Requiem For A Dream

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1996-01-01
- Data 1. wydania:
- 1996-01-01
- Liczba stron:
- 279
- Czas czytania
- 4 godz. 39 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780714530109
- Ekranizacje:
- Requiem dla snu (2001)
In Coney Island, Brooklyn, Sarah Goldfarb, a lonely widow, wants nothing more than to lose weight and appear on a television game show. She becomes addicted to diet pills in her obsessive quest, while her junkie son, Harry, along with his girlfriend, Marion, and his best friend, Tyrone, have devised an illicit shortcut to wealth and leisure by scoring a pound of uncut heroin. Entranced by the gleaming visions of their futures, these four convince themselves that unexpected setbacks are only temporary. Even as their lives slowly deteriorate around them, they cling to their delusions and become utterly consumed in the spiral of drugs and addiction, refusing to see that they have instead created their own worst nightmares."Selby's place is in the front rank of American novelists. His work has the power, the intimacy with suffering and morality, the honesty and moral urgency of Doestoevsky's. To understand Selby's work is to understand the anguish of America." - The New York Times Book Review
Kup Requiem For A Dream w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Requiem For A Dream
Poznaj innych czytelników
4534 użytkowników ma tytuł Requiem For A Dream na półkach głównych- Chcę przeczytać 3 294
- Przeczytane 1 211
- Teraz czytam 29
- Posiadam 356
- Ulubione 117
- Chcę w prezencie 57
- 2013 13
- Do kupienia 11
- 2020 10
- Zekranizowane 9






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Requiem For A Dream
Pewnie gdybym tę książkę przeczytał z 25-30 lat temu, zrobiłaby na mnie większe wrażenie. Większość historii o narkomaniach z lat 70-tych czy 80-tych mnie po prostu nudzi. Tak było i tym razem, a przeczytałem bo chciałem skonfrontować lekturę z filmem Aronofskiego.
Pewnie gdybym tę książkę przeczytał z 25-30 lat temu, zrobiłaby na mnie większe wrażenie. Większość historii o narkomaniach z lat 70-tych czy 80-tych mnie po prostu nudzi. Tak było i tym razem, a przeczytałem bo chciałem skonfrontować lekturę z filmem Aronofskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRequiem znałem z filmu, ale od zawsze miałem świadomość, że za tymi obrazami musi stać potężna książka. Jeszcze bardziej porażał mnie fakt, że obcując z tym utworem przenosimy się aż do końcówki lat siedemdziesiątych!
Początkowo czytałem po angielsku i dopiero po skończeniu tej wersji językowej sprawdziłem, jak tekst wygląda w naszej ojczystej mowie. Obu odsłonom należy się solidna ósemka. A ja już przymierzam się do kolejnych tytułów Selby’ego Jra.
Requiem znałem z filmu, ale od zawsze miałem świadomość, że za tymi obrazami musi stać potężna książka. Jeszcze bardziej porażał mnie fakt, że obcując z tym utworem przenosimy się aż do końcówki lat siedemdziesiątych!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo czytałem po angielsku i dopiero po skończeniu tej wersji językowej sprawdziłem, jak tekst wygląda w naszej ojczystej mowie. Obu odsłonom należy...
Film obejrzałem bardzo dawno temu, pamiętam że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Był na tyle mocny i brutalny, że uznałem wtedy, że więcej go nie obejrzę. Książka to jednak co innego.
Głównymi bohaterami są Harry, oraz jego matka. Harry jest uzależniony od narkotyków, a Sara od leków. Oboje mają swoje problemy, od których próbują uciec. Matka opanowana jest obsesją odchudzania, sądzi, że wystąpi w popularnym teleturnieju, Harry jest dilerem narkotykowym.
Powieść zaczyna się od symbolicznej sceny, gdy Harry wynosi telewizor matki, aby zdobyć pieniądze na ćpanie, telewizor jest Sary oknem na świat.
Mocna jest to powieść. Nie przepadam za tą formą pisania wszystkiego ciągiem, bez wyraźnie oddzielonych dialogów, jednak pomijając to czyta się to bardzo dobrze.
Film obejrzałem bardzo dawno temu, pamiętam że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Był na tyle mocny i brutalny, że uznałem wtedy, że więcej go nie obejrzę. Książka to jednak co innego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównymi bohaterami są Harry, oraz jego matka. Harry jest uzależniony od narkotyków, a Sara od leków. Oboje mają swoje problemy, od których próbują uciec. Matka opanowana jest obsesją...
Muzyka z filmu, dla którego książkowe “Requiem dla snu” było bazą, pewnie przez tydzień nie wyjdzie mi z głowy.
Książka Selby’ego leżała na półce grubo ponad pół roku. Kilkukrotnie po nią sięgałam, zaczynałam, ale poddawałam się. Styl narracji jest tak ciężki, dla mnie był zbyt toporny i poddawałam się. W końcu jednak postanowiłam zmierzyć się z tą kontrowersyjną książka amerykańskiego undergroundu.
Próg wejścia jest wysoki nie tylko pod względem stylistycznym, bo nie doświadczycie tu oddzielonych wypowiedzi bohaterów, a wszystko z początku się plącze. Fabularnie również nie jest kolorowo, bo “Requiem dla snu” to studium upadku. Tego fizycznego, pokazującego, jak uzależnienie niszczy człowieka, ale i tego psychicznego, gdy samotność dotyka tak mocno i tak głęboko, że prowadzi do obłędu.
Nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że książka wprawiła mnie w zachwyt, bo jej odbiór jest naprawdę trudny i dopiero po ponad połowie historii przyzwyczaiłam się do tej narracji. Muszę natomiast pochwalić kreację Sary, bo jej przemiana chwyciła za serce i doprowadziła do bólu, bo wyczułam, że była prawdziwa.
Po lekturze książki film Aronofskyego uderza jeszcze mocniej.
Muzyka z filmu, dla którego książkowe “Requiem dla snu” było bazą, pewnie przez tydzień nie wyjdzie mi z głowy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Selby’ego leżała na półce grubo ponad pół roku. Kilkukrotnie po nią sięgałam, zaczynałam, ale poddawałam się. Styl narracji jest tak ciężki, dla mnie był zbyt toporny i poddawałam się. W końcu jednak postanowiłam zmierzyć się z tą kontrowersyjną książka...
Po niesamowitej jeździe bez trzymanki w "Piekielnym Brooklynie" aż mnie skręcało jak ćpuna po odstawieniu żeby sięgnąć po "Requiem dla snu" tego samego autora. Po prostu wiedziałem, że mnie to całkowicie pochłonie i rozwali na dobre kawałki. I tak oczywiście się stało, kop był jeszcze silniejszy niż przypuszczałem. Pisałem już niejednokrotnie przy wielu okazjach, że zawsze mnie ciągnęło do tematyki tych wszystkich patusów. Nie obcuję z nimi, nie mam z nimi nic wspólnego, ale czuję się jak ryba w wodzie w takich klimatach. I jak ja mogłem dopiero teraz sięgnąć po być może najmocniejszy tytuł o uzależnieniach? Nie było tutaj tego realizmu i prawdziwego życia jak w "Dzieciach z Dworca Zoo" czy "Pamiętniku narkomanki", ale polot pisarza prawdę mówiąc był lepszy niż opowieści z prawdziwego życia. Styl Selbiego jest jedyny w swoim rodzaju. Nie wiem czy wielu czytelników zwróciło uwagę na jego czarny, niemal często wisielczy humor. Jak on potrafi wejść do głowy tym swoim bohaterom to tego w żadnej szkole pisania się człowiek nie nauczy. Oczywiście, że widziałem wiele razy ekranizację, ale książka robi większe wrażenie. Swoją drogą Sara to mogłaby z Ptaśkiem i jeszcze kilkoma innymi kandydować do miana największej świruski w kinematografii. Ta jej czerwona sukienka i gadająca lodówka, po prostu nie mam słów żeby opisać schizowość tej postaci. Jej syn ćpun przy niej był nawet normalny. Bardzo mocny był wątek Marion, bo dziewczyna niby z dobrego domu, a stuprocentowa ćpunka. Te mechanizmy uzależnienia, oddziaływania fizyczne, mieszanie przez narkotyk w głowie, degengolada i staczanie się bohaterów, czytałem mnóstwo tego typu książek, ale uwierzcie mi, że Selby jest w te klocki najlepszy. Zamiast czytać dalej te już przydługie wynurzenia to lepiej jeden z drugim (czy drugą) jak nie czytałeś/łaś, to czym prędzej nadrób zaległości. To nie jest dla wszystkich, ale jak ktoś zna się na rzeczy i lubi takie klimaty, to będzie zachwycony lekturą.
Po niesamowitej jeździe bez trzymanki w "Piekielnym Brooklynie" aż mnie skręcało jak ćpuna po odstawieniu żeby sięgnąć po "Requiem dla snu" tego samego autora. Po prostu wiedziałem, że mnie to całkowicie pochłonie i rozwali na dobre kawałki. I tak oczywiście się stało, kop był jeszcze silniejszy niż przypuszczałem. Pisałem już niejednokrotnie przy wielu okazjach, że zawsze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę może od tego, że film Arnofskyego pod tym samym tytułem należy do najlepszych i najważniejszych, jakie w życiu obejrzałem. Nie miałem świadomości, że jest to ekranizacja książki aż do momentu, kiedy przypadkowo wpadła mi w ręce w księgarni. Pozwolę sobie zatem na prywatę i swoją ocenę oprę na porównaniu tych dwóch.
Film jest bardzo wierną adaptacją książki, chyba nigdy nie widziałem tak bliskiej oryginałowi ekranizacji. To, co je różni - obraz w filmie jest znacznie bardziej przerażający i druzgoczący. Sama książka zdecydowanie mniej mną wstrząsnęła, ale nie odbieram tego jako jej wadę - po filmie nie mogłem się pozbierać przez wiele dni. Po przeczytaniu książki poczułem ogrom współczucia i poszedłem spać, choć nie bez koszmarów ;)
Na szczególną uwagę zasługuje język - narracja przechodząca w tekście płynnie w dialog, wykorzystująca zaburzoną ortografię do przedstawienia charakterystycznego stylu bohaterów. To wszystko pozwala wniknąć głęboko w świat.
