
Szkoła aniołów

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Los ángeles de hielo
- Data wydania:
- 2023-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-05-17
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381257411
- Tłumacz:
- Elżbieta Rzewuska
POWIEŚĆ HISZPAŃSKIEGO AUTORA BESTSELLEROWYCH KRYMINAŁÓW, KTÓRY SPRÓBOWAŁ SWOICH SIŁ – I TO Z OGROMNYM SUKCESEM – W POWIEŚCI GOTYCKIEJ. Historia nienawiści, zemsty, zdrady i obsesji. Klątwa? A może kara za grzechy?
Młody psychiatra Frederic Mayol po studiach w Wiedniu wraca do Barcelony, uciekając od traumy Wielkiej Wojny, która wciąż toczy się w Europie. Ma pokierować nową placówką – szpitalem, w którym są leczone chore dusze. O tym zawsze marzył. Jest jednak pewien problem. Budynek, w którym mieści się szpital, ma w sobie coś przerażającego. Rzeźby aniołów na fasadzie, zamiast koić nerwy, straszą. Jakby wokół nich krążyły duchy głęboko skrywanej mrocznej przeszłości… Frederic dowiaduje się, że przed laty była tu szkoła dla dziewcząt z dobrych domów i doszło pożaru – tragicznego w skutkach i nie do końca wyjaśnionego. Kiedy próbuje zgłębić tę tajemnicę, natrafia na mur milczenia. Kluczem do zrozumienia tego, co naprawdę wydarzyło się w tym miejscu, jest dziennik dyrektorki szkoły, który wpada w ręce Frederica. Ale Blanca, młoda kobieta, w której się zakochuje, z jakichś powodów nie chce, by rozgrzebywał przeszłość. Pragnienie poznania tajemnicy staje się jednak obsesją młodego lekarza.
Zanurzając się w historii pełnej namiętności, nienawiści, zemsty – a także zbrodni – Frederick nawet nie przeczuwa, jak straszna może być prawda, którą odkryje. Tajemnice ujawniane w tak idealnych dawkach, że nawet najbardziej wytrawni czytelnicy nie będą w stanie oderwać się od tej książki. „Qué Leer“ Klimatyczna historia, ciekawe postacie i finał, którego nikt nie byłby w stanie przewidzieć. „Library Journal"
Kup Szkoła aniołów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Szkoła aniołów
Oblicza szaleństwa
W dzisiejszych czasach naprawdę trudno utrzymać ciekawość czytelnika. Zwłaszcza takiego, który dużo czasu spędza z nosem w książkach. Pamiętam, jak pierwszy raz połykałem „Anioły i demony” czy „Harry’ego Pottera”. Potrafiłem czytać do drugiej lub nawet trzeciej w nocy (zapewne nawet od piętnastej, bo mniej więcej o tej porze wtedy wracałem ze szkoły),aby tylko odkryć, co zaraz się wydarzy. Napięcie było niesamowite i nic nie było w stanie go ugasić. Poza zaspokojeniem ciekawości, rzecz jasna.
Teraz jest inaczej. Nawet najciekawsza książka przegrywa z grawitacją. Powieki się zamykają, a rano wieczorne sekrety nie wyglądają już tak nagląco. Ponadto spokojna lektura pozwala docenić wiele aspektów, które niekiedy umykają podczas niecierpliwego przewracania kartek. Można to skwitować stwierdzeniem, że każdy wiek rządzi się swoimi prawami, ale równie dobrze może się okazać, iż coraz trudniej o pasjonujące książki.
„Szkoła aniołów” Toniego Hilla to kryminał, ale o mocnym zacięciu psychologicznym. Głównym bohaterem jest Frederic Mayol, weteran wojenny i początkujący psychiatra, przyjaciel samego Freuda. Rana odniesiona na froncie uniemożliwia mu dalszy udział w potyczkach, przez co spędza swój czas w Barcelonie. Pewnego dnia poznaje piękną Blancę Raventos. Od tego czasu dzieli swoje życie pomiędzy pracę w sanatorium a chwile spędzone z ukochaną. Jednocześnie autor przybliża nam dziennik Aguedy, dyrektorki szkoły, która musi sobie poradzić z pojawieniem się w placówce nowej uczennicy.
Dochodzę do wniosku, że całkiem trudno napisać coś sensowego o fabule „Szkoły aniołów”. Bardzo wiele jest przeskoków w czasie na początku książki, aby logicznie to opisać. Dodam więc, że w prologu obserwujemy scenę wykonania wyroku śmierci na młodziutkim chłopaku, który rzekomo zabił swoją ukochaną. Wszystkie te opisane przeze mnie wątki w końcu się zazębią, jednak zanim do tego dojdzie, musicie uzbroić się w cierpliwość, gdyż Toni Hill bardzo powoli i z dużą skrupulatnością rozstawia pionki po szachownicy. Widać, że zanim autor rozpoczął pisanie, miał w głowie zarysowaną całą fabułę. Dzięki temu sceny się nie rozjeżdżają, a finalna rozgrywka jest zaskakująca, chociaż na pewno znajdą się tacy, co rozgryzą porozrzucane wskazówki.
Przy kryminałach nie ma co zbytnio skupiać się na fabule, więc dodam jeszcze, że „Szkoła aniołów” napisana jest bardzo przyjemnym językiem (co jest również zasługą samej tłumaczki). Autor wpasował się w klimat powieści gotyckiej, tworząc niekiedy ciężkie i mocno brzmiące zdania. Tym samym ostatnie rozdziały czyta się naprawdę szybko i trudno chociaż na moment odłożyć książkę na bok.
I dlatego też pewne wydarzenia, o których oczywiście nie wspomnę, aby nie psuć frajdy z czytania, są przejmujące i niełatwe do zaakceptowania. Lubię, kiedy książki oddziałują na moje emocje, nawet jeżeli w pierwszej chwili sobie tego nie uświadamiam. „Szkoła aniołów” jednak rezonuje we mnie jeszcze przez jakiś czas po lekturze – i to chyba najlepiej świadczy o tym, że nie da się przejść obok niej obojętnie.
„Szkoła aniołów” niekoniecznie jest moją ulubioną tegoroczną pozycją, ale wiele jej elementów bardzo mi się podobało. Chętnie sięgnę po jeszcze jakieś książki Toniego Hilla i sprawdzę, czy inne jego opowieści również są na podobnym poziomie, co historia Frederica Mayola.
Michał Wnuk
Wyróżniona opinia książki Szkoła aniołów
Są takie książki, których lektura przypomina spacer we mgle. Z pełną świadomością wchodzicie w nią, próbując znaleźć wyjście, a przede wszystkim dotrzeć do jej clou. Mgła zagęszcza się, robi się nieprzeźroczysta i biała niczym rozlane mleko, a wy wciąż staracie się z niej wydostać. Narasta ekscytacja, momentami strach, bo tak naprawdę nie wiecie, dokąd was zaprowadzi. Udziela się wam ten specyficzny klimat grozy, pomieszany z napięciem, które narasta wraz z każdym krokiem… I podobne emocje towarzyszyły mi w trakcie lektury „Szkoły aniołów”. Na początku faktycznie czułam się jak przysłowiowe „dziecko we mgle”, bo autor mnoży wątki i postaci, więc przez pewną część książki skupiałam się przede wszystkim na tym, by prawidłowo połączyć wszystkie literackie tropy. A nie należało to do łatwych zadań, niemniej ciekawość była silniejsza, dlatego pozwoliłam się nieść tej opowieści. I musicie wiedzieć, że to jedna z takich historii, które wymagają od czytelnika pełnego skupienia, bo inaczej traci on orientację w fabule i zdarzało mi się czytać niektóre fragmenty drugi raz, kiedy coś odwróciło chwilowo moją uwagę. To wszystko nie przeszkodziło mi jednak poddać się klimatowi książki, który na myśl przywodzi ten charakterystyczny dla powieści gotyckich. Z każdą przewracaną stroną, zbliżamy się do rozwikłania mrocznego sekret z przeszłości, który kryją mury obecnego szpitala, a niegdyś szkoły dla dziewcząt z dobrych domów, w którym doszło pożaru – tragicznego w skutkach. Młody psychiatra Frederic Mayol, która ma pokierować nową placówką, próbuje zgłębić tę tajemnicę, jednak natrafia na mur milczenia. Czy zdoła odkryć, co się wtedy wydarzyło? Muszę przyznać, że to, co mnie zafascynowało poza plastycznością języka, to również to, że autor serwuje nam kolejne fakty z pewnego rodzaju systematycznością. Dawkuje nam odkrywanie kolejnych kart, stopniowo ukazując prawdę, do której zmierzamy od samego początku. To sprawia, że od książki nie można się oderwać, aż do zaskakującego finału tej opowieści. Napięcie wzmaga na pewno dopracowana w każdym calu narracja, która z jednej strony, odwołuje się do wydarzeń z okresu, kiedy szkoła funkcjonowała pod rządami charyzmatycznej dyrektorki, a z drugiej, do czasów teraźniejszych dla Frederica Mayola, przez co przeszłość miesza się z teraźniejszością, podkreślając wielowymiarowość tej historii. Podsumowując: „Szkoła aniołów” Hilla łączy w sobie elementy powieści gotyckiej, obyczajowej, a także subtelną nutę kryminału. To opowieść, która otula czytelnika mrokiem niczym mgła, z której próbuje się wydostać, zafascynowany rozwojem zdarzeń. Mimo że były momenty, że czułam się zagubiona w mnogości wątków, to stanowczo warto było doczekać „wyjścia na fabularną prostą”, by dać się autorowi zaskoczyć. Nie sposób nie dostrzec także jego odwołania do prozy sióstr Bronte, co stanowi dodatkowy smaczek w tej gęstej klimatycznie powieści. Książka Hilla to wielowymiarowa opowieść, która miesza w głowie czytelnika, nie pozwalając mu od razu rozszyfrować tajemnic ukrytych za murami tytułowej szkoły. To jedna z takich powieści, podczas której lektury dochodzimy w pewnym momencie do wniosku, że „wiem, że nic nie wiem”, a mimo to przedzieramy się nadal przez zawiłe meandry fabuły, ale także ludzkiej psychiki, by poczuć satysfakcjonujący finał rozwiązania kluczowej zagadki. Polecam miłośnikom angażujących, wymagających i nieoczywistych historii.
Oceny książki Szkoła aniołów
Poznaj innych czytelników
805 użytkowników ma tytuł Szkoła aniołów na półkach głównych- Chcę przeczytać 465
- Przeczytane 333
- Teraz czytam 7
- Posiadam 63
- 2023 30
- 2024 17
- Audiobook 14
- Legimi 11
- Ulubione 9
- Audiobooki 6
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Szkoła aniołów
Muszę przyznać, że wejście w tę historię zajęło mi trochę czasu — mniej więcej pierwsze 150 stron. Potrzebowałam tego, żeby oswoić się z trzema różnymi perspektywami i trzema liniami czasowymi, które początkowo mogą wydawać się chaotyczne. Ale gdy już to „kliknie”... nie da się oderwać.
Na początku miałam wrażenie, że niektóre elementy są zbędne, a pewne sceny niczego nie wnoszą. Z czasem okazało się jednak, że absolutnie wszystko jest tu po coś, a każdy szczegół i każda postać są ze sobą misternie splecione. Autor naprawdę potrafi wodzić czytelnika za nos — ciągle dokłada kolejne zwroty akcji, odkrywa powiązania, podrzuca nowe tropy. Ostatnie 150 stron pochłonęłam w jednym podejściu, bo po prostu nie mogłam przerwać.
Dawno tak dobrze się nie bawiłam przy lekturze. Ostatni raz podobne emocje miałam przy „Rebece”, a to jeden z moich ulubieńców — więc naprawdę nie rzucam tym porównaniem na wiatr!
Muszę przyznać, że wejście w tę historię zajęło mi trochę czasu — mniej więcej pierwsze 150 stron. Potrzebowałam tego, żeby oswoić się z trzema różnymi perspektywami i trzema liniami czasowymi, które początkowo mogą wydawać się chaotyczne. Ale gdy już to „kliknie”... nie da się oderwać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku miałam wrażenie, że niektóre elementy są zbędne, a pewne sceny niczego nie...
Świeżo po przeczytaniu tej książki towarzyszy mi otępienie. Nie potrafię skupić myśli. Koniec zaskakuje, pokazuje na pierwszy rzut oka nieoczywiste powiązania między bohaterami. Cała powieść przedstawia ogromną złożoność ludzkiego umysłu, ukazując okropną chorobę psychiczną, która niesie za sobą śmierć wielu niewinnych ludzi. Budowa książki, rzadko spotykany sposób narracji dodaje powieści napięcia i prowadzi do zaciekawienia czytelnika oraz wprowadzenia w świat Europy w czasie Wielkiej Wojny. Powieść jest także podzielona na dwa równoległe światy, jeden z nich przedstawia historie Szkoły Aniołów z czasów, kiedy znajduje się tam szkoła dla dziewcząt, drugi zaś ukazuje życie, rozterki oraz dążenia do odnalezienia seryjnego mordercy przez młodego psychiatrę. Autor pozostawia czytelnikowi wybór czy uwierzy w prawdziwość tej historii.
Świeżo po przeczytaniu tej książki towarzyszy mi otępienie. Nie potrafię skupić myśli. Koniec zaskakuje, pokazuje na pierwszy rzut oka nieoczywiste powiązania między bohaterami. Cała powieść przedstawia ogromną złożoność ludzkiego umysłu, ukazując okropną chorobę psychiczną, która niesie za sobą śmierć wielu niewinnych ludzi. Budowa książki, rzadko spotykany sposób narracji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest klimacik, jest zagadka. Fabuła nawiązuję to klasyki gatunku. Czasem jednak przegadana i wydłużona. Niektóre wątki, jak na przykład rodzący się ruch komunistyczny, zupełnie zbędne. Same sanatorium/szkoła daje satysfakcję osobom, które gustują w gotyku w literaturze. Fajna wakacyjna lektura.
Jest klimacik, jest zagadka. Fabuła nawiązuję to klasyki gatunku. Czasem jednak przegadana i wydłużona. Niektóre wątki, jak na przykład rodzący się ruch komunistyczny, zupełnie zbędne. Same sanatorium/szkoła daje satysfakcję osobom, które gustują w gotyku w literaturze. Fajna wakacyjna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka!
„Szkoła aniołów” to opowieść, która snuje się jak mgła – powoli, ale z klimatem! Wciąga.
Bardzo dobra książka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Szkoła aniołów” to opowieść, która snuje się jak mgła – powoli, ale z klimatem! Wciąga.
Sięgnęłam po tę książkę, bo zaciekawił mnie opis, a okładka wydała się intrygująca. Liczyłam na specyficzny klimat starej szkoły i odrobinę mroku napędzanego wątkiem psychiatrycznym. Niestety, rozczarowałam się.
Właściwie już od pierwszych stron czułam, że ta lektura mi nie podejdzie. Narracja była strasznie rozwlekła i w dodatku w trzech różnych formach, co bardzo wybijało z rytmu. Najbardziej spodobał mi się pamiętnik Aguedy, chociaż nie od samego początku, bo z początku odczuwałam w irytujący sposób brak dialogów. Jednak dalsza część pamiętnika wydawała się intrygująca i trochę mąciła w głowie, szczególnie postać Griseldy.
Jeśli chodzi o wątek Frederica, to niestety dla mnie nuda. Miało to potencjał, ale uważam, że w tej narracji było dużo zbędnych elementów, chociażby rodzice Frederica i jego wspomnienia z wojny, to wszystko było jakieś takie na siłę upchnięte.
Ciekawe było rozwiązanie kto jest mordercą, bo sama bym na to nie wpadła, z początku nawet trochę podejrzewałam Blankę.
Ogólnie bardzo ciężko było mi się wbić w fabułę, czytałam tę książkę dość długo i co chwilę odkładałam.
Sięgnęłam po tę książkę, bo zaciekawił mnie opis, a okładka wydała się intrygująca. Liczyłam na specyficzny klimat starej szkoły i odrobinę mroku napędzanego wątkiem psychiatrycznym. Niestety, rozczarowałam się.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaściwie już od pierwszych stron czułam, że ta lektura mi nie podejdzie. Narracja była strasznie rozwlekła i w dodatku w trzech różnych formach, co bardzo...
Barcelona, rok 1914. Młody mężczyzna, Mario Guerrera, zostaje oskarżony o zabójstwo swojej kochanki, Clarisy Mirave, i skazany na śmierć. Świadkiem jego ostatnich chwil jest ojciec Robi, który nie wierzy winę mężczyzny. W czasie egzekucji na placu ojciec Robi dostrzega tajemniczą kobietę w czerni, której przeraźliwy śmiech będzie prześladował go do końca życia...
Dwa lata później do Barcelony przyjeżdża młody psychiatra Frederic Mayol, aby podjąć pracę w instytucie kierowanym przez doktora Sebastiana Freixasa. Placówka ta ma zająć się osobami nerwowo chorymi i cierpiącymi na zaburzenia psychiczne. Frederic zostaje przyjęty do zespołu, jednak zanim jednak rozpocznie pracę spędza jeszcze kilka dni w mieście i na jednym z przyjęć poznaje Blancę Raventos i od pierwszego spotkania jest pod urokiem dziewczyny. Pragnie poznać ją bliżej, ich kolejne spotkania pozwalają im dowiedzieć się więcej o sobie, a uczucie, które zaczyna ich łączyć, powoli zamienia się w miłość. Frederic poznaje przyjaciółki Blanki ze Szkoły Aniołów, okazuje się, że jedną z nich była zamordowana przed dwoma laty Clarisa Mirave. Co ciekawe, instytut, w którym pracuje Frederic, mieścił wcześniej Szkołę Aniołów, która uległa zniszczeniu w czasie tragicznego w skutkach pożaru. Frederic próbuje zgłębić tajemnicę dawnej szkoły, a kiedy wpada mu w ręce dziennik panny Aguedy, przełożonej Szkoły Aniołów, wierzy, że wyjaśni ponurą tajemnicę, gdyż byli pracownicy i sama Blanca unikają rozmów o przeszłości...
Jestem zachwycona powieścią i gotyckim klimatem, jaki stworzył autor! Książka wciąga od pierwszej strony i powoli ujawnia przed nami mroczne sekrety Szkoły Aniołów, pozwala odkrywać nici powiązań łączące bohaterów, aby doprowadzić nas do szokującego finału. To powieść o miłości, obsesjach i nienawiści, która prowadzi do zbrodni. Świetna, napisana pięknym językiem i porywająca powieść o ludzkich uczuciach oraz o tym, jak jedno wydarzenie z przeszłości może wpłynąć na losy wielu ludzi. Polecam!
Barcelona, rok 1914. Młody mężczyzna, Mario Guerrera, zostaje oskarżony o zabójstwo swojej kochanki, Clarisy Mirave, i skazany na śmierć. Świadkiem jego ostatnich chwil jest ojciec Robi, który nie wierzy winę mężczyzny. W czasie egzekucji na placu ojciec Robi dostrzega tajemniczą kobietę w czerni, której przeraźliwy śmiech będzie prześladował go do końca życia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwa lata...
Jestem prostym człowiekiem - widzę “powieść gotycka” na okładce książki to biorę w ciemno, bo kocham ten gatunek. I na szczęście w przypadku “Szkoły Aniołów” nie zawiodłam się, choć bardziej określiłabym tę powieść jako kryminał z elementami powieści gotyckiej. Chociaż z początku trudno było mi wgryźć się w fabułę, to od mniej więcej ⅓ książki powieść mną zawładnęła i trzymała w napięciu do samego końca. Sama forma łącząca wspomnienia, dziennik i narrację trzecioosobową nadaje powieści bardzo interesujący kształt. Warsztat literacki autora jest na bardzo wysokim poziomie. Bardzo podobały mi się ciekawie zbudowane, niejednoznaczne postacie. Nikt w tej powieści nie jest do końca dobry czy do końca zły. Element zła czai się w każdym z nas i tylko czeka na okazję, żeby się objawić, czego aura wisi subtelnie nad czytelnikiem przez całą powieść. Wspaniale spędziłam czas z tą książką, choć muszę przyznać, że spodziewałam się trochę większej eksploracji i roli samego budynku “szkoły aniołów”.
Jestem prostym człowiekiem - widzę “powieść gotycka” na okładce książki to biorę w ciemno, bo kocham ten gatunek. I na szczęście w przypadku “Szkoły Aniołów” nie zawiodłam się, choć bardziej określiłabym tę powieść jako kryminał z elementami powieści gotyckiej. Chociaż z początku trudno było mi wgryźć się w fabułę, to od mniej więcej ⅓ książki powieść mną zawładnęła i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła książka, trochę pokręcona. Dobrzy lektorzy gdyby ktoś chciał jej odsłuchać. Niestety czegoś mi tutaj brakowało.
Niezła książka, trochę pokręcona. Dobrzy lektorzy gdyby ktoś chciał jej odsłuchać. Niestety czegoś mi tutaj brakowało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowolna, dotykająca tematów związanych ze zdrowiem psychicznym, miłością i zemstą największe wrażenie robi, gdy się ją skończy i przetrawi.
W trakcie czytania możne odnieść wrażenie że to nie ma sensu, ale nabiera go pod koniec. Niektóre postacie są mniej, inne bardziej wyraziste, ale w większości ich kreacja jest stosunkowo prosta. I właśnie dlatego nie każdemu przypadnie ta powieść do gustu.
Czym się broni? Klimatem, bo nic nie jest powiedziane wprost, aż do końca, tylko między zdaniami da się wyczytać wiszące nad postaciami zagrożenie, jakieś...szaleństwo.
Polecam :)
Powolna, dotykająca tematów związanych ze zdrowiem psychicznym, miłością i zemstą największe wrażenie robi, gdy się ją skończy i przetrawi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trakcie czytania możne odnieść wrażenie że to nie ma sensu, ale nabiera go pod koniec. Niektóre postacie są mniej, inne bardziej wyraziste, ale w większości ich kreacja jest stosunkowo prosta. I właśnie dlatego nie każdemu przypadnie...
Miałam duże oczekiwania co do tej książki, bo pomysł starej szkoły dla dziewcząt i tajemnice związane z jej historią jest fantastyczny, ale wykonanie mnie bardzo zawiodło.
Czekałam na powieść gotycką, a otrzymałam powieść, która miała na sobie tylko gotycką maskę.
Bardziej zasługuje na miano dobrego kryminału, bo trzeba przyznać, że rozwiązanie było całkiem przemyślane, ale nie do końca satysfakcjonujące.
Miałam duże oczekiwania co do tej książki, bo pomysł starej szkoły dla dziewcząt i tajemnice związane z jej historią jest fantastyczny, ale wykonanie mnie bardzo zawiodło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzekałam na powieść gotycką, a otrzymałam powieść, która miała na sobie tylko gotycką maskę.
Bardziej zasługuje na miano dobrego kryminału, bo trzeba przyznać, że rozwiązanie było całkiem przemyślane,...