π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu

Okładka książki π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu autora John D. Barrow, 8386868201
Okładka książki π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu
John D. Barrow Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Na ścieżkach nauki informatyka, matematyka
438 str. 7 godz. 18 min.
Kategoria:
informatyka, matematyka
Format:
papier
Seria:
Na ścieżkach nauki
Tytuł oryginału:
Pi in the Sky. Counting, Thinking and Being
Data wydania:
1996-07-25
Data 1. wyd. pol.:
1996-07-25
Liczba stron:
438
Czas czytania
7 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
8386868201
Tłumacz:
Katarzyna Lipszyc
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu

Średnia ocen
7,3 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu

avatar
210
137

Na półkach:

Oczekiwałem czegoś bardziej nastawionego na przedstawienie sposobów myślenia i dochodzenia do przełomowych hipotez i teorii a tym czasem to bardziej filozoficzna książka o tym czym naprawdę jest matematyka, czy jest logiczna, oraz czy matematykę odkrywamy czy może ją tworzymy na potrzeby poznania i opisu otaczającego nas świata.

Oczekiwałem czegoś bardziej nastawionego na przedstawienie sposobów myślenia i dochodzenia do przełomowych hipotez i teorii a tym czasem to bardziej filozoficzna książka o tym czym naprawdę jest matematyka, czy jest logiczna, oraz czy matematykę odkrywamy czy może ją tworzymy na potrzeby poznania i opisu otaczającego nas świata.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
675
661

Na półkach: , ,

Co o matematyce sadzą sami matematycy? Skąd ona według nich pochodzi? Czy oni ją wymyślają, czy odkrywają? Czy w opisie ilościowym świata, inna nauka mogłaby ją zastąpić? W jakiej jest ona relacji do świata rzeczywistego?

Fizyk matematyczny John Barrow w książce "Pi razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu" prześwietlił matematykę pod kątem tych pytań. Zabrał czytelnika w świat liczb, starożytnych problemów geometrycznych i współczesnych fundamentalnych pytań o granice matematyki. Bardzo cenne wydały mi się partie, w których autor pokazał XX-wieczne dylematy matematyków i spory o poprawny sposób jej uprawiania. Matematyka to żywa nauka, która jest czymś więcej niż przypisywaniem elementom świata nas otaczającego etykiet liczbowych, formuł. Przenika świat swoją niedościgłą logika i ścisłością. Nie jest jednak sama siebie pewna.

Kluczowe problemy, które rozważa Barrow, koncentrują się wokół ustaleń Kurta Gödla, który wykazał jej niedoskonałości. Matematyka jest wystarczająco pojemna w metody, by określać swoje granice. Ponadto okazuje się, że tę słabość można przekuć w siłę nowych wyzwań intelektualnych, które absorbują teoretyków od kilkudziesięciu lat.

Układ książki jest dość czysty w formie. Pierwsze 30% tekstu, to świetna panorama historycznego rozwoju sposobów liczenia i dyskusja nad użytkowymi walorami tej nauki. Autor nie szczędzi jednoznacznych przykładów pomysłowości ludzkiej, która pozwoliła przypisać obiektom materialnym reprezentacje liczbowe. W efekcie człowiek nabywał biegłości w abstrakcyjnym myśleniu. Ta część świetnie zdaje relację z podstaw naszego sukcesu w świecie przyrody. Pozostałe 70% tekstu, to dyskusja nad kondycją samej matematyki. Barrow staje się w tej części bardziej filozoficzny i wymaga od czytelnika większej uwagi. Rozważa kilka konkurencyjnych prądów myślowych, które wypracowali badacze przez lata do opisu tego, co robią. Pochyla się nad konstruktywizmem, formalizmem, intuicjonizmem i inwencjonizm by pokazać, jak rożnie można 'czuć' matematykę. Spory fragment końcowy, to dyskusja nad platonizmem, czyli najpopularniejszą wizją matematyki, w której jest ona odkrywana. W tym podejściu, wszystkie jej struktury istnieją gdzieś, a ludzie muszą je tylko wydobyć na światło dzienne.

Nie da się książki w sposób jednorodny zreferować, odnosząc się do każdego elementu, by opinia pozostała w miarę krótka. Chciałbym jedynie podziękować autorowi szczególnie za dwa fragmenty. Pierwszym jest dyskusja o kompresowalności i wynikających z niej różnych zastosowaniach matematyki w naukach ścisłych i społecznych (str. 234-237). Drugi fragment, to cudowna opowieść o dziedzictwie Georga Cantora, który okiełznał nieskończoność, pokazując jak należy ją rozumieć; a także kiedy może prowadzić nas na manowce (str. 293-308). Świetny esej intuicyjnie przyswajalny przez każdego.

Książka napisana jest językiem dość precyzyjnym, choć z licznymi 'udogodnieniami dla niewtajemniczonych'. Barrow bardzo szeroko szuka kulturowych korzeni matematyki. Pokazuje, czemu w tak na pozór spójnej nauce, dochodzi do kontrowersji. Z tego względu książka jest unikatowa - wymagając wyłącznie skupienia czytelnika (ale bez przesady) - pozwala na dotknięcie sedna pytań o sens matematyki, który absorbuje myśli jej twórców. To bardzo ambitny cel, który w większości opisanych problemów udał się jasno zasygnalizować.

