
Little

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-05-16
- Data 1. wydania:
- 2019-05-16
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781910709535
Longlisted for the RSL Ondaatje Prize 2019
Longlisted for The Walter Scott Prize for Historical Fiction 2019
Longlisted for The Rathbones Folio Prize 2019
‘A startlingly original novel' - Times, BOOK OF THE YEAR
There is a space between life and death: it's called waxworks
Born in Alsace in 1761, the unsightly, diminutive Marie Grosholtz is quickly nicknamed "Little". Orphaned at the age of six, she finds employment in the household of reclusive anatomist, Dr Curtius. Her role soon surpasses that of mere servant as the eccentric doctor takes an interest in his newfound companion and begins to instruct her in the fine art of wax modelling.
From the gutters of pre-revolutionary France to the luxury of the Palace of Versailles, from clutching the still-warm heads of Robespierre's Terror to finding something very like love, Little traces the improbable fortunes of a bloodstained crumb of a thing who went on to shape the world...
'Don't miss this eccentric charmer' - @MargaretAtwood
'Absolutely brilliant' - Susan Hill
Kup Little w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Little
Poznaj innych czytelników
1032 użytkowników ma tytuł Little na półkach głównych- Chcę przeczytać 596
- Przeczytane 424
- Teraz czytam 12
- Posiadam 93
- 2021 28
- Ulubione 12
- 2020 8
- 2020 7
- 2023 5
- Chcę w prezencie 5


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Little
Historia o niezwykłej kobiecie. Przepiękna biografia o sile i umiejętności wychodzeniu w życiu z sytuacji beznadziejnych. Smutna, ale wspaniała lekcja walki o lepsze jutro i wiary,że możesz odmienić swoje życie.
Historia o niezwykłej kobiecie. Przepiękna biografia o sile i umiejętności wychodzeniu w życiu z sytuacji beznadziejnych. Smutna, ale wspaniała lekcja walki o lepsze jutro i wiary,że możesz odmienić swoje życie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykła i urzekająca opowieść. Sięgając po tę książkę spodziewałam się zupełnie czegoś innego, a otrzymałam powieść, która totalnie mnie zachwyciła i skradła moje serce. Koniecznie przeczytajcie, naprawdę warto!
Niezwykła i urzekająca opowieść. Sięgając po tę książkę spodziewałam się zupełnie czegoś innego, a otrzymałam powieść, która totalnie mnie zachwyciła i skradła moje serce. Koniecznie przeczytajcie, naprawdę warto!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem w mniejszości. Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę. Jednak styl którym jest napisana odbierał mi radość z czytania. Chyba lepiej wspominam "Madame Tussaud"
napisaną przez Michelle Moran.
Jestem w mniejszości. Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę. Jednak styl którym jest napisana odbierał mi radość z czytania. Chyba lepiej wspominam "Madame Tussaud"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonapisaną przez Michelle Moran.
Niezwykła, literacka opowieść, która wplata fikcję i historyczne realia, ukazując jednocześnie intymne życie jednego z najbardziej ikonicznych symboli rewolucji francuskiej – Madame Tussaud. Książka opowiada o losach Marie Grosholtz, której życie było równie fascynujące jak jej znane na całym świecie muzeum figur woskowych.
Autor przenosi czytelnika w XVIII-wieczny świat Paryża, pełen napięcia społecznego i politycznego. Marie, której rodzice zmarli, zostaje przygarnięta przez Filipa Curtiusa, wytwórcę figur woskowych, który staje się jej mentorem. Przez lata dziewczynka doskonali swój warsztat, ucząc się trudnej sztuki rzeźbienia ludzkich twarzy i ciał z wosku. W końcu losy młodej Marie splatają się z wielkimi postaciami epoki, takimi jak król Ludwik XVI, Maria Antonina czy postaci z czasów Rewolucji Francuskiej, co prowadzi ją do dramatycznych wydarzeń.
Carey stworzył unikalny styl narracji, w którym fabuła przeplata się z ilustracjami wykonanymi przez samego autora. Wspomniane rysunki pełnią rolę niemalże osobnych postaci, wzbogacając opowieść o dodatkowy wymiar wizualny. Proza jest pełna ciepła, ale i groteski, ukazując zarówno piękno, jak i brutalność życia. Narracja Marie, prowadzona w pierwszej osobie, pozwala czytelnikowi zajrzeć w jej myśli i uczucia, co czyni książkę bardziej osobistą i poruszającą.
