Pan; Wiktoria; Marzyciele

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Pan; Victoria; Sværmere
- Data wydania:
- 2018-05-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-05-02
- Liczba stron:
- 380
- Czas czytania
- 6 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381162975
Trzy powieści norweskiego Noblisty są obowiązkową lekturą dla miłośników literatury skandynawskiej.
Hamsun był prekursorem modernizmu i prozy psychologicznej, właśnie od niego uczono się technik strumienia świadomości i monologu wewnętrznego. Jego proza to przede wszystkim charyzmatyczne, targane namiętnościami postaci oraz bezwzględna, zimna natura. Telegrafista Ronaldsen z Marzycieli jest szalonym, impulsywnym wynalazcą, który zbyt łatwo ulega kobietom i rozrywkom – co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem w tradycyjnej, rybackiej wiosce. Bohaterami Viktorii są wrażliwi lecz dumni młodzi ludzie – to opowieść o miłości, która bardziej dzieli, niż łączy. Z kolei porucznik Thomas Glahn z Pana poznaje smak uczuć w najbardziej niespodziewanych i niesprzyjających okolicznościach.
Gorące emocje w krajobrazach mroźnej, dalekiej Północy oraz niepokojące historie – za to czytelnicy kochają skandynawską prozę.
Kup Pan; Wiktoria; Marzyciele w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Pan; Wiktoria; Marzyciele
Miłość – pierwsze słowo Boga
Czy znacie, drodzy czytelnicy, „Głód” bądź „Błogosławieństwo ziemi” Knuta Hamsuna? Proza tego tworzącego w XIX wieku noblisty jest wyjątkowa, stanowi bowiem zapowiedź nurtów, które pojawią się dopiero w następnym wieku. Postacie stworzone przez norweskiego pisarza balansują na granicy dobra i zła, zaś prowadzona w pierwszej osobie narracja odkrywa przed nami najgłębsze zakątki ich psychiki. I chociaż autor został potępiony za swe poglądy polityczne, to do jego dzieł z całą pewnością warto powrócić.
Miłośników literatury skandynawskiej ucieszy fakt, że wydawnictwo Zysk wznowiło w efektownej i eleganckiej oprawie trzy utwory Hamsuna: „Pana”, „Wiktorię” oraz „Marzycieli”. Te z pozoru odległe historie łączy jednak zaskakująco wiele: bohaterowie nadwrażliwi, czujący mocniej, intensywniej, jednostki niepokorne oraz miłość. Różne oblicza miłości. Na potwierdzenie moich słów przytoczę zaś fragment „Victorii”: „Miłość – to pierwsze słowo Boga, myśl pierwsza, jaka przemknęła mu przez mózg. Kiedy rzekł: Niech się stanie Światło! – wtedy stała się miłość. I wszystko, co stworzył, było doskonałe i niczego już nie chciał przetwarzać”.
W powstałym w 1894 roku „Panu” śledzimy losy Thomasa Glahna – jednostki dumnej, upartej, lecz całkowicie bezbronnej w obliczu nieszczęśliwej miłości. Jakże zaskakujące okazują się zmiany nastrojów głównego bohatera, jakże nieprzewidywalne pozostaje jego zachowanie! I wreszcie – jakże odmiennie ów miłośnik przyrody postrzega sam siebie, podczas gdy inni widzą w nim jedynie osobnika chmurnego, porywczego i nieokrzesanego. Podobny sposób ukazania postaci czyni opowieść Hamsuna niezwykle nowatorską, zaś czytelnik musi głowić się, gdzie kryje się prawda o przedstawionych w historii wydarzeniach.
Napisana cztery lata później „Wiktoria” to dzieje nieszczęśliwej miłości między biednym, lecz utalentowanym Janem a pochodzącą z wyższych sfer Wiktorią. Być może to historia w swojej prostocie dość typowa, lecz Hamsun mówi o niej z dużą wrażliwością i wyczuciem. Również tutaj główny bohater popada w skrajne emocje, od euforii po rozpacz, w zależności od nadziei, jaką daje mu wybranka serca. Osobowości nakreślone w „Wiktorii” – w porównaniu z wcześniejszym dziełem – to jednostki dość stonowane, mimo iż relacje między nimi ukazane zostały w wyjątkowo żywy i barwny sposób.
