
Annihilation

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Southern Reach (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Annihilation
- Data wydania:
- 2014-02-04
- Data 1. wydania:
- 2014-02-04
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9780374104092
- Ekranizacje:
- Anihilacja (2018)
- Inne
Area X has been cut off from the rest of the continent for decades. Nature has reclaimed the last vestiges of human civilization. The first expedition returned with reports of a pristine, Edenic landscape; the second expedition ended in mass suicide, the third expedition in a hail of gunfire as its members turned on one another. The members of the eleventh expedition returned as shadows of their former selves, and within weeks, all had died of cancer. In Annihilation, the first volume of Jeff VanderMeer's Southern Reach trilogy, we join the twelfth expedition.
The group is made up of four women: an anthropologist; a surveyor; a psychologist, the de facto leader; and our narrator, a biologist. Their mission is to map the terrain, record all observations of their surroundings and of one anotioner, and, above all, avoid being contaminated by Area X itself.
They arrive expecting the unexpected, and Area X delivers—they discover a massive topographic anomaly and life forms that surpass understanding—but it’s the surprises that came across the border with them and the secrets the expedition members are keeping from one another that change everything.
Kup Annihilation w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Annihilation
Poznaj innych czytelników
4912 użytkowników ma tytuł Annihilation na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 562
- Przeczytane 2 310
- Teraz czytam 40
- Posiadam 664
- Ulubione 69
- Fantastyka 67
- 2025 60
- 2018 49
- Chcę w prezencie 45
- 2014 39









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Annihilation
Książka pozostawia mnie z mnóstwem dziur. Ale myślę, że niepotrzebnie skupiam się na logice akcji zamiast na spotkaniu z Innym. To doświadczenie obcego jest dziwne, straszne, niedające się opisać. I właśnie do pełni doświadczenia zabrakło mi bardziej plastycznych opisów otoczenia, wrażeń zmysłowych bohaterki, zamiast jej wynurzeń, które może nie należą do niej.
Książka pozostawia mnie z mnóstwem dziur. Ale myślę, że niepotrzebnie skupiam się na logice akcji zamiast na spotkaniu z Innym. To doświadczenie obcego jest dziwne, straszne, niedające się opisać. I właśnie do pełni doświadczenia zabrakło mi bardziej plastycznych opisów otoczenia, wrażeń zmysłowych bohaterki, zamiast jej wynurzeń, które może nie należą do niej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor chyba był na mocno kolorowym haju - bardziej właściwy tytuł byłby "halucynacja". Poza odjazdami (i histerycznie prowadzoną narracją głównej bohaterki) nie znalazłem w niej jakiejś wyraźnej fabuły, a książka pozostawiła mi w głowie głównie kolorowe powidoki.
Autor chyba był na mocno kolorowym haju - bardziej właściwy tytuł byłby "halucynacja". Poza odjazdami (i histerycznie prowadzoną narracją głównej bohaterki) nie znalazłem w niej jakiejś wyraźnej fabuły, a książka pozostawiła mi w głowie głównie kolorowe powidoki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO Anihilacji dowiedziałem się, a jakże, od Garlanda i jego ekranizacji. Podobał mi się egzystencjalny, nieco nihilistyczny wydźwięk historii. Raził za to netfliksowy niedbały styl tak charakterystyczny dla trzaskanych taśmowo efektów komputerowych.
Pierwowzór za to paradoksalnie nie jest tak ospały, posiadając jednoczesnie te same zalety. To zasługa formuły. Vandermeer trochę nami poniewiera. Raz jesteśmy w głowie głównej bohaterki, by za kilka akapitów być rzuconymi w wir wydarzeń, następnie robiąc przerwę na drobną retrospekcję czy jakiś krótki fabularny przestój. Później jakiś plot twist, intrygach i kolejny rollercoaster emocji. To wszystko na ledwie 230 stronach.
Tak powinno się pisać. Bez zbędnych dłużyzn, z ciekawym pomysłem i frapującym stylem. Kameralnym pierwszym planem i kilkoma postaciami. W tym tkwi siła new weird. Zagęszczanie atmosfery w stopniu większtn niż staroświeckie, skostniałe weird fiction, niczym jakieś pektyny.
O Anihilacji dowiedziałem się, a jakże, od Garlanda i jego ekranizacji. Podobał mi się egzystencjalny, nieco nihilistyczny wydźwięk historii. Raził za to netfliksowy niedbały styl tak charakterystyczny dla trzaskanych taśmowo efektów komputerowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwowzór za to paradoksalnie nie jest tak ospały, posiadając jednoczesnie te same zalety. To zasługa formuły. Vandermeer...
Podszyta grozą opowieść o kontakcie z czymś nie do ogarnięcia. Nie wiem czy formalnie jest to horror, ale groza towarzyszy czytelnikowi przez cały czas – nawet przy opisie błahych czynności w napięciu czekamy kiedy TO się wydarzy, choć nie wiemy czym owo TO miałoby być.
