Nocny film

Okładka książki Nocny film
Marisha Pessl Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
640 str. 10 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
NIGHT FILM
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-13
Data 1. wydania:
2013-08-20
Liczba stron:
640
Czas czytania
10 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378859055
Tłumacz:
Rafał Lisowski
Tagi:
horror groza thriller film reżyser zabójstwo tajemnica Stanislas Cordova
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
778 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
155
28

Na półkach:

Bardzo wciągająca. W dwóch momentach musiałam przerwać, obawiając się o swoją równowagę, zastanawiając, czy chcę brnąć w "to" dalej. Chciałam i nie żałuję.

Bardzo wciągająca. W dwóch momentach musiałam przerwać, obawiając się o swoją równowagę, zastanawiając, czy chcę brnąć w "to" dalej. Chciałam i nie żałuję.

Pokaż mimo to

0
avatar
33
6

Na półkach:

Książka grubiutka, ale bardzo przyjemnie się czyta. Chwilami musiałam przerywać, bo wywoływała u mnie strach :) A jeśli tak się dzieje, to książka dostaje u mnie najwyższą notę. Strach bądź łzy to najlepsi sędziowie książek - w moim przypadku. Polecam

Książka grubiutka, ale bardzo przyjemnie się czyta. Chwilami musiałam przerywać, bo wywoływała u mnie strach :) A jeśli tak się dzieje, to książka dostaje u mnie najwyższą notę. Strach bądź łzy to najlepsi sędziowie książek - w moim przypadku. Polecam

Pokaż mimo to

6
avatar
51
4

Na półkach: ,

Temat ciekawy ale zakończenie rozczarowuje, spłycone.

Temat ciekawy ale zakończenie rozczarowuje, spłycone.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1599
279

Na półkach: ,

Zaskakująco dobra. Wciągająca.

Zaskakująco dobra. Wciągająca.

Pokaż mimo to

2
avatar
79
55

Na półkach:

To świetny przykład książki, przy której "długość" nie idzie w parze z "dłużyzną". Nie wiem, czy jest tam jakaś strona, po przeczytaniu, której można by narzekać na zmarnowany czas.

To świetny przykład książki, przy której "długość" nie idzie w parze z "dłużyzną". Nie wiem, czy jest tam jakaś strona, po przeczytaniu, której można by narzekać na zmarnowany czas.

Pokaż mimo to

2
avatar
1765
333

Na półkach: , ,

Powiedzieć, że trzyma w napięciu, to skłamać. Powiedzieć, że to mroczna, tajemnicza opowieść, to minąć się z prawdą.
Opasłe tomiszcze, na które szkoda czasu.

Powiedzieć, że trzyma w napięciu, to skłamać. Powiedzieć, że to mroczna, tajemnicza opowieść, to minąć się z prawdą.
Opasłe tomiszcze, na które szkoda czasu.

Pokaż mimo to

8
avatar
163
135

Na półkach:

