Zazdrość albo płoń, Oslo, płoń

184 str. 3 godz. 4 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Nora eller brinn Oslo brinn
- Data wydania:
- 2020-11-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-11-09
- Data 1. wydania:
- 2019-01-01
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366013384
- Tłumacz:
- Patrycja Włóczyk
Zazdrość, Skandynawia, kobiecość i Instagram to główne tematy tej opowieści, która podbiła Szwecję!
Ta książka zdobyła Nagrodę Kulturalną przyznawaną przez prestiżowy szwedzki dziennik „Dagens Nyheter”!
Johanna jest dziewczyną Emila. Pewnego dnia dowiaduje się przypadkowo, że Emil zamierza spotkać się ze swoją poprzednią sympatią. To zdarzenie wywołuje w Johannie lawinę domysłów, obaw i złości.
Tłem tej niezwykłej historii są wzajemne relacje mieszkańców trzech skandynawskich krajów: Szwecji, Danii i Norwegii.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Zazdrość albo płoń, Oslo, płoń w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zazdrość albo płoń, Oslo, płoń
Poznaj innych czytelników
225 użytkowników ma tytuł Zazdrość albo płoń, Oslo, płoń na półkach głównych- Przeczytane 144
- Chcę przeczytać 81
- Posiadam 22
- E-book 6
- 2020 6
- 2022 6
- 2021 6
- 2023 5
- Audiobook 4
- Literatura skandynawska 3





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Zazdrość albo płoń, Oslo, płoń
Dla mnie wielka wtopa. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Dla mnie wielka wtopa. Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomocna pozycja
mocna pozycja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWysłuchałem dość krótkiej (4godz. 44min.) historii o zazdrości i chorobie (endometrioza) młodej szwedki, która opisała swoje emocje, w formie prawie pamiętnika.
Dla mnie z tego opowiadania najwartościowsze było poznanie "mentalu" Skandynawów, choć zaskoczeniem dla mnie były dość spore różnice, pomiędzy tymi 4 narodami. Najbardziej inni nie lubią Norwegów ? - wyczułem pewną zazdrość, że zbyt łatwo (gaz i ropa),stali się z pasterzy i rybaków, bogatym narodem, zbyt wysoko teraz noszącym głowę.
Ogólnie dość pospolita historia, podsycona goryczą, wywodzącą się z choroby, - tak się wtedy ludzie niestety zachowują.
Wysłuchałem dość krótkiej (4godz. 44min.) historii o zazdrości i chorobie (endometrioza) młodej szwedki, która opisała swoje emocje, w formie prawie pamiętnika.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie z tego opowiadania najwartościowsze było poznanie "mentalu" Skandynawów, choć zaskoczeniem dla mnie były dość spore różnice, pomiędzy tymi 4 narodami. Najbardziej inni nie lubią Norwegów ? - wyczułem pewną...
Mimo wsparcia, szerokiej akceptacji i ogromnego poszanowania dla wiecznie niezadowolonych, antypatycznych i odrzucających bohaterek, które do granic możliwości rozstrząsają najmniejsze szczegóły swojego życia, odnoszą i porównują je z dziełami kultury, to trzymający je formalnym kręgosłupem sztywny podział na trzy kraje nie przemówił do mnie. Zgrzytnął tylko sztampowością.
Mimo wsparcia, szerokiej akceptacji i ogromnego poszanowania dla wiecznie niezadowolonych, antypatycznych i odrzucających bohaterek, które do granic możliwości rozstrząsają najmniejsze szczegóły swojego życia, odnoszą i porównują je z dziełami kultury, to trzymający je formalnym kręgosłupem sztywny podział na trzy kraje nie przemówił do mnie. Zgrzytnął tylko sztampowością.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie widziałam, by wydawca zrobił taką krzywdę książce. "Zazdrość, Skandynawia, kobiecość i Instagram" - z takich słów, którymi okrasiło debiut prozatorski Johanny Frid, można by wywnioskować, że w środku jest jakiś skandynawski odpowiednik "Seksu w wielkim mieście", a całość kręci się wokół popularności, szminek i facetów. Serduszko na okładce nie pomaga. Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie fakt, że książka ma w tytule Oslo, raczej bym po nią nie sięgnęła, spodziewając się gniota z cyklu "literatura na obcasach", "książki na szpilkach" itp. Straciłabym wówczas okazję do zapoznania się z jedną z lepszych pozycji ostatnich lat.
Trudno jest streścić fabułę tej książki, gdyż rozgrywa się ona przede wszystkim w głowie autorki i jest obrazem tego, co dzieje się w jej wnętrzu, dosłownie i w przenośni. Johanna rozbija się o zdjęcie byłej dziewczyny swojego obecnego partnera - zauważona na facebooku fotografia Nory powoduje, że w umyśle kobiety zakwitają niepokoje, które wkrótce zaczynają płożyć się jak agresywne bluszcze, nie pozwalając jej na normalne funkcjonowanie. Nora staje się obsesją, która wydobywa na wierzch wszystkie dawne rany, niepewności, kompleksy, lęki i bóle. I tak jak umysł Johanny zaczyna oplatać Nora, tak w jej ciało wrzyna się nieopanowana, żarłoczna choroba fizyczna. Zarówno myśli o Norze, jak i endometrioza przypominają szaleńczo rozrastający się nowotwór, którego żadnym sposobem nie daje się usunąć ani wyleczyć. Można jedynie zaleczać objawy, ale i to z marnym skutkiem, albo uśmiechać się i udawać, że jest okej.
Sytuacja związana z "leczeniem" (a w sumie to zaleczaniem) endometriozy w Szwecji jest niemal taka sama, jak problemy kobiet z tym problemem w Polsce. Mamy bagatelizowanie objawów, lekarzy wmawiających kobietom, że to "normalne", faszerowanie nieskutecznymi środkami przeciwbólowymi, całkowite niezrozumienie i na koniec rozłożenie rąk, bo w sumie to niespecjalnie nic pani nie możemy zaproponować poza niszczącą ciało antykoncepcją. Są także i fora, gdzie kobiety piszą dokładnie te same rzeczy co u nas.
Zarówno cierpienie fizyczne, jak i psychiczne bohaterki związane są z chorobliwymi i niekontrolowanymi zjawiskami wyrastającymi na włóknie jej kobiecości - fizycznym (macica) oraz psychicznym (wizerunek samej siebie). Biorąc pod uwagę, że bohaterka nazywa się tak samo jak autorka, i że naprawdę "wie, co mówi", jestem skłonna uznać, że pisze o sobie. Tym bardziej nie rozumiem agresywnych, przykrych opinii, którymi obdarzyły ją niektóre panie na tej stronie. "Dramaciara, szukająca uwagi, problemów i kłótni z niczego", "chciałoby się jej przywalić", "rozwlekły, marudny monolog niezrównoważonej emocjonalnie baby" to tylko najłagodniejsze z opisów, które znalazłam. I kurczę, zrobiło mi się dwójnasób przykro. Raz, bo jednak ta książka naprawdę nie zasługuje na takie traktowanie i jest serio dobra. Dwa, bo pomyślałam, że skoro dostało się Johannie, to pewnie w moim otoczeniu jest sporo ludzi, którzy myśleli nieraz tak samo o mnie. Zarówno wtedy, gdy mówiłam im, że chce mi się umierać, bo od paru dni dzida wbija mi się we wnętrzności poniżej pępka, jak i wówczas, gdy rozpaczliwie śledziłam niejaką Klaudię M., licząc ile razy obiekt moich ówczesnych uczuć lajkuje jej zdjęcia na fejsie.
W powieści jest sporo smaczków opisujących zjawiska i motywy związane z Danią, Norwegią i Szwecją. Kilka z nich tłumaczka pominęła, musiałam więc sama sobie sprawdzać co to jest np. snus, jednak większość wyjaśnia. Co jest niezmiernie smutne, zmieniono nawet tytuł powieści - oryginalny brzmi "Nora albo płoń, Oslo, płoń" i w sumie podoba mi się bardziej. "Zazdrość" nie oddaje tego, co opisuje Johanna, zresztą ona sama pisze, że nie jest to zwykła zazdrość, ale coś większego, poczucie bycia gorszą od innych, nieustanna potrzeba porównywania się z kimś i udowadniania sobie czegoś. Serio, wydawca bardzo skrzywdził tę niepozorną, ale naprawdę dobrą książeczkę (mówię tak, bo jest chudziutka, nie bo jest banalna). Rzadko zdarzało mi się, żebym czytając kiwała głową i mówiła "dokładnie tak, właśnie tak to wygląda" - no może poza słowami o Lenie Dunham, bo jej osobiście nie cierpię. Jeżeli więc cokolwiek z tego, co tu napisałam, brzmi dla ciebie znajomo, bardzo polecam książkę Johanny Frid. Jeżeli natomiast brzmi to dla ciebie jak "rozwlekły, marudny monolog niezrównoważonej emocjonalnie baby", to zdecydowanie odradzam.
Dawno nie widziałam, by wydawca zrobił taką krzywdę książce. "Zazdrość, Skandynawia, kobiecość i Instagram" - z takich słów, którymi okrasiło debiut prozatorski Johanny Frid, można by wywnioskować, że w środku jest jakiś skandynawski odpowiednik "Seksu w wielkim mieście", a całość kręci się wokół popularności, szminek i facetów. Serduszko na okładce nie pomaga. Powiedzmy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pamiętam kiedy czytałam coś równie głupiego, nudnego i pozbawionego wszelkiej wartości. Rozwlekły, marudny monolog niezrównoważonej emocjonalnie baby, ogarniętej chorobliwą, obsesyjną zazdrością, która na domiar złego cierpi na endometriozę o czym potrafi mówić równie długo i w sposób tak samo męczący. Trzeba dodać, że bubel ten jest całkowicie pozbawiony urody literackiej. Nonsens i dziadostwo do potęgi.
Nie pamiętam kiedy czytałam coś równie głupiego, nudnego i pozbawionego wszelkiej wartości. Rozwlekły, marudny monolog niezrównoważonej emocjonalnie baby, ogarniętej chorobliwą, obsesyjną zazdrością, która na domiar złego cierpi na endometriozę o czym potrafi mówić równie długo i w sposób tak samo męczący. Trzeba dodać, że bubel ten jest całkowicie pozbawiony urody...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść #johannafrid to emocjonalna podróż w naszą psychikę, gdzie dominuje nieskończone pragnienie miłości w połączeniu z chorobliwą zazdrością, ponieważ boimy się, że ktoś inny może nam odebrać tą namiastkę bycia w centrum czyjeś uwagi.
Nasza bohaterka nie miała łatwego dzieciństwa i teraz tak bardzo łaknie bycia kochaną, że wszędzie widzi zagrożenie dla swojej miłości. Ale czy jej lęki są bezpodstawne? Może jednak jej partner coś przed nią ukrywa? Czy jest ktoś kto stanowi zagrożenie dla jej szczęścia?
Autorka świetnie oddaje te uczucia, lęki i popadanie w skrajności emocjonalne bohaterki. Myślę, że tak może się czuć wiele osób, szczególnie takich, które nie czuły się kochane jako dzieci.
Dodatkowym urozmaiceniem całej fabuły jest połączenie kilku kultur skandynawskich: duńskiej, szwedzkiej i norweskiej. Przedstawienie ich zwyczajów, potraw, różnic między nimi. Przyznam szczerze, że to był duży plus w tej powieści.
Podobało mi się też ukazanie przez autorkę znaczenia mediów społecznościowych, szczególnie Instagrama, w życiu współczesnego człowieka i wykorzystania go do obserwowania życia innych, czasami prowadzącej aż do obsesji. Bardzo dobrze Johanna Frid ukazała, jak często zdjęcia i nasza poza nie oddają prawdziwego życia, którego zazdroszczą nam inni.
Powieść #johannafrid to emocjonalna podróż w naszą psychikę, gdzie dominuje nieskończone pragnienie miłości w połączeniu z chorobliwą zazdrością, ponieważ boimy się, że ktoś inny może nam odebrać tą namiastkę bycia w centrum czyjeś uwagi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNasza bohaterka nie miała łatwego dzieciństwa i teraz tak bardzo łaknie bycia kochaną, że wszędzie widzi zagrożenie dla swojej miłości....
Lubię klimaty skandynawskie. Ciężko mi ocenić i skategoryzować tą książkę. Trochę obsesji, trochę walki o związek, trochę zagubienia i dodatkowo walka z chorobą. Lektura ciekawa.
Lubię klimaty skandynawskie. Ciężko mi ocenić i skategoryzować tą książkę. Trochę obsesji, trochę walki o związek, trochę zagubienia i dodatkowo walka z chorobą. Lektura ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie ze szwedzką literaturą najnowszą, ale bardzo pozytywne. Krótka, zwięzła historia, z przesłaniem. Barwny język, który do mnie przemawiał na każdym kroku. Niby w niej nic specjalnego, a mimo to ciekawa co będzie dalej, pożarłam ją w jeden dzień.
To moje pierwsze spotkanie ze szwedzką literaturą najnowszą, ale bardzo pozytywne. Krótka, zwięzła historia, z przesłaniem. Barwny język, który do mnie przemawiał na każdym kroku. Niby w niej nic specjalnego, a mimo to ciekawa co będzie dalej, pożarłam ją w jeden dzień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy główna bohaterka ma graniczne (borderline) zaburzenie osobowości?
Czy główna bohaterka ma graniczne (borderline) zaburzenie osobowości?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to