Grace i Grace

Okładka książki Grace i Grace
Margaret Atwood Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Alias Grace
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2017-10-26
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Data 1. wydania:
2001-01-01
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381230803
Tłumacz:
Aldona Możdżyńska-Biała
Tagi:
Aldona Możdżyńska Grace Marks Kanada kobieta zabójstwo literatura kanadyjska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Która Grace zabiła?



1938 14 299

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
1068 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
376
316

Na półkach:

Byłam zachwycona. Niesamowicie wciągnęła mnie ta historia. Jest intrygująca. Przedstawia trudne losy młodej dziewczyny. Widać tu rys feministyczny Atwood. Co mnie zachwyciło ona nie ocenia, opisuje, stara się rzetelnie przedstawić historię. Dlatego też zakończenie jest otwarte i nie wiemy czy bohaterka była winna czy nie i czy czasem sama nie była ofiarą.

Byłam zachwycona. Niesamowicie wciągnęła mnie ta historia. Jest intrygująca. Przedstawia trudne losy młodej dziewczyny. Widać tu rys feministyczny Atwood. Co mnie zachwyciło ona nie ocenia, opisuje, stara się rzetelnie przedstawić historię. Dlatego też zakończenie jest otwarte i nie wiemy czy bohaterka była winna czy nie i czy czasem sama nie była ofiarą.

Pokaż mimo to

avatar
517
46

Na półkach: , , , ,

Grace Marks zostaje skazana za współudział w zabójstwie swojego pracodawcy, Thomasa Kinneara, i jego pokojówki, Nancy Montgomery i spędza kolejne trzydzieści lat w celi. Siedem lat od zapadnięcia wyroku doktor Simon Jordan decyduje się porozmawiać ze skazaną, by dowiedzieć się o niej i całej sytuacji nieco więcej. Tak też powstaje ta książka, która oparta na rozmowie tej dwójki, ujawnia tożsamość Grace, jej historię i osobowość.
Co ciekawe, historia ta wydarzyła się naprawdę. Była to bardzo głośna i sensacyjna sprawa, o której wiele się mówiło, a o której ciągle nie wiadomo zbyt wiele.
Po uwolnieniu Grace, zagubiono po niej ślad i widać to również w powieści Margaret Atwood, gdzie zakończenie pozostaje otwarte, a my możemy jedynie domniemać, czy główna bohaterka jest winna całemu zajściu czy jednak nie.

Grace i Grace jest moim pierwszym podejściem do książek Margaret Atwood, a zdecydowałam się ją słuchać w formie audiobooka. Jest to bardzo dobrze oceniana powieść, z którą... męczyłam się dość sporo czasu. I nie zrozumcie mnie źle, czytało mi się nią dobrze, jednak nie ciągnęła mnie do siebie tak bardzo, żebym miała ją skończyć "za jednym posiedzeniem". Tak też spędziłam chyba pół roku na słuchanie "Grace i Grace". Początek podobał mi się bardzo. Opowiadał o dzieciństwie Grace i jej przeżyciach, ale im dalej w las, historia spowalniała, stawała się monotonna, w pewnym momencie nawet nudna i dotarcie do zakończenia, które nie dało nam żadnej odpowiedzi, nie było wcale ekscytujące. Nie spodziewajcie się tu kryminału. Historia nie trzyma w napięciu, nie mrozi krwi w żyłach. Nie daje jasnych odpowiedzi. Książka zainteresowała mnie jednak historią Grace i tą niewyjaśnioną zbrodnią.
Doceniam autorkę za zebranie wszystkich informacji o sprawie i napisanie powieści wokół tych faktów, dla mnie zabrało jednak tu iskry, która żywo zainteresowałaby mnie swoją treścią.

Grace Marks zostaje skazana za współudział w zabójstwie swojego pracodawcy, Thomasa Kinneara, i jego pokojówki, Nancy Montgomery i spędza kolejne trzydzieści lat w celi. Siedem lat od zapadnięcia wyroku doktor Simon Jordan decyduje się porozmawiać ze skazaną, by dowiedzieć się o niej i całej sytuacji nieco więcej. Tak też powstaje ta książka, która oparta na rozmowie tej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
377
322

Na półkach: ,

Nudna niestety. Słabi bohaterzy, słaba fabuła (choć inspirowana prawdziwą historią), słabo opisana. Niby po 100 stronach miało być lepiej, ale nie w moim przypadku. Każda strona znięchęcała mnie do czytania, a szkoda bo autorkę lubię i szanuję za "Opowieść podręcznej". Aj ta literatura "piękna". Nie oglądałam ekranizacji z netflixa i nie zamierzam, a książki nie polecam.

