Onkalot

Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Szczecin z dreszczykiem IV Adrianna Biełowiec, Przemysław Budziński, Agnieszka Bułat, Karolina Burdzińska, Jakub Chowański, Marcel Jarocki, Natalia Kowalska, Lena Lewandowska-Łozowicka, Marcel Tryszkiewicz, Emil Zawadzki, Waldemar Ziemięcki
Ocena 0,0
Szczecin z dre... Adrianna Biełowiec,...
Okładka książki Własna ścieżka - Antologia Samowydawców. Tom 1 Izabella Agaczewska, Adrianna Biełowiec, Maks Dieter, D. B. Foryś, Kamila Goszczyńska, Agata Kasiak, Paweł Kolarzyk, Janusz Muzyczyszyn, Irena Omegard, Franciszek Piątkowski, Alicja Podgrodzka, Izabela Redesiuk, Mateusz Rogalski, Karolina Salwowska, Michał Wójcik, Kamil Zinczuk
Ocena 7,9
Własna ścieżka... Izabella Agaczewska...
Okładka książki Szczecin z dreszczykiem III Gabriela Adamiak, Adrianna Biełowiec, Agnieszka Bułat, Julia Drozdek, Adam Ignaczak, Maksym Kardas, Sara Krawcewicz, Nikola Kusiak, Kacper Mikuła, Marcel Mroczek, Karolina Osajda, Filip Samborski, Radosław Samsel, Zofia Trusewicz, Hanna Wolska, Emil Zawadzki, Waldemar Ziemięcki
Ocena 0,0
Szczecin z dre... Gabriela Adamiak, A...

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
222
104

Na półkach:

Ależ mam problem z oceną tej książki. Mniej więcej do połowy nie mogłam się oderwać. Nagle.... zwrot akcji, po przeczytaniu kilku rozdziałów pomyślałam - nosz kurna, co jest ? Zaczęłam się zastanawiać, czy nie dać sobie spokoju z tą historią. Zaczęłam czytać "po łebkach", żeby choć poznać zakończenie, po czym cofnęłam się do punktu, przy którym się zacięłam i spokojnie doczytałam do końca pierwszego tomu. Mam wrażenie, że autorka wielokrotnie zmieniała tą opowieść i nie do końca miała zaplanowane, w którą stronę pójdzie fabuła. Środek wydaje się po prostu dziwnie chaotyczny, przeznaczony chyba dla nastolatków. Nużący. Pomijam kwestie naukowo-techniczne (researchu to tu nie było) , opisy uniwersum (dość ubogie) i mnóstwo stylistycznych błędów, bo poprawy i kosmetyki tekstu nikt nie zrobił, a autorka chyba sama wydała książkę, stąd trudno mieć pretensje o brak profesjonalnej korekty. Na pewno końcówka daje nadzieję na ciekawe rozwinięcie akcji, stąd też sięgnę po kolejny tom, ale po przerwie. Muszę sobie tą historię trochę poukładać w głowie.

Ależ mam problem z oceną tej książki. Mniej więcej do połowy nie mogłam się oderwać. Nagle.... zwrot akcji, po przeczytaniu kilku rozdziałów pomyślałam - nosz kurna, co jest ? Zaczęłam się zastanawiać, czy nie dać sobie spokoju z tą historią. Zaczęłam czytać "po łebkach", żeby choć poznać zakończenie, po czym cofnęłam się do punktu, przy którym się zacięłam i spokojnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Autorka napisała książkę z gatunku SF, bo taką miała chęć. Może myślała że w kosmos wciśnie wszystko. Niestety książka bardziej przypomina nieporadny romans niż pełnokrwistą space operę. Zabierając się do tworzenia książki w której akcja rozgrywa się w miejscach oddalonych o lata świetlne, warto sprawdzić jak wielki jest kosmos. Jak wielka jest nasza galaktyka i odległości między galaktykami. Autorka opisuje start rebeliantów wyruszających do akcji i pisze, że ze względu na koszty energetyczne armia nie planuje wykonywać skoków podprzestrzennych "umożliwiających pokonywanie miliardów kilometrów" Planowany lot miał wyglądać standardowo, z punktu A do B (w jaki sposób??), wcześniej napisała że "lecąc przebili się przez wszystkie warstwy atmosfery i skierowali ku krążącej kilka lat świetlnych dalej egzoplanecie". Czy ktoś zrozumiał jak są wyliczane odległości? Zwykły przelot odbywa się na planetę leżącą w odległości 5 lat świetlnych, a skoki podprzestrzenne - te kosztowne energetycznie i dalekie - na odległości miliardów km?
Autorka się w tym pogubiła, więc wyjaśniam, że 1 rok świetlny to około... 9,4 biliona kilometrów. Natomiast średnica Drogi Mlecznej w której chyba podróżują bohaterowie wynosi aż 100 000 lat świetlnych.
Autorka używa kosmosu jako dekoracji, nie mając minimalnego rozeznania w tym temacie. Wiadomo, że w fantastyce są rzeczy fantastyczne, ale jeśli stosujemy jednostki miary oparte na rzeczywistości, to nie można ich stosować w dowolny sposób, bo to wywołuje gwałtowny zgrzyt u czytającego. U mnie niestety spowodowało gwałtowną niechęć do dalszego czytania. Jednak brnę dalej i dowiaduję się, że statki obrzucają się "matnią energetyczną, natomiast piloci rozglądają się przez "grubą osłonę kabiny" - rozumiem, że tak jak w myśliwcach z II wojny światowej? Dalej mamy pułapkę z jakąś wypasioną super-bombą która zniszczyła myśliwce w odległości dziesiątek kilometrów od detonacji. No niestety kiepsko bardzo. W 1962 roku została zdetonowana na wysokości 400 km nad Ziemią głowica atomowa o mocy około 1,4 megaton. W wyniku wybuchu impuls elektromagnetyczny wywołał uszkodzenia urządzeń elektrycznych na Hawajach oddalonych od miejsca wybuchu o około 1445 km... Była to tylko mała bombka atomowa w pobliżu Ziemi.... A w książce wybuchła jakaś niesamowita bomba inhibicyjna, najnowsza technologia kosmiczna przecież, powinna pół kosmosu roznieść na strzępy. Niestety autorka bardzo luźno traktuje nie tylko fizykę ale i chemię. Inhibicja jest to zmniejszenie szybkości reakcji chemicznej spowodowane dodatkiem jakiejś substancji czyli właśnie inhibitora. Czyli ta bomba działa na zasadzie zmniejszenia szybkości reakcji chemicznej..... Zasadniczo wszelkie bomby (chemiczne jak i atomowe) lubią zwiększanie szybkości reakcji. Ale tutaj nie, reakcja zwalnia, a jednak wszystko działa....
Rebelianci przemieszczają się po odcinkach kosmosu zwanymi Uniwersum. Te uniwersa mają nazwy jak Uniwersum Wagi, Koziorożca itp. Wrogowie rebeliantów wykonują skoki pomiędzy uniwersami. Tu mam problem, bo uniwersum to jest cały nasz wszechświat, a autorka chyba podzieliła naszą galaktykę na uniwersa. Dla mnie jest to zupełnie niejasne. Chyba że chodzi o inne wszechświaty?!
Ludzie, nie dam rady więcej - około 113 strony poddaję się. Wszystko w mdławym sosie biednej głównej bohaterki, która jest niewyraźna jak i reszta postaci. Jaki taki romans, nic więcej. Technicznie, fizycznie, chemicznie i kosmologicznie zupełnie nieogarnięta książka.

Autorka napisała książkę z gatunku SF, bo taką miała chęć. Może myślała że w kosmos wciśnie wszystko. Niestety książka bardziej przypomina nieporadny romans niż pełnokrwistą space operę. Zabierając się do tworzenia książki w której akcja rozgrywa się w miejscach oddalonych o lata świetlne, warto sprawdzić jak wielki jest kosmos. Jak wielka jest nasza galaktyka i odległości...

więcej Pokaż mimo to

avatar
90
8

Na półkach:

Znakomita książka, pomysłowa, oryginalna, z przytupem. Dla ludzi myślących nieszablonowo i nie bojących się poszerzać horyzontów!

Znakomita książka, pomysłowa, oryginalna, z przytupem. Dla ludzi myślących nieszablonowo i nie bojących się poszerzać horyzontów!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
120
120

Na półkach:

Adrianna Białowiec
"Onkalot" Trylogia Death Bringer

Dziękuję autorce za zaufanie i za wersję e-book do recenzji. ❤

* " Z oczami ludzkimi jest jak z liniami papilarnymi palców, każde są niepowtarzalne, w dodatku stanowią lustrzane odbicie duszy."

* " Tłumienie emocji jest jak plaster na złamanie. Z czasem byłoby jeszcze gorzej. Niezaspokojone pragnienie w końcu by ciebie zabiło. Ducha, serce i na końcu ciało..."

Wszechświat za tysiąc lat. Rząd globalny upada, jego armia zostaje rozbita. Władzę na Ziemi i nad koloniami kosmicznymi przejmuje zmilitaryzowany naród Kiritian, który poznaje sekret nieśmiertelności. Anna Sandstorm łamie rozkazy i próbuje na własną rękę zabić znienawidzonego Forkisa, Pierwszego Dygnitarza Galaktycznego. Jednocześnie w dżungli planety Chulimal budzi się z letargu człekojaguar Q'ualel i rusza na poszukiwania pradawnej broni stworzonej przez samych bogów.

Jakie to było genialne!
Świat wykreowany przez autorkę. Życie w kosmosie, planety, różnorodna fauna i flora. Mieszanki gatunkowe. Intrygujący, ale i irytujący bohaterowie, a zwłaszcza jedna bohaterka, fabuła która oplotła mnie niczym sidła. I wątek hate - love, który przypadł mi do gustu. Cała historia jest świetna! I w sumie na tym by można było zakończyć, ale od początku 😅

Główną bohaterką jest Anna, która jest rebeliantką i razem ze swoimi towarzyszami broni walczy o balans we Wszechświecie.
Anna walczy nie tylko o pokój Uniwersum, ale także chce pokonać istotę, która zgotowała jej traumę - Forkisa.

Forkis postać, która intryguje, polubiłam go od samego początku, wystarczyła tylko mała wzmianka o nim. Sam prolog wystarczył, a ja już wiedziałam, że będzie mój 🥰 Długowieczny, żyjący od tysiącleci we wszechświecie, znający każdą planetę jej faunę oraz florę. Osobnik, którego boją się wszyscy.

Q'ualel człekojaguar, którego było zbyt mało w książce, a ja go polubiłam od początku. Inaczej się nie da jak tylko go polubić. 🥰

Anna,Q'ualel i Forkis to trzech głównych bohaterów całej historii, która dzieje się w kosmosie, lecz sam jej początek wywodzi się z Ziemi. Wszystko dzieje się wokół nich, prawie wszystko, bo poznamy też innych ważnych bohaterów.

Opisy są po prostu rewelacyjne, wciagajace działające na wyobraźnię tak bardzo, że ma się wrażenie bycia tam i przeżywania tego wszystkiego razem z bohaterami.

Emocji również nie zabraknie, lecz tutaj każdy będzie miał swoje własne odczucia.
Fabuła, która wciąga jak tornado, zaczniesz czytać i ciężko jest odłożyć książkę, bo przeżywasz, poznajesz świetnie wykreowany świat i bohaterów, których pokochasz, bądź nie.

Plusami historii jest ukazanie, że liczą się czyny, a nie to kim jesteśmy, jak wyglądamy czy z jakiej pochodzimy planety. Liczy się to, co mamy w głowie i w sercu.
Oraz Dekalog Kiritian, który skradł moje serce tak po prostu. Tego mogę przestrzegać całym sercem to jest to czego brakuje na Ziemi.

A zakończenie pozostawia wiele pytań i chęci do sięgnięcia od razu po kolejny tom, a ja takie historie uwielbiam! 🤩

Podsumowując, jeżeli lubicie akcje dziejącą się w kosmosie, różnorodnych bohaterów, ciekawą fabułe która wciąga, to jest to historia dla Was ❤
Ja jestem oczarowana i z przyjemnością zabiorę się za tom drugi 🥰

Adrianna Białowiec
"Onkalot" Trylogia Death Bringer

Dziękuję autorce za zaufanie i za wersję e-book do recenzji. ❤

* " Z oczami ludzkimi jest jak z liniami papilarnymi palców, każde są niepowtarzalne, w dodatku stanowią lustrzane odbicie duszy."

* " Tłumienie emocji jest jak plaster na złamanie. Z czasem byłoby jeszcze gorzej. Niezaspokojone pragnienie w końcu by ciebie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
220
2

Na półkach:

Fabuła jest bardzo uboga i infantylna. Zawiera też sporo nieścisłości czy luk logicznych. Bardzo się zmęczyłem czytając tą książkę.

Fabuła jest bardzo uboga i infantylna. Zawiera też sporo nieścisłości czy luk logicznych. Bardzo się zmęczyłem czytając tą książkę.

Pokaż mimo to

avatar
914
827

Na półkach: , , , ,

Z tą powieścią mam ogromny problem. Przez jedną trzecią byłam zachwycona tą historią, zostałam wciągnięta w zasadzie od razu, byłam zafascynowana wykreowanym światem, zaciekawiona do czego zmierza fabuła i bohaterowie, zadowolona z faktu, jak przyjemnie i lekko to się czyta. Ale potem, powiedzmy, do momentu zwrotnego w fabule, gdzie główna bohaterka wykonała fikołka załamałam ręce. Dawno żadna historia nie wywołała we mnie frustracji. Ale chciałam dać szansę, zobaczyć w jakim kierunku to zmierza, ale raz, że fabuła zrobiła się nużąca, niektóre wątki niedorzeczne, zachowania bohaterów nielogiczne, a ich kreacje bardzo płytkie. Jestem niestety bardzo rozczarowana, miałam nadzieję, że ta druga część historii się podniesie, jednak skończyłam czytać nieusatysfakcjonowana, zawiedziona i zmęczona. Długo biłam się z myślami, czy sięgać po drugi tom, ale zarys fabuły niekoniecznie mnie zaciekawił, choć wykreowane uniwersum jest bardzo ciekawe. Na tę chwilę mówię nie, ale może za jakiś czas dam kolejną szansę.

Z tą powieścią mam ogromny problem. Przez jedną trzecią byłam zachwycona tą historią, zostałam wciągnięta w zasadzie od razu, byłam zafascynowana wykreowanym światem, zaciekawiona do czego zmierza fabuła i bohaterowie, zadowolona z faktu, jak przyjemnie i lekko to się czyta. Ale potem, powiedzmy, do momentu zwrotnego w fabule, gdzie główna bohaterka wykonała fikołka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
10
10

Na półkach:

Świat przedstawiony to Zodiac Uniwersum, które składa się z Drogi Mlecznej i fragmentu galaktyki Andromedy, a czas akcji to jakieś tysiąc lat po nas i naszej obecnej cywilizacji.

Główną bohaterką jest Anna, która jest rebeliantką i razem ze swoimi towarzyszami broni walczy o balans we Wszechświecie.
I chociaż wszystko wydaje się być przejrzyste i proste, to jak okazuje się dalej, wcale takie nie jest. Każda prawda ma dwie strony księżyca.
Anna walczy nie tylko o pokój Uniwersum, ale także chce pokonać istotę, która zgotowała jej traumę - Forkisa.
Los chce, że w czasie bitwy gwiezdnej dwójka antagonistów trafia na Aj Planetę, pełną wyzwań.
Onkalot to klasyczny przykład powieści, w której pojawia się motyw oparty na hate-love i chociaż nie pochwalam go zbytnio, to tu pasował wręcz idealnie.
Moimi ulubionymi postaciami zdecydowanie są Forkis i Q'ualel. Chętnie przeczytałabym prequel tylko o ich przygodach.
Chociaż książka ma kilka drażniących mnie w oczy, wpadek językowych, to przez cały tom autorka trzyma równy poziom. Całość czyta się szybko, ale czasem niektóre zdania wymagały kilkukrotnego przeczytania, bo zwyczajnie były bełkotliwe. Niektóre motywy były przewidywalne, tak w jednym zaskoczono mnie totalnie - zakończeniem, które było WYBUCHOWE.

Świat przedstawiony to Zodiac Uniwersum, które składa się z Drogi Mlecznej i fragmentu galaktyki Andromedy, a czas akcji to jakieś tysiąc lat po nas i naszej obecnej cywilizacji.

Główną bohaterką jest Anna, która jest rebeliantką i razem ze swoimi towarzyszami broni walczy o balans we Wszechświecie.
I chociaż wszystko wydaje się być przejrzyste i proste, to jak okazuje się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
395
395

Na półkach: ,

Ostatnio przy jednym z postów na instagramie dziewczyna zapytała, czy lubimy książki hate-love? Nie wiedziałam co to. Jakoś dziwnie skojarzyło mi się z Blanką Lipińską i trylogią 365 dni. I ja już wiem, że nie jestem dobrym odbiorcą tego typu książek.

Onkalot - pozycja, po którą sięgnęłam w ramach booktour organizowanym przez @robert_batory w domyśle miała być z gatunku sci-fi. Czy tak było?

Na początek opowiem o czym jest książka. Fabuła dzieje się po trzytysięcznym roku w kosmosie. Ludzie opuścili ziemię, jest wiele różnych populacji a całość to Universum Zodiac. Władzę posiada nieśmiertelny naród Kiritian. Jest wybitnie wyszkolony militarnie, zarówno w ofensywie jak i defensywie. W opozycji do nich są rebelianci z młodymi kadetami w składzie, których celem jest przejęcie władzy. Poza nimi poznajemy osobę człekojaguara, który planuje użyć śmiercionośnej broni. Nie wiadomo jednak w stosunku do której grupy...

Jeżeli chodzi o sam pomysł to podobał mi się. Odległe galaktyki, mieszanki gatunków, nowoczesna technologia czy aspekty nieśmiertelności to coś o czym czytam z ciekawością. Fajnie jest się wczuć w nadzwyczajny świat, który urodził się w czyjejś głowie.

Na tym jednak plusy się kończą, a główna bohaterka zepsuła wszystko. Wyobraźcie sobie kilkuletnią dziewczynkę, która była świadkiem bestialskiego mordu z aktem kanibalizmu. Po kilkunastu latach dorosła już kobieta spotyka tego delikwenta i zgadnijcie co robi? Że co...ale naprawdę... że jak? Nie chce wam spojlerować, ale ona właśnie to robi. Pozostali bohaterowie również nie byli zbyt rozgarnięci. Nie wiem czy tak miało być, ale zachowywali się absurdalnie i bez jakiegokolwiek polotu. Uwieńczeniem absurdu był cud, który zasugerowała nam autorka na samym końcu. Jednak czy będzie z happy endem trzeba przeczytać kolejną część... U mnie zbyt szybko to nie nastąpi.

PS Przeczytałam alternatywne zakończenie pod tytułem Pięćdziesiąt Twarzy Forkisa i zmieniam zdanie. Podwyższam ocenę o 3 punkty. Książka mogłaby być cała w takim klimacie😅

https://linktr.ee/Innekarta

Ostatnio przy jednym z postów na instagramie dziewczyna zapytała, czy lubimy książki hate-love? Nie wiedziałam co to. Jakoś dziwnie skojarzyło mi się z Blanką Lipińską i trylogią 365 dni. I ja już wiem, że nie jestem dobrym odbiorcą tego typu książek.

Onkalot - pozycja, po którą sięgnęłam w ramach booktour organizowanym przez @robert_batory w domyśle miała być z gatunku...

więcej Pokaż mimo to

avatar
684
372

Na półkach:

Na wstępie chce podziękować Robertowi Batory oraz Adriannie Biełowiec, autorce powieści, za możliwość wzięcia udziału w booktour z książką "Onkalot", która jest pierwszym tomem Trylogii Death Bringer. Ponadto jest to powieść zaliczana do serii Zodiac Universum. Jest to książka, którą autorka wydała samodzielnie. Jest to powieść z gatunku science-fiction.

Władzę nad Ziemią oraz jej koloniami w kosmosie przejmuje naród Kiritian, którzy odkryli zagadkę nieśmiertelności. Forkis jest Pierwszym Dygnitarzem Galaktycznym i sprawuje władzę. Jak zawsze pojawia się i opozycja czyli ruch oporu. Pewna podporucznik postanawia, że samodzielnie pozbawi życia znienawidzonego przez niemal wszystkich hegemona. Nie są to jedne strony konfliktu. Pojawia się również człekojaguar, który poszukuje pradawnej broni, ale któż może wiedzieć po której ze stron konfliktu stanie, a może wybierze zupełnie inną stronę. Jak potoczą się losy bohaterów i kto zwycięży w tej walce? Sięgnijcie po powieść by przekonać się jakie losy czekają ludzkość i cały znany świat.

Powieść traktuję jako wstęp do większej opowieści, która mam nadzieję okaże się epicką podróżą po Zodiac Universum. W tej części zabrakło mi podróży, ale i tak jestem usatysfakcjonowana historią opisaną przez autorkę. Bardzo podobają mi się stworzone przez autorkę inne gatunki i koncept prawdomówności Kiritian oraz cały dekalog. Ogromnie podoba mi się świat wykreowany przez autorkę i chętnie poznałabym całe Universum, planeta po planecie wraz z ich mieszkańcami, fauną oraz florą. Autorka przygotowała sobie niezwykle rozległy świat, w którym można stworzyć wiele ciekawych opowieści, gdzie człowiek będzie tylko małym szkodnikiem. Ekspansja rasy ludzkiej na inne planety jest bardzo szerokim tematem i chętnie zgłębiłabym go bardziej.

Dodatkowym atutem powieści jest ukazanie, że liczą się czyny, a nie to kim jesteśmy i z jakiej planety pochodzimy. Ciekawy jest również sposób uzyskania nieśmiertelności i podejście do życia w świecie nieśmiertelnym. Pokazane jest bestialstwo człowieka wobec innych, ale również i wobec drugiego człowieka. Historia ma ogromny potencjał, ale również i dość duży minus, o którym niestety tu nie wspomnę wprost gdyż nie chce nikomu spoilerem zepsuć zabawy z lektury.

Zdecydowanie sięgnę po kontynuację i z przyjemnością odkryję dalsze losy mieszkańców Zodiac Universum, a Was zachęcam do sięgnięcia po tą powieść i zapraszam do dyskusji jeśli już ją znacie.

Na wstępie chce podziękować Robertowi Batory oraz Adriannie Biełowiec, autorce powieści, za możliwość wzięcia udziału w booktour z książką "Onkalot", która jest pierwszym tomem Trylogii Death Bringer. Ponadto jest to powieść zaliczana do serii Zodiac Universum. Jest to książka, którą autorka wydała samodzielnie. Jest to powieść z gatunku science-fiction.

Władzę nad Ziemią...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
28

Na półkach: , ,

Już dawno nie czytałem powieści, która zarazem by mi się podobała i nie podobała... Ogromnymi plusami "Onkalota" są na pewno niesamowity świat oraz język autorki, który przyjemnie się czyta. Fabuła w gruncie rzeczy też jest ciekawa, choć w wielu momentach bardzo przewidywalna. Za największy minus uważam kreacje bohaterów. Anna strasznie mnie irytowała, Beliar był bardzo płytki, a Forkis niby miał być zły, ale coś mu nie wyszło. Podobał mi się za to Aggro. Trochę szkoda, że rozdziałów z nim było jak na lekarstwo. No i ten wątek romantyczny... Nie mam nic do romansów w powieściach, ale ten tutaj sprawiał wrażenie bardzo niewiarygodnego. Podsumowując, daję piątkę i być może skuszę się na drugi tom, ale nie obiecuję.

Już dawno nie czytałem powieści, która zarazem by mi się podobała i nie podobała... Ogromnymi plusami "Onkalota" są na pewno niesamowity świat oraz język autorki, który przyjemnie się czyta. Fabuła w gruncie rzeczy też jest ciekawa, choć w wielu momentach bardzo przewidywalna. Za największy minus uważam kreacje bohaterów. Anna strasznie mnie irytowała, Beliar był bardzo...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Onkalot


zgłoś błąd