Pessl Marisha napisała książkę niezwykłą. To trzeba jej bez oporu przyznać. Bo taki jest właśnie „Nocny film”.
Ja zaś przyznam się do czegoś mało popularnego: wybrałam tą książkę, bo zainteresowała mnie jej okładka. Po raz nie wiadomo który dochodzę do wniosku, że okładka to pół sukcesu książki. Znam świetne książki, do których w życiu bym nie zajrzała, gdybym nie miała mocnego samozaparcia. I książki mierne, do których zachęciła mnie może nie ładna, ale intrygująca okładka.
Na ponad siedmiuset stronach autorka wywołuje w czytelniku różne emocje; strach, ból, śmiech przez łzy i nadzieję, która potem zamienia się w rozpacza. Zaczynając czytać, uważałam, że te siedemset stron to za dużo, okazało się jednak, że w sam raz. Być może nie trzeba by było tak mocno rozciągać końcówki, w której główny bohater wyrusza w podróż i prawdopodobnie już z niej nie wróci. Otwarte zakończenie sugeruje, że raczej się tego nie dowiemy…
Liczne cliffihangery pojawiające się podczas opowieści pomagają nam się do niej przykuć na dobre. Ale okazuje się, że nie tylko one. Autorka ma w zwyczaju tworzenie bardzo intrygujących, wielowymiarowych postaci z krwi i kości, do których czytelnik bardzo szybko się przyzwyczaja i – zwyczajnie – przejmuje się ich dalszym losem. Zarówno Nora, jak i Hooper, stworzeni jako pomocnicy głównego bohatera, są postaciami niezwykle oryginalnymi. Na samym początku niewiele o nich wiemy, tak jak główny bohater, Scott McGrath, a w momencie, w którym się to zmienia, zmienia się również nasze postrzeganie tej historii. I to o 360 stopni.
Trójce głównych bohaterów wydawało się, że spotkali się przypadkiem, podczas prowadzonego śledztwa w sprawie córki znanego reżysera, Ashley Cordovy. Okazało się jednak, choć nikt nie był w stanie tego potwierdzić, że spotkanie zostało zainicjowane przez zaginioną. Jak się później okazuje wiele rzeczy, które na pozór wydawały się przypadkowe, wcale takie nie jest, a podczas śledztwa nasza trójka musi się zmierzyć nie tylko z przedziwnymi tropami, gdzie nauka, tropy i historia muszą się zmierzyć z magią, narkotykami, handlem ludźmi, porwaniami dzieci czy odwracaniem klątwy.
Główni bohaterowie nie mają łatwego zadania; ktoś zrobi wszystko, by tajemnice rodziny Cordovy nie wyszła na jaw. Zarówno te dotyczące pogańskich obrządków, życia reżysera na tak zwanym Szczycie, tajemniczej posiadłości, na której zorganizował plan filmowy dla wszystkich swoich filmów, to, w jaki sposób obchodził się z rodziną, aktorami i otaczającymi go ludźmi, tak podczas pracy, jak i po jej zakończeniu, oraz tajemniczego zniknięcia jego ukochanej córki.
Autorka skutecznie nie raz wodzi czytelnika za nos. Gdy już nam się wydaje, że znamy prawdę i nic nie może nas zaskoczyć, autorka rozsuwa kolejną zasłonę, gdzie znajdują się nowe, zupełnie inne odpowiedzi oraz mroczne tajemnice.
Nora i Hooper z jakiegoś powodu, zapewne też po tym, co przeżyli na szczycie, wycofują się powoli ze śledztwa. Nie będzie ich już ono obchodzić. Tylko McGrath kopie aż do samego końca, a to co odkrywa sprawi, że ścierpnie wam skóra. Choć nie ma pewności, że go jeszcze zobaczymy.
W tym śledztwie jest nie tylko pełno niedopowiedzeń, magii, czarciego ziela, magicznych mostów, odczynionych i nieodczynionych uroków, że czytelnik sam się w tym wszystkim gubi. I już nie wie, co jest prawdą, a co tylko iluzją, wywołaną jakimś zażytym wcześniej specyfikiem. Autorka doskonale potrafi wczuć się w klimat gusł, uroków, starych ksiąg magicznych obrośniętych kurzem, przesądów i plotek i igra z czytelnikiem tak naprawdę pokazując mu to co chce zobaczyć. Każe mu wierzyć w tworzone przez siebie iluzje, w wykreowany przez reżysera świat tak mocno, jak on sam, przezywać każdy nakręcony film, scena po scenie, minuta po minucie, nawet w momencie zatrzymania ujęcia, czy końca kręcenia filmu.
I czytelnik całkowicie daje się omotać. A zamykając książkę zastanawia się na ile to, co pokazała mu autorka było prawdziwe, a na ile było tylko wytworem wyobraźni jego bohaterów.
Autorka książki jest amerykanką, wiedzącą od początku życia, że chce pisać. Stworzyła do tej pory trzy książki, w tym „Nocny Film”. Inspirowali ją znani i lubiani pisarze na całym świecie, w tym Agatha Christie oraz Woody Allen, czy Truman Capote. Myślę, że jeszcze nie raz o niej usłyszymy, bo ta książka, to gotowy scenariusz na film. Potrzeba tylko reżysera z odpowiednią wizją. I kręcić.
Myślę, że gdyby żył, to Hitchcock były idealnym, psychopatycznym reżyserem, pasującym do tej roli.
Książka trudna do zapomnienia. Idealna na długie wieczory. Po prostu dobra.

Pessl Marisha napisała książkę niezwykłą. To trzeba jej bez oporu przyznać. Bo taki jest właśnie „Nocny film”.
Ja zaś przyznam się do czegoś mało popularnego: wybrałam tą książkę, bo zainteresowała mnie jej okładka. Po raz nie wiadomo który dochodzę do wniosku, że okładka to pół sukcesu książki. Znam świetne książki, do których w życiu bym nie zajrzała, gdybym nie miała...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
374
229

