![Kto wygra Nobla w 2020? Wytypuj laureata i zdobądź pakiet książek! [KONKURS]](https://s.lubimyczytac.pl/upload/texts/14500/14587/14587_1601644855_grafika800x600.jpg)
Grace i Grace

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Alias Grace
- Data wydania:
- 2017-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 1999-01-01
- Data 1. wydania:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381230803
- Tłumacz:
- Aldona Możdżyńska-Biała
Rok 1843 – Grace Marks zostaje skazana za współudział w brutalnym morderstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni. Odsiadując wyrok dożywocia, twierdzi, iż całkowicie utraciła pamięć. Niektórzy uważają, że Grace jest niewinna angażują do pomocy dobrze się zapowiadającego specjalistę od chorób umysłowych. Mężczyzna wysłuchuje historii Grace, zbliżając ją coraz bardziej do dnia, którego ona nie pamięta. Jakie wspomnienia uda mu się odblokować? Czy Grace naprawdę zabiła?
Margaret Atwood stworzyła – na podstawie prawdziwej historii jednej z najbardziej zagadkowych i najsłynniejszych kobiet XIX wieku – niezwykle urzekającą, wstrząsającą i niepokojącą opowieść o seksualności, okrucieństwie i tajemnicy.
Na podstawie powieści powstał znakomity miniserial CBC i Netflix, w Polsce do obejrzenia na Netflix.
Kup Grace i Grace w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Grace i Grace
Która Grace zabiła?
Za sprawą szeroko komentowanego serialu opartego na „Opowieści podręcznej” świat kultury przypomniał sobie o Margaret Atwood, o czym świadczą nie tylko kolejne wznowienia jej powieści (wśród nich choćby nowe wydanie trylogii „MaddAddam”),ale także zainteresowanie filmowców. „Wandering Wenda” wzorowane na niewydanej w Polsce książce dla dzieci niewielu zapewne kojarzy, lecz już „Grace i Grace”, dystrybuowany w naszym kraju przez Netflixa, narobił sporego zamieszania. Czy warto dać szansę literackiemu pierwowzorowi?
Czytelników znających kanadyjską pisarkę tylko z „Opowieści podręcznej” i oczekujących po recenzowanej powieści nieco zmodyfikowanej powtórki z rozrywki muszę rozczarować - „Grace i Grace” niewiele ma wspólnego z najpopularniejszym dziełem Atwood. Więcej nawet: autorka zamiast uprawiać tak lubiane przez siebie poletko małej futurologii (czy też fantastyki bliskiego zasięgu, choć sama usilnie przed takimi określeniami ucieka) cofa się w czasie, całkowicie rezygnując z niektórych spośród swoich ukochanych tematów, takich jak chociażby kryzys ekologiczny będący kanwą wspomnianej już trylogii „MaddAddam”. Całą swoją uwagę pisarka poświęca jednej właściwie kwestii: szerokiemu opisaniu wszelkich kontekstów kobiecości w XIX wieku.
Takie postawienie sprawy może niektórych zdziwić, bo przecież ta powieść – serial! - opowiada o morderstwie, więc naturalnym wnioskiem wydaje się, że to kryminał, może thriller, powiedzmy – dreszczowiec. Cóż, z pewnością mamy w „Grace i Grace” trupa. Ba! Mamy całą grupę trupów. I Atwood ich nie zaniedbuje: choć na samym początku zdradza nazwisko domniemanego mordercy „głównych pokrzywdzonych”, to całą właściwie treść podporządkowuje tłumaczeniu okoliczności zbrodni. Do samego końca czytelnik nie wie, kto rzeczywiście popełnił morderstwo i jak do niego doszło. A kiedy piszę „do samego końca” mam na myśli to, że odbiorca nie dowie się tego nigdy – bo „Grace i Grace” to raczej powieść historyczna o przestępstwie i jego konsekwencjach niż klasyczny kryminał, który powinien oferować jasne odpowiedzi.
