rozwińzwiń

Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku

Okładka książki Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku autora Anna Świderkówna, 9788301157647
Okładka książki Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku
Anna Świderkówna Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN Seria: Anna Świderkówna. Dzieła Wybrane historia
270 str. 4 godz. 30 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Anna Świderkówna. Dzieła Wybrane
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1959-01-01
Liczba stron:
270
Czas czytania
4 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301157647
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku

Średnia ocen
7,1 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku

avatar
287
131

Na półkach: , , ,

Naprawdę interesująca książka o kulturze Egiptu. Polecam.

Naprawdę interesująca książka o kulturze Egiptu. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
904
838

Na półkach:

Bardzo przyjemna lektura z której można się wiele nauczyć! Lubię takie połączenie.

Bardzo przyjemna lektura z której można się wiele nauczyć! Lubię takie połączenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
63
36

Na półkach: , ,

Książka, która kiedyś należała do mojego pradziadka; na pierwszej stronie zapisane atramentem jego nazwisko i rok 1964..
Moja wiedza na temat historii starożytnej jest zdecydowanie za mała i jako pasjonatka, czuję się w obowiązku ją uzupełnić.
O hellenistycznym Egipcie nie wiedziałam praktycznie nic. W zasadzie tyle, że faktycznie królowa Kleopatra pochodziła z dynastii greckiej a nie egipskiej, wyczytałam to jako 12 letnia dziewczynka bodajże, z fikcyjnej serii 'Pamiętniki księżniczek'.
Tymczasem, rzeczywiście, przez długi czas językiem urzędowym i powszechnie używanym w Egipcie był grecki.
Autorka najpierw informuje czytelników o początkach nauki papirologii, o historii odkryć papirusów. Potem omawia każdy aspekt życia w Egipcie tamtych czasów; kwestii niewolników; funkcjonowania administracji, skomplikowanych podatków i nieograniczonej władzy króla; o bibliotece aleksandryjskiej i wierzeniach egipskich.. Warto było. Czytanie odkopanej książki pradziadka po latach sprawiło mi ogromną frajdę.

Książka, która kiedyś należała do mojego pradziadka; na pierwszej stronie zapisane atramentem jego nazwisko i rok 1964..
Moja wiedza na temat historii starożytnej jest zdecydowanie za mała i jako pasjonatka, czuję się w obowiązku ją uzupełnić.
O hellenistycznym Egipcie nie wiedziałam praktycznie nic. W zasadzie tyle, że faktycznie królowa Kleopatra pochodziła z dynastii...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