Polubić matematykę, to wyzwanie dla większości z nas. Mogę jedynie każdego zachęcać do jej zgłębiania, na własnym poziomie i w dowolnym tempie. Barrow pięknie jej zalety opisał słowami (str. 416):

"Mistyk skłania się ku celebracji; matematyk celebruje pracę umysłową. Istotą matematycznej działalności jest możliwość powtórzenia jej zarówno przez tego samego człowieka, jak i przez innych ludzi. Nie ma żadnych gnostyckich tajemnic."

Polecam "Pi razy drzwi" każdemu, przede wszystkim tym, którzy matematykę odbierają, jako ciąg liczb i formuł kotłujących się na co dzień wyłącznie w umysłach ludzi chodzących z głową w chmurach.

Co o matematyce sadzą sami matematycy? Skąd ona według nich pochodzi? Czy oni ją wymyślają, czy odkrywają? Czy w opisie ilościowym świata, inna nauka mogłaby ją zastąpić? W jakiej jest ona relacji do świata rzeczywistego?

Fizyk matematyczny John Barrow w książce "Pi razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu" prześwietlił matematykę pod kątem tych pytań. Zabrał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
176
73

Na półkach: , , , , , ,

Książka J. Barrowa dotyczy szeroko pojętej matematyki, i bynajmniej nie mam tu na myśli tego, że jest to podręcznik do jej nauki. Jest to pozycja typowo popularnonaukowa, zawierająca wiele zagadnień bezpośrednio z nią związanych, które przedstawione są w sześciu rozdziałach.
Pierwszy znihc („Od misterium do historii”) dotyczy ogólnej refleksji nad matematyką jako nauką formalną, nie jest on specjalnie ciekawy, ponadto jest niezbyt spójny, więc można go po prostu pominąć.
Rozdział drugi („Kont(r)kultura rachunków, czyli kultura rachunków”) dość szczegółowo opisuje jak na przestrzeni wieków rozwijały się systemy liczbowe i sama czynność liczenia, jest on ciekawy, ponieważ łączy w sobie aspekty historyczne, kulturowe i antropologiczne, nie da się nie odczuć, że autor musiał zadać sobie niemałą ilość trudu, aby zgłębić dostępną w tym zakresie literaturę naukową i spójnie ją w nim przedstawić, jest to jeden z trzech najlepszych rozdziałów tej książki.
Trzeci rozdział („Forma bez treści”) zaczyna się od charakterystyki jednego z pierwszych programów programu unifikacji matematyki – logicyzmu, zakładający sprowadzenie jej do logiki, którego autorami byli G. Frege, B. Russell i A. N. Whitehead. Najobszerniejsza jego treść dotyczy tła historycznego programu D. Hilberta - formalizmu, który miał na celu unifikację, poprzez całkowitą aksjomatyzację matematyki klasycznej, dowodząc niesprzeczności arytmetyki liczb naturalnych, i z niej wyprowadzić wszystkie inne jej działy, przy użyciu metod wyłącznie finitystycznych. Warto zaznaczyć, że dla D. Hilberta niesprzeczność była warunkiem wystarczającym poprawności danego systemu aksjomatycznego. W odniesieniu do formalizmu, w rozdziale tym nie mogło również zabraknąć obszernego opisu przełomowych prac K. Gödla, w których wykazał on niezupełność arytmetyki liczb naturalnych (w aksjomatyce Peana) i systemów bogatszych, grzebiąc tym samym marzenia D. Hilberta o unifikacji całej matematyki klasycznej, i uświadamiając matematykom, że nie nie da się całkowicie zamknąć jej w niesprzecznych i rozstrzygalnych systemach aksjomatycznych, mimo, iż jak dotąd nie stworzono/odkryto dla nich skuteczniejszych alternatyw. Niesamowicie ciekawie przedstawił autor znamienne, konsekwencje jakie mają dla całej matematyki oraz informatyki (głównie w odniesieniu do możliwości obliczeniowych komputerów i sztucznej inteligencji) twierdzenia Gödla, właśnie ten fragment stanowi zdecydowanie najciekawszą część książki. Rozdział kończy krótki opis badań G. Chaitina w zakresie matematycznej części informatyki, w kontekście wyznaczenia przez niego liczby Ω (stałej Chaitina).
Rozdział czwarty zawiera filozoficzną refleksje na temat matematyki, głównie na podstawie formalizmu D. Hilberta i poważnych konsekwencji twierdzeń Gödla, autor wspomniał również o twierdzeniu Shannona, opisał badania dotyczące poznania (intuicji?) matematycznego człowieka w zależności od jego stadium rozwojowego, na przykładzie eksperymentów psychologicznych J. Piageta i H. Gardnera oraz hipotezy o niealgorytmicznym funkcjonowaniu ludzkiego mózgu, wynikającego z faktu, że człowiek (K. Gödel) potrafił on udowodnić niezupełność arytmetyki liczb naturalnych (I twierdzenie Gödla),co wyznacza granice formalizacji w matematyce, pewną ograniczoność poznawczą systemów aksjomatyczno-dedukcyjnych oraz niewyczerpywalną ilość prawd matematycznych
Rozdział piąty zaczyna się od przedstawienia historii genialnego samouka matematycznego S. Ramanujana. Następnie opisuje rozwój intuicjonizmu matematycznego, rozwijanego głównie przez L. Brouwera, który miał na celu usunięcie z matematyki klasycznej neintuicjonistycznych pojęć, tym samym mocno ją ograniczając (całe szczęście, że paradygmat ten nie zyskał sobie wielu zwolenników…). Kolejno autor omawia przełomowe prace G. Cantora dotyczące teorii mnogości oraz badania P. Cochena, który za pomocą forcingu (pol. wymuszania) udowodnił niezależność hipotezy continuum z powszechnie stosowaną teoriomnogościową aksjomatyką Zermela-Fraenkla (𝑍𝐹),a której niesprzeczność tej hipotezy z 𝑍𝐹 już K. Gödel. Rozdział zawiera również opis historii tejże hipotezy, a także twierdzenia o czterech barwach, które zostało rozwiązane przy użyciu komputera, a dla którego klasyczny dowód matematyczny, nie został jak dotąd podany, fragment ten podejmuje refleksję nad tym, gdzie znajduje granica matematyki, jako aktywności intelektualnej, będącej, domeną 𝐻𝑜𝑚𝑜 𝑆𝑎𝑝𝑖𝑒𝑛𝑠. Oczywiście w tym temacie nie mogło zabraknąć również omówienia prac A. Turinga (w tym hipotezy Churcha-Turinga) dotyczących funkcji nieobliczalnych, i tym samym ograniczonej możliwości obliczeniowej komputerów.
Ostatni, szósty rozdział, traktuje o platonizmie matematycznym (jako obecnie wiodącym kierunku filozoficznym w matematyce),zaczynając od starożytnej Grecji, gdzie ma on swoje korzenie, przechodząc kolejno do poglądów C. Hermite'a i R. Penrose'a. Oprócz filozoficznego konspektu matematyki, na przykładzie platonizmu, scharakteryzowany został również jej aspekt kulturowy i refleksja nad jej wyjątkową skutecznością w opisywaniu otaczającej nas rzeczywistości, a także, na swój sposób, "matematycznego funkcjonowania" nas samych - ludzi.
Całość kończy bardzo bogata bibliografia uświadamiająca czytelnikowi ogrom pracy autora włożony w napisanie tej książki, która wyjątkowo rzetelnie przedstawia problemy nieleżące w zakresie jego aktywności zawodowej jako fizyka i matematyka, choć mocno irytujące są odniesienia do boga (tak wiem, autor jest anglikaninem),sugerujące, choć nie wprost, jego rolę we wszechświecie.
Podsumowując – jest to wyjątkowo ciekawa i cenna książka, poruszająca szeroki zakres najciekawszych zagadnień matematyki - jej historii, odkryć, zastosowań oraz wpływu na naszą cywilizację. Napisana jest w sposób wzbudzający ogromne zainteresowanie i skłaniający do refleksji nie tylko nad matematyką jako nauką, ale i nad światem oraz ludzką naturą. Polecam ścisłowcom i tzw. „humanistom”, bez wyjątku!

