Miłość na pokaz

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Lakefront Billionaires (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Love Arranged
- Data wydania:
- 2026-01-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-01-28
- Data 1. wydania:
- 2025-08-19
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368381061
- Tłumacz:
- Magdalena Kowalczuk
Trzeci tom cyklu o miliarderach z Lake Wisteria
Lily
Założenie konta w aplikacji randkowej miało mi pomóc znaleźć drugą połówkę. Udało się… przynajmniej na początku. W końcu zorientowałam się, że mężczyzną, z którym pisałam i w którym powoli zaczęłam się zakochiwać, jest nie kto inny jak wróg publiczny numer jeden całego Lake Wisteria, Lorenzo Vittori.
Moja siostra go nienawidzi. Matka każe mi na niego uważać. A ja? Ja wchodzę prosto w pułapkę uczuć, po czym unikam go przez cały kolejny rok.
Kiedy mój biznes zaczyna mieć problemy, jestem zmuszona dołączyć do drużyny Lorenza. Mam pomóc mu wygrać wybory na burmistrza Lake Wisteria, a on w zamian ochroni moją kwiaciarnię. Problem w tym, że powoli przestaje mi to wystarczać.
Lorenzo
Pięć miesięcy. Dwoje „zakochanych w sobie” ludzi. Jeden fałszywy związek z datą ważności. Nie brzmi to skomplikowanie… jednak problem w tym, że mnie i Lily Muñoz łączy wspólna historia.
Powinienem był odrzucić ten pomysł. Aranżowana relacja z kobietą, do której czuję więcej, niż chciałbym przyznać, to przepis na katastrofę. Mimo to zgadzam się na jej propozycję, bo od Lily zależy moja polityczna przyszłość.
Tylko co, jeśli z czasem ta miłość przestanie być jedynie na pokaz?
Kup Miłość na pokaz w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Miłość na pokaz
Poznaj innych czytelników
378 użytkowników ma tytuł Miłość na pokaz na półkach głównych- Chcę przeczytać 232
- Przeczytane 140
- Teraz czytam 6
- Posiadam 25
- 2026 9
- Ulubione 7
- Do kupienia 3
- Ebook 3
- Chcę w prezencie 2
- K-ANG 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Miłość na pokaz
To historia, która zaczyna się jak klasyczny romans z motywem „fake relationship”, ale bardzo szybko pokazuje, że pod pozorami może kryć się coś znacznie prawdziwszego. Główna bohaterka próbuje uporządkować swoje życie i udowodnić światu a może przede wszystkim sobie że potrafi być silna i niezależna. Kiedy w jej życiu pojawia się mężczyzna, z którym łączy ją skomplikowana przeszłość, emocje wracają szybciej, niż rozsądek zdąży zaprotestować. Chemia między bohaterami jest wyczuwalna od pierwszych stron, ale to ich wewnętrzne zmagania nadają tej historii głębi. Bardzo podobało mi się, że autorka pokazuje nie tylko romantyczne uniesienia, lecz także lęk przed zranieniem i trudność w zaufaniu drugiej osobie. Momentami jest słodko, momentami zabawnie, a czasem aż chce się krzyknąć do bohaterów: „no przecież widać, że się kochacie!”. Dialogi są lekkie i naturalne, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie idealna na wieczór, kiedy potrzebujesz emocji, ale też odrobiny komfortu. To opowieść o miłości, która zaczyna się na pokaz, a kończy… już zupełnie serio.
A Wy lubicie historie z motywem udawanego związku, który wymyka się spod kontroli?
To historia, która zaczyna się jak klasyczny romans z motywem „fake relationship”, ale bardzo szybko pokazuje, że pod pozorami może kryć się coś znacznie prawdziwszego. Główna bohaterka próbuje uporządkować swoje życie i udowodnić światu a może przede wszystkim sobie że potrafi być silna i niezależna. Kiedy w jej życiu pojawia się mężczyzna, z którym łączy ją skomplikowana...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA M O R E M I O
Lily założyła konto w aplikacji randkowej, żeby znaleźć drugą połówkę - udało się, przynajmniej na początku. W końcu zorientowała się, że tajemniczym mężczyzną, jest wróg publiczny Lake Wisteria, Lorenzo Vittori. Pomimo, że jej najbliżsi go nienawidzą, ona zaczęła coś do niego czuć. Decyzja Lorenzo doprowadziła do tego, że unikała go przez kolejny rok, ale gdy jej biznes zaczyna mieć problemy postanawia połączyć ich siły.
Lorenzo, żeby ocieplić wizerunek chciał znaleźć fałszywą narzeczoną. Pięć miesięcy, dwoje „zakochanych” w sobie ludzi, związek z datą ważności nie brzmi tak skomplikowanie, jednak problemem jest fakt, że jego i Lily Muñoz łączy wspólna historia. Aranżowany związek, z kobietą do której coś czuje to przepis na katastrofę. Mimo to zgadza się na jej propozycję. Tylko co jeśli ta miłość przestanie być tylko na pokaz?
Lily jest typem bohaterki, której nie da się nie lubić, co potwierdza całe miasteczko, które obdarza ją sympatią. Podoba mi się, że zawzięcie walczy o swój biznes, że potrafi powiedzieć Lorenzo co myśli, ale jej wiara w innych mnie załamuje.
Lorenzo to poraniona dusza, stracił rodziców, wuj, który go wychowywał nie był lekko mówiąc sympatyczny, co tylko pogorszyło stan Lorenza. Bardzo współczuję mu wszystkich przypadłości, ale przede wszystkim braku wiary w siebie. Chociaż ma pieniądze, znajomości, to niestety doskwierają mu destrukcyjne myśli.
Relacja tej dwójki jest dość skomplikowana. W głównej mierze przez Lorenza, który przez obawy wolał się wycofać. Tam gdzie robili trzy kroki do przodu, zaraz pojawiały się dwa w tył. Czasami zgadzałam się z mężczyzną, że zasługuje ona na więcej - jednak doceniam jego chęć walki o zmianę swojego podejścia.
Uwielbiam ten małomiasteczkowy klimat. Podobały mi się wzmianki o działaniach politycznych, ale nie rozumiem, czemu Lorenzo nie wyciągnął brudów na wierzch, a Trevor nie poniósł żadnych konsekwencji. Bardzo polecam, przez książkę się płynie, a bohaterów nie da się nie lubić. Szkoda, że trzeba się z nimi żegnać 🥹
PS Rafa nadal jest ulubieńcem
[współpraca reklamowa @wydawnictwoluna]
A M O R E M I O
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLily założyła konto w aplikacji randkowej, żeby znaleźć drugą połówkę - udało się, przynajmniej na początku. W końcu zorientowała się, że tajemniczym mężczyzną, jest wróg publiczny Lake Wisteria, Lorenzo Vittori. Pomimo, że jej najbliżsi go nienawidzą, ona zaczęła coś do niego czuć. Decyzja Lorenzo doprowadziła do tego, że unikała go przez kolejny rok, ale...
Fake dating, enemies to lovers,grumpy&sunshine w jednym ?
Dla mnie to trio idealne ❤️!
3 tom serii Lakefront Billionairs.
Lily mająca dość samotności postanawia zalogować się do aplikacji randkowej i tam odnaleźć miłość. Poznaje tam Lorurence'a,do którego poczuła coś więcej niż tylko przyjaźń. Postanawia,więc w końcu zobaczyć go na żywo i zaprasza go na imprezę,na której niespodziewanie się zjawia,lecz Laurence to tak na prawdę Lorenzo Vittori,wróg nie tylko rodziny Lily,ale i całego miasta.
Po roku ich drogi znowu się spotykają. Lorenzo startuje na burmistrza Lake Wisteria,a Lily chce ocalić rodzinną kwiaciarnię. Postanawiają połączyć siły i udawać związek. Jemu nieco ociepli to wizerunek ( w końcu Lily to ulubienica miasta ),a jej zależy na tym,aby drugi kandydat na burmistrza nie wygrał.
Początkowo ich relacja jest czystym teatrem bo szczerze się nie znoszą,ale z czasem ich relacja się pogłębia. Udawanie przeradza się w prawdziwą miłość.
Nie brakuje tu również dramatów. Gburowaty, zamknięty emocjonalnie Lorenzo nie raz i nie dwa rani Lily swoimi słowami. Zaślepiony rządzą zemsty umyka mu to co istotne,jednak z czasem rozumie swoje błędy i odkrywa,że wszystko inne jest mało ważne bo liczy się tylko Lily.