Na półkach: , ,

Świetna książka. Niepokojąca, momentami niesamowita, może mało straszna, ale mimo to wbija się w człowieka. Thriller z elementami horroru, dla mnie powieść eksplorująca mroczne zakamarki ludzkiego umysłu i szaleństwa. Historia poszukiwania tajemniczego reżysera jest jak zadra, uwiera, drażni i nie pozwala oderwać się na dłużej.
Trójka bohaterów, którzy ruszają trochę na oślep śladami tajemniczej Ashley, to nie są charaktery, które zapadną na dłużej w pamięć. Dziennikarz po przejściach, niedoszła aktoreczka i dealer przystojniak – trójka życiowych rozbitków, która bardziej niż rozwikłania zagadki, potrzebuje zakotwiczenia w realnym życiu. Jak to bywa z ludźmi samotnymi, których los mniej lub bardziej przypadkowo zetknie, szybko przywiązują się do siebie, trochę irracjonalnie i bardzo na chwilę, ale przyjemnie się o nich czyta i kibicuje im mocno. Figura Ashley to niemal pomnik nieprzeciętnej dziewczyny, która żyła krótko, acz intensywnie i pozostawiła w życiu tej trójki niezatarty ślad.
To zaledwie zawiązanie akcji, potem ruszamy w szaloną podróż w mroczne rejony ludzkiego umysłu, w świat czarnej magii, okultyzmu, klątw, przeklętych przedmiotów i miejsc, a przede wszystkim filmowych dzieł owego tajemniczego, nieuchwytnego Cordovy. Na tę podróż składa się dziennikarskie śledztwo, tropienie śladów w różnych dokumentach, notatkach, zdjęciach, na stronach internetowych, w rozmowach z coraz dziwniejszymi ludźmi. Mimowolnie wraz z bohaterami dajemy się wciągnąć w te coraz mniej racjonalne działania z poczuciem, że zamiast zbliżać się do rozwiązania schodzimy szybko w dół, po spirali, która zacieśnia się coraz bardziej i bardziej. Robi się duszno, straszno, ciemno i sami już nie wiemy czy nadal jesteśmy tylko czytelnikami, czy też zawieszamy niewiarę i oddajemy się temu szalonemu tańcowi z voodoo, satanizmem i żarłocznymi syrenami.
To nie jest książka pozbawiona wad, ma nierówne tempo, trochę nijakich bohaterów, ale miewa momenty błyskotliwe, mnóstwo tu nawiązań do popkultury, kina, literatury, wszystko napisane naprawdę pięknym stylem. Jednak tym, co mnie kupiło bez reszty, jest ten bardzo niepokojący nastrój, jakby coś czaiło się poza polem widzenia, jakaś mroczna obecność, robi to niezwykłe wrażenie i pozwala pochłonąć te ponad sześćset stron w mgnieniu oka. Marisha Pessl zaintrygowała mnie jako pisarka i już zaopatrzyłam się w jej wcześniejsze dzieło – "Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof". "Nocny pociąg" polecam, bardzo fajna rozrywka.

Świetna książka. Niepokojąca, momentami niesamowita, może mało straszna, ale mimo to wbija się w człowieka. Thriller z elementami horroru, dla mnie powieść eksplorująca mroczne zakamarki ludzkiego umysłu i szaleństwa. Historia poszukiwania tajemniczego reżysera jest jak zadra, uwiera, drażni i nie pozwala oderwać się na dłużej.
Trójka bohaterów, którzy ruszają trochę na...

więcej Pokaż mimo to

81
avatar
345
78

Na półkach:

Nie tyle *przeczytałam* tą książkę, co przez nią *przebrnęłam*. I po wielkim, wyczekanym finale, kiedy w końcu przeczytałam te ostatnie strony, najgłośniejsze, co miałam w głowie, to radosne: "nareszcie. Skończyłam."
Zapowiadało się ciekawie, kręciła mnie wizja tego, że książka jest urozmaicona wieloma wizualnymi dodatkami, że ma w sobie przeróżne formy, czy to wpisów z witryn internetowych, czy wycinków z gazet, listów, zdjęć, maili, dokumentów. Muszę zaznaczyć, że jestem ogromną fanką takich graficznych urozmaiceń w książkach. Tylko, że niestety, nie zdołało to uratować książki.
Była nudna. Najprościej mówiąc, bo zaraz wejdę w szczegóły, ale po prostu była nudna. Niby akcja była powolutku, drobiazgowo budowana, ale dla mnie po prostu ciągnęła się i mozoliła niemiłosiernie. Z każdym kolejnym zebranym elementem układanki wcale nie zbliżaliśmy się do rozwiązania, a staliśmy w punkcie wyjścia z coraz to kolejnymi pytaniami.
Główny bohater (oraz jego przyjaciółka, ale zwłaszcza on) był niesamowicie irytujący i trudny do polubienia. Jakoś nie miałam do niego empatii i wcale nie przeżywałam z nim jego wzlotów i upadków (głównie upadków). Był fatalnym detektywem, niezbyt dobrym przyjacielem, zdecydowanie tragicznym ojcem, zresztą cały był jakiś taki... niedorobiony.
Co do akcji, podobał mi się sam pomysł i drobiazgowe wykonanie - autorka wymyśliła praktycznie całe uniwersum filmowe i książkowe wokół wykreowanej postaci reżysera i jego dzieł. Ale znowu... czy nie było tego aż za dużo? Sposób, w jaki opisywani byli fani owego reżysera, wielbiący jego spadek kulturowy jak religię, a jego samego traktującego jak Boga - to nie było zbyt realistyczne. Cały kulty stworzony wokół niego, legendy, strony internetowe, stowarzyszenia, fani dedykujący całe swoje życia - no nie, z niczym podobnym nigdy się nie spotkałam, to było w pewnym momencie mocne naginanie rzeczywistości. Po krótkim czasie miałam dość tego, jak bardzo ta postać jest wielbiona, jak każdy mówi o nim jak o jakimś cudotwórcy. I jak to niby jego filmy są niewiarygodne, fenomenalne, jak to mroczne, okropne i że dosłownie pożerają duszę widza - kiedy autorka już faktycznie je opisywała, wcale nie wydawały się jakieś ponadprzeciętne.
Co jeszcze - szczegół drobny, ale wciąż warty zanotowania - miejscami u narratora przebijało się taki mocno boomerski światopogląd ('telefony złe. technologia zła. internet głupi. młodzież w tych czasach nienormalna. kiedyś to było, teraz to nie ma.'). Miejscami bywało leciutko rasistowsko czy seksistowsko, przez co odrobinę skręcałam się w środku.
Dla odmiany, jeśli chodzi o pozytywne aspekty, to momentami pisanie było naprawdę piękne, na wysokim poziomie - w książce zostawiłam wiele karteczek, którymi zaznaczałam wyjątkowo dobre zdania.
No i zakończenie - nie mam wobec niego mocnych uczuć. Kiedy do niego dobrnęłam, byłam już na tyle zmęczona i znudzona książką, że szczerze już nie interesował mnie finał. Taki sobie. I nic więcej.
Niestety, z całym potencjałem jaki książka miała, dostarczyła mi ledwo co rozrywki i musiałam się mocno zmuszać do czytania. Było to ciekawe przeżycie, oryginalne, warte zapamiętania, ale zdecydowanie nie przypadło mi do gustu.

Nie tyle *przeczytałam* tą książkę, co przez nią *przebrnęłam*. I po wielkim, wyczekanym finale, kiedy w końcu przeczytałam te ostatnie strony, najgłośniejsze, co miałam w głowie, to radosne: "nareszcie. Skończyłam."
Zapowiadało się ciekawie, kręciła mnie wizja tego, że książka jest urozmaicona wieloma wizualnymi dodatkami, że ma w sobie przeróżne formy, czy to wpisów z...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
68
9

Na półkach:

Jak dla mnie to ....SZAŁU NI MA. Po dość dobrych opiniach i w miarę wysokiej średniej ocenie na tymże portalu spodziewałem się czegoś lepszego. Książka gruba (ponad 700 stron) i mam wrażenie iż historia w niej zawarta mogłaby się równie dobrze tak toczyć dalej, dalej i tak przez kilka kolejnych grubaśnych tomów. Momentami myślałem już, że wątek/fabuła jakoś interesująco się rozwinie,że będę czytał z wypiekami tudzież zapartym tchem ...ale nic takiego w moim przypadku nie miało miejsca. Myślałem,że może chociaż te ostatnie 20-30 stron zakończenia (którego,co przyznaję, byłem trochę ciekaw) mnie zaskoczy ale i tutaj zdecydowanie się zawiodłem. Podsumowując: moja ocena to mocno naciągane 4 "na szynach" czy jak to tam się mówiło heh.

Jak dla mnie to ....SZAŁU NI MA. Po dość dobrych opiniach i w miarę wysokiej średniej ocenie na tymże portalu spodziewałem się czegoś lepszego. Książka gruba (ponad 700 stron) i mam wrażenie iż historia w niej zawarta mogłaby się równie dobrze tak toczyć dalej, dalej i tak przez kilka kolejnych grubaśnych tomów. Momentami myślałem już, że wątek/fabuła jakoś interesująco...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Marisha Pessl Nocny film Zobacz więcej
Marisha Pessl Nocny film Zobacz więcej
Marisha Pessl Nocny film Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd