
Lato wśród wydm

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Przylądek wichrów (tom 1)
- Data wydania:
- 2019-06-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-06-19
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380757141
Mały biały domek nad morzem, któż o nim nie marzył?
Specjalistka od aranżowania nieruchomości na sprzedaż, Matylda Radwan, ma twardy orzech do zgryzienia – tego domu akurat nikt nie chce kupić. W ciągu kilku letnich tygodni musi dokonać całkowitej metamorfozy. Nie spodziewa się, że zmiany dotkną również jej życia, w którym pojawią się zwariowany autostopowicz, przystojny archeolog poszukujący skarbów we wrakach statków i tajemnicza młoda dziewczyna, tęskniąca za swoją matką. Ich drogi przetną się na plaży pośród wydm, a spotkanie zaowocuje czymś więcej niż tylko letnią przelotną znajomością.
Urocza, pełna słońca opowieść o oczekiwaniu, marzeniach i wielkich nadziejach, które nosimy w sercu, czasami bojąc się do nich przyznać. A życie potrafi nas zaskoczyć najbardziej niezwykłym rozwiązaniem…
Kup Lato wśród wydm w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Lato wśród wydm
Poznaj innych czytelników
1137 użytkowników ma tytuł Lato wśród wydm na półkach głównych- Przeczytane 799
- Chcę przeczytać 328
- Teraz czytam 10
- Posiadam 130
- 2019 55
- 2020 22
- 2020 17
- Ulubione 11
- Audiobooki 9
- Agnieszka Krawczyk 9




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Lato wśród wydm
Książki Agnieszki Krawczyk czyta się z niekłamaną przyjemnością. To jest świetny przerywnik w naszym często zabieganym życiu. U niej postaci są wyraziste i na ogół pozytywne. Zawsze jest osoba kryształ która co prawda ma swoje sprawy ale daje sobie z nimi radę. Tutaj tą osobą jest Matylda, artystka wykonująca dzieła sztuki na krosnach. Pojawia się też facet który się jej podoba ale tez dostrzega w nim sporo sprzeczności. Pojawia się tez młoda dziewczyna, trochę odludek pragnący odnaleźdż matkę. Czy się uda? trzeba przeczytać 2 tomy tego cyklu.
Książki Agnieszki Krawczyk czyta się z niekłamaną przyjemnością. To jest świetny przerywnik w naszym często zabieganym życiu. U niej postaci są wyraziste i na ogół pozytywne. Zawsze jest osoba kryształ która co prawda ma swoje sprawy ale daje sobie z nimi radę. Tutaj tą osobą jest Matylda, artystka wykonująca dzieła sztuki na krosnach. Pojawia się też facet który się jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca.
Interesująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMały domek na wydmach nie chce się sprzedać. Matylda zostaje wynajęta do aranżacji tego domku. Poznaje przy okazji młodego autostopowicza, archeologa, któremu pozwala rozłożyć swój namiot przy domku.
Trochę senna opowieść bez akcji, bez treści, za to z ładnymi opisami przyrody.
Mały domek na wydmach nie chce się sprzedać. Matylda zostaje wynajęta do aranżacji tego domku. Poznaje przy okazji młodego autostopowicza, archeologa, któremu pozwala rozłożyć swój namiot przy domku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę senna opowieść bez akcji, bez treści, za to z ładnymi opisami przyrody.
Jest to książka z gatunku tych bardzo spokojnych, choć można tak ją rozumieć, ponieważ jest to tom pierwszy Przylądka wichrów. Bardzo często bowiem pierwsze tomy bywają przedstawieniem postaci oraz ich zasad, tego, co robią, gdzie pracują i czym się zajmują na co dzień. Mamy wgłębienie do ich duszy, harmonogramu dnia, podejścia do życia i wszystko po to, by później zrozumieć w jak niespotykanej sytuacji się znaleźli. Później następowało porzucenie dawnych schematów i nastąpiło otwarcie się na coś nowego. W opowieści mamy ukazaną kobietę, która jest artystką metamorfoz budynków wszelakich, w stanie przeróżnym do najgorszego, która potrafi zrobić z nimi prawdziwe cuda. Ona sama opisuje nam czego wymaga jej praca. Dokłada najróżniejsze detale, małe ozdoby, jakieś dodatki, które sprawią, że oglądając obcy dom, możemy się poczuć jak u siebie. Przeważnie ma drobny budżet na tego typu sprawy, jednak do tej pory nie spotkała posiadłości, której za jej sprawą nie udało się sprzedać. Jak wiadomo los zsyła na nas różne wyzwania, więc i postaci postawił na drodze dom, którym nikt nie chce się zainteresować. Już nawet zastanawia się, czy aby nie jest nawiedzony:-) Wraz z nim jakby ktoś pokazał jej nową drogę, zaczynają się u niej pojawiać ludzie i legendy o których nigdy nie słyszała. Są to opowieści z dziadkowego pokolenia, gdzie zaczynają podsycać jeszcze większą ciekawość na temat pewnych miejsc. Krocząc tą drogą pojawiają się ludzie, jakby znikąd, niby przypadkiem, ale jakby jednym ciągiem, którzy mają coś do pokazania, czy powiedzenia. Była to jakby zabawa z wyjściem ze swojej strefy komfortu i poznawaniem nowych wyzwań. Dowiedziałam się również, że każde bibeloty należy ustawiać zawsze trójkami. Ale dlaczego, to już doczytajcie sami:-)
Praktycznie odkąd zaczęłam czytać książki, to zauważyłam pewną zależność. To nie nowe miejsca wytwarzały nowe atmosfery, ale właśnie nowe domy. Nowe w sensie lokatora, który nigdy wcześniej w nim nie był. Każdy dom ma swoją energię i tutaj był takim początkiem przemian nie tylko w jego wnętrzu, ale i postaci, która do niego trafiła. To w tej książce młoda dziewczyna dowie się, że jest jednak przez rodziców kochana. Ludzie lubiący maksymalny minimalizm ujrzą, że to nic złego posiadając w domu tylko rzeczy niezbędne do przeżycia. Podobno im więcej rupieci, tym większy chaos wokół, ale i normalne jest, że porozkładane byle gdzie klamoty, mogą być przestrzenią do nowych pomysłów. To zawsze zależy od danego człowieka. A jeśli ty jesteś ciekaw do jakich przemian tutaj dojdzie, czy od czego zależy aby twój dom był przytulny i masz czas, aby zajrzeć do własnej głębi podczas lektury, to wtedy powinieneś po nią sięgnąć. Nigdy też nie wiadomo, co pokaże nam tom drugi:-)
Idąc tokiem swoich myśli daję jej punktację na jaką w moim mniemaniu zasługuje:-)
Jest to książka z gatunku tych bardzo spokojnych, choć można tak ją rozumieć, ponieważ jest to tom pierwszy Przylądka wichrów. Bardzo często bowiem pierwsze tomy bywają przedstawieniem postaci oraz ich zasad, tego, co robią, gdzie pracują i czym się zajmują na co dzień. Mamy wgłębienie do ich duszy, harmonogramu dnia, podejścia do życia i wszystko po to, by później...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„…Każdy inaczej reaguje na stratę. Jedni potrafią się otrząsnąć, inni zamykają się w sobie i ciężko do nich dotrzeć. Widać, że nikogo nie utraciłeś, skoro ją tak oceniasz…”.
Przed Wami jedna z ciekawszych powieści. Jako pasjonatka dobrej literatury podkreślam, że na takie książki warto zwrócić szczególną uwagę. Każdy wieczór spędzony z publikacją jest wartościowy i pełen radości. Zmysł artystyczny jest czymś niesamowitym. Gdzie szukamy źródeł inspiracji? W naszym otoczeniu, w zmianie nastroju i emocji. Matylda wkłada dużo serca w każdy projekt.
„Lato wśród wydm” to opowieść o oczekiwaniu, marzeniach i wielkich nadziejach, które nosimy w sercu, bojąc się do nich przyznać. Matylda Radwan to specjalistka od aranżowania nieruchomości na sprzedaż. Ma dokonać metamorfozy obiektu, którego nikt nie chce kupić, mimo że jest nad morzem.
