Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce.
Kto, poza mieszkańcami Wapna, wie o zagładzie tej górniczej osady?
Dlaczego na komendzie MO w Krośnie Odrzańskim chciano zastrzelić szeregowca Armii Radzieckiej?
Dlaczego ZOMO-wiec z Warszawy, który wiele na służbie widział, w Osiecku przeżył szok?
Między tragicznym wypadkiem tramwajowym w Wałbrzychu z 1945 roku, o którym wiadomo niewiele, a powodzią tysiąclecia, która 7 lipca 1997 roku zalała Kłodzko, wydarzyło się w Polsce tysiące katastrof lądowych. Były to zarówno wypadki, jak i klęski żywiołowe czy epidemie.
Leszek Adamczewski wybrał i opisał w swej książce kilkadziesiąt z nich. Obok zdarzeń znanych i dobrze pamiętanych przedstawia również te mało znane, całkowicie zapomniane bądź oficjalnie przemilczane, bo swego czasu politycznie bardzo niewygodne.
Kup Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce. w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce.
Poznaj innych czytelników
157 użytkowników ma tytuł Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce. na półkach głównych- Chcę przeczytać 86
- Przeczytane 71
- Posiadam 15
- Historia 4
- Reportaż 2
- 2022 2
- Do kupienia 2
- Literatura faktu 2
- Nie ma ebooka 1
- Reportaże 1
Tagi i tematy do książki Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce.
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce.
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce.
Dodaj cytat













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce.
"Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce" to książka, która rzuca światło na mniej znane wydarzenia z historii Polski, często pomijane w szerszym dyskursie historycznym. Autor, Leszek Adamczewski, z dziennikarską precyzją i głębokim zaangażowaniem przybliża czytelnikowi szereg tragicznych wydarzeń, które miały miejsce po II wojnie światowej.
Jednym z najbardziej pamiętnych opisów w książce jest relacja z katastrofy kolejowej w Otłoczynie z 1980 roku, największej tego typu tragedii w powojennej Polsce. Adamczewski szczegółowo omawia przyczyny i skutki tej katastrofy, ukazując zarówno techniczne aspekty zdarzenia, jak i ludzki wymiar tragedii.
Inne znaczące wydarzenie opisane w książce to wybuch gazu w bloku mieszkalnym w Gdańsku w 1995 roku. Autor analizuje nie tylko sam wybuch, ale także kontekst społeczny i polityczny, w którym doszło do tej tragedii, ukazując złożoność problemów, jakie mogą prowadzić do tak dramatycznych wydarzeń.
Książka zawiera także opis wielkiej powodzi, która nawiedziła Wrocław, pokazując ogromne zniszczenia i dramat mieszkańców miasta. Te i inne opisane katastrofy, jak wypadki w kopalniach, na paradach wojskowych czy w przemyśle, są przedstawione z dbałością o szczegóły, co pozwala czytelnikowi na głębokie zrozumienie tych wydarzeń.
Adamczewski nie ogranicza się tylko do przedstawienia faktów, ale również analizuje przyczyny katastrof, często wskazując na zaniedbania i błędy ludzkie. Jego podejście pozwala zrozumieć, jak ważne jest wyciąganie wniosków z przeszłości, aby zapobiegać podobnym tragediom w przyszłości.
książka "Katastrofy" jest nie tylko zbiorem historii o tragicznych wydarzeniach, ale także refleksją nad historią Polski i jej społecznymi aspektami. Oceniając ją na 8/10, polecam ją każdemu, kto interesuje się historią Polski i chce poznać mniej znane, ale równie ważne wydarzenia z jej powojennej przeszłości. To lektura, która skłania do przemyśleń i pozwala na głębsze zrozumienie naszej historii.
"Katastrofy. Zapomniane i przemilczane tragedie w powojennej Polsce" to książka, która rzuca światło na mniej znane wydarzenia z historii Polski, często pomijane w szerszym dyskursie historycznym. Autor, Leszek Adamczewski, z dziennikarską precyzją i głębokim zaangażowaniem przybliża czytelnikowi szereg tragicznych wydarzeń, które miały miejsce po II wojnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna. I potrzebna. Choćby ze względu na pamięć ofiar, o których tak mało się pamięta, tak mało mówi.
Świetna. I potrzebna. Choćby ze względu na pamięć ofiar, o których tak mało się pamięta, tak mało mówi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo interesująca . Tematyka tragiczna . Wiadomo katastrofy. Bez żadnych zbędnych opisów i dłużyzn . Naprawdę lektura godna uwagi . Polecam .
Książka bardzo interesująca . Tematyka tragiczna . Wiadomo katastrofy. Bez żadnych zbędnych opisów i dłużyzn . Naprawdę lektura godna uwagi . Polecam .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka, dzięki której poszerzyłem wiedzę o znanych mi katastrofach i poznałem nowe. W książce jest kilka małych błędów jak np. napisanie przy powodzi z 1997 "redakcja TVN24", zamiast TVN, gdy TVN24 istnieje od 2001.
Bardzo ciekawa książka, dzięki której poszerzyłem wiedzę o znanych mi katastrofach i poznałem nowe. W książce jest kilka małych błędów jak np. napisanie przy powodzi z 1997 "redakcja TVN24", zamiast TVN, gdy TVN24 istnieje od 2001.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest zbiorem historii przedstawiających przebieg 32 polskich katastrof z czasów powojennych, wraz z przyczynami i skutkami. Większość wydarzeń jest mało znana lub zapomniana, ale zawiera również te bardziej kojarzone tragedie. Wśród opisanych katastrof przeważają kolejowe i przemysłowe. Polecam każdemu, kogo interesują różne tragiczne historie.
Książka jest zbiorem historii przedstawiających przebieg 32 polskich katastrof z czasów powojennych, wraz z przyczynami i skutkami. Większość wydarzeń jest mało znana lub zapomniana, ale zawiera również te bardziej kojarzone tragedie. Wśród opisanych katastrof przeważają kolejowe i przemysłowe. Polecam każdemu, kogo interesują różne tragiczne historie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Katastrofy...” to w moim odczuciu bardzo rzetelne opracowanie, które wywołuje refleksje nad kruchością życia w obliczu niszczycielskiej siły wypadków. Niestety, prawie w każdym wypadku odpowiedzialność za tragedię ponoszą ludzie. Oby tylko te gorzkie lekcje nie poszły na marne i wyciągnięte wówczas wnioski przyczyniły się do tego, że dzisiaj nie dojdzie do powtórki z historii.
Pełna recenzja książki na stronie:
https://moznaprzeczytac.pl/katastrofy-zapomniane-i-przemilczane-tragedie-w-powojennej-polsce-leszek-adamczewski/
“Katastrofy...” to w moim odczuciu bardzo rzetelne opracowanie, które wywołuje refleksje nad kruchością życia w obliczu niszczycielskiej siły wypadków. Niestety, prawie w każdym wypadku odpowiedzialność za tragedię ponoszą ludzie. Oby tylko te gorzkie lekcje nie poszły na marne i wyciągnięte wówczas wnioski przyczyniły się do tego, że dzisiaj nie dojdzie do powtórki z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zebrał i opisał ponad 30 katastrof (nie tylko transportowych),które wydarzyły się w Polsce od 1945 roku do 1997 roku. W kilku rozdziałach opisał więcej niż jedno zdarzenie dlatego czasami czytając książkę miałem wrażenie, że autor idzie na ilość, a nie na jakość. Prym zdecydowanie wiodą katastrofy kolejowe bo większość z przytoczonych relacji dotyczy pociągów lub tramwajów. Co do poniesionych w poprzednich opiniach, błędów merytorycznych, to się nie wypowiadam bo nie jestem specjalistą z tego zakresu ale pogrzebałem w Internecie i znalazłem odniesienie do "czarnych skrzynek" w lokomotywach. Być może autorowi chodziło o pewnego rodzaju tachograf monitorujący prędkość (przynajmniej dla mnie tak wynika z kontekstu wypowiedzi w książce). Sporo zdjęć, czasem bardzo drastycznych. Mnie czytało się ją całkiem przyjemnie. Na tyle ze zaraz sięgam po drugą część.
Autor zebrał i opisał ponad 30 katastrof (nie tylko transportowych),które wydarzyły się w Polsce od 1945 roku do 1997 roku. W kilku rozdziałach opisał więcej niż jedno zdarzenie dlatego czasami czytając książkę miałem wrażenie, że autor idzie na ilość, a nie na jakość. Prym zdecydowanie wiodą katastrofy kolejowe bo większość z przytoczonych relacji dotyczy pociągów lub...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pobieżnie i z błędami"
Lubię czytać książki o takiej tematyce. Niestety ta do takich nie należy. Autor jest dziennikarzem i wziął się za barki z dość chodliwym tematem. Niestety warsztat jest bardzo niestaranny i pobieżny. Można powiedzieć, że prześlizgujemy się po temacie. I to nie jest najpoważniejsza wada tej książki. Dużo gorsze są błędy merytoryczne jakich jest tam mnóstwo.
Czasami miałem wrażenie, że dziennikarz nie wie o czym pisze. Niekiedy sam przyznaje się do nieznajomości tematu i w zamian cytuje protokoły komisji wypadkowych. Oczywiście bez analizy, bo się na tym nie zna.
Innym razem pisze, jako specjalista, o rzeczach o których ma znikome pojęcie. Pokażmy to na przykładach.
Str 233 autor gra specjalistę od sygnalizacji kolejowej pisząc "wszak nie wyłączył jednego reflektora, czyli myślał, że jedzie nie po lewym lecz po... jednotorowej trasie. Czy było to możliwe. Było." - masło maślane świadczące o całkowitym braku wiedzy. Pociąg jadący w nocy w 1980 roku po prawym torze (dwutorowej linii) (właściwym dla swojego kierunku) powinien mieć zapalone trzy reflektory. Tak samo maszynista powinien oświetlić swój pojazd jadąc po linii jednotorowej. Natomiast gdy jedzie po torze lewym (linii dwutorowej) (niewłaściwym dla swojego kierunku jazdy) NIE GASI JEDNEGO REFLEKTORA TYLKO ZMIENIA JEGO BARWĘ NA CZERWONĄ. Tak, aby latarnia górna i prawa w kierunku jazdy świeciły na biało, lewa zaś na czerwono.
str 233 "co więcej w swych dokumentach odnotował on czas odjazdu z bocznicy w Otłoczynie" - kolejna bzdura. Maszynista opisywanego pociągu odjechał z toru dodatkowego a nie żadnej bocznicy ! Różnica znaczna.
str 233-234 "Roschek ... sfałszował wewnętrzny dokument" - wypisał sobie dwie karty pracy po prostu.
str 221 "z wraków lokomotyw wyjęto "czarne skrzynki""- czyżby pomieszało się z lotnictwem? Lokomotywy nie mają czarnych skrzynek- w tamtym okresie. Mogli wydobyć taśmy z prędkościomierza z których odczytano prędkości pociągów.
str 207 "Nie można wykluczyć... że jego maszynista nie zaciągnął do końca hamulca... przez co pociąg zsunął się" - niestety autor nigdy nie widział chyba jak hamuje pociąg. To nie jest samochód i nic tu się nie zaciąga ! Maszynista po prostu hamuje i luzuje skład - hamulcem pneumatycznym. Jest owszem hamulec ręczny w wagonie i lokomotywie ale go się - ZAKRĘCA. Ot ciekawostka.
str 207 proces hamowania według autora - "maszynista hamował dość gwałtownie... wagony zbliżyły się do siebie napierając na ruchome części zderzaków. W czasie postoju " na luzie" nastąpiło rozprężenie zderzaków i skład pociągu towarowego wydłużył się o metr może dwa..." Pociąg jeżeli zahamował to pozostaje zahamowany. Maszynista nie miał potrzeby luzować składu (odhamować) dopóki nie miał zezwolenia na jazdę. Więc cała "mądra" teoria dziennikarza kupy się nie trzyma. Chyba, że dyżurna kazałaby podjechać pod semafor, wtedy wiedziałaby, że wagony wystają, bo nie mogłaby przygotować drogi dla pociągu pośpiesznego.
str 207 "zatrzymał się w tak zwanym ukresie rozjazdu, swym końcem wchodząc w skrajnie toru głównego" - cóż za górnolotna hipoteza. Nie musimy być pracownikami kolei by stwierdzić, że autor pisze bzdury. Sięgnijmy do Wikipedii "Ukres – miejsce przy zbiegających się torach (rozjazd, skrzyżowanie torów),dokąd wolno zająć tor taborem bez uniemożliwiania przejazdu po drugim torze" Jeżeli pociąg zatrzymałby się W UKRESIE tak jak pisze autor, do katastrofy by nie doszło. Co innego POZA UKRESEM !
I tak można by pisać w nieskończoność... Pełna bzdur, błędów i przeinaczeń książka - NIE POLECAM !
"Pobieżnie i z błędami"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię czytać książki o takiej tematyce. Niestety ta do takich nie należy. Autor jest dziennikarzem i wziął się za barki z dość chodliwym tematem. Niestety warsztat jest bardzo niestaranny i pobieżny. Można powiedzieć, że prześlizgujemy się po temacie. I to nie jest najpoważniejsza wada tej książki. Dużo gorsze są błędy merytoryczne jakich jest tam...
Warto, świetnie napisane
Warto, świetnie napisane
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFatalna ! z wielką nadzieją zabrałem się do czytania tej książki jednak po kilku rozdziałach stwierdziłem, że autor dokonał niemożliwego. Zepsuć i zanudzić tak ciekawy dla mnie temat to istny wyczyn, książka napisana niezwykle dennym językiem, który męczy i nie jest ciekawy. treść nudna i bez emocji. Daje 2, a nie 1 ze względu na ciekawą tematykę i nic po za tym w tej książce.
Fatalna ! z wielką nadzieją zabrałem się do czytania tej książki jednak po kilku rozdziałach stwierdziłem, że autor dokonał niemożliwego. Zepsuć i zanudzić tak ciekawy dla mnie temat to istny wyczyn, książka napisana niezwykle dennym językiem, który męczy i nie jest ciekawy. treść nudna i bez emocji. Daje 2, a nie 1 ze względu na ciekawą tematykę i nic po za tym w tej książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to