„Mała” to książka o przetrwaniu, walce o miejsce w świecie, ale także o sztuce i jej roli w ludzkim życiu. Autor ukazuje, jak woskowe figury mogą stać się formą nieśmiertelności, a także sposobem na zrozumienie ludzkiej natury. Sztuka staje się tu narzędziem, dzięki któremu Marie może kontrolować otaczający ją, niepewny świat. Autor snuje także refleksje na temat rewolucji – jej okrucieństwa, ale i nieuniknionego wpływu na kształtowanie nowego porządku społecznego.
Jest to powieść niezwykle oryginalna, pełna nastrojowej atmosfery i zaskakująco aktualnych tematów. Edward Carey w sposób mistrzowski łączy wątki historyczne z fikcją, tworząc opowieść o nadziei, przetrwaniu i sztuce. Jest to książka, która z pewnością zapadnie w pamięć czytelnikom zainteresowanym zarówno historią, jak i złożonymi, wielowymiarowymi postaciami.
Niezwykła, literacka opowieść, która wplata fikcję i historyczne realia, ukazując jednocześnie intymne życie jednego z najbardziej ikonicznych symboli rewolucji francuskiej – Madame Tussaud. Książka opowiada o losach Marie Grosholtz, której życie było równie fascynujące jak jej znane na całym świecie muzeum figur woskowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor przenosi czytelnika w XVIII-wieczny świat...
„Jest małym wykrzykniczkiem. Małym proteścikiem. Małą znieważką. W każdym razie czymś małym. Tak, wolę nazywać ją Małą. Mała - takie niniejszym nadaję jej imię.” Tak właśnie Marie była nazywana ze względu na swój wygląd, jednak w niej nie było nic małego.
Chcecie bajki? Oto bajka. O postaci, która od urodzenia była szczęśliwa i otoczona miłością, ale w jednej chwili została dotknięta nieszczęśliwymi wypadkami. Została porzucona jako mała dziewczynka i przekazana pod opiekę komuś, kto ją na całe życie ukształtował i nieświadomie stworzył Madame Tussaud. Człowiek ten absolutnie nie nadawał się oczywiście na opiekuna dziecka, ale to dzięki niemu Marie od wczesnych lat poznawała techniki przygotowywania form, odlewania kształtów, w pewnym sensie rzeźbienia. Jej los toczył się nieprawdopodobnymi ścieżkami. Poznała właściwie całą starą Europę tułając się w poszukiwaniu szczęścia. Trafiła w Paryżu do domu pewnej wdowy, która nie pałała do niej miłością, o matczynym instynkcie można było zapomnieć. Uwikłała się w dziwne relacje z różnymi ludźmi. Stała się częścią wielkiej historii i uczestniczką ważnych wydarzeń. Sama stworzyła własną legendę i zapisała się w sztuce jako innowatorka. Do dziś jej muzeum jest wzbogacane o nowe figury, a ona dzięki niezwykłemu talentowi stała się nieśmiertelna.
Czy to bajka czy nie bajka – myślcie sobie jak tam chcecie. Ja wam powiem, że książkę czyta się jak baśnie braci Grimm. Opowiedziana językiem na pozór dziecięcym, miękkim, opisowym, bazującym na porównaniach. Jednak przeznaczenie dla dorosłych ostatecznie zdradza styl odarty z niewinności, brutalny, nie pozostawiający złudzeń. Niby biografia, niby powieść. Są tutaj fakty historyczne, prawdziwe postacie, ale i fabularna nadbudowa, dialogi, których przecież nikt znać nie może. Autor fantastycznie oddał klimat czasów i miejsc, w których rozgrywa się fabuła, a to ma kolosalne znaczenie dla wiarygodności. Mała Marie z kolei w tej baśni zdaje się trochę kopciuszkiem, trochę królewiczem i żebrakiem, trochę Bellą z Notre Dame. Nie ma w niej wiele naiwności, dziewczęcości - jest odwaga, dojrzałość i bystrość umysłu. Szybko się uczy, łatwo dostosowuje, ale pewnie sama wobec siebie nie jest obiektywna i jako własna narratorka dodaje sobie punktów tu i ówdzie.
To jest cudowna opowieść o tym, jak dobrze wykorzystać to, co daje nam otoczenie; to, co paradoksalnie nie wydaje się inspirujące, staje się sposobem na życie. To też opowieść o tym, jak z niczego nie zapowiadającej się dziewczynki stać się wielką artystką. Carey kończy historię w momencie, w którym Marie przeistacza się w Madame Tussaud i nie do końca wiemy, jak żyła jako Madame. Tym samym znalazł fantastyczny sposób na przekazanie inspirującej historii bez chodzenia na skróty. Nie dając czytelnikowi tego, na co czeka, daje mu znacznie więcej. Aż żal, że autor tyle lat oddał Małej, bo chociaż dzięki temu stworzył coś niepodrabialnego, to może znalazłby czas na napisanie innych, podobnych książek, które byłyby równie fenomenalne.
Polecam! Dla mnie jedna z lepszych w życiu. Niezapomniana!
„Jest małym wykrzykniczkiem. Małym proteścikiem. Małą znieważką. W każdym razie czymś małym. Tak, wolę nazywać ją Małą. Mała - takie niniejszym nadaję jej imię.” Tak właśnie Marie była nazywana ze względu na swój wygląd, jednak w niej nie było nic małego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcecie bajki? Oto bajka. O postaci, która od urodzenia była szczęśliwa i otoczona miłością, ale w jednej chwili...
Niby rozumiem zachwyty nad tą książką, bo na pewno jest "jakaś", opowiada spójną, oryginalną historię. A jednak spodziewałam się czegoś innego, przyjemniejszego. Gdzieś tak od połowy miałam już dość naturalizmu, nieszczęść i brzydoty i czytałam, żeby skończyć.
Niby rozumiem zachwyty nad tą książką, bo na pewno jest "jakaś", opowiada spójną, oryginalną historię. A jednak spodziewałam się czegoś innego, przyjemniejszego. Gdzieś tak od połowy miałam już dość naturalizmu, nieszczęść i brzydoty i czytałam, żeby skończyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa powieść, która przypomina nam arcyciekawą bohaterkę. Zapisała się ona w naszej pamięci już na zawsze, ale dobrze jest dowiedzieć się nieco więcej o tym, jakie miała życie i jakie kierowały nią motywacje.
Czytało się szybko, książka napisana bardzo lekko pomimo zawartości materiału faktograficznego.
Bardzo ciekawa powieść, która przypomina nam arcyciekawą bohaterkę. Zapisała się ona w naszej pamięci już na zawsze, ale dobrze jest dowiedzieć się nieco więcej o tym, jakie miała życie i jakie kierowały nią motywacje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się szybko, książka napisana bardzo lekko pomimo zawartości materiału faktograficznego.
Jaka to była dziwna książka. Z jednej strony podczas czytania miałam wrażenie, że niby jest ok ale coś mnie w niej uwiera, a z drugiej z każdą kolejną kartką coraz bardziej nie nie mogłam się od niej oderwać.
"Mala" to książka o Marie Tussaud, twórczyni słynnych gabinetów figur woskowych. Historia Marie jest absolutnie fascynująca. Wraz z bohaterką przemierzamy całe jej życie, poznajemy tajniki tworzenia figur woskowych, spotykamy osoby, które miały ogromny wpływ na jej życie, przezywamy horror Rewolucji Francuskiej. Wszystko jest napisane bardzo prostym językiem, a dzięki krótkim rozdziałom prze cala historię po prostu się płynie.
Książka ma niezwykły klimat. Przez czasy i miejsca, w których się dzieje historia i przez wszechobecne figury z wosku jest mroczny, straszny, momentami makabryczny. Również postacie, przez swoją groteskowość tylko go podbijają.
Sama nie wiem co na początku nie opowiadało mi w książce. Cokolwiek to było pod koniec zniknęło zupełnie. Ostatnie kilkadziesiąt stron niesamowicie mnie uderzyły i spowodowały, że powieść podskoczyła o przynajmniej jedna gwiazdkę.
Jeśli lubicie fabularyzowane powieści biograficzne z niesamowitym klimatem to serdecznie polecam.
Jaka to była dziwna książka. Z jednej strony podczas czytania miałam wrażenie, że niby jest ok ale coś mnie w niej uwiera, a z drugiej z każdą kolejną kartką coraz bardziej nie nie mogłam się od niej oderwać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mala" to książka o Marie Tussaud, twórczyni słynnych gabinetów figur woskowych. Historia Marie jest absolutnie fascynująca. Wraz z bohaterką przemierzamy całe jej...
Historia pośmiertnych masek sięga starożytnego Rzymu i Egiptu. Już wtedy bowiem używano ich do zachowania wizerunku zmarłych. Przez kolejne wieki wykorzystywane one były do tworzenia portretów, do ceremonii religijnych, w tym zwłaszcza do obrzędów pogrzebowych.
Tussand nie była więc odkrywcą tej metody, niemniej, tę starożytną już praktykę skomercjalizowała na masowa skalę. Jak doszło do tego, że w XIX w na Baker Street w Londynie powstało to, co dziś określa się jako Gabinet Figur Woskowych Madame Tussand, a które znajdują się obecnie w największych metropoliach świata? Jakie były początki sztuki, która dziś dla stworzenia podobizny np. prezydenta Donalda Trumpa wymaga zaangażowania kilkunastu osób i kilku miesięcy pracy?
Edward Carey oddaje w ręce czytelnika efekt swojej – jak sam pisze – kilkunastoletniej pracy. Z jego wysiłku rodzi się piękna historia dziewczynki, która ostatecznie da początek sztuce zastępującej starożytny marmur i granit woskiem. Tylko czy ta historia jest „piękna”? Na ponad 500 stronach będziemy świadkami przede wszystkim zła i smutku. Zabrudzone i zatęchłe ulice XVIII wiecznego najpierw Berna a potem Paryża – gdzie bohaterce przyszło zmierzać się z losem – będą tłem do opowieści o tym, jakie maski potrafią nałożyć na siebie ludzie i co ukrywają przed światem.
Tworzeniem masek w dosłownym tego znaczeniu będzie zajmowała się tytułowa „Mała”. Zanim do tego dojdzie, poznamy trochę z życia rozrastającego się Paryża i tego za murami Wersalu. Życia, które będzie wzbudzało narastającą nienawiść Francuzów i które ostatecznie okaże się jedną z przyczyn krwawych wydarzeń schyłku XVIII w. Które przejdą do historii pod nazwą Rewolucji Francuskiej.
Nikt z nas chyba nie zdaje sobie sprawy, na jakim materiale ćwiczyła się w swym rzemiośle Marie Grosholtz ( w przyszłości Tussand). Niejednokrotnie zaś będzie zmuszona to robić wbrew swej woli za cenę ratowania życia swojego i osób sobie najbliższych.
Książkę czyta się jednym tchem. Język jakim została napisana jest godny podziwu i nie sposób w tym momencie oddać należnej chwały tłumaczowi. Dodatkowo płynąc po kartach tej opowieści – czytelnik bowiem nie walczy ze słowami, które same układają się w zdania i prowokują swoim stylem do poświęcenia książce kolejnych minut – będzie można zatrzymać wzrok na nie mniej urzekających szkicach bohaterki. Choć ich przedmiotem często będzie coś, co nazwalibyśmy ludzką brzydotą, to kawałek grafitu często traktowany chlebem (zastępującym dzisiejszą gumkę) nadał im w dłoniach tytułowej bohaterki kształtów łaskawości i zainteresowania.
Czy w życiu „Małej” obok śmierci, która otwierać będzie dla niej kolejne możliwości zawodowego rozwoju, znajdzie się miejsce na miłość? Na pierwsze spojrzenia, rozmowy z kimś, kto wydaje się być na pozór nieosiągalny? Na pierwszy pocałunek dający nie tylko chwilowe poczucie szczęścia, ale będący też swoistego rodzaju motywacją do dalszego życia i ukazujący ile jeszcze piękna może nas w nim czekać?
Ta podróż w którą zabierze Cię autor – pośród gipsu i wosku tak dobrze oddających i zachowujących rzeczywistość, a tym samym dających podstawę do zostania cichymi dowodami przeszłości – ukaże Małą dziewczynkę wśród rewolucyjnych tłumów, które będą niosły ponad sobą zarówno dzieła Jej rąk ( których dotykała tylko w swym warsztacie) jak i dzieła zrodzone przez ludzi, które miała okazję poznać i dotknąć za życia. W obu przypadkach chodzi o...ludzkie głowy.
Historia pośmiertnych masek sięga starożytnego Rzymu i Egiptu. Już wtedy bowiem używano ich do zachowania wizerunku zmarłych. Przez kolejne wieki wykorzystywane one były do tworzenia portretów, do ceremonii religijnych, w tym zwłaszcza do obrzędów pogrzebowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTussand nie była więc odkrywcą tej metody, niemniej, tę starożytną już praktykę skomercjalizowała na masowa...
Wspaniała! Wszystko w tej powieści jest znakomite - tło obyczajowo-społeczne, postaci, perspektywa, z której obserwujemy wydarzenia, sama historia, sposób, w jaki została opowiedziana, słowem, cały bez wyjątku świat przedstawiony i jego forma. Mistrzostwo świata! Do tego te znakomite ilustracje autora... Pochłonęłam w kilka dni mimo braku czasu. Taka powieść biograficzna przywraca wiarę w gatunek, który ostatnimi czasy trochę kuleje.
Jedyny minus - w mojej opinii - bardzo brzydka, nieprzyciągająca wzroku, wręcz odrzucająca okładka, zmarnowany potencjał na coś pięknego.
Wspaniała! Wszystko w tej powieści jest znakomite - tło obyczajowo-społeczne, postaci, perspektywa, z której obserwujemy wydarzenia, sama historia, sposób, w jaki została opowiedziana, słowem, cały bez wyjątku świat przedstawiony i jego forma. Mistrzostwo świata! Do tego te znakomite ilustracje autora... Pochłonęłam w kilka dni mimo braku czasu. Taka powieść biograficzna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to