Dzisiaj umrą dwie osoby

178 str. 2 godz. 58 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1986-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1986-01-01
- Liczba stron:
- 178
- Czas czytania
- 2 godz. 58 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-203-1988-9
Codziennie w Nowym Jorku umierają od przedawkowania narkotyków dwie osoby. Książka stara się odpowiedzieć na pytanie: kim są narkomani? Co ich łączy? Kto jest odpowiedzialny za ich nieszczęście?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzisiaj umrą dwie osoby w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzisiaj umrą dwie osoby
Poznaj innych czytelników
161 użytkowników ma tytuł Dzisiaj umrą dwie osoby na półkach głównych- Chcę przeczytać 93
- Przeczytane 68
- Posiadam 16
- Chcę w prezencie 3
- Tematyka narkotyków 1
- Za Małolaty 1
- Riki Tiki Narkotyki 1
- 2013 1
- Blw 1
- Szukam 1
Tagi i tematy do książki Dzisiaj umrą dwie osoby
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dzisiaj umrą dwie osoby
My nazywamy tenisówki felony shoes (buty przestępcze),bo oni je często noszą [handlarze narkotyków]. Kurtka skórzana, kosztowna, ale na nogach tenisówki.
dodaj nowy cytat
Więcej 


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzisiaj umrą dwie osoby
,, Dzisiaj umrą dwie osoby '' to reportaż Daniela Passenta, napisany w latach osiemdziesiątych.
Autor dotarł do środowiska nowojorskich narkomanów i w oparciu o ich opowieści oraz statystyki określające stan, przyczyny i konsekwencje narkomanii w Stanach powstała ta książka. Najciekawsza była historia trzydziestopięcioletniego mężczyzny, muzyka, któremu udało się wyjść z nałogu. Liczyłam, że cały ten reportaż będzie w takiej formie, ale się zawiodłam , dalej były wywody na temat wpływu muzyki i wojny w Wietnamie na zwiększenie liczby narkomanów w USA . Szczerze, nie porwała mnie ta książka, zestarzała się i nie wniosła sobą nic nowego.
Taka sobie średniawka .
,, Dzisiaj umrą dwie osoby '' to reportaż Daniela Passenta, napisany w latach osiemdziesiątych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor dotarł do środowiska nowojorskich narkomanów i w oparciu o ich opowieści oraz statystyki określające stan, przyczyny i konsekwencje narkomanii w Stanach powstała ta książka. Najciekawsza była historia trzydziestopięcioletniego mężczyzny, muzyka, któremu udało się wyjść z...
Krótko i treściwie, w miarę bezstronnie i ciekawie. Co prawda pozycja jest tragicznie przeterminowana, ale trzeba przeczytać choćby po to, by poznać początki i dawne wyobrażenia o przyszłości narkomanii, w czasach, gdy kompot dopiero miał zostać wynaleziony. Wszak Polak potrafi!
Krótko i treściwie, w miarę bezstronnie i ciekawie. Co prawda pozycja jest tragicznie przeterminowana, ale trzeba przeczytać choćby po to, by poznać początki i dawne wyobrażenia o przyszłości narkomanii, w czasach, gdy kompot dopiero miał zostać wynaleziony. Wszak Polak potrafi!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd pewnego czasu miałem ochotę na przeczytanie dobrego reportażu. Wydawało się, że książka Daniela Passenta (ur. 1938) będzie spełniała wymagania z naddatkiem. Okazało się, że w przypadku omawianej pozycji sprawa nie jest taka prosta i oczywista.
„Dzisiaj umrą dwie osoby” to książka opisująca problem narkomanii w Nowym Jorku lat siedemdziesiątych. Otóż według przytoczonych statystyk, w Nowym Jorku tamtych nieodległych czasów, codziennie właśnie dwie osoby traciły życie z powodu narkotyków. Na wstępie Passent zadaje sobie słuszne pytania: „Co to są za ludzie? Biedni czy bogaci? Biali czy kolorowi? Starzy czy młodzi?”, by następnie, myśląc bardziej jednostkowo sprowadzić wszystko do pytania o to, kim właściwie jest taki statystyczny narkoman – „Jaki on jest? Ofiara własnej psychiki? Rodziny, która nie ma dla niego serca? Cywilizacji, która nie ma duszy? Osoba subtelna, która wybrała się w ryzykowną podróż na spotkanie nowych wrażeń (…)? Wrażliwy intelektualista zjeżdżający w głąb swojego ja za pomocą heroiny, tak jak górnik zjeżdża windą pod ziemię? Czy wreszcie portorykański szczeniak z sześciorgiem dzieci i matką prostytutką?”. W poszukiwaniu odpowiedzi na te wszystkie pytania, Daniel Passent zabiera czytelnika pod różne ciemne adresy, na przykład „tak głęboko w Harlemie, że wystarczy go wymienić, by białe panie zaczynały mówić szeptem i oglądać się przez ramię”. Gdyby cała książka była utrzymana w stylu pierwszych jej rozdziałów, mogłaby zostać uznana za reportaż godny polecenia.
W dalszych częściach skupia się Passent na opowieściach m.in. o skorumpowanych nowojorskich policjantach, którzy zamiast bronić obywatela przed narkotykami, sami nierzadko uczestniczą w obrocie zakazanymi substancjami. Spora część reportażu poświęcona została metodom leczenia narkomanów, przywracania ich do społeczeństwa – Passent skupia się na dwóch popularnych podówczas metodach – tzw. wspólnocie Day-Top (odpowiednikowi polskiego Monaru),jak również sławetnej kuracji metadonowej. A później z książką zaczyna dziać się coś złego. Może dlatego, że nie posiada ona jednego, jasno określonego bohatera, a Passent zaczyna niebezpiecznie skręcać w stronę statystyki, ekonomii i agitacji. Naprawdę, cenię Daniela Passenta, ale coraz częściej pukałem się w głowę, gdy czytałem niektóre z jego wniosków. Otóż na przykład twierdzi on, że za wzrost liczby narkomanów odpowiedzialna jest rewolucja kulturalna 1968 roku, a także… zamiłowanie do muzyki, no bo nie tylko epoka Beatlesów, to jeszcze czarni jazzmani, którzy jak wiadomo palili od zawsze. Za zagrożenie rozprzestrzenienia się narkomanii uważał autor otwarcie granic Europy. Dziwne to słowa, zważywszy na fakt jakie rzeczy działy się już wówczas w undergroundowej Polsce. I oczywiście nie przepuszcza Passent żadnej okazji, by przyłożyć Amerykanom, sugerując, że jednym z powodów była „niesłuszna i przegrana” wojna w Wietnamie. Można odnieść wrażenie, że autor sądzi, jakoby wszyscy amerykańscy żołnierze, którzy pacyfikowali Wietnam, byli srogo naćpani, bo wbrew ich woli kazano im niszczyć tamtejszą ludową demokrację.
Podsumowując, z rzetelnej socjologicznej analizy, jaką mogłoby być „Dzisiaj umrą dwie osoby”, książka zmienia się momentami w niezbyt lotną agitację i propagandę. Rozumiem, że wtedy należało tak pisać, bo w innym wypadku nie było szans na publikację. Podobnie jak dane statystyczne i ekonomiczne, których w książce pełno, tak również i wnioski Passenta zweryfikowała historia. Mimo wszystko jednak da się „Dzisiaj umrą dwie osoby” przeczytać, gdyż zaletą książki są portrety osób uzależnionych, ich historie opowiedziane w nietendencyjny sposób. Może gdyby było ich więcej, a książka mniej przypominała rocznik statystyczny, byłoby znacznie ciekawiej.
Od pewnego czasu miałem ochotę na przeczytanie dobrego reportażu. Wydawało się, że książka Daniela Passenta (ur. 1938) będzie spełniała wymagania z naddatkiem. Okazało się, że w przypadku omawianej pozycji sprawa nie jest taka prosta i oczywista.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dzisiaj umrą dwie osoby” to książka opisująca problem narkomanii w Nowym Jorku lat siedemdziesiątych. Otóż według przytoczonych...
Książka trochę w formie statystyki- nie ma głównych bohaterów, nie ma wielkiej miłości ani żadnych innych motywów przewodnich.
Autor skoncentrował się na próbie odpowiedzi na kilka pytań- kim są narkomani (każdy może nim zostać),dlaczego są narkomanami (powodów jest tyle, ilu narkomanów)itd.
Według przeprowadzonych badań, codziennie z powodu przedawkowania narkotyków umiera 2 osoby.
Książka mimo przyjętej formy jest bardzo ciekawa i napisana ku przestrodze.
Książka trochę w formie statystyki- nie ma głównych bohaterów, nie ma wielkiej miłości ani żadnych innych motywów przewodnich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor skoncentrował się na próbie odpowiedzi na kilka pytań- kim są narkomani (każdy może nim zostać),dlaczego są narkomanami (powodów jest tyle, ilu narkomanów)itd.
Według przeprowadzonych badań, codziennie z powodu przedawkowania narkotyków...
Sięgnąłem trochę z nudów. Tematyka tekstów walki z nałogiem narkotykowym nigdy specjalnie mnie nie interesowała. Książka Passenta nie zmieniła tego nastawienia, jednak przyznać trzeba, że "Dzisiaj umrą dwie osoby" to pozycja, którą czyta się szybko. Wszystko dzięki sprawnemu pióru autora, dobremu obrazowaniu sytuacji oraz prezentowaniu konkretnych faktów, nie zaś snuciu przypuszczeń.
Sięgnąłem trochę z nudów. Tematyka tekstów walki z nałogiem narkotykowym nigdy specjalnie mnie nie interesowała. Książka Passenta nie zmieniła tego nastawienia, jednak przyznać trzeba, że "Dzisiaj umrą dwie osoby" to pozycja, którą czyta się szybko. Wszystko dzięki sprawnemu pióru autora, dobremu obrazowaniu sytuacji oraz prezentowaniu konkretnych faktów, nie zaś snuciu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to