Nudna niestety. Słabi bohaterzy, słaba fabuła (choć inspirowana prawdziwą historią), słabo opisana. Niby po 100 stronach miało być lepiej, ale nie w moim przypadku. Każda strona znięchęcała mnie do czytania, a szkoda bo autorkę lubię i szanuję za "Opowieść podręcznej". Aj ta literatura "piękna". Nie oglądałam ekranizacji z netflixa i nie zamierzam, a książki nie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1075
1076

Na półkach: , ,

"Nie trzeba być komnatą, aby w nas straszyło. Lub nawiedzonym domem. Nie ma wnętrz straszniejszych niż mózgu korytarze kryjome. Ileż bezpieczniej o północy, ujrzeć upiora przed sobą, niż spojrzeć w twarz własnym, wewnętrznym pustkom i chłodom." - Emily Dickinson

Bardzo umiejętnie i niezwykle ciekawie zbeletryzowana, prawdziwa historia pewnej młodej dziewczyny. 16-letnia Grace Marks, oskarżona została o współudział w zabójstwie popełnionym na pewnym dżentelmenie i jego gospodyni. Miało to miejsce w lipcu roku 1843. Była to bardzo głośna i kontrowersyjna sprawa i długo nie schodziła ze szpalt gazet.

Do dziś nie wiadomo, co tam się naprawdę wydarzyło, mnóstwo niejasności nie zostało wyjaśnionych. Pani Atwood postarała się pokazać całą historię z różnych stron, samych oskarżonych, lekarzy oraz prawników. Wykonała kawał naprawdę dobrej pisarskiej roboty.

Czytało mi się znakomicie. Margaret Atwood, naprawdę potrafi opowiadać i zainteresować czytelnika. Mnie jeszcze nigdy nie zawiodła. 👌

"Nie trzeba być komnatą, aby w nas straszyło. Lub nawiedzonym domem. Nie ma wnętrz straszniejszych niż mózgu korytarze kryjome. Ileż bezpieczniej o północy, ujrzeć upiora przed sobą, niż spojrzeć w twarz własnym, wewnętrznym pustkom i chłodom." - Emily Dickinson

Bardzo umiejętnie i niezwykle ciekawie zbeletryzowana, prawdziwa historia pewnej młodej dziewczyny. 16-letnia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
853
476

