Jolka, Jolka, pamiętasz?

Okładka książki Jolka, Jolka, pamiętasz?
Marek Dutkiewicz Wydawnictwo: Edipresse biografia, autobiografia, pamiętnik
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Jolka,Jolka Pamiętasz?
Data wydania:
2015-10-21
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-21
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379450664
Średnia ocen

                5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jolka, Jolka, pamiętasz? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jolka, Jolka, pamiętasz?



książek na półce przeczytane 660 napisanych opinii 660

Oceny książki Jolka, Jolka, pamiętasz?

Średnia ocen
5,5 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
588
69

Na półkach:

Marek Dutkiewicz to autor tekstów wielu znanych przebojów. W książce tej opowiada historię powstania niektórych z nich. Są też teksty piosenek, z których części nie znałam więc dzięki tej książce je odkryłam. Jednak znużyły mnie fragmenty książki, gdzie autor zawiera swoje próbki literackie z wczesnej młodości.

Marek Dutkiewicz to autor tekstów wielu znanych przebojów. W książce tej opowiada historię powstania niektórych z nich. Są też teksty piosenek, z których części nie znałam więc dzięki tej książce je odkryłam. Jednak znużyły mnie fragmenty książki, gdzie autor zawiera swoje próbki literackie z wczesnej młodości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

112 użytkowników ma tytuł Jolka, Jolka, pamiętasz? na półkach głównych
  • 79
  • 33
29 użytkowników ma tytuł Jolka, Jolka, pamiętasz? na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Kolorowo na rockowo 1. 66 przebojów Agnieszka Chylińska, Dariusz Dusza, Marek Dutkiewicz, Jacek Dybek, Robert Gawliński, Olga Jackowska, Andrzej Jakubowicz, Lech Janerka, Krzysztof Jaryczewski, Piotr Klatt, Marek Kościkiewicz, Beata Elżbieta Kozidrak, Lech Krasucki, Paweł Kukiz, Andrzej Kuryło, Tomasz Lipiński, Anita Lipnicka, Bogdan Loebl, Bogdan Bolesław Łyszkiewicz, Bogdan Olewicz, Andrzej Piaseczny, Ryszard Henryk Riedel, Anna Saraniecka, Kuba Sienkiewicz, Krzysztof Skiba, Stanisław Sojka, Katarzyna Maria Stankiewicz, Muniek Staszczyk, Katarzyna Szczot, praca zbiorowa
Ocena 6,0
Kolorowo na rockowo 1. 66 przebojów Agnieszka Chylińska, Dariusz Dusza, Marek Dutkiewicz, Jacek Dybek, Robert Gawliński, Olga Jackowska, Andrzej Jakubowicz, Lech Janerka, Krzysztof Jaryczewski, Piotr Klatt, Marek Kościkiewicz, Beata Elżbieta Kozidrak, Lech Krasucki, Paweł Kukiz, Andrzej Kuryło, Tomasz Lipiński, Anita Lipnicka, Bogdan Loebl, Bogdan Bolesław Łyszkiewicz, Bogdan Olewicz, Andrzej Piaseczny, Ryszard Henryk Riedel, Anna Saraniecka, Kuba Sienkiewicz, Krzysztof Skiba, Stanisław Sojka, Katarzyna Maria Stankiewicz, Muniek Staszczyk, Katarzyna Szczot, praca zbiorowa
Okładka książki Kolorowo na rockowo. 2. 77 przebojów Agnieszka Chylińska, Grzegorz Ciechowski, Marek Dutkiewicz, Robert Gawliński, Andrzej Ignatowski, Olga Jackowska, Martyna Jakubowicz, Lech Janerka, Krzysztof Jaryczewski, Urszula Kasprzak, Aleksander Klepacz, Marek Kościkiewicz, Kasia Kowalska, Beata Kozidrak, Paweł Kukiz, Anita Lipnicka, Bogdan Loebl, Bogdan Bolesław Łyszkiewicz, Andrzej Mogielnicki, Bogdan Olewicz, Andrzej Piaseczny, Ryszard Riedel, Anna Saraniecka, Kuba Sienkiewicz, Jacek Skubikowski, Muniek Staszczyk, Kazik Staszewski, praca zbiorowa
