem ma miejsce wystawia paczkę przyjaciół na ciężką próbę przetrwania.
„Posłanie z róż” to dobra kontynuacja „Portretu z bieli”. Utrzymana w podobnym stylu i na tym samym poziomie. Nie mogę też powiedzieć, że znudziło mi się kolejny raz czytanie o przygotowywanych przez przyjaciółki weselach. Podobało mi się to, że Nora Roberts o tym nie zapomniałam. Uważam, że tego nie powinno zabraknąć, ponieważ jest to ważny element całego cyklu. Mam małe zastrzeżenia do kilku innych kwestii. Nie podobała mi się sytuacja, gdy pewna osoba obraziła się prawie śmiertelnie na Jacka i Emmę, gdy dowiedziała się, że są razem. To było zdecydowanie przesadzone, a późniejsze wytłumaczenia tej postaci śmieszne, a wręcz dziecinne. Po drugie w każdym romansie musi być punkt zwrotny. W „Posłaniu z róż” też był, ale niestety dość późno i na dodatek reakcja Emmy również była zbyt dramatyczna. Nie spotykała się z Jackiem, aż tak długo, żeby wymagać od niego tak wielkich deklaracji.
Przy czytaniu „Posłania z róż” przydarzyła mi się bardzo przykra sytuacja, ponieważ okazało się, że w moim wydaniu brakuje około dwudziestu stron. Miałam zdublowane dwadzieścia późniejszych. Na szczęście udało mi się jakoś dorwać te dwadzieścia brakujących stron, ale jestem rozczarowana taką wpadką wydawnictwa. Ciekawi mnie też czy tylko moje wydanie takie jest czy cała partia tak poszła.
„Posłanie z róż” mnie nie zawiodło, a końcówka wzruszyła bardziej niż w tomie pierwszym. Lubię od czasu do czasu poczytać, coś mniej ambitnego, a dwa pierwsze tomy zdecydowanie należą do takich książek. Mam nadzieję, że kolejne dwie części dostarczą mi równie dobrej rozrywki.
„Moim zdaniem nie mówisz komuś, że go kochasz, ponieważ czegoś oczekujesz. Mówisz, bo masz coś do ofiarowania.”~ Nora Roberts, Posłanie z róż, Warszawa 2010, s. 299.
„Portret w bieli” był udanym romansem. Nie jakimś wybitnym, ale udanym, przy którym dobrze się bawiłam. Dlatego bez zastanowienia wzięłam się za drugi tom, czyli „Posłanie z róż”. Liczyłam po prostu na dobrą rozrywkę w jesienny wieczór po ciężkim dniu pracy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEmma Grant to druga z przyjaciółek, która założyła przysięgi. W firmie odpowiada za dekoracje kwiatowe. To właśnie na...