Na półkach: , ,

Polubiłam styl Atwood już podczas pierwszej lektury, którą była "Opowieść podręcznej", ale naprawdę nie spodziewałam się, że "Grace i Grace" podejdzie mi tak bardzo. To powieść oparta na faktach - głośnej sprawie z połowy XIX wieku, którą Atwood zaczęła zgłębiać już wiele lat temu. Grace Marks miała szesnaście lat, kiedy wraz z Jamesem McDermottem została skazana na śmierć za morderstwo Thomasa Kinneara, u którego oboje pracowali, oraz jego gospodyni Nancy Montgomery. Dzięki skutecznej argumentacji adwokata, wyrok śmierci dla Grace został zamieniony na dożywotnie więzienie. Sprawa sprzed 150 lat (książkę wydano w latach dziewięćdziesiątych) zaintrygowała Atwood, bo wiele kwestii pozostawało tu niejasnych. Świadków morderstwa nie było, zeznania Grace i Jamesa były często sprzeczne, a sprawą żyła cała Kanada, domagająca się ukarania winnych. Grace twierdziła, że nic z tamtych wydarzeń nie pamiętała, a przy ówczesnym poziomie kryminologii nie dało się odpowiedzieć na pytanie, czy Grace uczestniczyła w morderstwie czy też nie, a nawet jeśli tak - to czy zrobiła to dobrowolnie? Zatem mamy fascynującą zagadkę kryminalną, gdzie brak dostępnych materiałów Atwood uzupełniła własną wyobraźnią, a tej jej zdecydowanie nie brakuje. "Grace i Grace" to powieść, której akcja rozgrywa się w kilka lat po tragicznych wydarzeniach, a ich przebieg poznajemy z perspektywy doktora Jordana, badającego przypadek Grace psychiatry, oraz samej kobiety, wracającej do swoich wspomnień podczas rozmów w lekarzem. Powstała z tego fascynująca powieść psychologiczna, z mnóstwem ciekawych szczegółów dotyczących XIX-wiecznej Kanady.
Co ciekawe, "Grace i Grace" to taka lektura, w której żadnego z bohaterów nie da się naprawdę polubić. Doktor Jordan na początku sprawia pozytywne wrażenie, ale im bliżej czytelnik go poznaje, tym więcej nieprzyjemnych cech wypływa na światło dziennie. Choć zdaję sobie sprawę, że podejście do kobiet w XIX wieku było zdecydowanie odmienne od współczesnego, to jednak przedmiotowy sposób, w jaki Jordan traktuje płeć przeciwną, jest niesamowicie irytujący. Jako że historię Grace poznajemy głównie z jej własnej perspektywy, oczywiście stara się ona przedstawić siebie w jak najlepszym świetle. W efekcie w czytelniku rodzi się jakaś sympatia do bohaterki, ale nie da się jednak zagłuszyć myśli, że Grace chce udowodnić, że jest niewinna, że zależy jej na jak najdłuższych rozmowach z doktorem, bo zabijają więzienną nudę... Jednak te wszystkie domysły i niepewności sprawiają, że lektura tylko zyskuje na wartości, książkę czyta się świetnie i nie chce się jej odłożyć ani na chwilę.
Rozmowy Grace z lekarzem i jej wspomnienia przeplatają się z cytatami z książek i gazet, wypowiedziami innych osób o Grace, z listami kursującymi pomiędzy Jordanem a jego matką lub innymi osobami, od których próbował dowiedzieć się czegoś o Grace. Jest to też ciekawe urozmaicenie, bo czytelnik dostaje szansę przyjrzenia się sprawie z punktu widzenia innych osób. Brak jasnej odpowiedzi pozwala mu wyrobić sobie własną opinię co do przedstawionych wydarzeń. I nawet jeśli to, co się działo w głowie Grace, to tylko wyobraźnia Atwood - efekt jest niesamowity. Dawno nie czytałam tak wciągającej książki :).

Polubiłam styl Atwood już podczas pierwszej lektury, którą była "Opowieść podręcznej", ale naprawdę nie spodziewałam się, że "Grace i Grace" podejdzie mi tak bardzo. To powieść oparta na faktach - głośnej sprawie z połowy XIX wieku, którą Atwood zaczęła zgłębiać już wiele lat temu. Grace Marks miała szesnaście lat, kiedy wraz z Jamesem McDermottem została skazana na śmierć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
379
375

Na półkach:

W połowie XIX wieku Grace Marks zostaje skazana na karę śmierci za współudział w zabójstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni. Jednak Grace utrzymuje przed sądem, że nic nie pamięta z tego wydarzenia.
Znajduje się lekarzy, ktiry chxe się przyjrzeć Grace i być może uda mu się wyłuskać ze strzępów wspomnień prawdę, jaka kryje się w zakamarkach pamięci Grace.

Po lekturze #opowieścipodręcznej postanowiłam się zaznajomić trochę bardziej z twórczością tejże autorki. Wybór padł na ,,Grace i Grace". Historię na faktach. Obawiałam się trochę zarówno języka i stylu jak i przesłania. A jednak pochłonęła mnie ta lektura bez reszty. Jakże zupełnie inna od ,,opowieści..." Początek był bez uniesień, emocje narastały stopniowo. W pewnym momencie robi się sprost nieprzyjemnie. Człowiek był tendencję do strachu przed tym czego nie potrafi objąć umysłem. I być może słusznie.
Głównym wątkiem powieści jest morderstwo. Oczywiście wyrok ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Grace przedstawia wszytko że swojej perspektywy, zmienia zeznania. Mami swoimi, świadomymi lub nie, złudzeniami, przekazuje obrazy jakie jawią się w jej głowie.
Winnna czy nie? Opanowana żądzą mordu czy może chora psychicznie?
Niezależnie od tego wszytkiego staje się tematem rozmów, plotek i dyskusji a każdy szczegół jej życia poddawany jest wiwisekcji. Poddana ciągłej ocenie nauczyła się ukrywać swoje emocje za maską obijętności. Ludzie i tak zobaczą to co chcą dojrzeć. Bezzwgledną femme fatale i manipulantkę lub niewinną i delikatną kobietę uwikładą w brzydliwą zbrodnię.
W powieści można dostrzec podobne ścieżki życiowe wielu bohaterów, ale zupełnie inne wybory prowadzą w konsekwencji do zgoła innych zakończeń ich histori.
Atwood pokazuje nam także jak przedstawiała się w XIX wieku rola kobiety, obraz przepełniony wieczną udręką, pełen stereotypów dotyczących wielu aspektów życia. Stara panna źle, wdowa nie najlepiej, ale i mężatka nie mała lekkiego życia, choć to w dużej mierze zależy od kręgu, społeczności w jakiej żyje i jej statusu. Niemniej kobieta miała milczeć i być ozdobą mężczyzny niezbędną do prokreacji i zarządzania służbą. Nie zdolna po pracy umysłowej że zwgeldu na swoją chwiejną naturę emocjonalną, która często była przyczyną kłopotów w oczach ówczesnych uczonych.