Podsumowując - rewelacja!
Zacznę może od tego, że film Arnofskyego pod tym samym tytułem należy do najlepszych i najważniejszych, jakie w życiu obejrzałem. Nie miałem świadomości, że jest to ekranizacja książki aż do momentu, kiedy przypadkowo wpadła mi w ręce w księgarni. Pozwolę sobie zatem na prywatę i swoją ocenę oprę na porównaniu tych dwóch.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilm jest bardzo wierną adaptacją książki, chyba...
W moim przypadku najpierw był film, a potem książka, ale nie żałuję tej kolejności. Tym bardziej, że pierwowzór potwierdził, że ekranizacja była genialna. Brutalny obraz nałogu - pozorne szczęście, które zamienia się w gehennę. Najbardziej w tej całej historii żal mi jest Sary. Do czego doprowadza samotność…
W moim przypadku najpierw był film, a potem książka, ale nie żałuję tej kolejności. Tym bardziej, że pierwowzór potwierdził, że ekranizacja była genialna. Brutalny obraz nałogu - pozorne szczęście, które zamienia się w gehennę. Najbardziej w tej całej historii żal mi jest Sary. Do czego doprowadza samotność…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę powiedzieć, że nie była to dobra książka, jednak napisana irytującym językiem.
Za to na jej podstawie powstał genialny film z cudowną muzyką Clinta Mansella, który obejrzałam już kilka razy.
I za film 2 gwiazdki więcej ode mnie.
Nie mogę powiedzieć, że nie była to dobra książka, jednak napisana irytującym językiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa to na jej podstawie powstał genialny film z cudowną muzyką Clinta Mansella, który obejrzałam już kilka razy.
I za film 2 gwiazdki więcej ode mnie.
Jedna z najbardziej pesymistycznych książek.
Wstrząsnęła mną do głębi.
Opowieść o uzależnieniach - od leków i narkotyków.
O stopniowym pogrążaniu się w nałogu i stopniowej utracie kontroli nad własnym życiem.
O osamotnieniu i rozpaczy. O życiu na krawędzi.
Współczułam bohaterom, którzy walcząc o swoje marzenia jednocześnie niszczyli siebie wpadając w pułapkę uzależnień.
Powieść trudna w czytaniu, zarówno ze względu na styl, jak i na drastyczne opisy konsekwencji uzależnień.
Styl książki, to pomieszanie z poplątaniem - narracja i dialogi zlewają się w jedno.
Powieść wstrząsająca. Niesamowicie smutna i zarazem mądra.
Z ogromnym przekazem. Może być przestrogą.
Nie jest powieścią łatwą, nie jest też dla każdego.
Zapada w pamięć.
PS
Książka zasługuję na wyższą ocenę, ale obniżyłam ją z uwagi na styl nie ułatwiający czytania.
Jedna z najbardziej pesymistycznych książek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsnęła mną do głębi.
Opowieść o uzależnieniach - od leków i narkotyków.
O stopniowym pogrążaniu się w nałogu i stopniowej utracie kontroli nad własnym życiem.
O osamotnieniu i rozpaczy. O życiu na krawędzi.
Współczułam bohaterom, którzy walcząc o swoje marzenia jednocześnie niszczyli siebie wpadając w pułapkę...
Książka wstrząsająca. Budząca skrajne emocje przez cały czas. Mocniejsza nawet niż film. Obserwujemy dwa typy uzależnień: jedno spowodowane chęcią odczuwania przyjemności, drugie chęcią zaistnienia i robienia tego za wszelką cenę. Degradacja człowieczeństwa w obu przypadkach jest podobna.
Pod względem budowy literackiej to też wyjątkowe dzieło. Język tu użyty jest potoczny, podkreśla charakter i inteligencję postaci. Inaczej mówi mądra i oczytana Marion, inaczej prosty (żeby nie powiedzieć prostacki) Tyrone. Autor zrezygnował z wyodrębnienia z tekstu dialogów. Czyta się to trochę jak biały wiersz. Z kontekstu wynika kto wygłasza dane frazy. Czasem nie wiadomo do końca, czy zostało dane słowo wypowiedziane naprawdę, czy może dzieje się to w głowie postaci. Z powodu takiego układu tekstu, czytelnik musi być bardzo uważny, czasem kilka razy wracać z tekstem, zastanawiać się nad sytuacjami z różnych kątów widzenia.
Warto posłuchać przed, po i w trakcie suity Clinta Mansella skomponowanej do filmu. Buduje napięcie i wciąga w akcję.
Prawdziwe arcydzieło.
Książka wstrząsająca. Budząca skrajne emocje przez cały czas. Mocniejsza nawet niż film. Obserwujemy dwa typy uzależnień: jedno spowodowane chęcią odczuwania przyjemności, drugie chęcią zaistnienia i robienia tego za wszelką cenę. Degradacja człowieczeństwa w obu przypadkach jest podobna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod względem budowy literackiej to też wyjątkowe dzieło. Język tu użyty jest...