Świetne to było,mimo tego,że dosyć przewidywalne. Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny,przez co czytanie powieści to była czysta przyjemność. Na pewno jeszcze sięgnę po twórczość autorki.
Fake dating, enemies to lovers,grumpy&sunshine w jednym ?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie to trio idealne ❤️!
3 tom serii Lakefront Billionairs.
Lily mająca dość samotności postanawia zalogować się do aplikacji randkowej i tam odnaleźć miłość. Poznaje tam Lorurence'a,do którego poczuła coś więcej niż tylko przyjaźń. Postanawia,więc w końcu zobaczyć go na żywo i zaprasza go na imprezę,na...
#dnf
Nie sądziłam, że to się kiedyś wydarzy, nie w przypadku Lauren Asher, a jednak.
Kocham poprzednie serie autorki, ale jak widać w przypadku tej konkretnej serii mam jedno wielkie hate-love
Pierwszy tom mnie rozczarował 😔
Drugi tom zachwycił 🥰
Trzeci niestety również rozczarował, rozczarował do tego stopnia, że postanowiłam zrobić dnf 🫣
Przeczytałam 30 rozdziałów, co daje jakieś 58% z całości.
Bardzo czekałam na tą książkę, bo Lily i Lorenzo zwrócili moją uwagę już jako postacie drugoplanowe, i byłam bardzo ciekawa ich historii.
No niestety jak widać nie przypadła mi do gustu.
Od samego początku miałam wrażenie, że dłuży mi się ta książka. Jak dla mnie niewiele się tu działo, a akcja jakby stała w miejscu. Miałam wrażenie, że czytając nie posuwam się do przodu, co mnie niesamowicie frustrowało. No a jaki ma sens czytanie czegoś co powoduje frustrację? No żadna to frajda. To było tak nudne, że myślałam że zasnę 🥱
Dlatego też, z przykrością, ale niestety nie kończę tej książki, mimo że przeczytałam większą połowę, to nie chce marnować czasu na coś do czego nie czuje miłości 🤷♀️
#dnf
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam, że to się kiedyś wydarzy, nie w przypadku Lauren Asher, a jednak.
Kocham poprzednie serie autorki, ale jak widać w przypadku tej konkretnej serii mam jedno wielkie hate-love
Pierwszy tom mnie rozczarował 😔
Drugi tom zachwycił 🥰
Trzeci niestety również rozczarował, rozczarował do tego stopnia, że postanowiłam zrobić dnf 🫣
Przeczytałam 30...
Mnie niestety nie zachwyciła. Bohaterka dziwnie się zachowuje. Bohater też ma słaby powód by zostać burmistrzem. Milionerzy. Nie była po prostu ciekawa.
Mnie niestety nie zachwyciła. Bohaterka dziwnie się zachowuje. Bohater też ma słaby powód by zostać burmistrzem. Milionerzy. Nie była po prostu ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzukacie czegoś komfortowego, co was wciągnie? Sięgnijcie po „Miłość na pokaz”.
Czy nie mogłam się od niej oderwać? Zdecydowanie! Ja nie wiem jak Lauren to robi, że każda z jej książek jest tak komfortowa… Po prostu chce się czytać i czyta się to błyskawicznie!
Sięgnęłam po nią po obejrzeniu Wichrowych Wzgórz, kiedy potrzebowałam czegoś lżejszego i trafiłam z wyborem na maxa! Zrelaksowałam się, pośmiałam, porozpływałam… no kocham!
W przypadku tej części serii, mamy styczność z wyborami na burmistrza, a że ja kiedyś bardzo lubiłam i byłam wkręcona w tę tematykę, to siadło mi to bardzo i naprawdę fajnie dopełniało całą historię. Oprócz tego w tle mamy też zachowania kompulsywne, które chyba w całej tej książce spodobały mi się najbardziej (każde zaburzenia w książkach są super 🫣😂). Bohater był bardzo specyficzny, a te zaburzenia utrudniały mu życie - pokazały nam, jak bardzo potrafią utrudniać codzienność takiej osobie, a w perspektywie całej historii dobrze się to zgrało.