Polecam, bo na prawdę warto 😊

W połowie XIX wieku Grace Marks zostaje skazana na karę śmierci za współudział w zabójstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni. Jednak Grace utrzymuje przed sądem, że nic nie pamięta z tego wydarzenia.
Znajduje się lekarzy, ktiry chxe się przyjrzeć Grace i być może uda mu się wyłuskać ze strzępów wspomnień prawdę, jaka kryje się w zakamarkach pamięci Grace.

Po lekturze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
373
264

Na półkach: , , ,

"Gdyby sądzono nas za nasze myśli, wszyscy zostalibyśmy powieszeni."

16-letnia Grace Marks, skromna, małomówna służąca, zostaje posądzona o współudział w zabójstwie, za co zostaje pociągnięta do odpowiedzialności. Jej domem staje się więzienie w Kingston; tam też zaczyna się opowieść, którą snuje sama oskarżona. Grace, w trakcie rozmów z nowym lekarzem badającym stan jej umysłu, odfruwa ku wspomnieniom; ku początkom jej życia, które nie należą do wesołych. Relacja Grace od początku jest poszatkowana; pełna luk i niewiadomych. Margaret Atwood stawia na zabieg literacki, który osobiście należy do moich ulubionych: tworzy narratorkę, której nie sposób zawierzyć; mami nas opowieściami Grace, której winy ciężko wykryć. Od początku praktycznie do samego końca czytelnik zadaje sobie jedno pytanie: Czy oskarżona słusznie odsiaduje wyrok?
Perspektywa Grace różni się nieco od zeznań pozostałych bohaterów. Zostajemy wrzuceni w wir domysłów; niedomkniętych spraw; skomplikowanych relacji i niepełnych prawd. Tym samym, Grace staje się bohaterką nie tyle swojej opowieści, ale i bujnych historii innych ludzi; przez co niczym kameleon zmienia się w naszych oczach: raz zyskując człowieczą, pełną delikatności twarz; innym razem przypominając stworzenie bez emocji; skrzywdzone przez los i tym samym niezdolne do prawidłowej oceny rzeczywistości. Grace wydaje się nurzać w przeszłości; wydaje się trochę nieobecna "tu i teraz" - wydaje się wciąż zamknięta w świecie duchów przeszłości; zespolona na wieki ze światem, który przeminął. Odkrycie prawdziwej Grace wydaje się zadaniem karkołomnym; wydawać się może, że jej słowa powoli układają się w sensowną całość; po czym niczym domek z kart upadają nasze przekonania: Grace triumfuje bo znów nie udało się nam odkryć jej prawdziwego oblicza.
Wydaje się też, że to jest celem. Korytarze umysłu Grace są na tyle kręte i ciemne, że mamy już na samym początku drogi zwyczajnie się zgubić. Stąd, stoimy przed trudną oceną moralności bohaterki: mamy jej współczuć? Mamy rozumieć? Mamy oskarżać czy uniewinnić? Zamknięta w sobie Grace snuje opowieść życia, oddając się w trakcie powolnej czynności szycia. Wydaje mi się, że jest to w pewien sposób symboliczne: ta misterna praca i spokój jaki wówczas otacza Grace. Ruch za ruchem; słowo za słowem. Tworzy się coś nowego; kawałki życia zszyte w jedną nierozerwalną całość.

W opowieści można dostrzec liczne paralele widoczne w losach poszczególnych bohaterów. Ich decyzje, drogi które obierają są w pewien sposób do siebie podobne, za to finał tych wyborów bywa często zupełnie różny. Doskonale buduje to obraz XIX wiecznego świata, pełnego podziałów, stereotypów dotyczących płci, zajmowanych stanowisk i tym samym przysługujących praw. Grace zdaje się marionetką w rękach innych; jest jak glina, z której można lepić przeróżne kształty. Perfekcyjnie pokazane są silnie zakorzenione w kulturze stereotypy dotyczące samej kobiecości. Wedle tych twierdzeń - Grace jest stale oceniana. Z jednej strony jawi się jako prawdziwa femme fatale; manipulantka; ziarno zła i nieprawości. Z drugiej, dostrzega się w niej typowo kobiecą słabość, niewinność, co niektórym nie pozwala wierzyć w zdolność Grace do popełnienia tak okrutnego czynu. Po środku tych wielorakich, skrajnych poglądów siedzi Grace z kamienną twarzą, nie opowiadając się do końca po żadnej ze stron. Momentami widać w niej tę emocjonalną, moralną pustkę; momentami ogromny smutek, który rozdziera serce. W większej mierze jednak wydaje mi się, że Grace przez liczne, dramatyczne doświadczenia, stała się odarta z wszelkich większych odczuć. Wydaje się zniszczona przez świat; bez większej woli walki. Jednakże czym ten marazm jest spowodowany? Czy faktycznie to jedynie następstwo doznawanych w przeszłości boleści? Czy może Grace zna swoje winy i właśnie dlatego milczy, bo wie, że kara jest zasłużona? Czy jest ona zdrowa na umyśle, czy wręcz przeciwnie: żyje urojeniami co znacznie zniekształca jej spojrzenie na swoje czyny? Czy Grace jest świadoma prawdy? Czy może sama tej prawdy nie dopuszcza; nie widzi?
I wreszcie nasuwa się kolejne pytanie: Czy milczenie Grace nie jest odpowiedzią na bezwzględne dla kobiet reguły epoki, która i tak odeprze każde jej słowo? Czy nie ujawnia się tu kobieca słabość, której wymagano; uległość, która zdawała się jedynym rozwiązaniem by przetrwać?

Pytań w "Grace i Grace" jest cała masa i to według mnie czyni tę książkę tak wybitnie dobrą. Tu nic nie jest czarno-białe; tu każde zdanie skłania do nowej refleksji. Atwood nie pierwszy raz oddaje w swojej twórczości hołd kobietom, rysując przed oczami czytelnika cały bagaż bolączek, z którymi kobietom przychodzi się borykać. Tu kobiecą bezsilność i ograniczenia wzmacnia i podkreśla dodatkowo pozbawiając bohaterkę wolności fizycznej. Na tym przykładzie, buduje historię kobiecych tragedii; lat nieprzepracowanych traum; lat osamotnienia i prób radzenia sobie z ciężarem losu; lat, w których słowo "wolność" zawsze piekło w gardło. Grace jest kolejnym z tych młodych, dziewczęcych głosów, którym wydarto całe szczęście; którym już na początku drogi zabrano coś bardzo ważnego. To kolejna z istot, której "kobiecość" przyniosła wielkie rozczarowanie.

Historia Grace jest poruszająca, niezależnie od trafności wyroku, który na nią spadł. Tak zwyczajnie po ludzku, współczuję bohaterce bo jej losy okraszone są przepotężną dawką smutku. Podnoszą w tej historii jedynie pojedyncze, ulotne chwile dziewczęcej radości, kiedy to Grace faktycznie czuła się szczęśliwa. To wszystko jednak znika zbyt prędko; a Grace już do końca nosić będzie w sobie piętno winnej: nie tyle zbrodni, co temu, że narodziła się kobietą.
Choć zakończenie napawa nadzieją; choć los Grace w jakiś sposób się przecież poprawia - mam wrażenie, że jest już na to za późno. Grace duchem tkwi w świecie, który dawno przeminął. Obecna rzeczywistość wydaje się przelatywać obok niej - owszem bohaterka uczy się w pewien sposób żyć na nowo, ale to wszystko staje się dziwnie wyuczone, nienaturalne - tak jakby życie, którego doświadcza pod koniec nie było już jej prawdziwym życiem.

