Dzieci Jerominów

Okładka książki Dzieci Jerominów autora Ernst Wiechert,
Okładka książki Dzieci Jerominów
Ernst Wiechert Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Retman literatura piękna
629 str. 10 godz. 29 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Die Jeromin Kinder
Data wydania:
2023-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1973-01-01
Liczba stron:
629
Czas czytania
10 godz. 29 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Jerzy Ptaszyński
Średnia ocen

8,7 8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzieci Jerominów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzieci Jerominów

Średnia ocen
8,7 / 10
124 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieci Jerominów

avatar
153
2

Na półkach:

Jedna z najpiękniejszych książek, jakie czytałem.

Jedna z najpiękniejszych książek, jakie czytałem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
936
487

Na półkach: , ,

Tom 1 i 2

1000 wątków i jedna rodzina.
Nie-Polacy, nie- Niemcy; po prostu - Mazurzy.

Książka bardzo, bardzo, bardzo powolna. O tytułowej rodzinie Jeronimów i ich życiu w pierwszej połowie XX wieku.

Długo czytałam, trochę na raty. Odkładałam i wracałam. Nie mogłam się wciągnąć. I tak zostało do końca.
Nic tej powieści nie umniejszam, ale dla mnie nie jest to arcydzieło.
Zachwytu nie było.

Tom 1 i 2

1000 wątków i jedna rodzina.
Nie-Polacy, nie- Niemcy; po prostu - Mazurzy.

Książka bardzo, bardzo, bardzo powolna. O tytułowej rodzinie Jeronimów i ich życiu w pierwszej połowie XX wieku.

Długo czytałam, trochę na raty. Odkładałam i wracałam. Nie mogłam się wciągnąć. I tak zostało do końca.
Nic tej powieści nie umniejszam, ale dla mnie nie jest to arcydzieło....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
777
602

Na półkach: , ,

Po rozpoczęciu lektury książki uświadamiam sobie, że nazwisko Ernsta Wiecherta wydaje mi się jakieś nieobce i przeglądam wszystkie jego książki. Odnajduję wśród nich “Baśnie” - jedną z “zaginionych” w pamięci książek mego dzieciństwa; w ogóle to sporo miałem wówczas - w jednym z małych miasteczek obecnego województwa warmińsko-mazurskiego - książek nieistniejącego już wydawnictwa “Pojezierze”...

Epopeja rozpisana na cztery dziesiątki lat: od niemal początku XX wieku do początku Drugiej Wojny Światowej. Opowieść i o miejscu (dziś już nieistniejąca wieś Sowiróg na terenie obecnych Mazur, gdzieś nieopodal Rucianego-Nida),i o ludziach, a pośród nich głównie o Jonsie Ehrenreichu Jerominie, wyzwalającym się z rodowego rybacko-węglarskiego losu i emancypującym się zgodnie z predyspozycją do medycznego wykształcenia. Ma Jons szczęście, jakie mało kogo tak hojnie doświadcza w tamtej dobie: ma szczęście do dobrej, mądrej i cicho wspierającej rodziny, ma szczęście do swych nauczycieli (a wielu ich po drodze napotyka),ma szczęście do dobrego i przyjacielskiego pana w lokalnym pałacu. Mądrości wokół niego więc jak w Księgach Mądrości czy Syracha. Ma też wreszcie szczęście przejścia przez fronty Pierwszej Wojny i przetrwania, gdy inni nie mieli szczęścia przetrwać - jedynie z “porażeniem” w biodro.

Cóż za galerię typów ludzkich pisze nam Wiechert poza głównym bohaterem! Dobry Pan (ba, niejeden!),szlachetna Hrabina, mądrzy pastorzy (co prawda jeden z utraconą wiarą, ale jakże ludzki i ludziom bliski!),wspaniali i bliscy ludziom doktorzy. Nieprawda tych postaci od razu sugeruje nam, że nie w realnym świecie znajduje się królestwo, a jesteśmy rzuceni w biblijną opowieść, w przypowieść toczącą się nie w Palestynie, a na Mazurach XX wieku - w kraju prostej szczęśliwości prostego (acz nie głupiego) ludu. A lud ten zbyt nie-niemiecki dla Niemców, dla Polaków zaś jednocześnie zupełnie nie-polski (plebiscyt to potwierdzał). Swoi więc, na swojej ziemi żyjący i mówiący też “po naszymu”, a czystej niemczyzny nie rozumiejący. Rybak oraz Węglarz cytujący Pismo na wyrywki, tę tylko Księgę posiadający w księgozbiorze i według Pisma żyjący - od razu znać, że protestanci, nie zaś katolicy. A do tego rzesza proroków, apostołów i nawet Jakub przez Najwyższego w biodro dotknięty podczas wielkiej swary. Widzę tu nie tylko opowieść okołobiblijną i wyidealizowany obraz zaginionego świata, ale i zatopienie się samego Autora w opisywanej - a przecież znanej mu i jakże bliskiej - rzeczywistości. Moraliet mazurski na miarę Steinbecka i Faulknera i nie do porównywania z jakimś konkretnym dziełem któregoś z nich, a z całą twórczością obu! Opus magnum na miarę epoki!

To nie jedynie kolejna powieść “nurtu chłopskiego”, bo ma w sobie i moc biblijnej opowieści, i nasyconą miłością ziemi opowieść o świecie, którego już nie ma, a którego resztki Autor jeszcze oglądał. Jest w niej i owo dźwiganie się Wokulskiego z piwnicy (w postaci Jonsa Jeromina),choć z drugiej strony: młody człowiek wzrastając wśród prostych ludzi lasu (a zadziwiających ze swym czytaniem Starego Testamentu i potrzebą, by dzieci przerosły swych ojców w wiedzy, wielkości i by wreszcie “poruszyły świat”) nasiąkał ich uczciwością, protestancką pracowitością, pokorą i jakąś zgodą na zastane urządzenie świata. Jakoś w ogóle bardzo odczuwam ów protestancki skręt tego opisywanego tu świata i ludzi go zamieszkujących, a jest to przedstawienie nobilitujące ten odłam chrześcijański. Wreszcie jakiś obraz niedestrukcyjności religii i taki, w który chce się wierzyć bez uwag.

Poruszający jest obraz upadku tego opisywanego świata, którym kończy się powieść. Nie obca dłoń tylko - u kresu Wojny (Drugiej tym razem) - ale i własna (choć kto tu obcy, a kto swój dla odrzuconych przez wszystkich Mazurów?),niemiecka, jeszcze na wojny początku. Rogata bestia wynurza się z morza…

Jakoś kojarzą mi się “Dzieci Jerominów” z “Drachem” Twardocha i “Błogosławieństwem ziemi” Hamsuna. Odmitologizowana mitologia mazurska (ale żeby ani jednego kłobuka?) z wysoce zmitologizowaną mitologią śląską. Można też - jak widać - językiem prostym i naturalnym, a z każdego zdania bije sama prawda tych regionów, sama prawda tamtych czasów. I nic dziwnego, skoro spisywana na bieżąco - książka datowana na 1946 rok.

Zaskakuje - w kontekście pierwszego wydania książki - jej współczesność, jej nowoczesność, jej językowe piękno. Literackie walory prozy Wiecherta to materiał na osobny rozdział rozprawy: kto tak dziś pisze, z czyjej prozy bije tak szczera miłość do opisywanego świata? No i chwała tłumaczowi (Tadeusz Ostojski),bo nie po polsku przecież książka powstała… Zafascynowany miesiącem słuchania wersji audio - zakupiłem i postać fizyczną, by mieć ją… i na wieki wieków.

Po rozpoczęciu lektury książki uświadamiam sobie, że nazwisko Ernsta Wiecherta wydaje mi się jakieś nieobce i przeglądam wszystkie jego książki. Odnajduję wśród nich “Baśnie” - jedną z “zaginionych” w pamięci książek mego dzieciństwa; w ogóle to sporo miałem wówczas - w jednym z małych miasteczek obecnego województwa warmińsko-mazurskiego - książek nieistniejącego już...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

615 użytkowników ma tytuł Dzieci Jerominów na półkach głównych
  • 456
  • 148
  • 11
74 użytkowników ma tytuł Dzieci Jerominów na półkach dodatkowych
  • 40
  • 14
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dzieci Jerominów

Więcej
Ernst Wiechert Dzieci Jerominów. Tom 1 Zobacz więcej
Ernst Wiechert Dzieci Jerominów. Tom 1 Zobacz więcej
Ernst Wiechert Dzieci Jerominów. Tom 1 Zobacz więcej
Więcej