146 użytkowników ma tytuł Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku na półkach głównych
  • 85
  • 61
58 użytkowników ma tytuł Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku na półkach dodatkowych
  • 32
  • 8
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Anna Świderkówna
Anna Świderkówna
Historyczka literatury, filolożka klasyczny, papirolożka, biblistka, tłumaczka; profesorka Uniwersytetu Warszawskiego, popularyzatorka wiedzy o antyku i Biblii. Ponad 30 lat kierowała Katedrą Papirologii (późniejszym Zakładem Papirologii) UW.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Książka się rozwija Anna Świderkówna
Książka się rozwija
Anna Świderkówna Maria Nowicka
W 2008 roku w interesującej serii „Strefa Arche” Wydawnictwa Ossolineum ukazała się reedycja popularnonaukowego opracowania poświęconego książce w starożytności (pierwsze wydanie 1970) pióra Anny Świderkówny i Marii Nowickiej. Książeczka ta, napisana w niezwykle przystępny sposób (użyto w niej niewielu specjalistycznych terminów, a gdy już się pojawiają, zostają dokładnie wyjaśnione),barwnie opowiada o różnych formach książki antycznej i materiałach piśmienniczych (przy czym Autorki skupiają się głównie na papirusie i piśmie greckim),ich oprawach i zdobieniu. Mniej miejsca poświęcono tekstom i pismom, znacznie więcej natomiast archeologii, poszukiwaniom papirusowych zwojów oraz XIX- i XX-wiecznym odkryciom w tym zakresie. Ostatnia część książki dotyczy starożytnych bibliotek, księgarń i wydawców. Tekst wzbogacony został 91 ilustracjami, które ułatwiają zrozumienie i wyobrażenie sobie opisywanych zagadnień. Krótko mówiąc, znajdziecie tutaj wszystko, co chcielibyście wiedzieć o książce starożytnej, ale dotąd nie wiedzieliście, kogo zapytać. Osobom zainteresowanym tą problematyką polecam także znakomitą książkę Pawła Majewskiego "Pismo, tekst, literatura : praktyki piśmienne starożytnych Greków i matryca pamięci kulturowej Europejczyków", Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2013 (http://ohistorii.blogspot.com/2013/04/p-majewski-pismo-tekst-literatura.html).
komestor - awatar komestor
ocenił na810 lat temu
Hypatia z Aleksandrii Maria Dzielska
Hypatia z Aleksandrii
Maria Dzielska
Postać żyjącej na przełomie IV i V w. po Chrystusie "filozofki" stała się elementem ideologicznego sporu. Dlatego obrosła już nawet nie mitem, a mitami i w zależności od epoki chcącej użyć jej do własnych celów, stawała się kimś innym. Dla Woltera i tzw. "oświecenia" była krzewicielem religii naturalnej oraz rozumu, dla romantyzmu przedstawicielem doskonałej pełni i piękna kultury hellenistycznej, Anglicy zrobili z niej prawie protestantkę, a pozytywizm naukowca w nowoczesnym rozumieniu, który zgłębiając tajniki nauk przyrodniczych oraz matematyki popychał ludzkość ku świetlanej przyszłości. No i są jeszcze feministki. Te z Hypatii, która całe życie spędziła w celibacie, zrobiły symbol seksualnego wyzwolenia oraz walki z patriarchatem. W 2009 roku Hypatia doczekała się nawet o sobie filmu, a w jej rolę wcieliła się ta chuda aktoreczka Rachel Weiss. A wszystko po to oczywiście, żeby uderzyć w chrześcijaństwo stojące na przeszkodzie tym wszystkim mniej lub bardziej sensownym prądom intelektualnym. Tymczasem wszystko to nieprawda. Prawda jest natomiast taka, że cała sprawa była bardziej zniuansowana i o wiele ciekawsza. Hypatia przede wszystkim nie była żadnym "racjonalistą" w dzisiejszym rozumieniu, ani tym bardziej przedstawicielem Nowego Ateizmu. Ryszard Downkins wyrwałby sobie te resztki włosów, które jeszcze ma na głowie, gdyby dowiedział się jakie poglądy miała ta pani. Bedąc nieodrodnym dzieckiem swojej epoki, wyznawała neoplatonizm. Celowo użyłem tego słowa, ponieważ znaczy to, że poznanie filozoficzne, studia nad