By a Thread. Komedia (nie)romantyczna

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- By a Thread. A Grumpy Boss Romantic Comedy
- Data wydania:
- 2024-01-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-01-23
- Data 1. wydania:
- 2020-04-22
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328388253
- Tłumacz:
- Agnieszka Górczyńska
Ally Morales od jakiegoś czasu miała ciężko. Wydawało się jej, że w Nowym Jorku poradzi sobie bez trudu, rzeczywistość jednak okazała się brutalna. Mimo że pracowała w kilku miejscach, ledwo co mogła się utrzymać. Być może gdyby była łagodną, miłą dziewczyną, byłoby jej łatwiej. Ally jednak miała tak zwany charakterek. Była dość odważna, aby głośno, nie przebierając w słowach, wyrażać swoje zdanie. Nawet jeśli była to wyjątkowo niepochlebna opinia o bardzo wpływowym i bogatym człowieku.
Dominic Russo jak mało kto zasługiwał na niepochlebne opinie. Był aroganckim dupkiem, który nie cierpiał pomyłek, nie lubił nikogo o nic prosić i uważał się za kogoś znacznie lepszego od innych ludzi. A przy tym kompletnie nie nadawał się do pracy jako dyrektor kreatywny jednego z najbardziej prestiżowych magazynów mody. O czym zresztą sam dobrze wiedział.
I dla Ally, i dla Dominica byłoby lepiej, gdyby się nigdy nie spotkali ― ale złośliwy los zdecydował inaczej. Oczywiście skończyło się katastrofą. Dominic poczuł się urażony (o co zresztą nigdy nie było trudno),a Ally za jego sprawą straciła posadę. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło ― dziwnym splotem okoliczności Ally wkrótce dostała pracę w nowym miejscu.
A tam jej szefem był nie kto inny jak... Dominic!
Tyle że irytująca Ally poza ciętym językiem ma niewytłumaczalnie pociągającą osobowość i ukrywa jakieś tajemnice, co wystarczająco działa na nowego szefa...
On był ponad zasadami. I jeszcze nikt nigdy nie nazwał go pajacem!
Kup By a Thread. Komedia (nie)romantyczna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki By a Thread. Komedia (nie)romantyczna
Poznaj innych czytelników
766 użytkowników ma tytuł By a Thread. Komedia (nie)romantyczna na półkach głównych- Przeczytane 575
- Chcę przeczytać 184
- Teraz czytam 7
- 2024 72
- Posiadam 28
- Legimi 25
- Audiobook 15
- Ulubione 12
- 2025 10
- E-book 7




































OPINIE i DYSKUSJE o książce By a Thread. Komedia (nie)romantyczna
Wspaniała komedia romantyczna! Bardzo polecam, można popłakać ze śmiechu i ze wzruszenia.
Wspaniała komedia romantyczna! Bardzo polecam, można popłakać ze śmiechu i ze wzruszenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torelacja jaka rozwija się między bohaterami, z kartki na kartkę jest coraz bardziej wciągająca!
Książkę szybko się czytało
relacja jaka rozwija się między bohaterami, z kartki na kartkę jest coraz bardziej wciągająca!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę szybko się czytało
Kolejne spotkanie z twórczością Lucy Score tym razem jednak w nietypowej formie, gdyż z historią jednotomową. Wcześniejsze książki autorki często rozwijały się w seriach, pozwalając na dłuższe śledzenie losów bohaterów i stopniowe budowanie napięcia w kolejnych tomach. Tym razem jednak Lucy Score zmieściła całą historię w jednej książce, a efekt jest równie satysfakcjonujący.
Przejście z charakterystycznych serii osadzonych w małych miasteczkach do jednotomowej historii rozgrywającej się w dużym mieście okazało się ciekawą i świeżą zmianą. Zamiast kameralnej atmosfery, gdzie wszyscy się znają, autorka przenosi czytelnika w dynamiczną, głośną przestrzeń, pełną pośpiechu, chaosu i zawodowych ambicji. Ten kontrast sprawia, że fabuła nabiera innego tempa, a relacje między bohaterami są bardziej intensywne i nacechowane napięciem wynikającym z anonimowości oraz presji otoczenia. Jednotomowa forma dodatkowo wzmacnia to wrażenie, historia jest zwarta, konkretna i skoncentrowana na bohaterach oraz ich relacji, bez rozciągania wątków na kolejne tomy.
Już od samego początku widać, że jest to jedna z tych książek przez które płacze się ze śmiechu jak zresztą przystało na komedię romantyczną. Humor pojawia się tutaj szybko i jest oparty na dynamicznych dialogach, sytuacyjnych absurdach i charakterach bohaterów, którzy nie boją się wypadać nieidealnie, a wręcz komicznie. Choć co warte zaznaczenia przez to nie trafi ona do każdego. Dla jednych będzie ogromnym atutem i źródłem czystej rozrywki, dla innych może okazać się zbyt infantylna.
Całość recenzji https://www.czytelnika.pl/2026/01/by-thread-komedia-nieromantyczna-lucy.html
Kolejne spotkanie z twórczością Lucy Score tym razem jednak w nietypowej formie, gdyż z historią jednotomową. Wcześniejsze książki autorki często rozwijały się w seriach, pozwalając na dłuższe śledzenie losów bohaterów i stopniowe budowanie napięcia w kolejnych tomach. Tym razem jednak Lucy Score zmieściła całą historię w jednej książce, a efekt jest równie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie jesteśmy wyjątkowe [...]. O to chodzi. Moja wyjątkowość nie umniejsza twojej.*
Czasami w życiu bywa naprawdę trudno, robimy wtedy wszystko, co możliwe, by dać sobie jakoś radę. I ostatnie czego potrzebujemy, to pojawienie się kogoś, kto nam to jeszcze utrudni. Tak miala właśnie Ally, która przez aroganckiego Dominica traci pracę. Pech chce, że co prawda szybko zyskuje nowa, ale dyrektorem okazuje się właśnie facet, który pozbawił jej poprzedniej pracy. Pomimo wzajemnej niechęci Ally robi wszystko by utrzymać się w pracy, bo bardzo jej potrzebuje. Tylko czy wytrzyma zachowanie Dominica, który robi jednocześnie wszystko, by ją do niej zniechęcić, i nie potrafi trzymać się od niej z daleka?
Mało kiedy robię takie porównania, ale ta książka jest niczym Diabeł ubiera się u Prady i Duma i uprzedzenie. To romans, pełen humoru, ale i chemii, która aż iskrzy między bohaterami i długo musi czekać, by znalazła ujście tych wszystkich emocji oraz pragnień. Dzieje się dużo, a co lepsze, chociaż finał jest wiadomy, to jednak poczynania w danym momencie są zagadką. Nigdy nie wiadomo co powiedzą i zrobią. Na plus jest też podejście na luzie do scen łóżkowych po czterdziestce, to i inne rzeczy pokazuje, że bohaterowie są dojrzali. Tylko czasem robią coś głupiego.
Jednak nie myślcie, że to zwykły lekki romans. Lucy Score porusza tutaj również trudne tematy. Mamy wątek Alzheimera i to, jak ta choroba wpływa na rodzinę, jest motyw molestowania seksualnego w pracy i to, jak różnie może być wykorzystywana władza dawana przez pieniądze. Autorka też pokazuje, jak zachowanie rodziców może wpłynąć na postępowanie dziecka.
Jeszcze żadna książka autorki mnie nie zawiodła i ta również zdobyła moje serducho. Lekka, komfortowa, ale nie pozbawiona trudnych tematów. No i jest Brownie, którego nie da się nie kochać.
Wszystkie jesteśmy wyjątkowe [...]. O to chodzi. Moja wyjątkowość nie umniejsza twojej.*
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami w życiu bywa naprawdę trudno, robimy wtedy wszystko, co możliwe, by dać sobie jakoś radę. I ostatnie czego potrzebujemy, to pojawienie się kogoś, kto nam to jeszcze utrudni. Tak miala właśnie Ally, która przez aroganckiego Dominica traci pracę. Pech chce, że co prawda szybko...
Bardzo fajna historia. Dosyć długa ale naprawdę przyjemnie się czyta. Jest sporo momentów zabawnych, zdarzają się też wzruszające. Polecam.
Bardzo fajna historia. Dosyć długa ale naprawdę przyjemnie się czyta. Jest sporo momentów zabawnych, zdarzają się też wzruszające. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka, próbuje poruszyć temat molestowania seksualnego w pracy i problemów, które wynikają z braku równowagi w relacji szef - pracownica. A potem opisuje relację szef - pracownica, gdzie główna bohaterka jest awansowana i dostaje podwyżkę, bo szefowi się podoba (już nie wspominając o wszystkich innych przywilejach!). Ogólnie jest to hipokryzja sama w sobie a do tego naprawdę słabo napisana, częściowo zerżnięta z Diabeł ubiera się u Prady.
Ta książka, próbuje poruszyć temat molestowania seksualnego w pracy i problemów, które wynikają z braku równowagi w relacji szef - pracownica. A potem opisuje relację szef - pracownica, gdzie główna bohaterka jest awansowana i dostaje podwyżkę, bo szefowi się podoba (już nie wspominając o wszystkich innych przywilejach!). Ogólnie jest to hipokryzja sama w sobie a do tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekka książka z wątkiem enemies to lovers. Ally ma niewyparzony język, który czasem wpędza ją w kłopoty. W jednej z takich sytuacji traci pracę. Znajduje kolejną i jej szefem okazuje się być ten, przez którego straciła poprzednie stanowisko. Jak potoczy się współpraca Ally i Dominica możecie się dowiedzieć sięgając po książkę Lucy. Mi przypadła do gustu i miło spędziłam z nią czas.
Lekka książka z wątkiem enemies to lovers. Ally ma niewyparzony język, który czasem wpędza ją w kłopoty. W jednej z takich sytuacji traci pracę. Znajduje kolejną i jej szefem okazuje się być ten, przez którego straciła poprzednie stanowisko. Jak potoczy się współpraca Ally i Dominica możecie się dowiedzieć sięgając po książkę Lucy. Mi przypadła do gustu i miło spędziłam z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTyle ostatnio książek Lucy Score do kochania. Ta, o której opowiem Wam dzisiaj, jest inna niż wszystkie poprzednie. Klimat małego miasteczka, z jakiego słynie autorka, został zamieniony na wielkie miasto, a wymuszona sąsiedzka bliskość – na pracę w jednym biurze. To, co pozostało wspólne, to wciągający styl, humor oraz bohaterowie z bagażem doświadczeń.
Ally jest pewna siebie, nie boi się wyzwań, zwłaszcza tych, które pozwolą jej zdobyć to, czego najbardziej potrzebuje. Wątek choroby jej ojca mocno mnie poruszył. Z kolei Dominic to bohater stworzony do bycia uwielbianym. Z jednej strony gbur, wredny i niedostępny, ale kiedy znienacka pokazuje swoje drugie oblicze, okazuje się być słodką kluską. Kieruje się zasadami, ponad wszystko stawia dobro i bezpieczeństwo swojej wybranki, jak pokocha, to całym sobą, bywa zazdrośnikiem, a jeśli zrani… to boli to po stokroć.
Podobało mi się, że zarówno Ally, jak i Dom, są dojrzałymi ludźmi, singlami koło czterdziestki, którzy mają wiele na głowie i niespecjalnie szukają zobowiązań i partnerów. Problemy, z jakimi się zmagają, świetnie splatają się z tym, jak ewoluuje ich relacja. Czytelnik może mocno się zaangażować i obserwować jej rozwój z zapartym tchem. We mnie odezwała się też słabość do sytuacji, w których bohaterowie niby się nie znoszą, ale między nimi iskrzy, a wreszcie jedno z nich rzuca hasłem “nie nienawidzę cię”… Przyznaję, że za samo to ta książka dostała ode mnie plus.
Od nieznoszących się wzajemnie szefa i pracownicy, przez znajomych, do kochanków. Wolno rozwijające się uczucie, napięcie i namiętność narastające z każdym spotkaniem. Zakazany związek w biurowym świecie pełnym mody, z trudnymi tematami w tle – które mają spory wpływ na wydarzenia. To wszystko sprawiło, że “By a Thread” bezsprzecznie trafiła na podium, jeśli chodzi o mój osobisty ranking książek Lucy Score.
Ocena: 4,5/5 🥃
– Magda
Tyle ostatnio książek Lucy Score do kochania. Ta, o której opowiem Wam dzisiaj, jest inna niż wszystkie poprzednie. Klimat małego miasteczka, z jakiego słynie autorka, został zamieniony na wielkie miasto, a wymuszona sąsiedzka bliskość – na pracę w jednym biurze. To, co pozostało wspólne, to wciągający styl, humor oraz bohaterowie z bagażem doświadczeń.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlly jest pewna...
Uwielbiam twórczość Lucy Score. Już pewnie nie raz i nie dwa wspominałam, że sięgam po jej publikacje w ciemno, nie skupiając się ani na okładce, chociaż bez wątpienia jestem okładkową sroką, ani opisie książki. Podobnie było w przypadku „By a Thread. Komedia (nie) romantyczna”. Czy i tym razem autorka mnie nie zawiodła?
Zacznę od tego, że byłam bardzo zaskoczona faktem, że akcja powieści nie rozgrywa się w małym miasteczku, a w wielkiej aglomeracji. Oczywiście niektóre sceny odbywają się również poza miastem, ale nie jest ich znowu aż tak dużo. Jest to ogromna zmiana, ponieważ wszystkie książki Lucy Score, które do tej pory miałam okazję czytać, rozgrywały się właśnie w małych miasteczkach, gdzie każdy dosłownie zna każdego. W związku z tą zmianą, na początku miałam pewne obawy, czy autorka sobie poradzi, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jej się to udało.
Bardzo podobała mi się kreacja główniej postaci kobiecej. Ally Morales to bohaterka, która ma bardzo cięty język i dosłownie mówi to, co myśli. Nie obawia się przy tym, że to, co powie, może zostać źle odebrane. Być może dla niektórych czytelników taka postawa może wydać się nieodpowiednia do jej wieku, ponieważ bohaterka ma już prawie czterdzieści lat na karku, jednak dla mnie była pod tym względem idealna. Widziałam w niej cząstkę siebie sprzed lat, kiedy faktycznie sama nie przebierałam w słowach.
Lucy Score przyzwyczaiła mnie to tego, że jej książki są zazwyczaj dość długie i ta również taka była, jednak tym razem miałam miejscami wrażenie, że autorka przedłużała ją trochę na siłę. Niektóre sceny były bardzo podobne i nawet dotyczyły poruszania tych samych kwestii, tylko nieco inaczej ujętych. Myślę, że gdyby zostały pominięte, wyszłoby to tylko i wyłącznie na plus, ale z uwagi na moją sympatię do twórczości autorki, zdecydowałam się przymknąć na oko na to małe uchybienie.
Wszelkiego rodzaju komedie, nie tylko romantyczne, mają to do siebie, że muszą trafić w poczucie humoru czytelnika, aby mu się spodobały, dlatego nikogo specjalnie nie dziwi to, że akurat w przypadku tego konkretnego gatunku oceny są bardzo skrajne. Dla mnie humor w książce „By a Thread. Komedia (nie) romantyczna” był wręcz idealny, ale to nie znaczy, że innym czytelnikom również przypadnie do gustu, dlatego, aby się o tym przekonać, musicie sięgnąć po tę książkę i zagłębić się w lekturze.
Uwielbiam twórczość Lucy Score. Już pewnie nie raz i nie dwa wspominałam, że sięgam po jej publikacje w ciemno, nie skupiając się ani na okładce, chociaż bez wątpienia jestem okładkową sroką, ani opisie książki. Podobnie było w przypadku „By a Thread. Komedia (nie) romantyczna”. Czy i tym razem autorka mnie nie zawiodła?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od tego, że byłam bardzo zaskoczona faktem,...
Na początku mi się strasznie dłużyło, natrafiałam na sporo powtórzeń, trochę nonsensów przez, które przewracałam oczami, ale potem już było lepiej i bardziej emocjonująco, czasem nawet zabawnie.
Ogólnie mówiąc całkiem miło spędziłam czas mimo wielu stron do przeczytania (spokojnie można było skrócić tą historię o dobre 200 stron;-))
Na początku mi się strasznie dłużyło, natrafiałam na sporo powtórzeń, trochę nonsensów przez, które przewracałam oczami, ale potem już było lepiej i bardziej emocjonująco, czasem nawet zabawnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie mówiąc całkiem miło spędziłam czas mimo wielu stron do przeczytania (spokojnie można było skrócić tą historię o dobre 200 stron;-))