Książka J. Barrowa dotyczy szeroko pojętej matematyki, i bynajmniej nie mam tu na myśli tego, że jest to podręcznik do jej nauki. Jest to pozycja typowo popularnonaukowa, zawierająca wiele zagadnień bezpośrednio z nią związanych, które przedstawione są w sześciu rozdziałach.
Pierwszy znihc („Od misterium do historii”) dotyczy ogólnej refleksji nad matematyką jako nauką...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

333 użytkowników ma tytuł π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu na półkach głównych
  • 260
  • 71
  • 2
50 użytkowników ma tytuł π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu na półkach dodatkowych
  • 17
  • 11
  • 10
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu

Inne książki autora

John D. Barrow
John D. Barrow
John D. Barrow – angielski fizyk teoretyczny, matematyk i popularyzator nauki, profesor University of Cambridge. W 1974 trzymał swój pierwszy stopień naukowy w dziedzinie matematyki na Uniwersytecie w Durham. Doktorat uzyskał na Uniwersytecie Oksfordzkim. Pracował także na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, a później od 1981 na Uniwersytecie w Sussex, gdzie pozostał do momentu przeniesienia do Departamentu Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej w Cambridge w 1999. Jest także dyrektorem Millenium Mathematics Project. Na swym koncie ma ponad 350 publikacji i ponad 100 recenzji naukowych, a także książki popularnonaukowe. Swoją pierwszą książkę, The Left Hand of Creation, napisał w 1983. Po niej opublikował kolejnych 15 książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki π razy drzwi. Szkice o liczeniu, myśleniu i istnieniu