Najstarsza z zamieszczonych tu nowel – „Marzyciele” (1904) – okazuje się najbardziej przewrotną i niejednoznaczną w swej wymowie. Również tutaj Hamsun tworzy nietuzinkowego, skłóconego ze światem bohaterka – telegrafistę Rolandsena, w szerszym gronie postrzeganego jako żartownisia i niepoprawnego flirciarza, potajemnego konstruktora wynalazków, motywowanego uczuciem do wybranki serca. Czy uda mu się osiągnąć wymarzony cel? Głównym atutem powieści jest na pewno wspomniana wyżej postać, ale też bogata gama indywiduów oraz ich wzajemne relacje.
Dla tych, którzy uwielbiają delektować się piękną frazą, powyższe spotkanie z prozą norweskiego noblisty będzie prawdziwą ucztą. Oczywiście znajdą się również tacy czytelnicy, dla których styl Hamsuna wyda się zbyt przestarzały, wręcz anachroniczny. Osobiście jednak zachęcam każdego miłośnika literatury, a prozy skandynawskiej w szczególności, żeby spróbował owych dzieł dawnych, lecz ciągle zaskakująco aktualnych.
Ewa Szymczak
Oceny książki Pan; Wiktoria; Marzyciele
Poznaj innych czytelników
215 użytkowników ma tytuł Pan; Wiktoria; Marzyciele na półkach głównych- Chcę przeczytać 118
- Przeczytane 95
- Teraz czytam 2
- Posiadam 36
- 2019 8
- W kolejce 2
- Literatura norweska 2
- Chcę w prezencie 2
- 2022 2
- Legimi powieści 1
Tagi i tematy do książki Pan; Wiktoria; Marzyciele
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pan; Wiktoria; Marzyciele
Tak, bo czymże jest miłość? Wietrzykiem, co szeleści pośród róż, a może błędnym ognikiem we krwi. Miłość — to muzyka piekielnie gorąca, któr...
RozwińMiłość — to pierwsze słowo Boga, myśl pierwsza, jaka przemknęła mu przez mózg. Kiedy rzekł: Niech się stanie Światło! — wtedy stała się miło...
Rozwiń



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan; Wiktoria; Marzyciele
Chciałam zapoznać się z twórczością Hamsuna od czegoś lżejszego. Wybrałam tom składający się z trzech opowiadań.
Poległam na całej linii. Z kretesem.
Dosłownie strzał w stopę. Żadnego nie skończyłam. Nie zainteresowały mnie zupełnie.
Nie wiem czy będę chciała przeczytać inne dzieła tego autora.
Chciałam zapoznać się z twórczością Hamsuna od czegoś lżejszego. Wybrałam tom składający się z trzech opowiadań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoległam na całej linii. Z kretesem.
Dosłownie strzał w stopę. Żadnego nie skończyłam. Nie zainteresowały mnie zupełnie.
Nie wiem czy będę chciała przeczytać inne dzieła tego autora.
zacznę od końca:
Marzycieli - omówiłem w innym miejscu...
Wiktorii - jeszcze nie przeczytałem
Pan - natomiast, to egzaltowane, przestarzałe romansidło - a przynajmniej pierwsze 50 stron, bo tyle przeczytałem i dalej mi się nie chce...
nuda i nawet mnie nie ciekawi, jak to się skończyło...
zacznę od końca:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarzycieli - omówiłem w innym miejscu...
Wiktorii - jeszcze nie przeczytałem
Pan - natomiast, to egzaltowane, przestarzałe romansidło - a przynajmniej pierwsze 50 stron, bo tyle przeczytałem i dalej mi się nie chce...
nuda i nawet mnie nie ciekawi, jak to się skończyło...
Pierwsze dwa opowiadania są dość pretensjonalne, a Knuta Hamsuna, jak zwykle w przypadku słabszych wystrzałów, ratuje osadzanie wszystkiego w surowym i niemniej pięknym klimacie mitycznej niemal Skandynawii.
Trzecie opowiadanie, "Marzyciele", nie nuży, wciąga, pojawia się nienachalny zwrot akcji, zapadający w pamięć bohaterowie, a że wszystko ponownie podlane lasem, wodą, prostym, rybackim życiem prowincji, czyta się ze skrytą chęcią, żeby rzucić wszystko i wyjechać w norweskie Bieszczady.
Jak masz wielkie okulary i zaczytujesz się w romansach to będziesz wniebowzięta... Twój okulista też.
Pierwsze dwa opowiadania są dość pretensjonalne, a Knuta Hamsuna, jak zwykle w przypadku słabszych wystrzałów, ratuje osadzanie wszystkiego w surowym i niemniej pięknym klimacie mitycznej niemal Skandynawii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecie opowiadanie, "Marzyciele", nie nuży, wciąga, pojawia się nienachalny zwrot akcji, zapadający w pamięć bohaterowie, a że wszystko ponownie podlane lasem, wodą,...
Mała próbka literatury pióra K. Hamsuna. Na razie nie planuję czytania dalszej jego twórczości.
Mała próbka literatury pióra K. Hamsuna. Na razie nie planuję czytania dalszej jego twórczości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem całkowicie zaskoczona i rozczarowana. Po fenomenalnym, szalonym "Głodzie" i klimatycznym , pięknym a jednocześnie twardym świecie z "Błogosławieństwa ziemi" tym razem ze zdumieniem czytałam opowiadania pełne sentymentalizmu, dłużyzn, dziwacznych , jakby teatralnych postaci, dla których im trudniejsze i mniej realne emocje tym bardziej warte przeżywania. A do tego styl (tu nie wiem na ile sprawił to tłumacz) tak chropowaty i mało płynny... Nigdy bym nie przypuszczała, że to ten sam autor pisał te opowiadania co książki, które wcześniej czytałam.
Jestem całkowicie zaskoczona i rozczarowana. Po fenomenalnym, szalonym "Głodzie" i klimatycznym , pięknym a jednocześnie twardym świecie z "Błogosławieństwa ziemi" tym razem ze zdumieniem czytałam opowiadania pełne sentymentalizmu, dłużyzn, dziwacznych , jakby teatralnych postaci, dla których im trudniejsze i mniej realne emocje tym bardziej warte przeżywania. A do tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzebywając nad morzem w czasie wakacji oczywiście nie mogłam się powstrzymać od zajrzenia do księgarni. I tak oto nabyłam trzy opowiadania Knuta Hamsuna zebrane w jednej książce.
Wcześniej nie spotkałam się z tym autorem, choć podobno jest dosyć znany (dostał nawet nagrodę Nobla). Jego opowieści są osadzone w północnym klimacie i opowiadają o nieszczęśliwej miłości. Można powiedzieć, że są dosyć realistyczne - nie raz widziałam dziwniejsze rzeczy, które ludzie robili z miłości czy nienawiści.
Ogólnie opowiadania były w miarę okay, choć jakoś bardzo mnie nie porwały. Oprócz relacji między poszczególnymi bohaterami nie było tam właściwie żadnej akcji. Jeśli ktoś lubi czytać o nie spełnionej miłości, to to wydanie może mu się spodobać.
Przebywając nad morzem w czasie wakacji oczywiście nie mogłam się powstrzymać od zajrzenia do księgarni. I tak oto nabyłam trzy opowiadania Knuta Hamsuna zebrane w jednej książce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWcześniej nie spotkałam się z tym autorem, choć podobno jest dosyć znany (dostał nawet nagrodę Nobla). Jego opowieści są osadzone w północnym klimacie i opowiadają o nieszczęśliwej miłości....
Bardzo dobra książka. Klimatyczna.
Bardzo dobra książka. Klimatyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„… Taką bywa miłość. Wybrańca swego może zniszczyć, może go znowu podnieść i znowu piętnować; dziś może mnie kochać, jutro ciebie, a nocy następnej jego – tak zmienną jest. Lecz może być i stałą jak pieczęć nierozerwalna i płonąć zarazem nieugaszona aż do śmierci, ponieważ tak wieczną jest. Jakąż więc jest miłość? …”
Zastanawialiście się kiedyś po co nam marzenia? Z całą pewnością mogą być miłe i czasami nieosiągalne, ale sprawiają, że wtedy w życiu mamy jakiś cel, a nasze działania obierają zupełnie inny kierunek.
Przyznam szczerze, że książka przenosi odbiorcę do zupełnie innego świata. Publikacja to opowieść o trudnej miłości oraz pięknie północnej przyrody. Te trzy historie norweskiego noblisty są obowiązkową lekturą dla miłośników literatury skandynawskiej. Ten gatunek zdecydowanie przypadł do gustu wielu odbiorców i zajmuje zawsze wysokie miejsca na listach książkowych bestsellerów.
Knut Hamsun, czyli Knud Pedersen (1859-1952) to norweski pisarz i laureat Nagrody Nobla w 1920 roku. Początkowo pracował jako robotnik, później jako dziennikarz. Pierwszym utworem, którym zyskał uznanie krytyków, była powieść psychologiczna „Głód” opublikowana w 1890 roku. Kiedy osiedlił się w Norwegii docenił kult przyrody i zajmował się uprawą roli. Na ostatni okres życia pisarza rzuciła cień kolaboracja z Niemcami w czasie II wojny światowej. Artysta podejmował próbę usprawiedliwiania się. Ale czy słusznie?