matematyką, hydrografią i astronomią miały prowadzić ją tylko do zjednoczenia z bóstwem, które przestało już dawno być bezosobowym demiurgiem nadającym kształt materii przy pomocy idealnych form, jak miało to miejsce u żyjacego 800 lat wcześniej Platona, a stało się osobą kierującą światem, z którą zespolić się można po pierwsze zgłębiając tajniki kosmosu, a po drugie praktykując cnotliwe życie i odprawiając teurgiczne rytuały. Także Hypatia prędzej znalazłaby wspólny język z chrześcijaninem, niż ze współczesnym ateistą. I dlatego, tu upada kolejny mit, jej szkołę wypełniali chrześcijanie. Kilku z nich zostało potem biskupami i to dzięki listom pisanym do otaczanej czcią nauczycielki możemy dzisiaj zrekonstruować choć w niewielkim stopniu dzieje jej życia. Najważniejszym jednak mitem, wciąż skrzętnie budowanym przez tych, którzy walkę z mitami wciągnęli na swoje sztandary, jest ten mówiacy, że Hypatia padła ofiarą ciemnoty i zabobonu w ideologicznej walce sił światła w postaci kultury pogańskiej z siłami ciemności pod postacią nowej religii. Tymczasem była ona po prostu ofiarą sporu politycznego, w który na stare lata niepotrzebnie się wmieszała. Chrześcijanin Orestes, świecki namiestnik Aleksandrii prowadził spór z biskupem Cyrylem, który chciał mieć większe prerogatywy w sprawowaniu władzy nad miastem, Hypatia poparła tego pierwszego, ponieważ uważała, że powinien istnieć rozdział pomiędzy władzą świecką, a religijną, poza tym był jej studentem, ten drugi się zdenerwował i choć sam nie wydał rozkazu zabójstwa, podjudzał do niego ludzi, którzy w marcu 415 roku wywlekli 60 letnią kobietę wprost z prowadzonego przez nią wykładu, przywiazali do konia, powlekli po głównej ulicy miasta, potem wyłupili oczy, poćwiartowali, a resztki spalili. Nie było to zresztą niczym wyjątkowym. Wcześniej i później podobny los sporykał zarówno pogan, jak i chrześcijan. Hypatia miała po prostu wiele znajomości na najwyższych szczeblach władzy , więc Cyryl obawiał się, że przegra walkę o miasto z Orestesem i chciał jej się pozbyć. Niszczono lub zamieniano świątynie pogańskie w kościoły już wcześniej, wolność wyznania pogan ograniczano edyktami cesarskimi także, a mimo to palcem nikt nie tknął Hypatii. Dopiero kiedy na stare lata zabrała się za politykę, jej trybiki ją zmiażdżyły. I tu się w wielkim skrócie kończy ta arcyciekawa opowieść. A hisorię tę warto znać i warto siegnąć po monografię prof. Dzielskiej, żeby nie powtarzać za postępakami modnych bzdur, tym bardziej, że co pewien czas ktoś przypomina sobie o biednej pani filozof i robi z niej chochoła w swojej ideologicznej wojence.
Czytacz - awatar Czytacz
ocenił na101 miesiąc temu
Historia starożytnych Greków. Tom I: Do końca wojen perskich. Ewa Wipszycka
Historia starożytnych Greków. Tom I: Do końca wojen perskich.
Ewa Wipszycka Benedetto Bravo
W powiedzonku „nie udawaj Greka” jest sporo przewrotnej przesady, bo jak by nie patrzeć, wszyscy nadal tych Greków udajemy albo wręcz nimi jesteśmy. Ten akademicki podręcznik, niegdyś pewnie podstawowy a dziś lekko przestarzały, często podkreśla że mentalność plemion zamieszkujących setki i tysiące lat temu tereny dzisiejszej Grecji różniła się od współczesnego sposobu myślenia. Gdyby jednak te sposoby myślenia były aż tak odmienne, nie przetrwałoby w dzisiejszej kulturze, polityce, organizacji społecznej, architekturze, słownictwie i mnóstwie innych dziedzin życia aż tyle prastarych greckich śladów i kodów. Tytuł wyjaśnia sam siebie – książka opisuje dzieje Greków od najdawniejszych odkryć archeologicznych aż po wojny z „piersiami”. Dygresja osobista – moja nauczycielka historii z ogólniaka, jako osoba mająca za zadanie nie nauczyć ale świadczyć obowiązek etatowej pracy „pedagoga”, w swój wątły wykład wtrącała urocze lapsusy typu greckich wojen z „piersiami” albo posągów bogini „anteny”. Autorzy poświęcili sporo miejsca niemałym trudnościom, na jakie natrafiają badacze najdawniejszych dziejów – kiedy z braku źródeł pisanych i nielicznych śladów kultury materialnej trzeba wysnuwać teorie o organizacji ówczesnych społeczności, kulcie religijnym, sprawowaniu władzy i całej kulturze niematerialnej. A w wielu wypadkach, zamiast solidnych dokumentów, badacze mają do czynienia z poematami (Iliada czy Odyseja),pismami filozofów i niesprawdzalnymi doniesieniami późniejszych starożytnych historyków. Nie dziwne więc, że ilu badaczy tyle teorii, a wiele z nich brzmi pięknie ale ma dość wątłe podstawy. Z książki wynika, że ta nasza kultura rodziła się w wielkich bólach. Greckie ziemie były nieurodzajne, nawiedzane przez suszę, ubogie w surowce, nieprzyjazne człowiekowi, gęsto poprzecinane wysokimi górami. Żyło się biednie, krótko i niebezpiecznie. Żadna to podstawa do wzdychania za dawnymi dobrymi czasami. Bo one wcale dobre nie były i właśnie dzięki temu uformowały typ człowieka, którego działalność pozostawiła piętno na stuleciach dziejów Europy. Człowieka twardego, przedsiębiorczego (handlowali z zapałem czym popadło!),odważnego, chętnego do wypraw w dalekie rejony „za chlebem” (kolonie greckie „obsiadły” nawet wybrzeża dzisiejszej Hiszpanii i Francji!). I człowieka niezwykle przywiązanego do społecznego trybu życia, wychodzenia poza okręg własnego ogniska domowego, rozpolitykowanego, czującego się odpowiedzialnym za sprawy całej polis, często głośnego, "kłótliwego jak Grek" i starającego się przekonać do swych racji za pomocą środków oratorskich, a nie odgórnego przymusu. Z tego rozgadania i zaciekłości w sporach wypączkowały filozofia, literatura, dramat i współczesna polityka. Wschodnie satrapie nie mogły zapewne pojąć (i do dziś chyba nie mogą),że jakaś tam „rada” wspólnie decyduje o sprawach miasta, zamiast zadekretować te sprawy jednym „ukazem”. Bardzo fajna lektura, mimo wad, o których napisali inni forumowicze. Jeśli już mało kto ma czas, chęci i umiejętności do „rozbierania” Homera w oryginale, dobrze poczytać coś, co zbliży nas do własnych źródeł i pozwoli zadumać się nad paradoksem, że tak wiele się zmienia a jednak nasza natura pozostaje … grecka.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na71 rok temu
Merowingowie i Karolingowie Gustav Faber
Merowingowie i Karolingowie
Gustav Faber
🏰 Wszystko ma swój początek i koniec. Na ruinach starego świata, powstaje zupełnie nowy. Agonia cesarstwa zachodniorzymskiego doprowadziła do wędrówki ludów, i powstania państw które w przyszłości miały wieźć prym w zachodniej i środkowej Europie. W takich okolicznościach powstało państwo Franków. 🏰 Chlodio uważany jest za pierwszego króla Franków, a od imienia jego następcy Meroweusza wzięła swoją nazwę dynastia, która miała rządzić przez następne dwa wieki. Musiało jednak minąć 50 lat aby na scenie pojawił się prawdziwy bohater - Chlodwig, syn Childeryka który skonsolidował swoje młode państwo, przyjął chrześcijaństwo, dzięki czemu stał się graczem z którym musiano się liczyć. Jego ekspansywna polityka przyniosła Frankom same korzyści. Lecz problemem Merowingów było dziedziczenie, który z każdym pokoleniem prowadziło do bratobójczych walk, wiecznego chaosu i zamętu w państwie, co w ostateczności doprowadziło do upadku rodu. Ostatni królowie przypominali bardziej bezbronne niemowlęta niż prawdziwych mężczyzn. 