Ocena 8,5
Kolorowo na rockowo. 2. 77 przebojów Agnieszka Chylińska, Grzegorz Ciechowski, Marek Dutkiewicz, Robert Gawliński, Andrzej Ignatowski, Olga Jackowska, Martyna Jakubowicz, Lech Janerka, Krzysztof Jaryczewski, Urszula Kasprzak, Aleksander Klepacz, Marek Kościkiewicz, Kasia Kowalska, Beata Kozidrak, Paweł Kukiz, Anita Lipnicka, Bogdan Loebl, Bogdan Bolesław Łyszkiewicz, Andrzej Mogielnicki, Bogdan Olewicz, Andrzej Piaseczny, Ryszard Riedel, Anna Saraniecka, Kuba Sienkiewicz, Jacek Skubikowski, Muniek Staszczyk, Kazik Staszewski, praca zbiorowa
Okładka książki Kolorowe piosenki 1. 111 przebojów Andrzej Bianusz, Jerzy Bronisław Braun, Bronisław Brok, Bogdan Chorążuk, Leonard Cohen, Magdalena Czapińska, Igor Czerniawski, Henryk Czich, Marek Dagnan, Dariusz Dusza, Marek Dutkiewicz, Krzysztof Dzikowski, Jerzy Ficowski, Marek Gaszyński, Mariusz Gawrych, Kazimierz Gayer, Marek Głogowski, Marek Grechuta, Krzysztof Jaryczewski, Ludwik Jerzy Kern, Jacek Kleyff, Janusz Kondratowicz, Lech Konopiński, Jerzy Kossela, Zbigniew Kramer, Tadeusz Krystyn, Janusz Laskowski, Mirosław Łebkowski, Franciszek Leśniak, Bogdan Loebl, Wojciech Łuczaj-Pogorzelski, Marian Matuszkiewicz, Jerzy Miller, Wojciech Młynarski, Leszek Aleksander Moczulski, Andrzej Mogielnicki, Jerzy Nel, Czesław Niemen, Janusz Odrowąż, Bogdan Olewicz, Agnieszka Osiecka, Włodzimierz Patuszyński, Ryszard Henryk Riedel, Emanuel Schlechter, Rudi Schuberth, Włodzimierz Scisłowski, Wanda Sieradzka, Andrzej Sikorowski, Adam Sikorski, Marek Skolarski, Andrzej Sobczak, Stanisław Sojka, Edward Stachura, Ludwik Starski, Halina Stefanowska, Jan Świąć, Jadwiga Szczawińska, Andrzej Tylczyński, Ryszard Ulicki, Stanisław Werner, Krystyna Wodnicka, Andrzej Woyciechowski, Zbigniew Zapert, Sztaba Zbigniew, Maciej Zembaty, Jacek Zwoźniak
Ocena 7,0
Kolorowe piosenki 1. 111 przebojów Andrzej Bianusz, Jerzy Bronisław Braun, Bronisław Brok, Bogdan Chorążuk, Leonard Cohen, Magdalena Czapińska, Igor Czerniawski, Henryk Czich, Marek Dagnan, Dariusz Dusza, Marek Dutkiewicz, Krzysztof Dzikowski, Jerzy Ficowski, Marek Gaszyński, Mariusz Gawrych, Kazimierz Gayer, Marek Głogowski, Marek Grechuta, Krzysztof Jaryczewski, Ludwik Jerzy Kern, Jacek Kleyff, Janusz Kondratowicz, Lech Konopiński, Jerzy Kossela, Zbigniew Kramer, Tadeusz Krystyn, Janusz Laskowski, Mirosław Łebkowski, Franciszek Leśniak, Bogdan Loebl, Wojciech Łuczaj-Pogorzelski, Marian Matuszkiewicz, Jerzy Miller, Wojciech Młynarski, Leszek Aleksander Moczulski, Andrzej Mogielnicki, Jerzy Nel, Czesław Niemen, Janusz Odrowąż, Bogdan Olewicz, Agnieszka Osiecka, Włodzimierz Patuszyński, Ryszard Henryk Riedel, Emanuel Schlechter, Rudi Schuberth, Włodzimierz Scisłowski, Wanda Sieradzka, Andrzej Sikorowski, Adam Sikorski, Marek Skolarski, Andrzej Sobczak, Stanisław Sojka, Edward Stachura, Ludwik Starski, Halina Stefanowska, Jan Świąć, Jadwiga Szczawińska, Andrzej Tylczyński, Ryszard Ulicki, Stanisław Werner, Krystyna Wodnicka, Andrzej Woyciechowski, Zbigniew Zapert, Sztaba Zbigniew, Maciej Zembaty, Jacek Zwoźniak

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pisz pan książkę! Zbigniew Buczkowski
Pisz pan książkę!