W prozie Knuta Hamsuna dominują charyzmatyczne, targane namiętnościami postaci oraz bezwzględna, niewzruszona natura. Telegrafista Rolandsen z Marzycieli to człowiek pasji o wielkich namiętnościach, ekscentryczny wynalazca i kochliwy artysta o burzliwym życiu. Jednak jego fantazja, wewnętrzna energia i emocjonalność nie znajdują zrozumienia społeczności wioski rybackiej, w której przyszło mu żyć. Modnie możemy powiedzieć, że jest takim outsiderem. Takie zachowanie może być w pełni świadomym działaniem człowieka obojętnego wobec norm, zwyczajów, praw lub mody aktualnie panujących w społeczeństwie.
Wśród wszystkich marzeń i tajemnic telegrafista szuka drogi do serca ukochanej kobiety. Bardzo cieszę się, że wątek związany z uczuciami jest taką wisienką na torcie. Bohaterami „Wiktorii” są wrażliwi, lecz dumni młodzi ludzie – to opowieść o miłości, która bardziej dzieli, niż łączy. Z kolei porucznik Thomas Glahn z „Pana” spędza rok w lasach dalekiej Północy, jednocząc się z naturą. Tam spotyka miłość - równie niezwykłą jak zniewalające, ale krótkie i kapryśne północne lato....
Odbiorca przenosi się do dzikiej natury, lasów, górskich szczytów, a nawet czuje na swojej skórze deszcz i wiatr. To taka nieskażona przyroda. Spokój i cisza są momentami wyczuwalne. Oczami wyobraźni np. uczestniczymy w przejażdżce łodziami. Wschód słońca wybucha wśród ptactwa i zwierząt. Niepokój zaś u bohaterów jest chwilami radosny i tajemniczy. Wędruje „w stronę serca”. Pytania kierowane są również w stronę Boga. Bo co, kiedy stanie się coś gorszego? To te targające myśli, grzechy i uczynki oddają wiarygodność postaci. Ludzie przecież też wydają się coraz bardziej zagadkowi.
Ciekawa jestem, dlaczego większość pisarzy przedstawia kobiety jako te namiętne, albo niedostępne … W tytułowej „Wiktorii” Hamsun ociera się o ckliwą narrację niespełnionych kochanków, ale broni się szeroką skalą swojej relacji. Janka obserwujemy od lat dziecięcych aż do dorosłości, kiedy to wciąż myśli o tytułowej bohaterce, pannie z dobrego domu. Oddziela ich odległość nie tylko fizyczna, ale również ta niemożliwa wręcz do pokonania bariera społeczna. Czy to mezalians? Kaprys? A może szczere uczucie? Pytań i odpowiedzi jest naprawdę wiele.
Wiktoria patrzy prosto w oczy, a jej twarz jest zagadkowa. Oczy są ciemne, całkiem szafirowe. Brwi zaś łączą się nad nosem i tworzą dwa subtelne aksamitne łuki.
Hamsun stał się wzorem dla wielu dwudziestowiecznych pisarzy, takich jak Thomas Mann, Hermann Hesse, czy Ernest Hemingway. Do dziś jego proza zaskakuje nowoczesnym stylem pisarskim.
Gorące emocje w krajobrazach mroźnej Północy oraz wzruszające historie – za to czytelnicy kochają skandynawską prozę. W moim prywatnym odczuciu doceniam prostotę języka i konkretne opisy sytuacji. Odbiorca wtedy nie czuje się zagubiony przy czytaniu.
Gorąco polecam pięknie wydaną publikację
Katarzyna Żarska
http://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: ZYSK i S – KA
Oprawa: twarda z obwolutą
Wydanie I w tej edycji
Projekt graficzny okładki: Anna Damasiewicz
Tłumaczył: Czesław Kędzierski
Liczba stron: 430
(nowość wydawnicza) w mojej biblioteczce
„… Taką bywa miłość. Wybrańca swego może zniszczyć, może go znowu podnieść i znowu piętnować; dziś może mnie kochać, jutro ciebie, a nocy następnej jego – tak zmienną jest. Lecz może być i stałą jak pieczęć nierozerwalna i płonąć zarazem nieugaszona aż do śmierci, ponieważ tak wieczną jest. Jakąż więc jest miłość? …”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawialiście się kiedyś po co nam marzenia? Z całą...
“W noc wiosenną [miłość] zstępuje na ziemię w chwili, kiedy młodzieniec dwoje oczu ujrzał - dwoje oczu. Zdrętwiał i patrzy. Usta czyjeś pocałował, i wtedy zdało mu się, jak gdyby dwa światła spotkały się w sercu jego, słońce i gwiazda. Padł w czyjeś objęcia, i wtedy utracił świadomość istnienia świata.”
“Pan. Wiktoria. Marzyciele” to zbiór trzech powieści norweskiego noblisty Knuta Hamsuna. Jak głosi opis z tyłu książki “Hamsun był prekursorem modernizmu i prozy psychologicznej, właśnie od niego uczono się technik strumienia świadomości i monologu wewnętrznego.” W “Panie” spotykamy porucznika Thomasa Glahna, który poznaje smak uczuć w najbardziej niespodziewanych i niesprzyjających okolicznościach. Bohaterami “Wiktorii” są wrażliwi, lecz dumni młodzi ludzie – to opowieść o miłości, która bardziej dzieli, niż łączy. Telegrafista Ronaldsen z “Marzycieli” jest szalonym, impulsywnym wynalazcą, który zbyt łatwo ulega kobietom i rozrywkom – co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem w tradycyjnej, rybackiej wiosce.
Od kiedy pamiętam bardzo cenię sobie literaturę klasyczną i sięgam po nią z wielką przyjemnością. Gdy zaczynałam książkę “Pan. Wiktoria. Marzyciele.” liczyłam na coś co zdoła mnie porwać na tyle mocno, że zapomnę o rzeczywistości. I udało się! Hamsun to autor, który zdecydowanie potrafi grać na moich emocjach, aż pragnę więcej!
Tym co najbardziej spodobało mi się podczas czytania tych opowiadań był język autora. Jego proza jest poetycka, pełna uczuć - pobudza ona zmysły. Czytanie opisów natury było czystą przyjemnością, bo byłam w stanie wręcz poczuć zapach lasu i powiew wiatru we włosach. Było to wspaniałe przeżycie literackie! Im bardziej zagłębiałam się w lekturę tym mocniej odczuwałam spokój bijący z opowieści Hamsuna. Autor doskonale wprowadzał we mnie w melancholijny nastrój, który towarzyszył bohaterom. Wszystkie emocje postaci były wręcz namacalne.
Z początku mogłoby się wydawać, że te trzy opowiadania są całkowicie różne, ale wnikliwa lektura pozwala zobaczyć w postaciach ich liczne podobieństwa.Okazuje się nawet, że główny bohater “Pana” czytał książkę bohatera z “Wiktorii” z którą był emocjonalnie mocno związany. Ich ukazany zazwyczaj smutny los dawał mi mnóstwo tematów do rozmyślań o przewrotności i ulotności ludzkiego życia. Naprawdę mocno poruszyły mnie niektóre momenty, zwłaszcza końcówka “Wiktorii”. Mimo bardzo podobnego poziomu wszystkich opowiadań historia zawarta w “Marzycielach” urzekła mnie najmniej, chociaż nadal bardzo dobrze ją wspominam.
Zbiór opowiadań “Pan. Wiktoria. Marzyciele.” Knuta Hamsuna jak najbardziej trafił w moje literackie gusta. Podczas lektury czułam się jakby autor doskonale wiedział, jak obudzić moje emocje. Karmił on także moją poetycką duszę. Na pewno nie była to ostatnia dawka twórczości Hamsona jaką sobie sprawiłam. Ogromnie polecam! :)
https://www.instagram.com/p/B7TWMz5BzA9/?utm_source=ig_web_copy_link
“W noc wiosenną [miłość] zstępuje na ziemię w chwili, kiedy młodzieniec dwoje oczu ujrzał - dwoje oczu. Zdrętwiał i patrzy. Usta czyjeś pocałował, i wtedy zdało mu się, jak gdyby dwa światła spotkały się w sercu jego, słońce i gwiazda. Padł w czyjeś objęcia, i wtedy utracił świadomość istnienia świata.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Pan. Wiktoria. Marzyciele” to zbiór trzech powieści norweskiego...
Trzy opowiadania o miłości. Trzy historie pełne smutku, żalu i tęsknoty. Autor zdecydowanie wyprzedził swoją epokę. Jego opowieści są typowo skandynawskie, surowe, smutne, przesycone melancholią. Wspaniale się je czytało.
Trzy opowiadania o miłości. Trzy historie pełne smutku, żalu i tęsknoty. Autor zdecydowanie wyprzedził swoją epokę. Jego opowieści są typowo skandynawskie, surowe, smutne, przesycone melancholią. Wspaniale się je czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to