🏰 Na szczęście władza nie lubi próżni, i na scenie pojawił się kolejny silny gracz, który wziął sprawy w swoje ręce. Karol Młot, od którego początek wzięła przyszła dynastia Karolingów, był prawdziwym wojownikiem, który poskładał rozbite państwo do kupy, i obronił je przed wrogimi najeźdźcami. Każdy następny władca był coraz silniejszy, aż wreszcie nastał Karol Wielki, którego ponad 40 letnie panowanie zaprowadziło go na cesarski tron. Człowiek niezwykle światły, z niebywałym zmysłem politycznym, wprowadził Europę w nową erę. Niestety był to ostatni błysk geniuszu, gdyż każda następna generacja Karolingów nie była w stanie sprostać tak wysoko zawieszonej poprzeczce przez Karola. Tak jak w przypadku Merowingów, ta również zaczęła popadać w dekadencję, tym samym osłabiając wizerunek monarchii. Gwoździem do trumny okazały się być najazdy Wikingów, którzy obracali w perzynę wszystko na swojej drodze. 🏰 Koniec końców nastąpił podział państwa na dwa odrębne byt. Frankowie zachodni wkrótce stali się współczesną Francją, a Frankowie wschodnim Niemcami. Od tego momentu zaczyna się zupełnie inna historia, lecz nadal piekielne ciekawa.
Paweł Torebko - awatar Paweł Torebko
ocenił na73 dni temu
Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu Lidia Winniczuk
Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu
Lidia Winniczuk
Bardzo ciekawa i wnikliwa praca popularnonaukowa. Miło było się przenieść oczyma wyobraźni, do słonecznej Hellady, i Romy, w te ponure, deszczowe dni późnej jesieni. Podpatrywać jak żyli, myśleli, i odpoczywali ludzie, którzy położyli podwaliny pod naszą cywilizacje. Autorka często oddaje głos samym starożytnym, najczęściej cytuje Cycerona i Senekę. W monografii poruszono bardzo szerokie spektrum tematów. Od struktury geograficzno - gospodarczej Grecji i Rzymu, poprzez hodowle zwierząt i polowanie na nie. Komunikacje i łączność w starożytności. Środki płatnicze i system monetarny. Kalendarz, czas i zegary. Zycie rodzinne Greków i Rzymian, od narodzin, aż po zgon. Rodzaje imion i nazwisk Greków i Rzymian. Nauka, wychowanie i wykształcenie. Stosunek obu narodów do literatury. Medycynę, sztukę kulinarną. Odpoczynek, rozrywki, sposoby spędzania wolnego czasu. Obrzędy, uroczystości, widowiska, kapłanów. Pieśni, muzykę, taniec, przeróżne wierzenia, oraz uroczystości. Każdy rozdział jest podzielony na dwie części, najpierw opisany jest temat rozdziału u Greków, następnie u Rzymian. Autorka mało miejsca poświęca sprawą seksualnym, ot dwa, trzy zdania o heterach. Dzisiejszy historyk, zapewne skupiłby się na kwestiach rozpusty, prostytucji, wszelkich deprawacji. Chwała pani Lidii, iż widzi w starożytnych coś więcej, niż te pop historyczne, modne współcześnie, sprawy porno historyczne. Przyjemna i dająca, dużo wiedzy lektura.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na81 rok temu
Zapomniany świat Sumerów Marian Bielicki
Zapomniany świat Sumerów
Marian Bielicki
Chyba najbardziej popularna i zarazem godna uwagi książka polskiego autorstwa o najstarszej cywilizacji w historii. Co ciekawe, nie jest ona napisana przez naukowca, lecz przez pełnego pasji i zapału laika, amatorsko "jedynie" zainteresowanego historią Mezopotamii i tajemniczym ludem Sumerów. Pan Marian Bielicki tak bardzo zaangażował się w swoje hobby i posiadł taką wiedzę w temacie, że jako dziennikarz dysponujący jak się okazuje niezłym warsztatem pisarskim, stworzył przystępne, kompletne, wciągające i kultowe już w zasadzie dzieło literackie, podsumowujące odległą o ponad pięć tysięcy lat historię Sumeru. Żeby uświadomić sobie jak ogromny jest to szmat czasu, wystarczy zdać sobie sprawę, że przeciętnemu obywatelowi Starożytnego Rzymu bliżej jest do nas niż do pierwszych mieszkańców takich miast jak Ur, Uruk czy Lagasz. Mówimy więc o naprawdę zamierzchłych czasach. Od pierwszych stron autor zabiera nas w fascynującą, orientalną podróż, przybliżając nam zarys dziejów odkrywania tajemnic skrywających się w niemych, monumentalnych ruinach zapomnianych dawno miast i zigguratów, przysypanych niedbale piaskami pustyni, a skrywającymi