Owe „okoliczności zbrodni” skupiają się przede wszystkim wokół tożsamości tytułowej bohaterki. Jej życiorys można by uznać za programowy dla dziewiętnastego stulecia: urodziła się w niezbyt zamożnej irlandzkiej rodzinie, która zmuszona została do emigracji; szybko straciła matkę, a rozpity ojciec marzył tylko o tym, żeby się jej pozbyć, dlatego też została służącą. I tak zaczęły się jej problemy, bo tułaczka po domach kanadyjskich bogaczy z całą pewnością nie była lekkim kawałkiem chleba – nawet kiedy znalazła bezpieczną przystań, to szybko musiała o niej zapomnieć. Grace Marks nie jest jednak jedyną kobietą, której losy Atwood dogłębnie opisała w powieści: poza nią na pierwszym planie pojawiają się inne służące, gospodynie, damy z dobrych domów, panny na wydaniu. Szybko okazuje się też, że najważniejszą – z punktu widzenia psychologii – ofiarą zbrodni rzekomo popełnionej przez protagonistkę wcale nie był młody arystokrata; jego śmierć wstrząsnęła społeczeństwem, ale to zarządzająca jego posiadłością Nancy Montgomery wzięła czynny udział w kryminalnym dramacie.
Mocno zarysowana charakterystyka historyczna stanowi zarazem największą zaletę, jak i sporą wadę „Grace i Grace”. Trudno nie podziwiać kanadyjskiej pisarki za szczegółowe odwzorowanie dziejów i odwagę, której wymagało podjęcie się tak niezwykłego zadania – napisania powieści opartej na faktach, gdy fakty owe tworzą niejasną, pozbawioną konkretów mgiełkę (o czym można dowiedzieć się choćby z posłowia). Z drugiej natomiast strony tak ścisłe trzymanie się historycznych realiów zdaje się w pewnym stopniu ograniczać zdolności kreacyjne Atwood – pisarka stara się zręcznie wyjść poza sztywne ramy (w scenie hipnozy),ale brakuje jej polotu, który czynił choćby wizje przyszłości z „Roku Potopu” tak przejmującymi.
„Grace i Grace” to wciągająca, sprawiająca sporo czytelniczej frajdy powieść. Mocno wyróżnia się na tle pozostałej twórczości wybitnej kanadyjskiej pisarki, ale z całą pewnością nie przynosi jej ujmy. Dla każdego kto chce dowiedzieć się skąd wziął się popularny serial będzie to świetny wybór.
Bartosz Szczyżański
Oceny książki Grace i Grace
Poznaj innych czytelników
3306 użytkowników ma tytuł Grace i Grace na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 789
- Przeczytane 1 485
- Teraz czytam 32
- Posiadam 269
- 2018 71
- 2019 55
- Ulubione 44
- 2021 19
- 2020 16
- Chcę w prezencie 16













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Grace i Grace
Bardzo dobrze uchwycone kontrasty w świecie Grace, a jest ich bardzo wiele. O nierówności typu kobiety mężczyźni, panowie a służące po różne inne zderzenia: lekarz-pacjent, więzień-strażnik; wykształcony-prostak, stary-młody, itp. itd. Mamy kryminalną historię, ale wędrując z Grace po wspomnieniach i po świecie doktora Jordana chcącego sprawą Grace wybić się w karierze poznajemy bardzo szeroką panoramę relacji społecznych Kanady połowy XIXw.
Bardzo dobrze uchwycone kontrasty w świecie Grace, a jest ich bardzo wiele. O nierówności typu kobiety mężczyźni, panowie a służące po różne inne zderzenia: lekarz-pacjent, więzień-strażnik; wykształcony-prostak, stary-młody, itp. itd. Mamy kryminalną historię, ale wędrując z Grace po wspomnieniach i po świecie doktora Jordana chcącego sprawą Grace wybić się w karierze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza ważne tematy oraz używa w udany i sensowny sposób różnych form. Jednakże to i ton tej książki zamordowały moją radość z poznawania tej historii.
W książce mamy przede wszystkim o rozwoju psychiatrii i o podejściu do kobiet w sferze anglojęzycznej XIX w. Ciekawy jest też segment to, jak kobiety wyrażały uczucia (zdobione kołdry, wyszywanie itp.),które były niepożądane w towarzystwie czy ignorowane przez wzgląd na charakter tych uczuć.
Atwood w sposób wierny pokazuje toki myślenia swoich bohaterów i realia epoki, lecz nie mogę jej wybaczyć, jak to wszystko jest meandrujące i trudne do zaangażowania się w fabułę oraz zaciekawienia bohaterami.
Gdyby autorka zrezygnowała z urealnionej fikcji oraz zbyt szerokiego zakreślania kontekstu i problematyki, wyszłoby tej książce na dobre. Kiedy czytam powieść, pragnę opisów skupiających na wprowadzanie w nastrój, nie opisywanie wydarzeń w stylu relacjonowania. Przemyślenia Grace wcale mnie nie zaciekawiły (ani jej psychika).
Dla mnie osobiście całkowity niewypał- minęłam się z tą książką po raz kolejny i pora przestać próbować zmęczyć ją całą, bez pomijania ani nic. Wolę poczytać artykuły na internecie lub posłuchać podcastów kryminalnych. Kiedy czytanie staje się dla mnie "zadaniem do wykonania", gdy nie można być pewnym wyniku, to znaczy, iż albo książką jest kiepska, albo jestem w takim momencie życia, że nic nie może mi dać. W przypadku "Grace i Grace", to drugie.
Oceniłabym tę książkę nawet wyżej, gdybym miała ocenić to, iż Atwood podeszła do pisania konsekwentnie oraz ukazała kwestię winy w stosunku do bycia kobietą oraz do zagadnienia zdrowia psychicznego.
Osobiście zbyt wiele pokładałam w tej książce... Że będę potrafiła polubić sposób przedstawienia historii. Nigdy już do niej nie wrócę, bo nie ma tu nic odkrywczego w stosunku do tego, gdzie czytałam w innych miejscach zaś jako lektura dla rozrywki się nie sprawdzi, gdyż jest za mało nastrojowa i zbyt kompleksowa, jakby to była prawdziwa historia. Gdy czytam fikcję, chcę się wczuć, pomyśleć, zachwycić się.
Zawiodłam się. Intuicja mnie nie pomyliła, iż nie ma sensu, bym miała ją w domowej biblioteczce, tylko dobrze, iż mam wypożyczoną z Biblioteki.
Książka porusza ważne tematy oraz używa w udany i sensowny sposób różnych form. Jednakże to i ton tej książki zamordowały moją radość z poznawania tej historii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce mamy przede wszystkim o rozwoju psychiatrii i o podejściu do kobiet w sferze anglojęzycznej XIX w. Ciekawy jest też segment to, jak kobiety wyrażały uczucia (zdobione kołdry, wyszywanie itp.),które były...
It's been 77 days...
This book is extraordinary, unfortunately, I've picked it up at the worst possible time and I simply had no mood to read it. Nonetheless, definitely it's one of the best I've read.
It's been 77 days...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThis book is extraordinary, unfortunately, I've picked it up at the worst possible time and I simply had no mood to read it. Nonetheless, definitely it's one of the best I've read.
Znakomita powieść parahistoryczna. Bardzo dobra fabuła, odkrywana powoli, krok po kroku. Bardzo mocne główne postaci, niejednoznaczne i tajemnicze. Całość łączy wiele gatunków literackich. Mamy tu poezję, prozę, częściowo wykorzystano formę epistolarną.
Autorka miesza tu także różne style powieściowe z czasów XIX wieku, gdzie dzieje się cała akcja. Możemy odnaleźć tu Dostojewskiego, siostry Bronte, a także coś z Dickensa.
Autorka z kilku luźnych faktów historycznych stworzyła prawdziwe arcydzieło literatury. Polecam.
Znakomita powieść parahistoryczna. Bardzo dobra fabuła, odkrywana powoli, krok po kroku. Bardzo mocne główne postaci, niejednoznaczne i tajemnicze. Całość łączy wiele gatunków literackich. Mamy tu poezję, prozę, częściowo wykorzystano formę epistolarną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka miesza tu także różne style powieściowe z czasów XIX wieku, gdzie dzieje się cała akcja. Możemy odnaleźć tu...
Jak to u Atwood - styl niezrównany, kunsztowny, ale nie przeładowany ozdobnikami, narracja pełna, wyrazista, soczysta i zrozumiała. No i feminizm, jak zawsze, taki sensowny, prawdziwy, bez lamentów i bez agresji. A przy okazji odrobina historii Kanady i trochę o kanadyjskiej mentalności, co dla większości z nas jest raczej egzotyczne.
To swego rodzaju kryminał psychologiczny, w którym nie o odkrycie sprawcy idzie, lecz o stworzenie jak najpełniejszego obrazu bohaterki za uznanej winną.
Znów potwierdza się teza, że Nobel równie dobrze mógł trafić do Atwood, jak do Munro. Może obie mogły go dostać, fifty-fifty...
Jak to u Atwood - styl niezrównany, kunsztowny, ale nie przeładowany ozdobnikami, narracja pełna, wyrazista, soczysta i zrozumiała. No i feminizm, jak zawsze, taki sensowny, prawdziwy, bez lamentów i bez agresji. A przy okazji odrobina historii Kanady i trochę o kanadyjskiej mentalności, co dla większości z nas jest raczej egzotyczne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo swego rodzaju kryminał...
Tylko początek "Grace i Grace" brzmi dla mnie bardzo obiecująco. Jest to po prostu historia społeczna owych czasów, poznaje się obyczajowość kanadyjską XIX wieku, ale naznaczoną znamieniem współczesnego spojrzenia Margaret Atwood. Na tle wydarzeń dominuje problematyka cechująca literaturę feministyczną; ogólnie rzecz ujmując: występują źli mężczyźni i krzywdzone kobiety. Główną osią książki jest dialog (z wieloma dygresjami) psychiatry z morderczynią skazaną na dożywocie (pierwotnie na karę śmierci, ale złagodzono jej wymiar kary). Są więzienne odczucia Grace i jej przemyślenia. Dziwi mnie umiejętność czytania oraz znajomość literatury u tytułowej bohaterki będącej zaledwie... służącą. Zniesmacza mnie wulgarność języka. Pozytywnie zaskakują mnie fragmenty poezji "rozsiane" po tekście, a rzadko zdarza się spotkać wiersze wplecione w prozę beletrystyki – brzmi bardzo nieoczekiwanie i trochę oryginalnie, prawda?!
Tylko początek "Grace i Grace" brzmi dla mnie bardzo obiecująco. Jest to po prostu historia społeczna owych czasów, poznaje się obyczajowość kanadyjską XIX wieku, ale naznaczoną znamieniem współczesnego spojrzenia Margaret Atwood. Na tle wydarzeń dominuje problematyka cechująca literaturę feministyczną; ogólnie rzecz ujmując: występują źli mężczyźni i krzywdzone kobiety....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrace Marks żyjąca w XIX wieku pomoc domowa z Kanady zostaje posądzona o brutalne zabójstwo Państwa, u których pełniła służbę. Książka to niezwykła opowieść o biednej dziewczynie, która niesłusznie skazana spędziła w więzieniu długie lata. Szczególne jest to, że powieść Margaret Atwood oparta jest na prawdziwej historii.
Grace Marks żyjąca w XIX wieku pomoc domowa z Kanady zostaje posądzona o brutalne zabójstwo Państwa, u których pełniła służbę. Książka to niezwykła opowieść o biednej dziewczynie, która niesłusznie skazana spędziła w więzieniu długie lata. Szczególne jest to, że powieść Margaret Atwood oparta jest na prawdziwej historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toXIX-wieczna Kanada. Młoda dziewczyna i okrutna zbrodnia. Wreszcie – próba odpowiedzi na pytanie: winna czy nie?
Książka Margaret Atwood to historia Grace Marks, która jako 16-latka zostaje skazana za współudział w brutalnym morderstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni . Choć dowody są niezaprzeczalne, Grace twierdzi, że nie pamięta niczego. W sprawę zostaje zaangażowany młody psychiatra, który ma pomóc bohaterce w odzyskaniu pamięci. Czy uda mu się uzyskać odpowiedzi na nurtujące pytania? Kim jest Grace - ofiarą spisku czy wyrachowaną manipulatorką?
Powieść oparta została na prawdziwej historii jednej z najbardziej tajemniczych kobiet XIX wieku i stanowi bogaty obraz złożoności ludzkiego umysłu. Nie jest jednak ciężka i czyta się ją z zapartym tchem. Ciekawym elementem jest naprzemienne stosowanie narracji pierwszo- i trzecioosobowej, gdy do głosu dochodzi główna bohaterka i kiedy śledzimy poczynania doktora Jordana. Wizje oniryczne i sny przepełnione erotyzmem i skrywanymi, czasem brutalnymi pragnieniami, dodają całej historii wyjątkowego charakteru.
Czy Wam też się podobała? Polecam także serial Netflixa😊
XIX-wieczna Kanada. Młoda dziewczyna i okrutna zbrodnia. Wreszcie – próba odpowiedzi na pytanie: winna czy nie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Margaret Atwood to historia Grace Marks, która jako 16-latka zostaje skazana za współudział w brutalnym morderstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni . Choć dowody są niezaprzeczalne, Grace twierdzi, że nie pamięta niczego. W sprawę zostaje...
Margart Atwood „Grace i Grace”
Moje pierwsze skojarzenie to polska sprawa Gorgonowej, jedno z najbardziej tajemniczych morderstw, o którym pisano artykuły, książki i kręcono filmy.
Jest rok 1843, Grace Marks zostaje skazana za współudział w bestialskim morderstwie na swoim chlebodawcy i jego gosposi, czy raczej kochance. Grace twierdzi, że popadła w amnezję, a jednak przebywając w więzieniu opowiada historie swojego życia doktorowi specjalizującemu się w psychiatrii. Doktor zbliża się do pacjentki, a ona w swej opowieści do dnia morderstwa. Czy uda mu się odblokować pamięć Grace i odkryć prawdę?
Margaret Atwood znana głównie z „Opowieści podręcznej” stworzyła swoją powieść zainspirowana prawdziwą historią i świetnie ją sfabularyzowała. Jest to jej wizja tamtych zdarzeń. Niezwykle plastyczna, pełna emocji i dająca do myślenia. A nazwisko autorki gwarantuje doskonały warsztat i … zarwaną noc 😊
Na podstawie powieści powstał bardzo wiernie odwzorowujący książkę miniserial dostępny na Netflixie.
Polecam i książkę i film!
Margart Atwood „Grace i Grace”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze skojarzenie to polska sprawa Gorgonowej, jedno z najbardziej tajemniczych morderstw, o którym pisano artykuły, książki i kręcono filmy.
Jest rok 1843, Grace Marks zostaje skazana za współudział w bestialskim morderstwie na swoim chlebodawcy i jego gosposi, czy raczej kochance. Grace twierdzi, że popadła w amnezję, a jednak...
Jakiś czas temu pierwszy raz w życiu uciekałam świńskim truchtem wytężając krótkie racice przed koleżaneczką co mi koniecznie chciała pożyczyć książkę Atwood. Jak łatwo się domyślić były to „Opowieści podręcznej”. Obejrzałam pierwszy sezon serialu (no bo wszyscy o tym gadali ) włos mi dęba stanął a potem skręcił się trwale ze strachu. I doszłam do wniosku że już czytać tego nie chce bo wystarczy że odpalę sobie naszą telewizję w tym „katoszariacie” w którym przyszło nam żyć że już mi ta lektura zupełnie nie leży. Miałam wrażenie że gdybym to przeczytała to bym mogła sobie jeszcze jednak trwale mózg uszkodzić. Natomiast postanowiłam przeczytać coś innego. Padło na „Grace” bo miała niezłe opinie. I powiem tak….. początek trzeba przebrnąć, dosłownie. Nie umiem uzasadnić dlaczego. Dopiero potem jak główna bohaterka zaczyna opowiadać swoją historię czytanie idzie w sposób bardzo sprawny. Spotykamy Grace jak odbywa karę za zamordowanie swojego pracodawcy i jego gospodyni i przebywa już od dłuższego czasu w więzieniu. A ponieważ do tej pory tak naprawdę nie wiadomo czy brała udział w tej zbrodni zaczyna ją badać lekarz „ od głowy” bo to początki psychologii czy psychiatrii. Tyle tylko że kończąc książkę i historię nadal nie wiadomo czy kobieta jest winna czy nie. A przynajmniej dla mnie jest to nadal zagadką. Podsumowując powiem tak – zaskakująco niezła ale „ Opowieści podręcznej” nadal palcem nie tknę.
Jakiś czas temu pierwszy raz w życiu uciekałam świńskim truchtem wytężając krótkie racice przed koleżaneczką co mi koniecznie chciała pożyczyć książkę Atwood. Jak łatwo się domyślić były to „Opowieści podręcznej”. Obejrzałam pierwszy sezon serialu (no bo wszyscy o tym gadali ) włos mi dęba stanął a potem skręcił się trwale ze strachu. I doszłam do wniosku że już czytać tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to