Być może u mnie Lorenzo nie wskoczy na listę książkowych mężów, aczkolwiek faktycznie był bardzo dobrą postacią. Gdyby nie jego i Lily drugie, trzecie i czwarte szanse - czyli ciągłe krążenie w kółko i niewiedzenie, czego się chce… które niestety mnie trochę zmęczyło, byłabym zachwycona!
Niby dostajemy motyw fake dating, a jednak historia bohaterów jest naprawdę zawiła. Każde z nich liczy na coś więcej, a z drugiej strony boi się ponownie zaufać.
Kocham ten małomiasteczkowy klimat w tej serii i rodziny bohaterów i aż marzy mi się, żeby żyć w takim małym, słodkim miasteczku. Jeżeli szukacie czegoś z tym klimatem to ta seria jest zdecydowanie dla was!
Szukacie czegoś komfortowego, co was wciągnie? Sięgnijcie po „Miłość na pokaz”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy nie mogłam się od niej oderwać? Zdecydowanie! Ja nie wiem jak Lauren to robi, że każda z jej książek jest tak komfortowa… Po prostu chce się czytać i czyta się to błyskawicznie!
Sięgnęłam po nią po obejrzeniu Wichrowych Wzgórz, kiedy potrzebowałam czegoś lżejszego i trafiłam z wyborem na...
Te ostatnie tomy w serii mają w sobie to coś. Z jednej strony towarzyszy im zwykła ciekawość, chcę wiedzieć co u bohaterów, których zdążyłam poznać, pokochać. A z drugiej jest jest smutek. Bo to już koniec. Nic dwa razy się nie zdarza, jak pisała Szymborska. Kocham reready, ale czytanie po raz pierwszy jakiejś już przeczytanej książki niestety się nie powtórzy.
Lily i Lorenzo. Światło i cień. Ona ulubienica miasteczka, on, po latach nieobecności powrócił mając jasno określony cel: objęcie posady burmistrza. W tle przewijać się będzie poznanie przez aplikację randkową, zranione serce i w obydwu przypadkach strata, która rzutuje na dalszym życiu. Lily, mimo upływu lat tęskni za ojcem, a Lorenzo chce pomścić zbyt wcześnie utraconych rodziców.
Kreacja tych bohaterów to złoto. Jak i Lily tak i Lorenzo szybko wkradają się w najdalsze zakątki serca, ale w inny sposób. Ona ze swoim ciepłem, chęcią pomocy i walką o ukochane miejsce na każdym kroku udowadnia, jak dobrą osobą jest. I właśnie dlatego to idealna osoba dla wycofanego, zamkniętego w sobie Lorenza. Jego przeszłość porusza. Czytelnik z każdą kolejną stroną coraz bardziej przekonuje się do niego. Nie jest idealnym bohaterem, waha się w swoich uczuciach, nie jest stały, strach najczęściej wygrywa walkę w jego głowie. Ale z drugiej strony swoimi gestami udowadnia, że Lily jest dla niego bardzo ważna, z biegiem czasu, najważniejsza.
Na uwagę, jak z resztą w poprzednich tomach, zasługują relacje rodzinne. Po prostu uwielbiam dynamikę rodziny Lily, więzi z kuzynami, siostrą, mamami.
Książki Lauren Asher mają w sobie głębię. Czytając „Miłość na pokaz” miałam wrażenie, jakby te wszystkie sceny działy się obok mnie. Autorka świetnie potrafi oddać emocje, dylematy, uczucia. Z całego serca polecam ten tytuł.
Te ostatnie tomy w serii mają w sobie to coś. Z jednej strony towarzyszy im zwykła ciekawość, chcę wiedzieć co u bohaterów, których zdążyłam poznać, pokochać. A z drugiej jest jest smutek. Bo to już koniec. Nic dwa razy się nie zdarza, jak pisała Szymborska. Kocham reready, ale czytanie po raz pierwszy jakiejś już przeczytanej książki niestety się nie powtórzy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLily i...
Kończąc drugi tom serii Lakefront Billionaires nie mogłam doczekać się zapowiadanej historii Lorenza i Lily. Powiem wam szczerze… w moim odczuciu ten tom był najlepszy.
Lily i Lorenzo łączy wspólna przeszłość. Jednak tych dwoje obecnie woli się unikać. Czas pokaże że będą musieli połączyć siły i grać do wspólnej bramki dla dobra ich obojga. Udawany związek? Czemu nie! Ale co jeśli ta miłość przestanie być jedynie na pokaz!?
Jest mi ogromnie szkoda, że to właśnie ten tom kończy przygodę z tą serią, bo szczerze nabrałam wielkiej ochoty na jeszcze więcej i zawsze czuję się przytłoczona, kiedy muszę kończyć serie książek i żegnać się z bohaterami z którymi się polubiłam i do których się przywiązałam. Kady z tych tomów kocham inaczej i każdy ma cząstkę mojego serca.
Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego finałowego akcentu dla tej serii. Trzy cudowne małomiasteczkowe historie miłosne. Pełne ciepła i rodzinnego klimatu. Dużo wzruszeń, uśmiechu i pozytywnych emocji.
Autorka stworzyła piękny klimat małego miasteczka, który każda z czytelniczek bez wątpienia mogłaby nazwać „domem”.
Ja jeszcze kiedyś tan wrócę 🥰
Kończąc drugi tom serii Lakefront Billionaires nie mogłam doczekać się zapowiadanej historii Lorenza i Lily. Powiem wam szczerze… w moim odczuciu ten tom był najlepszy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLily i Lorenzo łączy wspólna przeszłość. Jednak tych dwoje obecnie woli się unikać. Czas pokaże że będą musieli połączyć siły i grać do wspólnej bramki dla dobra ich obojga. Udawany związek? Czemu nie! Ale...
𝕂𝕚𝕖𝕕𝕪 𝕛𝕦𝕫̇ 𝕫𝕟𝕒𝕛𝕕𝕫𝕚𝕖𝕤𝕫 𝕥𝕖̨ 𝕛𝕖𝕕𝕟𝕒̨ 𝕠𝕤𝕠𝕓𝕖̨, 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕒 𝕔𝕚𝕖̨ 𝕨𝕚𝕕𝕫𝕚 - 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕒 𝕡𝕠𝕞𝕒𝕘𝕒 𝕔𝕚 𝕤𝕚𝕖̨ 𝕡𝕠𝕫𝕓𝕚𝕖𝕣𝕒𝕔́ - 𝕟𝕚𝕖 𝕡𝕦𝕤́𝕔𝕚𝕤𝕫 𝕛𝕖𝕛 𝕨𝕠𝕝𝕟𝕠.
𝕎𝕤𝕡𝕠́ł𝕡𝕣𝕒𝕔𝕒 𝕣𝕖𝕔𝕖𝕟𝕫𝕖𝕟𝕔𝕜𝕒 | @wydawnictwoluna
Wszystko zaczęło się od dopasowania na aplikacji randkowej. Po miesiącach rozmów w końcu nadchodzi moment spotkania, które ku zdziwieniu dopasowanych nie kończy się tak, jak powinno. Jeden pocałunek zmienia wszystko. Lorenzo Vittori stara się za wszelką cenę pozostawić za sobą piętno odciśnięte na jego psychice, a Lily Muñoz skutecznie mu tego nie ułatwia. Mężczyzna zakochuje się w niej bez pamięci, a obsesja na punkcie dziewczyny rośnie. Jego kampania o fotel burmistrza wymaga od niego zaangażowania w życie społeczne Lake Wisteria, a kto może lepiej pomóc mu w osiągnięciu celu niż ulubienica mieszkańców, która od kilku lat zaopatruje ich w świeże kwiaty, prowadząc kwiaciarnię. Wtedy powstaje plan udawanego związku, ale czy faktycznie będzie on tylko „udawany”?
Powrót do mojej ulubionej serii tej autorki okazał się naprawdę udany. Kolejna odsłona małomiasteczkowego romansu poruszająca temat nie tylko miłości, ale też zdrowia psychicznego bohaterów. Szczególną uwagę autorka poświęca ukazaniu zaburzeń obsesyjnych głównego bohatera, które pomimo dobrych chęci w moich oczach wypadły dość szokująco. Z każdym dniem chęć chronienia dziewczyny przed całym złem świata stawała się wręcz maniakalna. Niektóre z czynów bohatera były szokujące, ale czy to wpłynęło na jego całokształt? Nie, dzięki właśnie tym opisom można było poznać jego punkt widzenia niektórych spraw. Główna bohaterka to jedna z tych twardych lasek walczących o rodzinne dziedzictwo, którym jest kwiaciarnia, którą prowadzi. Jednak sama też ma swoje problemy, z którymi nie dzieli się na co dzień. Sama bowiem w przeszłości doświadcza wydarzeń, które odciskają piętno na jej życiu, a z biegiem książki udaje się jej z nimi radzić, a nawet w części je zaakceptować.
Styl autorki jest lekki, lecz z przekazem. Książkę czyta się przyjemnie i szybko, pozostawia ona jednak po sobie delikatną melancholię i pozwala czytelnikowi na własną refleksję.
Jeżeli chociaż raz sięgniecie po książkę tej autorki, każdej kolejnej nie będziecie mogli sobie odmówić.
𝕂𝕚𝕖𝕕𝕪 𝕛𝕦𝕫̇ 𝕫𝕟𝕒𝕛𝕕𝕫𝕚𝕖𝕤𝕫 𝕥𝕖̨ 𝕛𝕖𝕕𝕟𝕒̨ 𝕠𝕤𝕠𝕓𝕖̨, 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕒 𝕔𝕚𝕖̨ 𝕨𝕚𝕕𝕫𝕚 - 𝕜𝕥𝕠́𝕣𝕒 𝕡𝕠𝕞𝕒𝕘𝕒 𝕔𝕚 𝕤𝕚𝕖̨ 𝕡𝕠𝕫𝕓𝕚𝕖𝕣𝕒𝕔́ - 𝕟𝕚𝕖 𝕡𝕦𝕤́𝕔𝕚𝕤𝕫 𝕛𝕖𝕛 𝕨𝕠𝕝𝕟𝕠.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝕎𝕤𝕡𝕠́ł𝕡𝕣𝕒𝕔𝕒 𝕣𝕖𝕔𝕖𝕟𝕫𝕖𝕟𝕔𝕜𝕒 | @wydawnictwoluna
Wszystko zaczęło się od dopasowania na aplikacji randkowej. Po miesiącach rozmów w końcu nadchodzi moment spotkania, które ku zdziwieniu dopasowanych nie kończy się tak, jak powinno. Jeden pocałunek zmienia...
Po dość mieszanych uczuciach, jakie miałam po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów serii Lakefront Billionaires, do „Miłości na pokaz” podchodziłam z dużą dozą ostrożności i naprawdę średnimi oczekiwaniami. Bałam się, że znów poczuję lekki zawód. Na szczęście okazało się, że dostałam historię, która nie tylko jest dobra, ale rewelacyjna.
Mimo że książka ma ponad 400 stron, pochłonęłam ją w błyskawicznym tempie. Gdyby fabuła nie była tak wciągająca i emocjonująca, na pewno nie poszłoby mi tak szybko. W dodatku ani przez moment nie czułam nudy, co przy tak obszernej lekturze jest ogromnym atutem. Swoją cegiełkę również dorzuciła relacja między Lily a Lorenzo.
Uwielbiam tę parę bohaterów. Czytanie o nich i obserwowanie jak rozwijała się ich romans, sprawiało mi ogromną przyjemność. Ich relacja rozwijała się w tak naturalnym, stopniowym tempie, że cudownie było śledzić, jak ewoluuje z każdą wspólnie spędzoną chwilą. A to wszystko za sprawą udawanego związku, który przeradza się w coś więcej, a została to opisane w sposób niezwykle wiarygodny. Lorenzo, mimo swojej gburowatości, przy Lily otwierał się w sposób, który chwytał za serce, a ona wnosiła do jego świata światło, którego tak potrzebował.
„Miłości na pokaz to naprawdę piękne zakończenie całej trylogii. Zdecydowanie najlepsza część cyklu, która na długo zostanie w mej pamięci, co pokazuje, że Lauren Asher wciąż potrafi pisać pieknie historię miłosne. Polecam ją z czystym sercem!
Po dość mieszanych uczuciach, jakie miałam po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów serii Lakefront Billionaires, do „Miłości na pokaz” podchodziłam z dużą dozą ostrożności i naprawdę średnimi oczekiwaniami. Bałam się, że znów poczuję lekki zawód. Na szczęście okazało się, że dostałam historię, która nie tylko jest dobra, ale rewelacyjna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo że książka ma ponad 400 stron,...