Autorką książki jest pani Agnieszka Krawczyk. Miłośniczka sztuki nowoczesnej i historii Krakowa. Na swoim koncie ma powieści obyczajowe i kryminały.
Wracając do naszych postaci. Tu w jej życiu pojawi się przystojny archeolog, poszukujący skarbów we wrakach statków i młoda dziewczyna, tęskniąca za swoją matką. Ich drogi przetną się na plaży wśród wydm. Czym zaowocuje ta znajomość?
Matylda Radwan robiła i tkała również gobeliny. Miały swoją renomę i styl niemożliwy do podrobienia. Koleżanka Justyna wysłała ją nad morze, by odpoczęła i przy okazji pomogła w metamorfozie jednego domu. Matylda kochała kwiaty i rośliny. W jej domu były dosłownie wszędzie. Mieszkanie, w którym mieszkała miała dzięki Justynie. Dom, którym miała się zająć Matylda należał do brata Justyny. Wyglądał zwyczajnie. Trudno było znaleźć kupca na niego, mimo lokalizacji.
Matylda miała go przemienić w „cudo”. Jechać do Dębek. W sumie miała podróżować do Toskanii, a tu polskie Morze Bałtyckie. Domku doglądał pan Orłowski – starszy pan – złota rączka. Po drodze zabrała autostopowicza – Ignacy Pluta.
Dom nie przykuwał uwagi, był nijaki. W domu szaro – buro. Miało się wrażenie, że jest się w budynku urzędowym. Pomyślała, że będzie miała sporo do zrobienia. Na plaży poznała młodą dziewczynę, która opowiedziała jej o wydobytym wraku „General Carleton”. Grupa ludzi, która stała nad brzegiem to archeolodzy morscy. Podobno statek miał wiele skarbów.
Wróciła do domu i zastała pana Józefa Orłowskiego, który doglądał domu. Nie był zbytnio przyjemny. W kolejnych dniach wzięła się do pracy. Zrobiła dokumentację fotograficzną i przystąpiła do rysowania. Drobiazgi miały zbudować nową, przytulną atmosferę wnętrza.
Na plaży poznała Łukasza Rokickiego – opiekuna studentów (doktora). Na plaży spotkała w namiocie autostopowicza, którego wiozła, zaobserwowała teren koło domu na rozbicie namiotu.
Z czasem dom nabierał charakteru. Pomagał jej w tym Ignacy (autostopowicz). Rozmawiali o dziewczynie poznanej na plaży – Oli – mieszkała z dziadkiem latarnikiem. Ola jest bardzo skryta i zamknięta w sobie. Brak reakcji pokazuje niechęć do drugiego człowieka. To jest swoista inność, ale też i lekka izolacja. W herbaciarni spotkała doktora Łukasza Rokickiego. Matylda pomyślała, że dom będzie w stylu ekologiczno – nadmorskim. Dziewczyna z plaży to wnuczka Orłowskiego – pana doglądającego dom.
Matylda pojechała do miasta, zrobić zakupy – wyszukać w starociach – coś ciekawego, kupiła nóżki do kanapy, były stare i oryginalne. Towarzyszył jej Rokicki. (zabrała go – o co ją poprosił). Robiła kolejne przeróbki, malowanie ścian, pomagał jej student. Odwiedził nawet Łukasz (doktor z uczelni) – opowiedział o rodzinie Orłowskiego i jego wnuczce.
Moim zdaniem każda książkowa postać ma kojący wpływ na drugą. Zachęcam Was do przeczytania publikacji z duszą. Finał Was zaskoczy – to bardzo dobrze.
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 25.06.2025 r.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
„…Każdy inaczej reaguje na stratę. Jedni potrafią się otrząsnąć, inni zamykają się w sobie i ciężko do nich dotrzeć. Widać, że nikogo nie utraciłeś, skoro ją tak oceniasz…”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed Wami jedna z ciekawszych powieści. Jako pasjonatka dobrej literatury podkreślam, że na takie książki warto zwrócić szczególną uwagę. Każdy wieczór spędzony z publikacją jest wartościowy i pełen...
„Lato wśród wydm” to pełna uroku, emocji i tajemnic opowieść, która przenosi czytelnika w malowniczy, nadmorski krajobraz. To historia, w której szum fal, zapach morza i piasek pod stopami stają się tłem dla życiowych przemian, spotkań i nowych początków.
Matylda Radwan specjalistka od aranżacji wnętrz dostaje trudne zadanie w krótkim czasie musi odmienić stary dom, którego nikt nie chce kupić. Nie spodziewa się jednak, że ta metamorfoza odmieni również jej własne życie. Na jej drodze staną niezwykli bohaterowie pełen energii autostopowicz, tajemniczy archeolog poszukujący wraków statków i młoda dziewczyna tęskniąca za matką.
Ich losy splatają się na tle wydm i plaż, tworząc opowieść pełną ciepła, wzruszeń i nadziei.
To książka idealna na nadchodzącą jesień otula atmosferą lata, pozwala oderwać się od codzienności i przypomina, że zmiany, nawet te niespodziewane, mogą prowadzić do czegoś pięknego.
Polecam 🌞
„Lato wśród wydm” to pełna uroku, emocji i tajemnic opowieść, która przenosi czytelnika w malowniczy, nadmorski krajobraz. To historia, w której szum fal, zapach morza i piasek pod stopami stają się tłem dla życiowych przemian, spotkań i nowych początków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMatylda Radwan specjalistka od aranżacji wnętrz dostaje trudne zadanie w krótkim czasie musi odmienić stary dom,...
Agnieszka Krawczyk w swojej powieści „Lato wśród wydm” zabiera czytelników do nadmorskiej miejscowości, gdzie malowniczy biały domek staje się punktem wyjścia do opowieści o przemianach – zarówno tych materialnych, jak i wewnętrznych.
Główna bohaterka, Matylda Radwan, zajmuje się zawodowo aranżowaniem nieruchomości na sprzedaż. Wydawałoby się, że remont i odświeżenie kolejnego domu nie będzie dla niej żadnym problemem, jednak ta praca okaże się dla Matyldy czymś więcej niż tylko zawodowym wyzwaniem.
Powieść Krawczyk ma lekki, wakacyjny klimat. Jest pełna słońca, zapachu morza i szumu fal, ale pod powierzchnią ciepłej opowieści kryją się także ważniejsze tematy: tęsknota, niespełnione marzenia, poszukiwanie bliskości i odwagi do podejmowania decyzji. Autorka nie moralizuje, lecz subtelnie pokazuje, że czasem trzeba pozwolić sobie na zmianę i zaufać temu, co niesie los.
„Lato wśród wydm” to nie tylko literacka pocztówka znad Bałtyku, ale przede wszystkim opowieść o nadziei i o tym, że nowe początki mogą przyjść wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.
To idealna propozycja na letnie popołudnia – ciepła, refleksyjna, a jednocześnie pełna uroku i lekkości. Spodoba się wszystkim, którzy lubią historie o życiu, które potrafi zaskoczyć, o relacjach, jakie budują się mimo różnic, oraz o marzeniach, które nigdy nie tracą ważności.
Agnieszka Krawczyk w swojej powieści „Lato wśród wydm” zabiera czytelników do nadmorskiej miejscowości, gdzie malowniczy biały domek staje się punktem wyjścia do opowieści o przemianach – zarówno tych materialnych, jak i wewnętrznych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka, Matylda Radwan, zajmuje się zawodowo aranżowaniem nieruchomości na sprzedaż. Wydawałoby się, że remont i odświeżenie...
Ogólnie ciekawa, całkiem dobrze zapowiadająca się fabuła. Natomiast podczas czytania trochę nudnawa, jakby czegoś jej brakowało. Chyba skuszę się na drugą część, ale mam wrażenie, że wątki mogłyby na spokojnie skończyć się w tej. Myślę że właśnie tego brakuje- skończenia wątków. Może trochę więcej magii- skoro już poruszony jest temat skarbu, latarni morskich, syren itd to książka mogłaby być dużo lepsza. Gdyby było tego więcej, zamiast tylu dialogów- trochę o niczym, a napewno niczym ekscytującym. Zabrakło też jakiś silniejszych emocji pomiędzy bohaterami, bo nie przywiązałam się do żadnego z nich. Za dużo niewytłumaczalnych spięć pomiędzy nimi, powodowało, że ciężko się to czytało, tak jakbym była w środku jakiegoś nieciekawego, kłótliwego towarzystwa. Żaden bohater nie wzbudza za bardzo sympatii, co uważam, że jest niedobre dla fabuły, bo nie ma komu kibicować.
Ogólnie ciekawa, całkiem dobrze zapowiadająca się fabuła. Natomiast podczas czytania trochę nudnawa, jakby czegoś jej brakowało. Chyba skuszę się na drugą część, ale mam wrażenie, że wątki mogłyby na spokojnie skończyć się w tej. Myślę że właśnie tego brakuje- skończenia wątków. Może trochę więcej magii- skoro już poruszony jest temat skarbu, latarni morskich, syren itd to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna, zachęcająca okładka.
W środku niezbyt porywające czytadło dla zabicia nudy w upalny wakacyjny dzień.
Piękna, zachęcająca okładka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW środku niezbyt porywające czytadło dla zabicia nudy w upalny wakacyjny dzień.
Polskie morze w szczycie sezonu wydaje się być uciążliwe z uwagi na mnogość turystów, a malutkie nadmorskie miejscowości oprócz plaży nie są w stanie zagwarantować większych rozrywek. A może to nieprawda? Wystarczą odpowiedni kompani i otwarcie się – na ludzi, przygody i poznanie czegoś nowego, a taki pobyt może okazać się niezapomnianym.
Matylda miała pojawić się w Dębkach tylko na chwilę, i to w konkretnym celu – przygotować dom do sprzedaży tak, by cieszył oko wystrojem. Nie sądziła, że już na trasie zawrze nową znajomość, a spokojne, niewielkie miasteczko przyniesie ich jeszcze więcej. Dotychczas dużo czasu spędzała w samotności, oddając się w pełni tkaninie artystycznej. Jednak jak się okazuje, otwarcie się na znajomości, bezinteresowna pomoc i zaangażowanie w społeczność, może nieść ze sobą wiatr zmian. Nieoczekiwanych, ale jakże potrzebnych!
„Lato wśród wydm” to wznowienie cyklu „Przylądek wichrów”, które pojawia się w idealnym momencie, bowiem właśnie o letnich przygodach ta pozycja opowiada. Agnieszka po raz kolejny zauroczyła mnie niebywałą znajomością ludzkiej psychiki, skomplikowanymi, ale i satysfakcjonującymi czytelnika portretami postaci oraz ciekawostkami, o których nie miałam pojęcia. Każda jej książka to wyjątkowa i wzbogacająca podróż, zarówno pod względem wiedzy, jak i emocji, i nie inaczej jest z tą pozycją. To wielowątkowa historia, splatająca losy różnych ludzi, którzy zmagają się z różnymi wyzwaniami rzucanymi przez los, borykają się z rzeczywistymi rozterkami, a dzięki temu odbiorca tej pozycji może odnaleźć w nich cząstkę siebie. Powieść porusza tematy dotyczące rodzicielstwa, pierwszych miłosnych porywów, relacji międzyludzkich, uzależnienia, porzucenia, pogoni za marzeniami i zmian, jakie zachodzą w ludziach w miarę upływu czasu. Skłania do refleksji nad wieloma życiowymi kwestiami, a przy okazji, zupełnie naturalnie, odkrywa przed nami magię polskiego wybrzeża, starych wraków oraz legend, które mają w sobie krztynę prawdy. Mnie jak zwykle absolutnie oczarowała ta propozycja Agnieszki i ogromnie Wam ją polecam!
Polskie morze w szczycie sezonu wydaje się być uciążliwe z uwagi na mnogość turystów, a malutkie nadmorskie miejscowości oprócz plaży nie są w stanie zagwarantować większych rozrywek. A może to nieprawda? Wystarczą odpowiedni kompani i otwarcie się – na ludzi, przygody i poznanie czegoś nowego, a taki pobyt może okazać się niezapomnianym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMatylda miała pojawić się w...