Ta powieść zostanie we mnie już na zawsze. Wracam do niej myślami wielokrotnie i obstaję przy tym, że "Grace i Grace" to lektura mistrzowska, perfekcyjnie pogłębiona; taka, której nie brakuje absolutnie niczego. Rzadko kiedy czuję się tak maksymalnie nasycona powieścią, w każdym możliwym aspekcie.
Sama Grace jest postacią tak nieoczywistą; tak wewnętrznie skomplikowaną; zbudowaną z jak największą dbałością o każdym szczegół. Jej osobowość intryguje; na każdym kroku pojawia się impuls ku temu by zastanowić się nad jej postępowaniem; nad jej reakcjami. Kocham powieści, w których postępująca do przodu akcja mnoży kolejne pytania; nie pozwala spocząć; odetchnąć i stwierdzić, że wiem już wszystko.

Według mnie to coś znacznie głębszego niż "Opowieść podręcznej", choć tamten tytuł również wspominam dość pozytywnie. "Grace i Grace" jednak dosłownie zmiażdżyła moją duszę. Do dziś budzi we mnie silne emocje. Niezapomniana. Tak wspaniale nieoczywista, że aż ciężko uwierzyć by w mojej czytelniczej wędrówce trafiło się jeszcze coś tak rewelacyjnego; podobnego w doznaniach, jakie pozostawia.

"Gdyby sądzono nas za nasze myśli, wszyscy zostalibyśmy powieszeni."

16-letnia Grace Marks, skromna, małomówna służąca, zostaje posądzona o współudział w zabójstwie, za co zostaje pociągnięta do odpowiedzialności. Jej domem staje się więzienie w Kingston; tam też zaczyna się opowieść, którą snuje sama oskarżona. Grace, w trakcie rozmów z nowym lekarzem badającym stan jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
78
51

Na półkach:

Książkę przeczytałam mniej więcej rok po obejrzeniu bardzo dobrego serialu na jego podstawie (produkcji Netflixa), który bardzo wiernie trzyma się książkowego pierwowzoru.
Powieść Margaret Atwood ma bardzo ciekawą konstrukcję, bardzo podobał mi się zabieg z używaniem wielu perspektyw i narracji, a także z zamieszeniem listów czy fragmentów zeznań z procesu Grace. Sama historia jest bardzo interesująca, przede wszystkim ze względu na to, że oparta jest na faktach. Atwood nie odpowiada nam na pytanie o motywy, a także winę (lub jej brak) Grace, to my sami musimy wyrobić sobie zdanie na ten temat. Nieco ckliwe zakończenie pozostawiło u mnie wrażenie lekkiego niesmaku, jednak byłam na nie przygotowana (po obejrzeniu serialu).

Książkę ogólnie polecam, ale muszę odradzić ją osobom szczególnie wrażliwym na opis przemocy względem kobiet- niektóre fragmenty były dla mnie bardzo trudne, wzbudzały we mnie skrajne emocje.

Książkę przeczytałam mniej więcej rok po obejrzeniu bardzo dobrego serialu na jego podstawie (produkcji Netflixa), który bardzo wiernie trzyma się książkowego pierwowzoru.
Powieść Margaret Atwood ma bardzo ciekawą konstrukcję, bardzo podobał mi się zabieg z używaniem wielu perspektyw i narracji, a także z zamieszeniem listów czy fragmentów zeznań z procesu Grace. Sama...

więcej Pokaż mimo to

avatar
489
240

Na półkach:

Delektowałam się konstrukcją i stylem, choć nie treścią.

Delektowałam się konstrukcją i stylem, choć nie treścią.

Pokaż mimo to

avatar
746
746

Na półkach: ,

Powieść wydana dwadzieścia pięć lat temu (1996), gdy Autorka była w szczytowej formie. W historii młodej dziewczyny skazanej za współudział w zabójstwie. najciekawsze wydają mi się obserwacje moralności, zwyczajów i społecznego rozwarstwienia społeczeństwa Kanady, połowy XiX wieku. Interesujące są również obserwacje szokujących metod stosowanych w psychiatrii tamtego czasu. Jedna gwiazdka mniej za ciut słabsze i odrobinę łzawe rozwiązanie akcji.

Powieść wydana dwadzieścia pięć lat temu (1996), gdy Autorka była w szczytowej formie. W historii młodej dziewczyny skazanej za współudział w zabójstwie. najciekawsze wydają mi się obserwacje moralności, zwyczajów i społecznego rozwarstwienia społeczeństwa Kanady, połowy XiX wieku. Interesujące są również obserwacje szokujących metod stosowanych w psychiatrii tamtego czasu....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Margaret Atwood Grace i Grace Zobacz więcej
Margaret Atwood Grace i Grace Zobacz więcej
Margaret Atwood Grace i Grace Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd