
Zaś słońce wschodzi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- [Ernest Hemingway w Marginesach]
- Tytuł oryginału:
- The Sun Also Rises
- Data wydania:
- 2022-06-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 1977-01-01
- Data 1. wydania:
- 1926-01-01
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367262217
- Tłumacz:
- Maciej Potulny
- Ekranizacje:
- Słońce też wschodzi (1957)
Paryż, lata dwudzieste. Środowisko młodych amerykańskich artystów, którzy po wojnie przebywają w Europie. Czas spędzają na rozmowach, romansach i odwiedzaniu kolejnych barów. Postanawiają także wybrać się do Pampeluny, aby obejrzeć walki byków podczas lokalnej fiesty. Ta sielanka i pozorna beztroska podszyta jest jednak rozgoryczeniem i pesymizmem. W powściągliwym stylu i wartkich dialogach Hemingway oddaje klimat tamtych czasów i nastroje panujące wśród jego rówieśników – przedstawicieli „straconego pokolenia”, nad którego dojrzewaniem zaciążyły wojenne tragedie.
"Słońce zaś wschodzi" to pierwsza powieść Ernesta Hemingwaya. Wydana w 1926 roku, wywołała sensację towarzyską i mimo rozbieżnych opinii krytyków cieszyła się dużą popularnością. Czytano ją jako powieść z kluczem, portretującą Amerykanów przebywających wówczas w Paryżu, a w postaci Jake’a Barnesa dopatrzono się autoportretu pisarza, nieżałującego swoim rywalom osobistych złośliwości. Za sprawą powieści wyjazdy do Francji i Hiszpanii stały się modne wśród zamożnych amerykańskich studentów, a młode czytelniczki stylizowały się na główną bohaterkę Brett Ashley, którą uznano za wzór kobiety niezależnej i wyzwolonej. Obecnie Słońce zaś wschodzi uważa się za jedno z najważniejszych dzieł Hemingwaya, a nowatorski styl utworu stał się inspiracją dla wielu późniejszych pisarzy.
Kup Zaś słońce wschodzi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Zaś słońce wschodzi
,,Jedna z najważniejszych książek Hemingwaya.” ,,Zaś słońce wschodzi” to jedna z tych powieści, które przeczyta się w jedno popołudnie. Dodatkowo zachęcam do poszukania w internecie informacji o życiu autora oraz tła historycznego, dzięki czemu zyskujemy kontekst dla książki, jesteśmy w stanie dostrzec ociekające sarkazmem zdania. Warto mieć również na względzie, że to opowieść ,,straconego pokolenia”, czyli osób straumatyzowanych po I wojnie światowej. Powieść ma raczej charakter opisowy. Brak w niej punktu kulminacyjnego czy zwrotu akcji. Tekst ma za zadanie zobrazować pokolenie ,,utracone” przez udział w I wojnie światowej. Skontrastowany jest obraz bawiących się dorosłych z poczuciem pustki zawartej w ich wypowiedziach. Czytelnik ma możliwość analizowania kreacji postaci, wydarzeń oraz zachowań bohaterów. Narrator pozostaje neutralny wobec zachowań jednostek, dzięki czemu umożliwia odbiorcy wydanie własnej oceny wydarzeń. Powieść jest idealna dla entuzjastów analizowania słowa pisanego. Brak w książce literackich uniesień. Lektura jest napisana prostym, wręcz reporterskim językiem pełnym kontrowersyjnych opinii. Dodatkowo nowy przekład zasługuje na uznanie. Maciej Potulny idealnie przekazał myśli Hemingwaya. Czytelnik nie ma poczucia, że czyta wyłącznie przetłumaczony tekst, w którym wiele zalet zaginęło w trakcie przekładu. Powieść adekwatnie przekazuje opinie autora o życiu, męskości i miłości. Pierwsza powieść Ernesta Hemingwaya uważana jest za najbardziej kontrowersyjną w jego karierze. Polecam ,,Zaś słońce wschodzi” każdemu czytelnikowi. Jest to literatura, której można nie lubić, ale warto znać. Osobiście myślę, że będę wracać do ,,Zaś słońce wschodzi”.
Oceny książki Zaś słońce wschodzi
Poznaj innych czytelników
4525 użytkowników ma tytuł Zaś słońce wschodzi na półkach głównych- Przeczytane 2 275
- Chcę przeczytać 2 206
- Teraz czytam 44
- Posiadam 381
- Ulubione 55
- Chcę w prezencie 27
- Literatura amerykańska 22
- Audiobook 19
- 2025 17
- Literatura piękna 15













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zaś słońce wschodzi
Oj nie lubił Hemingway swoich amerykańskich znajomych we Francji skoro został zainspirowany do opisania tak pustych, okropnych ludzi, nie doceniających nic i żyjących jakby jutro miało nie nadejść. Trzeba troszeczkę przyzwyczaić się do stylu ale robi wrażenie czym zajęci byli ekspaci w Europie.
Oj nie lubił Hemingway swoich amerykańskich znajomych we Francji skoro został zainspirowany do opisania tak pustych, okropnych ludzi, nie doceniających nic i żyjących jakby jutro miało nie nadejść. Trzeba troszeczkę przyzwyczaić się do stylu ale robi wrażenie czym zajęci byli ekspaci w Europie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAmerykanin w Paryżu.
Co prawda George Gershwin skomponował ten poemat symfoniczny trzy lata po ukazaniu się powieści, jednak dobrze obrazuje zachowanie Amerykanów w Europie. Lata dwudzieste to w USA czasy prohibicji i pruderii, w Anglii normy społeczne też były bardzo sztywne, Francja i Hiszpania były wręcz oazami wolności. Sześć lat po zakończeniu I wojny światowej w Paryżu nie było już śladów wojny. Co innego ludzie, wojna zabrała im lata młodości, naznaczyła traumą i pozostawiła zagubionych, pragnących nadrobić lata wojny. Pisarze, których młodość przypadała na lata wojny, zostały w powieści nazwane straconym pokoleniem. Do tego pokolenia zalicza się najbardziej znanych pisarzy amerykańskich i nie tylko amerykańskich. Do tego grona należał też Hemingway. Zamieszkał w Paryżu w 1921 roku i przebywał tam wśród pisarzy podobnych do siebie. W 1923 roku po raz pierwszy odwiedził Pampelunę w Hiszpanii i brał udział w festiwalu San Fermin, zafascynował się wtedy walkami byków. Wracał tam przez kolejne lata, a 1925 roku zabrał tam grupę amerykańskich i angielskich przyjaciół. Te wszystkie wydarzenia opisuje w powieści „Słońce zaś wschodzi”.
Ciekawy jest tytuł, pomimo mroków wojny, słońce zaś wschodzi i życie toczy się dalej. Tylko jak dalej żyć? Pragną odreagować lata wojny i korzystać z uciech, jakie może dać im życie. Bohaterami powieści jest grupa dobrych znajomych, którzy mają podobną przeszłość. Teraz w Paryżu wędrują po restauracjach, barach, nocnych klubach i bardzo dużo piją, tocząc pijackie rozmowy. Co chwila wybuchają między nimi pijackie konflikty. Głównym powodem tych konfliktów jest jedyna kobieta, lady Brett Ashley, która uwodzi kolejnych mężczyzn i ich zostawia. Poszukuje ciągle nowych wrażeń i nowych podniet do życia. Zresztą dotyczy to całej grupy, która pragnie zapełnić egzystencjonalną pustkę nowymi wrażeniami. Narrator powieści, który jest alter ego Hemingway, wyrusza z przyjacielem do Hiszpanii na ryby i tam się relaksują. Nie trwa to długo. Wszyscy znowu spotykają się w Pampelunie, w czasie festiwalu San Fermine, gdzie główną atrakcją są walki byków. Nareszcie wydarzenia, które dostarczają im dużo wrażeń, ale też zwiększają się konflikty między nimi. Oczywiście doprowadza to do rozpadu grupy i każdy idzie swoją drogą.
„Słońce zaś wschodzi” jest pierwszą powieścią Hemingway, która od razu wywołała sensację towarzyską i cieszyła się dużą popularnością. Czytano ją wówczas, jako powieść z kluczem, a czytelnicy doszukiwali się w bohaterach powieści, znajomych pisarza, którzy w tym czasie przebywali w Paryżu. Czytelniczki uznały Brett Ashley za wzór kobiety niezależnej i wyzwolonej. Dzisiejszy czytelnik już nie poszukuje klucza w tej powieści, co nie zmienia faktu, że to jest interesująca lektura i nadal zachwyca. Na pierwszy rzut oka wydaje się prostą, wakacyjną przygodą grupy przyjaciół, ukazując ich codzienność. Jednak w tych wędrówkach po knajpach, piciu i ciągłych utarczkach jest drugie dno, pustka, rozgoryczenie, brak sensu i celu w życiu. Świetnie autor oddaje klimat tamtych czasów i nastroje panujące wśród „straconego pokolenia”. Niestety nie było to w XX wieku jedyne „stracone pokolenie”. „Słońce zaś wschodzi” należy do klasyki literatury światowej i jak każdy klasyk nie zestarzała się, czyta się ją z dużą przyjemnością. Mnie zachwyciła powściągliwa narracja, która jednak oddaje zróżnicowaną przyrodę i widoki we Francji i Hiszpanii. Fascynujący był także wręcz reporterski opis festiwalu w Pampelunie i walki byków. Wyczuwa się w tych opisach fascynację corridą samego autora.
Amerykanin w Paryżu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo prawda George Gershwin skomponował ten poemat symfoniczny trzy lata po ukazaniu się powieści, jednak dobrze obrazuje zachowanie Amerykanów w Europie. Lata dwudzieste to w USA czasy prohibicji i pruderii, w Anglii normy społeczne też były bardzo sztywne, Francja i Hiszpania były wręcz oazami wolności. Sześć lat po zakończeniu I wojny światowej w...
Co ja przeczytałam? Czy to mi się podobało? Trudno było mi na początku znaleźć odpowiedzi na te pytania.
Proste zdania, posta historia; postacie dużo piją, gadają, jadą do Hiszpanii, oglądają corridę, przeżywają różne miłości (nie zawsze spełnione).
Musiałam sobie doczytać, że zamysłem Hemingwaya było pisać tak jak maował Cézanne – skupienie się na najważniejszych formach, ograniczona paleta barw, a jednak przez tę prostotę nadal możliwe jest odczytanie czegoś więcej. Stąd właśnie te krótkie zdania i opisy, tak jakbyś stał obok i streszczał, co się dzieje, bez wchodzenia w detale. Oddanie klimatu mocnymi pociągnięciami. A cała reszta – co postacie, a prawdę myślą i czują? To już czytelnik musi sam sobie opowiedzieć.
Na początku z jednej strony wydawało mi się, że to książka o niczym, ale jednak intrygowało. Zdecydowanie ciekawiej robi się, gdy docierają już do Hiszpanii.
Czuć też mocny zachwyt postawą carpe diem, która każdemu się czasem przyda. To akurat na plus.
Doceniam zabieg stylistyczny Hemingwaya, ale czy ja tak naprawdę lubię tę książkę? Trochę tak, trochę nie - bo wolę jednak inne opisy emocji/postaci.
Niemniej, to dobra i ciekawa lektura, w której tylko pozornie niewiele się dzieje.
Co ja przeczytałam? Czy to mi się podobało? Trudno było mi na początku znaleźć odpowiedzi na te pytania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProste zdania, posta historia; postacie dużo piją, gadają, jadą do Hiszpanii, oglądają corridę, przeżywają różne miłości (nie zawsze spełnione).
Musiałam sobie doczytać, że zamysłem Hemingwaya było pisać tak jak maował Cézanne – skupienie się na najważniejszych...
Ta książka to idealny materiał na przegadany, powolny film amerykański z lat 40-60' ubiegłego wieku (filmu, który zresztą powstał),albo dla sztuki teatralnej. Klimat jest nawet ciekawy, ciężki, "spocony". Myślę, że powieść dobrze oddaje pustkę egzystencjalną straconego pokolenia, i wynikające z niej rozwiązłość, pijaństwo czy problemy emocjonalne. Mi jednak bardziej przywodzi na myśl (także z racji pełnionych zawodów przez niektórych bohaterów) zblazowaną, znudzoną i głęboko nieszczęśliwą bohemę. Bohemę odtwórczą, bierną, szukającą jakichkolwiek większych bodźców na zewnątrz. Chociażby w korridzie. Pomysł nawet niezły, ale Hemingway pisze tak nudno, że można to rozpatrywać wręcz w kategorii talentu. Mimo tego, z racji mnogości dialogów, czyta się na szczęście szybko. Książka chyba tylko dla miłośników prozy pisarza - w końcu to jego debiut powieściowy.
Ta książka to idealny materiał na przegadany, powolny film amerykański z lat 40-60' ubiegłego wieku (filmu, który zresztą powstał),albo dla sztuki teatralnej. Klimat jest nawet ciekawy, ciężki, "spocony". Myślę, że powieść dobrze oddaje pustkę egzystencjalną straconego pokolenia, i wynikające z niej rozwiązłość, pijaństwo czy problemy emocjonalne. Mi jednak bardziej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachowania bohaterów bardzo aktualne też dzisiaj. Zwłaszcza kobiet.
Zachowania bohaterów bardzo aktualne też dzisiaj. Zwłaszcza kobiet.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- wyraźnie zarysowany powojenny, dekadencki klimat życia w Paryżu, co mocno kontrastuje z tym, jak przedstawiona jest Hiszpania
- nie pamiętam fabuły "Wielkiego Gatsby'ego", ale w jakiś sposób (klimatem?) przypomina mi właśnie tę książkę
- znaczną część powieści stanowi opis hiszpańskiej kultury, fiesty i corridy - zapewne mogłoby to bardziej przypaść do gustu osobom zainteresowanym kulturą iberyjską
- o ile doceniam ukazaną przez autora apatię pokiereszowanych wojną bohaterów, ich tonięcie w morzu alkoholu i próbę chwytania chwil życia, to całość była jednak dość powtarzalna i nudna
- wyraźnie zarysowany powojenny, dekadencki klimat życia w Paryżu, co mocno kontrastuje z tym, jak przedstawiona jest Hiszpania
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- nie pamiętam fabuły "Wielkiego Gatsby'ego", ale w jakiś sposób (klimatem?) przypomina mi właśnie tę książkę
- znaczną część powieści stanowi opis hiszpańskiej kultury, fiesty i corridy - zapewne mogłoby to bardziej przypaść do gustu osobom...
Straszna męczarnia, denne dialogi, opisy które można porównać do notki na opakowaniu zapałek, fabuła idącą do martwego punktu i to wszystko utopione w morzu alkoholu, z którego nic nie wynika. Zawiodłem się mocno.
Straszna męczarnia, denne dialogi, opisy które można porównać do notki na opakowaniu zapałek, fabuła idącą do martwego punktu i to wszystko utopione w morzu alkoholu, z którego nic nie wynika. Zawiodłem się mocno.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie najlepszy Hemingway jakiego czytałem. Przemyślana, świetnie napisana, tutaj chyba po raz pierwszy ten styl Hemingwaya zadziała dla mnie.
Zdecydowanie najlepszy Hemingway jakiego czytałem. Przemyślana, świetnie napisana, tutaj chyba po raz pierwszy ten styl Hemingwaya zadziała dla mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka pana Ernesta, którą miałem okazję przeczytać. Po Komu bije dzwon może oczekiwałem czegoś więcej. Ta powieść okazała się zupełnie inna. Słońce też wschodzi to spokojna historia o życiu uczestników wojny, którzy żyją w zawieszeniu między walką a wolnością, popijając przy tym niesamowite ilości alkoholu. Może nie ma tu spektakularnego zakończenia i jakiegoś kulminacyjnego punktu zwrotnego, ale mimo to spędziłem przy niej miło czas
Kolejna książka pana Ernesta, którą miałem okazję przeczytać. Po Komu bije dzwon może oczekiwałem czegoś więcej. Ta powieść okazała się zupełnie inna. Słońce też wschodzi to spokojna historia o życiu uczestników wojny, którzy żyją w zawieszeniu między walką a wolnością, popijając przy tym niesamowite ilości alkoholu. Może nie ma tu spektakularnego zakończenia i jakiegoś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowe tłumaczenie Macieja Potulnego to nie tylko zmiana tytułu. To zmiana tonu. Hemingway w tej wersji oddycha ciszej, surowiej, bliżej nas – jakby mówił wprost, ale szeptem. Prosto, bez patosu, z charakterystyczną dla siebie melancholią, która nie krzyczy, ale boli.
Bohaterowie tej powieści nie mają już w sobie złudzeń. Kochają nie tak, jak trzeba. Milczą za długo. Piją za dużo. Szukają czegoś – siebie? miłości? sensu? – ale ciągle w niewłaściwych miejscach. To ludzie, którzy żyją po końcu świata i próbują udawać, że wszystko jest w porządku.
A jednak właśnie w tej rozsypanej codzienności jest coś pięknego. Hemingway pokazuje, że nie zawsze trzeba coś naprawiać – czasem wystarczy usiąść w hiszpańskim słońcu, zapalić papierosa, napić się i pozwolić, żeby ból po prostu był.
Dla mnie to książka o pustce, która nie jest rozpaczą – tylko zmęczeniem. I o tym, że choć wszystko się skończyło, zaś słońce wschodzi.
Dodatkowo doceniam bardzo estetyczne wydanie, język, który nie potrzebuje ozdobników, nowe tłumaczenie oddaje ducha oryginału i to, że Hemingway nadal potrafi mówić o nas – nawet, jeśli pisał sto lat temu.
Polecam
Nowe tłumaczenie Macieja Potulnego to nie tylko zmiana tytułu. To zmiana tonu. Hemingway w tej wersji oddycha ciszej, surowiej, bliżej nas – jakby mówił wprost, ale szeptem. Prosto, bez patosu, z charakterystyczną dla siebie melancholią, która nie krzyczy, ale boli.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie tej powieści nie mają już w sobie złudzeń. Kochają nie tak, jak trzeba. Milczą za długo. Piją za...