Diamentowy wiek

Okładka książki Diamentowy wiek autora Neal Stephenson, 9788374181600
Okładka książki Diamentowy wiek
Neal Stephenson Wydawnictwo: ISA fantasy, science fiction
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Diamond Age
Data wydania:
2008-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2008-04-24
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374181600
Tłumacz:
Jędrzej Polak
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Diamentowy wiek w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Diamentowy wiek



książek na półce przeczytane 1686 napisanych opinii 759

Oceny książki Diamentowy wiek

Średnia ocen
7,4 / 10
313 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Diamentowy wiek

avatar
28
7

Na półkach:

Przenosimy się do świata, w którym główną rolę odgrywają tzw. kompilatory materii, czyli maszyny zdolne niczym drukarki 3D wydrukować dowolny przedmiot. Albo nawet wyspę czy miasto. A skoro tak, to na co komu państwa, skoro już rządzi technologia i ten, który ma największe wpływy. Wizja świata ciekawa, choć jak na Neala Stephensona, z zawodu profesora fizyki, zrealizowana tym razem dość swobodnie, bez prób przekonania nas, że wszystko ma jakieś umocowanie w nauce. Z jednej strony to dobrze, z drugiej brak trochę typowego dla autora szlifu.

Jak to w tekstach autora bywa, fabuła i tak jest w dużej mierze pretekstowa. Liczy się świat i przemiany społeczne, przy których historia biednej dziewczynki zostającej przypadkowo posiadaczką super zaawansowanego podręcznika edukacyjnego, jest tylko pretekstem. Wydarzenia skręcają czasem w dziwną stronę, za sprawą czasów się mieszają, a przygody przeżywane w elementarzu przypominają opisy przechodzenia gier komputerowych. Na koniec niewiele z tego wynika i więcej będę opowiadać znajomym choćby o istnieniu w tym świecie programowalnych robotów w postaci… roztoczy, niż o zapierającej dech w piersiach fabule.

Taki już jednak urok Stephensona, że nieważne dokąd zmierzamy, ważne w jaki sposób. Ale ma on w swoim dorobku nieco lepsze pozycje.

Przenosimy się do świata, w którym główną rolę odgrywają tzw. kompilatory materii, czyli maszyny zdolne niczym drukarki 3D wydrukować dowolny przedmiot. Albo nawet wyspę czy miasto. A skoro tak, to na co komu państwa, skoro już rządzi technologia i ten, który ma największe wpływy. Wizja świata ciekawa, choć jak na Neala Stephensona, z zawodu profesora fizyki, zrealizowana...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
968
181

Na półkach:

Książka całkiem ciekawa. Długa ale trzyma zainteesowanie. Połączenie cyberpunka z baśniami. Trochę abstrakcyjna. Motyw elementarza to najciekawsza część tej książki.

Książka całkiem ciekawa. Długa ale trzyma zainteesowanie. Połączenie cyberpunka z baśniami. Trochę abstrakcyjna. Motyw elementarza to najciekawsza część tej książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2870
1042

Na półkach: , , , , ,

Książka została napisana trzydzieści lat temu, dla fantastyki naukowej to szmat czasu. Jednak powieść nadal fascynuje, jest wręcz zaliczana do klasyki gatunku, powieści, dla których upływ czasu nie ma znaczenia. Mnie ucieszyło, że nie jest to następna powieść postapokaliptyczna.

W historii ludzkości mieliśmy epokę kamienia, epokę żelaza, a teraz nastała epoka diamentu. Nastąpił olbrzymi rozwój technologii, szczególnie nanotechnologie. Powstają kompilatory materii, dzięki którym mogą powstawać przedmioty od najdrobniejszych, jak ubranie, po modyfikacje genetyczne, aż po całe miasta. Kompilatory materii mogą też tworzyć jedzenie, są one ogólnie dostępne i dzięki temu przestał istnieć głód, co nie oznacza dzielnic nędzy. Interesujące są między innymi reaktywy, nowy rodzaj filmów, w których widz może wziąć udział, jako aktor. Zdumiewające jest, jak na oczach widzów powstaje na oceanie wyspa, na której rosną rośliny i żyją zwierzęta. Po utworzeniu wyspy widzowie mogą ją zwiedzać. Przestały istnieć państwa, narody, świat podzielił się na fyle i klawy. Enklawy, w których żyją ludzie, plemiona o podobnej kulturze, wyznawanych wartościach, statusie społecznym. Obszary te są pod ścisłą ochroną, gdyż przy tak zaawansowanej nanotechnologii łatwo o bomby, które można wciągnąć do płuc razem z powietrzem. Ludzie niezaliczani do żadnych plemion zwą się Inturystami i zamieszkują dzielnice podobne do naszych slumsów. Akcja powieści głównie rozgrywa się wokół Szanghaju i poznajemy tamtejsze enklawy. Chociaż jeden z bohaterów odwiedza analogiczne enklawy w Ameryce Północnej. Najbardziej wpływowymi są Neowiktorianie. Grupa ta pomimo tak wielkiego postępu techniki przyjęła zasady życia epoki wiktoriańskiej, łącznie ze strojami i sposobem wychowania dziewczynek. Oprócz tego mamy Nipończyków i Chińczyków, gdzie obowiązują zasady konfucjanizmu. Istnieje też wiele pomniejszych grup. Jednak ilość Inturystów wokół Szanghaju, ale też na terenach Azji kontynentalnej jest tak duża, że i temu światu grozi zagłada.

Lord Finkle-Mcgraw, jeden z najbardziej wpływowych Wiktorian zaniepokojony metodami wychowawczymi, jakie wobec jego wnuczki stosują jej rodzice, wpada na pomysł indywidualnego podręcznika dla niej. Zatrudnił Johna Hackworta, który stworzył „Ilustrowany lekcjonarz każdej młodej damy”, interaktywny podręcznik zupełnie w nowym sensie. Oczywiście Hackwort zapragnął takiej samej książki dla swojej córki, a więc sporządził jego nielegalną kopię, w ten sposób stał się przestępcą. Niestety jego egzemplarz w trakcie powrotu do domu zostaje skradziony i trafia do Nell, czteroletniej dziewczynki, zamieszkującej slumsy. Nell jest samotnym dzieckiem, którym matka się nie interesuje i stara się unikać kolejnych facetów, które ona sprowadza do domu. Jedyną ostoją jest starszy brat, od którego dostała Lekcjonarz, ale on rzadko bywa w domu. Nell zaczyna przygodę z Lekcjonarzem. Nell rozpoczyna przygody w świecie Lekcjonarzu, gdzie jej ulubione maskotki ożywają i stają się jej obrońcami. W ten sposób powstała książka w książce. Świat fantastyki naukowej miesza się ze światem fantasy i te oba światy przenikają nawzajem. Dzięki Lekcjonarzowi Nell ucieka ze slumsów i podróżuje po innych enklawach. Bohaterem staje się Lekcjonarz. Drugim bohaterem jest Hackweort, dzięki niemu poznajemy różne enklawy z innej perspektywy. Nie są to jedyni ważni bohaterowie, gdyż jest to powieść wielowątkowa i jej akcja rozciągnięta jest na kilkanaście lat. Nie zabraknie w niej wątków szpiegowskich i wręcz przestępczych.

Stephenson w swej powieści stworzył fascynująca wizję przyszłości. Świat, w którym nie ma państw, a opiera się na wspólnotach ideologicznych, kulturowych czy religijnych. Niestety dużo ludzi jest wykluczonych w takich wspólnot i powoduje jeszcze większe rozwarstwienie społeczeństw. Natomiast część fantasy wpleciona w tę opowieść z wielkim rozmachem mówi o tęsknotach i pragnieniach ludzi. Mnie zafascynowała z jednej strony rozmach tej powieści, a z drugiej dbałość o szczegóły. W tej wizji przyszłości pomimo rozwoju techniki, cały czas jest dbałość o dziedzictwo kulturowe. Mnie jak zwykle w powieściach autora zaciekawiły wątki socjologiczne i filozoficzne. Bierzemy udział w rozprawie sądowej, gdzie sądownictwo parte jest o nauki Konfucjusza. Zderzenia świata zachodu ze wschodem w rozmowach Sędziego Kiu z doktorem X są interesujące..Książka była dla mnie fascynującą przygodą literacką.

Książka została napisana trzydzieści lat temu, dla fantastyki naukowej to szmat czasu. Jednak powieść nadal fascynuje, jest wręcz zaliczana do klasyki gatunku, powieści, dla których upływ czasu nie ma znaczenia. Mnie ucieszyło, że nie jest to następna powieść postapokaliptyczna.

W historii ludzkości mieliśmy epokę kamienia, epokę żelaza, a teraz nastała epoka diamentu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2198 użytkowników ma tytuł Diamentowy wiek na półkach głównych
  • 1 341
  • 822
  • 35
469 użytkowników ma tytuł Diamentowy wiek na półkach dodatkowych
  • 346
  • 37
  • 30
  • 21
  • 16
  • 10
  • 9

Tagi i tematy do książki Diamentowy wiek

Inne książki autora

Neal Stephenson
Neal Stephenson
Studiował na Uniwersytecie Bostońskim, najpierw fizykę, a następnie geografię. Po ukończeniu studiów pracował naukowo, ale również imał się tak różnych zajęć jak naprawa samochodów czy uprawa ziemi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kwarantanna Greg Egan
Kwarantanna
Greg Egan
„Kwarantanna” – cyberpunkowa zagadka rzeczywistości - to jedna z tych powieści science fiction, które wciągają nie tylko akcją, ale przede wszystkim intelektualnym ładunkiem. Greg Egan, znany z zamiłowania do twardej SF i spekulacji na temat natury świadomości, serwuje tu czytelnikowi futurystyczną zagadkę na pograniczu fizyki kwantowej, neurobiologii i filozofii. Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w świecie odizolowanym od reszty kosmosu przez tajemniczą „Bańkę” – nieprzenikalną barierę wokół Układu Słonecznego. Główny bohater, Nick Stavrianos, były policjant pracujący jako prywatny detektyw, zostaje wplątany w śledztwo, które szybko przeradza się w coś znacznie większego – intrygę na skalę całej ludzkości, a może nawet rzeczywistości jako takiej. Egan umiejętnie łączy wątki kryminalne z twardą, miejscami bardzo wymagającą nauką. „Kwarantanna” to nie lektura „do poduszki” – wymaga skupienia, ale nagradza czytelnika intrygującymi konceptami: od mechaniki kwantowej po pytania o wolną wolę i tożsamość. Pomimo skomplikowanej tematyki, powieść utrzymuje napięcie i tempo charakterystyczne dla klasycznego thrillera SF. To książka dla tych, którzy w literaturze szukają nie tylko rozrywki, ale też intelektualnej prowokacji. Nie każdemu przypadnie do gustu – styl Egana bywa chłodny, a dialogi oszczędne – ale ktoś ceni science fiction ambitne, filozoficzne i dalekie od banału, „Kwarantanna” z pewnością niejednego zaintryguje.
Grzech - awatar Grzech
ocenił na108 miesięcy temu
Miasto i miasto China Miéville
Miasto i miasto
China Miéville
Tak dobrze żarło i zdechło :(. Pierwsze dwie części oceniam naprawdę wysoko. Autorowi udało się stworzyć świat, w który uwierzyłam. Dwa miasta połączone przedwieczną tajemnicą – i każde z miast uważa się za lepsze od tego drugiego, i w każdym mieście narzekają na cudzoziemców którzy nic nie rozumieją, jest w tym wszystkim jakas taka wschodnio-europejska szarość i zazdrosne spojrzenie na zachód. Ale przede wsysztkim uwierzyłam w ten kompletnie absurdalny system, w którym ludzie udają, że nie widzą połowy miasta. Pojawiają się wzmianki o jakimś tajemniczym trzecim mieście, tajemniczych artefaktach i już czytelnik zastanawia się nad pochodzeniem miasta, źródłem tak dziwacznego tabu, mocach Przekroczeniówki... Po czym w ostatniej częście okazuje się, że to wszystko pic na wodę! Nie ma żadnego Orciny, frajerzy! A Przekroczeniówka, zdaje się, nie ma wcale żadnych mocy, oprócz przełamania wpajanego całe życie tabu. No i w to nie uwierzę. Wiem, że ludzie są w stanie wymyślić naprawdę dziwne rytuały i zwyczaje, ale po prostu nie wierzę, że ludzie zachowywaliby się w tak nienaturalny i sprzeczny z intuicją sposób, gdyby nie wisiała nad nimi jakaś faktyczna groźba – gdyby Przekroczenie nie łamało jakiegoś niezrozumiałego prawa fizyki, gdyby Przekroczeniówka nie miała faktycznych nadnaturalnych mocy, by czemuś takiemu zapobiegać. Liczyłam na odkrycie prawdy o Orciny – czy Orciny to śmiertelny wróg Przekroczeniówki? Czy ona sama? Skąd się wzięło i skąd wzięły się tak dziwaczne miasta? – a zamiast tego dostałam kiepskawy kryminał, w którym głównym złym jest jakaś zagraniczna korporacja, a wszsytkie fantastyczne wydarzenia mają przyziemne wytłumaczenie. Mam wrażenie, że ktoś mnie zrobił w balona.
Elena - awatar Elena
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Diamentowy wiek

Więcej
Neal Stephenson Epoka diamentu Zobacz więcej
Neal Stephenson Diamentowy wiek Zobacz więcej
Neal Stephenson Epoka diamentu Zobacz więcej
Więcej