niewyobrażalne skarby. Skarby zarówno materialne, prezentowane dziś dumnie w rozmaitych muzeach na całym świecie, jak również skarby prawdopodobnie dużo bardziej wartościowe – bezcenne informacje o naszych korzeniach, o źródłach z których pełnymi garściami czerpały kolejne cywilizacje, aż do naszych czasów. Poznajemy więc losy dawnych podróżników, awanturników i poszukiwaczy przygód zafascynowanych intrygującym krajobrazem Mezopotamii, usianym licznymi, tajemniczymi kopcami, odkrywającymi gdzieniegdzie fragmenty murów świątyń, domostw i pałaców. O miejscach tych krążyło mnóstwo legend wśród lokalnej ludności, które tylko podsycały wyobraźnię i zachęcały do prowadzenia dalszych poszukiwań i wypraw badawczych. Znajdowane niekiedy gliniane tabliczki z pismem klinowym, były przez miejscowych interpretowane jako kamienie z odciskami czarcich pazurów. To doprawdy zadziwiające jak wiele fundamentalnych i genialnych sumeryjskich koncepcji i wynalazków po dziś dzień tkwi głęboko u podstaw funkcjonowania znanego nam świata i nowoczesnych społeczeństw. Najważniejsze i powszechnie znane są koło i pismo, ale należy pamiętać również o sześćdziesiątkowym systemie liczbowym, skąd wywodzi się liczba minut w godzinie i sekund w minucie, a także 360 stopni w pełnym kącie. Wszyscy kojarzą słynny kodeks prawa, babilońskiego władcy Hammurabiego, jednak mało kto zdaje sobie sprawę że był on w dużym stopniu wzorowany na znacznie starszym prawodawstwie sumeryjskim. Osobną kwestią są bardzo liczne podobieństwa między mitologią Sumerów a innymi religiami, nie wyłączając wierzeń starożytnych Greków czy chrześcijaństwa. Mnóstwo historii i założeń zostało zapożyczonych i zaadaptowanych w powstałych dużo później systemach wierzeń. Koncepty takie jak rajski ogród, stworzenie człowieka z gliny, wielki potop, czy choćby idea ostatecznego sądu po śmierci są przecież nam doskonale znane i przedstawiane jako rdzenne, oryginalne i biblijne. Wywodzą się one jednak w prostej linii z mitologii sumeryjskiej, oczywiście nie przejęte bezpośrednio, ale przez akadyjskich, asyryjskich, babilońskich i perskich pośredników. Mając to na uwadze można dużo lepiej zrozumieć o co właściwie w tych wszystkich, często niezrozumiałych mitach chodzi. Na przykład biblijna historia o Kainie i Ablu jest odzwierciedleniem prastarego sporu między mezopotamskimi pasterzami i rolnikami o to, która z tych grup jest ważniejsza w rodzącej się dopiero, młodej cywilizacji i hierarchii społecznej. Jeśli więc ktokolwiek jest zainteresowany historią Mezopotamii i starożytnych cywilizacji Bliskiego Wschodu, a także pozostałym po nich dziedzictwem, które ukształtowało w zasadzie naszą, tak zwaną Cywilizację Zachodnią, może śmiało sięgać po tę książkę. Mimo upływu tylu lat, wciąż można się z niej bardzo dużo dowiedzieć i zainspirować do dalszych dociekań. Prace archeologiczne i badania archiwalne nad znalezionymi tabliczkami z pewnością poszły mocno do przodu od lat sześćdziesiątych. Sam autor często podkreśla, że w tym czy innym aspekcie wiedzy, naukowcy wciąż prowadzą badania i jeszcze niewiele można o nich napisać, prócz domysłów i dywagacji. Sądzę jednak, że dociekliwy czytelnik w dzisiejszych czasach nie powinien mieć większych trudności z weryfikacją informacji, czy zapoznaniem się z obecnym stanem wiedzy na temat interesującego go zagadnienia. Sam sprawdzałem w internecie kilka rzeczy podczas lektury, chociażby to, czy uczonym udało się już zlokalizować Agade - dawną stolicę akadyjskiego króla Sargona. Okazało się że nadal szukają :)
Marek - awatar Marek
ocenił na717 dni temu

Cytaty z książki Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku

Więcej
Anna Świderkówna Kiedy piaski egipskie przemówiły po grecku Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne