rozwińzwiń

Ametyst: Książęca krew

Okładka książki Ametyst: Książęca krew autora Cezary Czyżewski, 9788367482035
Okładka książki Ametyst: Książęca krew
Cezary Czyżewski Wydawnictwo: Wydawnictwo IX Seria: Światy Wizjonerów / Fantasy fantasy, science fiction
367 str. 6 godz. 7 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Światy Wizjonerów / Fantasy
Data wydania:
2022-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-01
Liczba stron:
367
Czas czytania
6 godz. 7 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367482035
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ametyst: Książęca krew w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ametyst: Książęca krew

Średnia ocen
7,2 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ametyst: Książęca krew

avatar
371
371

Na półkach: ,

Ametyst. Lisia krew
.
Lisioł zapragnął oderwać łapy od lądu i zakosztować życia na morzu – oraz rumu! W tym celu zaokrętował się na żaglowiec o wdzięcznej nazwie „Ametyst” z książki Cezarego Czyżewskiego „Ametyst. Książęca krew”. Lisioł musi przyznać, że autor na żegludze się zna i wcale tego nie kryje. Od pierwszych stron zasypuje czytelnika fachowym słownictwem, aż czuć wiatr na futrze, sól morską w pysku i rosnącą chęć do zrefowania bukszprytu. Na szczęście dla niewtajemniczonych został dołączony słowniczek terminów żeglarskich na samym końcu książki oraz plan samego Ametystu. Futrzak nie wstydzi się przyznać, że raz czy dwa zajrzał w te rejony, ale skupmy się teraz na samej fabule.
.
Ametyst to przyciągający wzrok żaglowiec, ale już niepierwszej świeżości. Podobnie jak doświadczona załoga. Mimo siwych włosów kapitan statku – Hadi Arfar – dał się zrobić w balona. Do portu Galiya w państwie Veresa dopłynął z trefnym zbożem, ale tak trefnym, że nawet urzędnik portowy nie chciał naliczyć opłaty za wejście do portu. *Lisioł podrapał się po łebku, patrząc na uciekające w każdym kierunku robaki* robaczywa sprawa… Nie można jednak załamywać łap. Zwołano naradę, w której wziął udział kapitan, pierwszy oficer – Garen – Królik, czyli wegetariański statkowy czarodziej od wiatru, no i oczywiście Lisioł. Cała czwórka uradziła, że trzeba coś na boku załatwić, może mały przemyt? Zobaczymy, co w łapy wpadnie! I tak wszyscy poszli na łowy, z których zwycięsko powrócił jeden załogant, niosąc intratny, chociaż niekoniecznie bezpieczny interes. I tak się zaczęła przygoda! Musicie jednak tutaj wiedzieć, że pływanie na pokładzie Ametystu obejmuje szeroki pakiet przygód – od zielonych trupów przez skrzypiący maszt, aż po wciąganie takiego towaru, że wooooo! I baby, wiecznie baby na pokładzie, w zbrojach, bez zbroi, spokojne i te spod znaku Deus Vult. Ino zacierać łapki.
.
Po drugiej stronie tego bałaganu mamy Tharę, dziewczynę pochodzącą ze Svaldaru, czyli z ludu wzorowanego na Skandynawach – pamiętajcie, drogie lisiątka, wiking to nazwa zajęcia lub osoby parającej się grabieżą, a nie określenie ludu.
.
Thara to twarda babka, która wzięła ślub z księciem Veresy. Jednak zamiast żyli długo i szczęśliwie, zrobił się klops. Dosłownie! *zapiszczał Lisioł, wycierając ogonem krew z podłogi* może nikt nie zauważy... W ten sposób wesele przeszło do jakże ekscytującej fazy „ratuj się kto może” i Lisioł postanowił z tej rady skorzystać. Razem ze świeżo upieczoną księżną dał dyla z zamku, prosto do cygańskiego taboru pod znakiem półksiężyca. Tam w swoim nieskończonym sprycie Lisioł przefarbował się na brązowo, a dla pełnej stylizacji wytaplał się nawet w błocie. Dzięki temu można było przejść do planu B, czyli wielkiej ucieczki! Trzeba przyznać, że Thara to pomysłowa niewiasta. Lisioł bardzo polubił dreptanie jej śladami, chociaż zaczęło to prowadzić na pokład dość dużego statku, o dumnej nazwie „Niezłomny”. Oby prowadzący go kapitan był godny tego przydomku i poradził sobie z wielką pogonią za uciekającą panną młodą. Chcecie znać szczegóły kabały, o której Lisioł piszczy? To jazda, nosy do książki wsadzać *radosne lisie piski*.
.
Jest jeszcze Wenno – przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu. Lisioł poznał go, gdy młody nowicjusz z Wielkiego Klasztoru maszerował na spotkanie z niewiastą z kobiecego zakonu – Heidą. Nielegalnie, pod drzewkiem, w celu wspólnej i dogłębnej kontemplacji ludzkiej anatomii. Lisioł już zacierał łapki, a tutaj zamiast pięknych scen, musiał futrzak chłopaka po plecach poklepywać, tłumacząc, że to nie pierwszy raz w życiu kosza dostaje. W dodatku trzeba przyznać, że tutaj zaczęły się słabsze momenty książki. Dlaczego? Otóż wszystko, co czytamy o życiu Wenno, jest w tym momencie… całkowicie zbędne – opisy Wielkiego Klasztoru ze szczegółami, akapity informujące o miastach, które mija nowicjusz, płynąc rzeką i tak dalej, to właściwie beletryzowana Wikipedia. Wszystko to – choć przemyślane – jest nam niezbyt potrzebne, ponieważ ta wiedza nie wnosi nic do fabuły oraz rozwoju postaci, a chłopak i tak staje się rozbitkiem na morzu. Gdyby ten wątek zaczynał się od wciągnięcia przemoczonego nowicjusza na pokład, a Wenno stopniowo dzielił się swoimi przeżyciami z załogą „Ametystu” w toku nauki żeglarskiego fachu oraz nawiązywania braterskich więzi, byłoby o wiele bardziej dynamicznie. Natłok pojęć żeglarskich – tym razem związanych z rzeką – po prostu zaczął być męczący. Lisioł musi przyznać, że kręcił nosem, czytając wprowadzenie Wenno – zdarzało mu się nawet przeskakiwać akapity, a to nie jest dobry znak! Dopiero gdy chłopak wszedł na pokład „Ametystu”, a deski zaczęły się znajomo bujać, Lisioł zapiszczał w zadowoleniu.
.
Miłym dodatkiem do książki jest mapa, na której zobaczycie podobieństwa do pewnych europejskich krajów *Lisioł udaje, że nie widzi Norwegii i całej reszty*, jednakowoż powieść jest warta grzechu. Zwłaszcza jeżeli chcecie poczuć bujający się maszt pod łapami, wiatr w futrze, a w nozdrzach powiew tajemnic, spisku i być może nawet miłości? Drugi tom zapowiada się lisiostycznie. Miejmy też nadzieje, że wydawca utrzyma klasę i kolejna część również zostanie okraszona klimatycznymi szkicami wieńczącymi rozdziały. Lisioł zakończył ten rejs wielce zadowolony. Przygodo, ahoj!

Ametyst. Lisia krew
.
Lisioł zapragnął oderwać łapy od lądu i zakosztować życia na morzu – oraz rumu! W tym celu zaokrętował się na żaglowiec o wdzięcznej nazwie „Ametyst” z książki Cezarego Czyżewskiego „Ametyst. Książęca krew”. Lisioł musi przyznać, że autor na żegludze się zna i wcale tego nie kryje. Od pierwszych stron zasypuje czytelnika fachowym słownictwem, aż czuć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
342
216

Na półkach:

Kolejną książką wybraną w ramach współpracy recenzenckiej jest powieść polskiego pisarza Cezarego Czyżewskiego, jeszcze przeze mnie nie odkrytego. Aż do teraz. Jak się okazuje, że nie jest to pierwsza powieść autora, który oprócz bycia konserwatorem zabytków pisze krótsze i dłuższe formy w gatunku fantasy.

Ametyst, książęca krew to kolejna pozycja z polskiego rynku fantasy po które czasem sięgam. Zdarza się to naczęściej w czasie jesiennym lub zimowym, gdy szukam odskoczni od zimnych i ciemnych dni za oknem.
Osobiście podciągnęłabym tą konkretną pozycję pod gatunek przygodowy a nawet awanturniczy. Bo mało jest tu elementów magicznych, a więcej pirackich i przygodowych a nawet i obyczajowych.
Zresztą zobaczcie sami o czym jest ta niebanalna historia.

Głównymi bohaterami książki pana Czyżewskiego są: młody zakonnik oraz księżna wdowa, która stara się po traumatycznych przeżyciach uciec do dawnego życia. Już w pierwszych rozdziałach czytelnik dowiaduje się , że to właśnie ona zabija świeżo poślubionego mężczyznę. Dlaczego?

Pierwsze z nich trafia na pokład Ametysta, żaglowca dzięki któremu spełnia nieoczekiwanie młodzieńcze marzenia. Drugie natomiast po wielu podróżniczych perturbacjach trafia do rodzinnego domu. Czy na długo? Czy da się uciec od karalnych czynów? Czy to był dobry pomysł?

A tak naprawdę najważniejszą rolę w powieści pełni załoga tytułowego statku. Gdyż wraz z kapitanem w wyniku nieudanych transakcji wpada w kłopoty. Aby z nich wyjść pomaga w pewnej tajnej ważnej misji dla królestwa. Czy to się drużynie uda? Czy to przypadkiem nie będzie ciąg dalszy problemów? Jak ułożą się losy większości postaci?

Morska historia Czyżewskiego znajdująca się w uniwersum nawiązującym do świata wikingów oraz przeklętych statków widmo, rozkręca się w miarę szybko i intryguje tak skutecznie, że nie można oderwać się od lektury. Dosłownie.
Pomagają w tym barwne opisy marynistyczne oraz życia na statku, które dodają smaku i przypominają lektury z młodości. Dochodzą do tego różnego rodzaju perturbacje między innymi walki ze złoczyńcami.
Tak tu będą także zawarte aspekty polityczno-gospodarcze. Jest to nieuniknione.

Kapitan Ametystu przyjmuje kolejne misje, dzięki którym książka przypomina trochę scenariusz gier RPG. Gdyż aby coś dostać bądź kupić, zgadzają się na spełnienie konkretnych warunków, co kończy sie kolejnym rejsem. A to nie jest łatwe, bo do załogi miedzy innymi należy Królik - Mag Wiatru, który nie jest łatwym towarzyszem. Choć bardzo pomocnym w niektórych przypadkach.

W powieści Ametyst, książęca krew widać nawiązania do starych dobrych przygodówek typu Wyspa Skarbów czy Wilk Morski lub Martin Eden. Bowiem autor wprowadza czytelnika we wspaniały marynistyczny klimat z wszechobecną terminologią żeglarską. (Spokojnie, na końcu książki znajduje się słownik wyjaśniający wszelkie terminy) Ja dodatkowo poczułam także klimat z Piratów z Karaibów. Czy słusznie?

Charakter książki wraz z barwnymi postaciami czyni ją wyjątkową, wręcz baśniową. Do tego lekki styl autora, nienachalne opisy oraz delikatne poczucie humoru dodają odpowiedniego charakteru. A końcówka powoduje, że chciałoby się od razu poznać dalsze losy Ametystu. Podobno kolejna część ma być dostępna w następnym roku. Czy ktoś widział jednotomowe fantasy?! Ja nigdy.

Jestem zachwycona i historią tu zawartą jak i jej plastycznością i charakterem. Bardzo dziękuję autorowi za to, że znowu poczułam się nastolatką. Jakież to było ożywcze.
Ahoj przygodo!!!!

Warto dodać, że świetny audiobook - dostępny na Legimi - czyta Maciej Motylski.

W skali od 1 do 6 oceniam na 5.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi Sztukater.pl .

Kolejną książką wybraną w ramach współpracy recenzenckiej jest powieść polskiego pisarza Cezarego Czyżewskiego, jeszcze przeze mnie nie odkrytego. Aż do teraz. Jak się okazuje, że nie jest to pierwsza powieść autora, który oprócz bycia konserwatorem zabytków pisze krótsze i dłuższe formy w gatunku fantasy.

Ametyst, książęca krew to kolejna pozycja z polskiego rynku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
416
326

Na półkach: , ,

Przynudki kolosalne. Ani bohaterowie ani świat przedstawiony nie porywa. A akcja? Taki jednotomowy prolog chyba. Główna bohaterka bo bardzo traumatycznych wydarzeniach prawie od razu zakochuje się w innym mężczyźnie -kompletnie tego nie kupuję.

Przynudki kolosalne. Ani bohaterowie ani świat przedstawiony nie porywa. A akcja? Taki jednotomowy prolog chyba. Główna bohaterka bo bardzo traumatycznych wydarzeniach prawie od razu zakochuje się w innym mężczyźnie -kompletnie tego nie kupuję.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

95 użytkowników ma tytuł Ametyst: Książęca krew na półkach głównych
  • 53
  • 41
  • 1
27 użytkowników ma tytuł Ametyst: Książęca krew na półkach dodatkowych
  • 12
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ametyst: Książęca krew

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Tryzna. Antologia słowiańska Piotr Barej, Silke Brandt, Jarosław Dobrowolski, Krzysztof Dzieniszewski, Paweł Famus, Camille Gale, Artur Grzelak, Małgorzata Lewandowska, Tadeusz Oszubski, Olaf Pajączkowski, Jacek Pelczar, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Magdalena Zawadzka-Sołtysek
Ocena 7,0
Tryzna. Antologia słowiańska Piotr Barej, Silke Brandt, Jarosław Dobrowolski, Krzysztof Dzieniszewski, Paweł Famus, Camille Gale, Artur Grzelak, Małgorzata Lewandowska, Tadeusz Oszubski, Olaf Pajączkowski, Jacek Pelczar, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Maciej Szymczak, Flora Woźnica, Magdalena Zawadzka-Sołtysek

Cytaty z książki Ametyst: Książęca krew

Więcej
Cezary Czyżewski Ametyst: Książęca krew Zobacz więcej
Cezary Czyżewski Ametyst: Książęca krew Zobacz więcej
Cezary Czyżewski Ametyst: Książęca krew Zobacz więcej
Więcej