Zbigniew Buczkowski
Nie mam pojęcia, czy ja źle wybrałem, czy księgarnia popełniła błąd, ale zamiast książki "Pisz pan książkę" Zbigniewa Buczkowskiego, dostałem audiobook. I dziękuję komukolwiek za tę pomyłkę! Gdybym przeczytał tradycyjną książkę, straciłbym może nawet połowę dobrej zabawy. Audiobook czyta bowiem sam Zbigniew Buczkowski. Nigdy go nie spotkałem, ale moi znajomi kilka razy podkreślali, że spotkanie pana Zbigniewa to sama przyjemność. Jest to człowiek otwarty, serdeczny, a przy tym świetny gawędziarz. Taka jest i ta książka. Uważni słuchacze/czytelnicy zauważą, że głównym impulsem do powstania tych wspomnień były częste nagabywania ze strony spotkanych ludzi, a głównie znajomego straganiarza: "Pan ma tyle ciekawych przeżyć. Pisz pan książkę!". Dlatego poszukiwacze wysokich lotów podróży w głąb artystycznej duszy i amatorzy poznawania czyichś rozterek moralnych będą zawiedzeni. Zadowoleni natomiast będą poszukiwacze przygód, ludzie pełni energii, pogody ducha i ciekawi czyichś przeżyć. A tych pan Zbigniew ma sporo. Jest w końcu aktorem ze stu osiemdziesięcioma rolami filmowymi w dorobku! Jest zapalonym i doświadczonym podróżnikiem. Jest otwartym człowiekiem z milionem znajomości, do których m.in. należał jeszcze Jan Himilsbach. Jest w tej książce trochę megalomanii, ale nie ma skromnych artystów! Pan Zbyszek widocznie taki jest. I dzięki temu dzisiaj jest szczęśliwym człowiekiem! Dzięki temu ja tej książki (za jakiś rok, żeby się nie przesycić) wysłucham z przyjemnością jeszcze raz, bo lubię słuchać szczęśliwych ludzi.
Pleban - awatar Pleban
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Gołas Agnieszka Gołas-Ners
Gołas
Agnieszka Gołas-Ners
Książka, to rodzaj mozaiki przydługiego wywiadu z samym Gołasem oraz rozmaitych dykteryjek i dygresji jego otoczenia. Powoli poznajemy Tomeczka z Czterech Pancernych, Australijczyka szukającego żony, czy niejednoznacznego Ogniomistrza Kalenia… a zarazem kolegę z teatru, kabaretu, planu filmowego. Wiesław Gołas, to aktor charakterystyczny, choć nie całkiem przebojowy. Opowieść o nim z założenia ma potencjał. Biografia Agnieszki Gołas-Ners – córki tegoż, jest wieloaspektowa i zrealizowana z różnych punktów widzenia. Rozpoczyna się brawurowo i przykuwa uwagę. Posiada jednak pewne zawirowania i niedociągnięcia. Czytelnik miejscami traci trochę zainteresowanie prezentowanymi treściami. Niemniej rozmowa z Gołasem, okraszona wtrętami jego kolegów, żony itp. obiektywizuje przebieg zdarzeń, nakreśla tło i konteksty. Miejscami bardzo przyjemna, śmieszna i dość zajmująca pozwala poznać rodzinę i przyjaciół oraz klimat panujący w środowisku tamtych lat. Jest to plecionka pochwał i goszko-słodkich uwag - coś jak laurka z elementami grozy, tragikomedii i prozy życia. Niestety z czasem zanurzamy się trochę w chaosie oraz w świecie powtórzeń i ech – i tu miewa się wrażenie, że można by nieco odchudzić wydawnictwo. Choć ostatecznie oczywiście poznajemy zarys wielorakich zdarzeń i perypetii z życia rodziny i przyjaciół oraz poszczególnych miejsc pracy Wiesława Gołasa. Sięgamy do czasów przedwojennych, traum wojennych oraz edukacji aktorskiej, czy trudnych początków kariery. Dowiadujemy się skąd pochodził aktor i jakie wydarzenia ugruntowały jego styl. Aktor szczerze i z pewnego rodzaju umiarem opowiada, często zaskakując spostrzeżeniami i rodzajem skromności oraz taktu, a nawet nieśmiałości. W sumie, dobry to relaks, jak i zachęta by sięgnąć po niektóre zapomniane już filmy z jego udziałem, a może nawet impuls by udać się do Kielc – rodzinnego miasta aktora.
STACH - awatar STACH
ocenił na 7 1 rok temu
Ucho od śledzia Leonard Pietraszak
Ucho od śledzia
Leonard Pietraszak Katarzyna Madey
W literaturze biograficznej rzadko zdarzają się pozycje, które zamiast epatować skandalem, stawiają na kulturę słowa, skromność i głęboką autorefleksję. „Ucho od śledzia, czyli rozmowa z Leonardem Pietraszakiem” to właśnie taka perła – wywiad rzeka, w którym Katarzyna Madey z ogromnym wyczuciem oddaje głos jednemu z najbardziej charyzmatycznych aktorów polskiego kina i teatru. Tytułowe „ucho od śledzia”, nawiązujące do słynnej kwestii Gustawa Kramera z filmu „Vabank”, staje się tu klamrą spinającą życie wypełnione pasją, pracą i niezwykłym szacunkiem do widza. Portret Mistrza bez maski Książka nie jest suchym zapisem faktów z życia Leonarda Pietraszaka. To raczej intymny, ale pełen godności spacer po zakamarkach pamięci. Katarzyna Madey, występująca w roli dociekliwej, ale niezwykle życzliwej partnerki w rozmowie, potrafi wydobyć z aktora historie, które wykraczają poza ramy planu filmowego. Pietraszak jawi się tutaj nie jako niedostępna gwiazda, ale jako człowiek o wielkiej kulturze osobistej, który z dystansem i humorem patrzy na swoje sukcesy oraz potknięcia. Rozmowa toczy się niespiesznie, pozwalając czytelnikowi poczuć ciężar i piękno zawodu aktora w czasach, gdy o jakości roli decydował warsztat, a nie liczba wyświetleń w mediach społecznościowych. Sentymentalna podróż przez polską kulturę Jednym z najsilniejszych punktów tej publikacji jest tło historyczne i kulturowe. Czytając wspomnienia Pietraszaka, przenosimy się do powojennej Bydgoszczy, a później do Łodzi i Warszawy, obserwując złote lata polskiego teatru i kina. Autorzy przywołują postacie, które tworzyły historię polskiej kultury – od wielkich reżyserów po partnerów z planu. Dzięki precyzyjnym pytaniom Madey, dowiadujemy się nie tylko, jak powstawały kultowe role w „Czarnych chmurach”, „Czterdziestolatku” czy wspomnianym „Vabanku”, ale przede wszystkim, co działo się w duszy aktora, gdy gasły światła jupiterów. To fascynujący wgląd w epokę, w której etyka zawodowa i koleżeństwo były fundamentem pracy artystycznej. Rola Katarzyny Madey Należy podkreślić rolę współautorki, Katarzyny Madey. Jej wkład w tę książkę to coś więcej niż tylko moderowanie dyskusji. To ona nadaje publikacji strukturę, potrafi we właściwym momencie dopytać o szczegół, który zmienia perspektywę całego rozdziału. Między rozmówcami czuć chemię i wzajemne zaufanie, co sprawia, że narracja jest płynna i autentyczna. Madey nie chowa się w cieniu wielkiego nazwiska, ale staje się przewodnikiem, który pomaga czytelnikowi zrozumieć fenomen popularności Pietraszaka, oparty na prawdzie i nienagannych manierach. Estetyka wydania i przesłanie Książka jest bogato ilustrowana zdjęciami z prywatnego archiwum aktora, co czyni lekturę jeszcze bardziej osobistą. „Ucho od śledzia” to jednak przede wszystkim lekcja pokory. Z kart tej biografii bije spokój człowieka spełnionego, który wie, że największym sukcesem nie są nagrody, ale szacunek, jakim darzą go kolejne pokolenia widzów. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto ceni sobie polskie kino, ale także dla tych, którzy szukają inspiracji w życiorysach ludzi, którzy potrafili zachować klasę w każdych okolicznościach. Podsumowanie „Ucho od śledzia, czyli rozmowa z Leonardem Pietraszakiem” to pozycja wyjątkowa na mapie biografii artystycznych. To hołd złożony wielkiemu aktorowi, ale też pożegnanie z pewnym stylem bycia, który powoli odchodzi w zapomnienie. Dzięki staraniom Katarzyny Madey otrzymaliśmy portret artysty kompletnego, mądrego i niezwykle ciepłego. To książka, do której chce się wracać nie tylko po anegdoty, ale po to, by ogrzać się w blasku autorytetu, jakiego we współczesnym świecie tak bardzo nam brakuje. To lektura, która zostawia czytelnika z poczuciem dobrze spędzonego czasu i uśmiechem, dokładnie takim, jakim obdarzał nas z ekranu pułkownik Dowgird czy Karol, przyjaciel Karwowskiego.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 2 miesiące temu
Ja kontra bas Jerzy Stuhr
Ja kontra bas
Jerzy Stuhr
A to historia! Jerzy Stuhr nie tylko świetnie odtwarza grane postaci, często fikcyjne, ale też znakomicie żongluje między rzeczywistością a fikcją. Sam się do tego przyznał. Jego książka "Ja, kontrabas" to fantastyczna opowieść o jego pracy scenicznej na kanwie granego ponad 30 lat monodramu "Kontrabasista" Patricka Suskinda w tłumaczeniu Barbary Woźniak. Stuhr znowu ma okazję odkryć rąbek tajemnicy swej profesji ubarwiając licznymi anegdotami, refleksjami, niezwykłymi opisami sytuacji w jakich się znalazł wcielając się w postać muzyka. Mogłoby się wydawać, że monolog o brzdękającym na strunach gościu będzie nudny. Tymczasem Stuhr był oklaskiwany w tej sztuce grając także za granicą. Fenomen? Coś w tym musi być skoro nawet włoska widownia dała się nabrać naszemu aktorowi udającemy wirtuoza. On sam pisze, że granica między rzeczywistościa a fikcją jest nieraz iluzją, a powtarzane wielokrotnie, wymyślone historyjki stają się dla ludzi prawdziwe. Jak chociażby ta stworzona przez Stuhra o genezie wystawienia w Teatrze Starym "Kontrabasisty". "Me ne frego" - cytując Włochów autor daje do zrozumienia, że nie należy się tym przejmować jeśli osiągnięty jest cel. Teatr to iluzja, improwizacja, prawda i fałsz zarazem. Jego znaczenie w naszym życiu tak długo będzie istotne, jak długo publiczność będzie tego potrzebowała, by kształtować swe zapatrywania, oceny, a także postawy. "Kontrabasista" to krytyczna opinia o kondycji polskiej sceny współczesnej, kształceniu adeptów tej sztuki, i choć wydana w 2015 roku, to wciąż na czasie.
Kalina - awatar Kalina
oceniła na 10 2 lata temu
Grzesiuk. Król życia Bartosz Janiszewski
Grzesiuk. Król życia
Bartosz Janiszewski
Miałam nadzieję, że z książki Grzesiuk: Król życia dowiem się więcej na temat tego, jakim człowiekiem był autor Boso, ale w ostrogach. I owszem, Janiszewskiemu dość dobrze udaje się dopełnić wizerunek czerniakowskiego łobuza. Tylko dopełnić, bo jeśli ktoś czytał, którąś z jego książek, to na ich podstawie mógł dość dobrze wywnioskować jaki Grzesiuk był. Natomiast można się dowiedzieć więcej o jego bliskich. Janiszewski cytuje także kilka niepublikowanych wcześniej tekstów, krótkich opowiadań, niektóre cytaty z wywiadów. Znajduje się tu też wiele ciekawostek z jego życia. 🪕 Chuligan o dobry sercu Grzesiuk był chuliganem, ale przynajmniej nigdy tego nie ukrywał. Porywczy, skrajny w osądach, można było go obrazić nawet drobiazgiem. Niezwykle uparty i wymagający od najbliższych posłuszeństwa. Ale nie bił żony i dzieci, czego nie można powiedzieć o niektórych późniejszych polskich bardach. Z drugiej strony wrażliwy, oddany przyjaciel, kochający mąż i ojciec. Choć wybrzmiewa też w tej biografii jego wieczna nieobecność dla swojej rodziny. Był głównie dla innych. Sam pisarz, postać kontrowersyjna, nie jest jedynym bohaterem książki Grzesiuk: Król życia. Drugim bohaterem jest sama Warszawa. Ciekawe okazuje się osadzenie go w przed i powojennej stolicy. Kontekst świata w jakim żył uzupełnia jego charakter. To nie były łatwe czasy, to nie był łatwy człowiek. Wychowany na ulicy, w niebezpiecznej dzielnicy, pisał o tym jak było. Był przeczulony na punkcie prawdy. 🪕 Kiedyś i dzisiaj Mam ogromną ochotę sięgnąć jeszcze raz po trzy książki Grzesiuka. Kiedyś już je czytałam i bardzo mi się podobały. Nie wiem, czy moja dzisiejsza wrażliwość nie zmieni mi ich odbioru. Być może. A jednak czy to, że dzisiaj przeczytam jego wspomnienia jeszcze raz i być może będę zażenowana chuligaństwem, to przecież nie zmieni to przeszłości. Taka była Warszawa na Czerniakowie jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Janiszewski pisze też ciekawie o rynku wydawniczym w Polsce w latach pięćdziesiątych. Jakie były nakłady, albo jak wyglądał proces wydawniczy. Ważne jest też to, że Grzesiuk sam siebie określał jako półanalfabetę, przynajmniej na początku. Później się nauczył, ale do końca życia popełniał sporo błędów. A jednak mimo wszystko wydał trzy książki, przy wielkim wsparciu redaktorów, którzy widzieli w nim nieoszlifowany diament. 🪕 Autenyk Dla jednych Grzesiuk był unikalnym źródłem chuligańskich wspomnień z biedniejszych dzielnic Warszawy. Dla innych człowiekiem na wskroś autentycznym, nie wstydzącym się tego kim był, czy skąd pochodzi. Śpiewając fałszował, ale chwytał za serce. Był szczery i pozytywny. Pozostawił po sobie wyjątkowe wspomnienia z lat przeżytych w obozach koncentracyjnych, które “opowiadał tak samo, jakby gadał przy wódce”. Historie Grzesiuka są “pozbawione mgiełki romantyczno-patriotycznej”. “Nie miał ambicji literackich, ale miał ambicję pokazania prawdy”. Niezwykle ciekawa postać, na pewno warta zainteresowania. Książka może nie idealna, ale na pewno nie strata czasu.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 1 rok temu
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei Maciej Replewicz
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei
Maciej Replewicz
Biografia Stanisława Barei pióra Macieja Replewicza, to nie tylko życie i twórczość znakomitego, dziś już kultowego reżysera. Głównego bohatera książki poznajemy przede wszystkim poprzez opowieści o jego filmach, które na stałe weszły do kanonu polskiej komedii. Przy okazji zagłębiamy się w kulisy powstawania dzieł Barei, anegdoty o aktorach jego filmów i szczegóły przepychanek z cenzurą. A nad całością jak dziadowski słomiany miś, któremu się oczko odlepiło, wisi szara i beznadziejna, ale miejscami komiczna rzeczywistość PRL. W książce cały czas czuć charakter nie tylko niedorzecznego PRL, ale również państwa zakazów i niewoli. Widać to szczególnie w rozdziale o serialu Alternatywy 4, podczas kręcenia którego gen. Jaruzelski spacyfikował Solidarność i wprowadził stan wojenny. Paradoks polegał na tym, że serial pełen fragmentów jawnie wykpiwających komunę, jako jedyny (lub jeden z nielicznych) był cały czas kręcony po 13 grudnia 1981 roku. Niech kręci, w razie czego trafi na półki – myśleli decydenci. Ta książka to również szerokie tło przedstawiające polską historię doby PRL. Recenzowaną pracę czyta się znakomicie. Opowieść o życiu reżysera wciąga, a wycieczki autora do tematów zbieżnych oraz ukazane anegdoty, tylko wzmacniają satysfakcję z lektury. Książkę Macieja Replewicza można czytać w każdym miejscu i w każdych warunkach. Podczas lektury przypominają się znakomite filmowe wątki, a książka Oczko się odlepiło… skłania czytelnika do jeszcze jednego, dokładnego obejrzenia wszystkich filmów Barei. (https://historia.org.pl/2015/12/01/oczko-sie-odlepilo-temu-misiu-biografia-stanislawa-barei-m-replewicz-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 9 1 rok temu
Kisielewscy. Jan August, Zygmunt, Stefan, Wacek Mariusz Urbanek
Kisielewscy. Jan August, Zygmunt, Stefan, Wacek
Mariusz Urbanek
Mariuszowi Urbankowi w mojej ocenie najlepiej wychodzą biografie zbiorowe. ‎‎„Genialni” o polskich ‎‎matematykach są tu najlepszym przykładem. Saga ‎Kisielewskich również trzyma solidny poziom. ‎‎Potrafi Urbanek sprawnie poruszać się po zaklętych rewirach II RP i PRL, skrzętnie korzystając z dostępnych ‎‎źródeł i zdobytych kontaktów. ‎Sami bohaterowie książki jednak już tak dobrego wrażenia nie ‎‎robią.‎ Jan August i Zygmunt to zasadniczo osobowości dość odpychające, nawykłe do ‎tego, że wszystko ‎‎im się należy. Pierwszy, przepełniony megalomanią zblazowany ‎dramaturg. Drugi, roszczeniowy ‎‎artysta z bożej łaski i sztubacki rewolucjonista.‎ Syn Zygmunta, Stefan odmalowany jest tu do pewnego momentu jako pożyteczny ‎idiota dla ‎‎peerelowskiej władzy, a później drzazga pod tejże władzy paznokciem. ‎Niespełniony(?) muzyk i ‎‎spełniony felietonista, który pośmiertnym ‎‎„‎Dziennikiem” narobił, kolokwialnie mówiąc, do ‎własnego ‎gniazda. Swoją drogą ciekawe jak komentowałby ‎obecnie panoszący się dualizm ‎medialny.‎ Ten ‎wyrazisty, przewrotny, sarkastyczny pazur karciłby zapewne politycznych ‎‎‎„omnibusów”, nie bacząc na koterie i świętości. I wreszcie syn Stefana, Wacek, połowa eksportowego duetu pianistycznego. Odziedziczył ‎‎artystyczne cechy i dekadenckie ‎skłonności po przodkach, był jednak postacią nader tragiczną i to z ‎‎nim najprędzej można tu sympatyzować. Podpisuję się obiema rękoma pod ‎opiniami polecającymi ‎twórczość tego wybitnego muzyka.‎ Urbanek starannie odrobił zadanie domowe, znajdując wiele wspólnych nici w życiorysach panów ‎‎K. Nie jest to lukrowana biografia, nie jest ‎to pean na cześć legendarnego Kisiela. I tylko niektóre ‎wątki można ‎było jeszcze dokładniej zlustrować.‎
Michał - awatar Michał
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Jolka, Jolka, pamiętasz?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jolka, Jolka, pamiętasz?