
Nadberezyńcy

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2010-10-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1991-01-01
- Liczba stron:
- 638
- Czas czytania
- 10 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-60940-69-3
„Nadberezyńcy” to najwybitniejsze dzieło Czarnyszewicza. Epicka, na poły awanturnicza, na poły romansowa opowieść o dramatycznych losach mieszkańców polskich zaścianków na ziemiach położonych między Berezyną a Dnieprem w latach 1911-1920. Jedna z najważniejszych i najpiękniejszych powieści polskich.
Wojna i pokój naszych Kresów. (Michał Kryspin Pawlikowski)
Wystarczyło jednej stronicy, ażebym uległ wpływowi tego narkotyku i przeczytał jednym tchem 577 stronic dużego formatu. (Czesław Miłosz)
Polska szlachta zagrodowa ma w literaturze szczęście. Po Dobrzyniu z Pana Tadeusza, po Laudzie z Potopu, po Bohattyrewiczach z Nad Niemnem, otrzymujemy czwarty pomnik: Czrnyszewicza Smolarnię. (Jędrzej Giertych)
Czy wiesz, że dziesięć lat temu wyszła książka po polsku w Argentynie, o której boję się ci pisać w za dużych superlatywach, bo tak namiętnie ją pokochałem. Pisana przez zagrodowego szlachcica znad Berezyny. Język słowotwórczy, dźwięczny, półbiałoruski. Konkretność wizji, miłość ziemi, drzew, chmur, obok której Reymont sztuczny jest i zimny, obok której myśleć można tylko o „Panu Tadeuszu”. (Józef Czapski w liście do Jerzego Stempowskiego)
Kup Nadberezyńcy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nadberezyńcy
Poznaj innych czytelników
1402 użytkowników ma tytuł Nadberezyńcy na półkach głównych- Chcę przeczytać 947
- Przeczytane 429
- Teraz czytam 26
- Posiadam 125
- Ulubione 31
- Kresy 10
- Chcę w prezencie 9
- Literatura polska 9
- Historia 7
- Literatura piękna 6
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nadberezyńcy
Nie będę się rozpisywał o fabule i języku - natomiast ta epopea idealnie pokazuje dlaczego ten okres (i miejsce) w historii Polski jest tak zapomniane. To
po prostu pokazuje dlaczego jest ona tak skomplikowana i trudna do wytłumaczenia ludziom sformatowanym w PRL i tzn 3RP. Choć w obecnych czasach już przestaje być aż tak odległa.
ps
Kolejny kandydat do lektury obowiązkowej - jeśli nie dla wszystkich( jest jednak "za długoa" na dzisiejsze "standardy") to przynajmniej dla tych którzy podają się za humanistów.
Nie będę się rozpisywał o fabule i języku - natomiast ta epopea idealnie pokazuje dlaczego ten okres (i miejsce) w historii Polski jest tak zapomniane. To
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo topo prostu pokazuje dlaczego jest ona tak skomplikowana i trudna do wytłumaczenia ludziom sformatowanym w PRL i tzn 3RP. Choć w obecnych czasach już przestaje być aż tak odległa.
ps
Kolejny kandydat do lektury...
Jedna z tych książek, o których nigdy nie słyszałem i przypadkiem natrafiłem w budzie z tanią książką. I bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. To prawdziwe arcydzieło traktujące o problemach mieszkańców dawnego pogranicza, które zjada wiele lektur obowiązkowych a śniadanie. Pomimo teoretycznej amatorszczyzny autora, użycia gwary i poruszania dosyć trudnych tematów książka jest napisana tak, że wchodzi niczym popularne czytadło. O fabule nie będę się rozpisywał, była już wielokrotnie omawiana w innych opiniach. Żal, że ten tytuł praktycznie nie znany szerszej publice.
Jedna z tych książek, o których nigdy nie słyszałem i przypadkiem natrafiłem w budzie z tanią książką. I bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. To prawdziwe arcydzieło traktujące o problemach mieszkańców dawnego pogranicza, które zjada wiele lektur obowiązkowych a śniadanie. Pomimo teoretycznej amatorszczyzny autora, użycia gwary i poruszania dosyć trudnych tematów książka jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna opowieść o zapomnianym świecie.
Piękna opowieść o zapomnianym świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObiektywnie jedna z wielu dobrych polskich powieści, jednak subiektywnie tak bardzo trafiła do mojego serca, że stanowi dla mnie istne arcydzieło
Obiektywnie jedna z wielu dobrych polskich powieści, jednak subiektywnie tak bardzo trafiła do mojego serca, że stanowi dla mnie istne arcydzieło
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami brakuje słów, żeby opisać coś pięknego i tak rzadkiego w polskiej literaturze. Wzruszająca, poruszająca, niezapomniana.
Czasami brakuje słów, żeby opisać coś pięknego i tak rzadkiego w polskiej literaturze. Wzruszająca, poruszająca, niezapomniana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTej powieści nie ma do czego porównać, jest jedyna w swoim rodzaju. Czarnyszewicz dla społeczności zaberezyńców jest tym, kim Kazimierz Kutz dla Ślązaków, tylko że sto razy bardziej. To powinien być żelazny kanon.
Tej powieści nie ma do czego porównać, jest jedyna w swoim rodzaju. Czarnyszewicz dla społeczności zaberezyńców jest tym, kim Kazimierz Kutz dla Ślązaków, tylko że sto razy bardziej. To powinien być żelazny kanon.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść osadzona w okolicach Bobrujska w latach 1911-1920. Wielki hołd dla mieszkańców tamtejszych zaścianków-Polaków, którym co chwila zagraża bolszewia. Pochwała przyrody, prostoty życia, ale też patriotyzmu.
Akcja powieści rozgrywa się w miejscowości Smolarnia. Poznajemy losy jej młodych mieszkańców — Stasia Bałaszewicza i Kościka Wasilewskiego. Ich przygody obserwujemy na tle prawdziwych historycznych wydarzeń. Czytamy o Polakach, którzy wyczekują niepodległej Polski, którzy nie chcą ciągle żyć pod bolszewickim butem, którzy chcą uczyć się w szkole po polsku, którzy pragną służyć w polskim wojsku. Jednocześnie przeżywają pierwsze miłości, spełniają się w pierwszych dorosłych obowiązkach, starają się swój patriotyzm przekuwać na praktyczne czyny.
Wszystko opisane jest pięknym, choć specyficznym dla tych rejonów, językiem. Liczne wstawki w białorusko-polskiej mieszance językowej każą często zaglądać do przypisów, ale z drugiej strony tworzą niepowtarzalny klimat powieści.
Może zabrzmieć to banalnie, ale autor tworzy niesamowite opisy przyrody. Gdy czytamy o tamtejszych jeziorach, puszczach i rzekach, możemy się poczuć jak bohaterowie „Nadberezyńców”.
Czarnyszewicz potrafi też wspaniale oddać emocje i stany ducha stworzonych przez siebie postaci. Czytelnik z łatwością zaczyna identyfikować się z tym odczuciami. Sam uroniłem łzę, gdy Smolarzanie rozpaczali po tragicznej śmierci Kazika Zdanowicza. Kibicowałem Kościkowi w jego staraniach o Karusię. Wzruszałem się, gdy wygłaszał swój hymn pochwalny dla puszczy, tutaj krótki cytat: „Puszczo święta – wołał – Biblio najprawdziwsza! Ogrodzie rajski. Komoro nieprzebranych pokarmów i bogactw! Skrzynio tajemnic i leków czarodziejskich! Matko przytulna! … Rodzicielko moja! Kolebko miła! Niańko troskliwa! Nadziejo szczęścia mojego!...”
Czułem dumę, gdy wyzwolony przez żołnierzy Hallera Bobrujsk stał się pierwszą enklawą zupełnie niezależnej od któregokolwiek z zaborców Polski (to wydarzenie historyczne). Śmiałem się, gdy niejaki Piotrowski przechwalał się, ilu bolszewików pokonał. Wpadałem w złość, gdy współpracujący z bolszewikami Jaś Ładan zdradzał swoich przyjaciół.
Gdy wejdzie się w świat przedstawiony w powieści, w język, którego używają bohaterowie, w realia historyczne, w których toczą się ich losy, to ciężko oderwać się od tej epopei. Porównania z „Panem Tadeuszem” czy „Nad Niemnem” nie są żadną przesadą.
Powieść osadzona w okolicach Bobrujska w latach 1911-1920. Wielki hołd dla mieszkańców tamtejszych zaścianków-Polaków, którym co chwila zagraża bolszewia. Pochwała przyrody, prostoty życia, ale też patriotyzmu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja powieści rozgrywa się w miejscowości Smolarnia. Poznajemy losy jej młodych mieszkańców — Stasia Bałaszewicza i Kościka Wasilewskiego. Ich przygody obserwujemy...
wzruszająca, patriotyczna, fenomenalna w swej prostocie proza. Cieszę się, że przypadkiem na nią trafiłam, i zostawiam jako jedną z pozycji, które chcę mieć na półce, żeby jeszcze raz kiedyś powędrować myślą nad Berezynę i ze ściśniętym sercem, a czasem ze łzą w oku poczytać o wielkich i jak już wiemy straconych nadziejach Polaków.. Szczerze zachęcam. A sama sięgnęłam po kolejną pozycję tego wciąż tak mało znanego autora.. Swoją drogą piękne, zapomniane imię: Florian. Imię mojego wspaniałego promotora.. również wybitnej osobowości literaturoznawcy i tłumacza.
wzruszająca, patriotyczna, fenomenalna w swej prostocie proza. Cieszę się, że przypadkiem na nią trafiłam, i zostawiam jako jedną z pozycji, które chcę mieć na półce, żeby jeszcze raz kiedyś powędrować myślą nad Berezynę i ze ściśniętym sercem, a czasem ze łzą w oku poczytać o wielkich i jak już wiemy straconych nadziejach Polaków.. Szczerze zachęcam. A sama sięgnęłam po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawdziwy talent sam sie obroni, bez katedry uniwersyteckiej, bez halasliwej reklamy.Autor napisal arcydzielo majac 47 lat i bedac zwyklym robotnikiem, ciezko harujac na swoj chleb emigranta. Tak glebokiego wrazenia nie zrobila na mnie zadna ksiazka w ciagu ostatnich wielu ,wielu lat.A mam odwage twierdzic,ze wybieram ksiazki starannie .
Prawdziwy talent sam sie obroni, bez katedry uniwersyteckiej, bez halasliwej reklamy.Autor napisal arcydzielo majac 47 lat i bedac zwyklym robotnikiem, ciezko harujac na swoj chleb emigranta. Tak glebokiego wrazenia nie zrobila na mnie zadna ksiazka w ciagu ostatnich wielu ,wielu lat.A mam odwage twierdzic,ze wybieram ksiazki starannie .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz w tym roku trafiłem na książkę, która wciągnęła mnie bez reszty. Co niezwykle zaskakujące, padło akurat na pozycję autorstwa pisarza przez dekady wykluczonego z polskiego rynku wydawniczego, a po 1989 r. wydaje mi się, że zapomnianego. Czyli kompletne przeciwieństwo, chociażby takiego Witolda Gombrowicza, choć panowie w wielkim uproszczeniu poruszali ten sam temat.
“Nadberezyńcy” to napisana z rozmachem opowieść o polskiej szlachcie zaściankowej znad Berezyny - rzeki przepływającej przez wschodnią Białoruś. Czyli terenów przed I rozbiorem należących do Polski. Akcja powieści rozgrywa się w latach 1907-1920, ale wydarzenia opisane przez Czarnyszewicza trzeba rozpatrywać w kontekście Traktatu ryskiego z 1921 r. Nie przewidywał on włączenia terenów z okolic Berezyny do II RP i lektura powieści na tle tej decyzji politycznej (której znamiona pojawiają się pod koniec historii) może złamać serce. Nie dziwię się zatem w ogóle Czesławowi Miłoszowi, który płakał podczas lektury.
“Nadberezyńcy” jest literaturą patriotyczną, z wieloma cechami charakterystycznymi dla eposu. Mamy tu historię bohaterów na tle ważnych wydarzeń historycznych czy podniosły styl narracji. Jest też trzecioosobowy, wszechwiedzący narrator, który zręcznie balansuje swoim zaangażowaniem. Momentami jest opanowany (w opisach historycznych),a w innych przypadkach zaangażowany do tego stopnia, że możemy zaliczyć go do jednego z bohaterów powieści (z uwagi na pochodzenie Czarnyszewicza, który pochodził z tych rejonów, widać tu elementy powieści autobiograficznej).
Przez kapitalnie stworzone opisy przyrody kolejnym bohaterem książki jest przyroda. Natura obok historii jest dla Czarnyszewicza ogromnie ważna i widać to praktycznie na każdym kroku. W “Nadberezyńcach” rzeka i puszcza, które otaczają miejsce naszej akcji, definiują mieszkańców Nadberezyny. Podobnie jak język powieści, który znakomicie oddaje miejsce akcji. Są naleciałości rosyjskie i gwara kresowa, dziś spotykana w niektórych rejonach Podlasia.
Czytając “Nadberezyńców” uważne oko dostrzeże, że Czarnyszewicz wzorował się Adamem Mickiewiczem, Henrykiem Sienkiewiczem i Władysławem Reymontem. Ten mickiewiczowski romantyzm widać, chociażby w idealistycznym podejściu do patriotyzmu, pojedynkach, bitkach, elementach sielanki, ukazaniu legionistów niczym rycerzy czy nawet postacią wzorowaną na Jacku Soplicy. W “Nadberezyńcach” znakomicie pokazano sytuację Polaków na Kresach na początku XX w. (asymilacja przez Rosjan, rodzenie się dążeń wolnościowych, konspiracji oraz udziale chłopów w I wojnie światowej i później w wojnie bolszewickiej) i ciekawie oddano strukturę społeczną z patriarchatem i rodzącą się emancypacją kobiet. Czarnyszewicz momentami wzruszająco pisze o marzeniu kresowiaków o wolnej Polski, ale z uwagi na tło historyczne moim zdaniem powieść trzeba traktować jako przestrogę. Mianowicie powrót do mickiewiczowskiego modelu walki o ojczyznę na podstawie starych ideałów przekazywanych z pokolenia na pokolenie (w tym katolicyzmu) jest jedynym sprawdzonym sposobem na odzyskanie niepodległości. W tym wszystkim trzeba jednak pamiętać, że wielka polityka nigdy nie patrzy na pragnienia maluczkich, a Traktat ryski może się powtórzyć. Rozpatrując “Nadberezyńców” w ten sposób trzeba oddać Czarnyszewiczowi, że w 1942 r. miał rację.
Pierwszy raz w tym roku trafiłem na książkę, która wciągnęła mnie bez reszty. Co niezwykle zaskakujące, padło akurat na pozycję autorstwa pisarza przez dekady wykluczonego z polskiego rynku wydawniczego, a po 1989 r. wydaje mi się, że zapomnianego. Czyli kompletne przeciwieństwo, chociażby takiego Witolda Gombrowicza, choć panowie w wielkim uproszczeniu poruszali ten sam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to