WIĘCEJ:
http://seczytam.blogspot.com/2026/03/jeff-vandermeer-unicestwienie-vel.html
Podszyta grozą opowieść o kontakcie z czymś nie do ogarnięcia. Nie wiem czy formalnie jest to horror, ale groza towarzyszy czytelnikowi przez cały czas – nawet przy opisie błahych czynności w napięciu czekamy kiedy TO się wydarzy, choć nie wiemy czym owo TO miałoby być.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWIĘCEJ:
http://seczytam.blogspot.com/2026/03/jeff-vandermeer-unicestwienie-vel.html
Męcząca i bełkotliwa.
Męcząca i bełkotliwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to książka wybitnie napisana, ale mimo to niezwykle mnie wciągnęła. Bardzo podobał mi się klimat, podobała mi się otoczka tajemnicy, która nie została nigdy do końca wyjaśniona. Short and sweet – wystarczająco długa, by wyobraźnia zaczęła pracować na pełnych obrotach, wystarczająco krótka, by nie znużyć piórem autora.
Nie jest to książka wybitnie napisana, ale mimo to niezwykle mnie wciągnęła. Bardzo podobał mi się klimat, podobała mi się otoczka tajemnicy, która nie została nigdy do końca wyjaśniona. Short and sweet – wystarczająco długa, by wyobraźnia zaczęła pracować na pełnych obrotach, wystarczająco krótka, by nie znużyć piórem autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo "Podziemia Veniss" (przeczytałem) i "Shriek: Posłowie" (próbowałem przeczytać) sięgnąłem bo hype i Uczta Wyobraźni. Niestety nie było warto. "Anihilacji" wysłuchałem bo krótka i ktoś czytał za mnie, sam bym nie dał rady. Twórczość VanderMeera ma charm i urok Conchity Wurst, a głębię przekazu podobną serialowemu "Klanowi".
Pozbawiony logiki świat, z onirycznym "cokolwiek może wynikać z czegokolwiek" na każdym kroku. Tu nie ma czegoś takiego jak logika następstw. Do tego pokraczna, wzbudzającą uśmieszek politowania psychologia postaci ucieleśniająca pojęcie "pensjonarski" i banalna historia z której na koniec nic nie wynika.
Jedyną zaletą jest stricte warsztat, napisane jest toto dość ładnym językiem. Niemniej narracja mozolna, monotonna, zapętlona w kółko tymi samymi męczącymi, płaskimi rozkminkami, które w porywach pobudzają ze dwie szare komórki, ale nie zawsze.
Nieudana próba rozszerzenia "Pikniku na skraju drogi". Pogięta forma skrywająca intelektualną pustkę.
Wysłuchałem w bardzo dobrej interpretacji Anny Gralak. Chyba tylko dzięki temu dotrwałem to końca tego nudnego, grafomańskiego bełkotu i być może przez to ocena jest zawyżona.
3/10
Po "Podziemia Veniss" (przeczytałem) i "Shriek: Posłowie" (próbowałem przeczytać) sięgnąłem bo hype i Uczta Wyobraźni. Niestety nie było warto. "Anihilacji" wysłuchałem bo krótka i ktoś czytał za mnie, sam bym nie dał rady. Twórczość VanderMeera ma charm i urok Conchity Wurst, a głębię przekazu podobną serialowemu "Klanowi".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozbawiony logiki świat, z onirycznym "cokolwiek...
Niesamowita. Nie wyobrażam sobie drugiej takiej książki - a być może i serii bo kolejne tomy jeszcze przede mną - jak pierwszy tom cyklu “Southern Reach”. Biologia w najczystszej postaci, dodatkowo spleciona z czymś na kształt poezji i zmutowanej filozofii. Z wykształcenia jak i zawodowo od lat związany jestem z biologią. Nie potrafiłem zatem nie podejść do tego tytułu z pewną dozą prywatnych doświadczeń i empatii. Miód na serce oraz umysł, jaki wylał się już z pierwszych rozdziałów, okazał się zaledwie preludium do wszystkiego, co jeszcze na mnie czekało.
Historię poznajemy - a jakże! - z perspektywy biolożki. Imiona nie mają znaczenia, kiedy grupa badaczy zapuszcza się w tajemniczą Strefę X. Jednostka ogranicza się do swojej funkcji, zdolności poznawczych oraz odporności na wpływ Strefy. A ta nieustannie napiera na umysły i ciała. Celem dwunastej wyprawy jest uzyskanie jak najwięcej informacji o przebiegu poprzednich jedenastu oraz o samym obszarze - miejscu, które stale rozrasta się, zagarniając kolejne połacie dzikości i przemianowuje je pod swoje normy.
To historia dla samej historii, nie spodziewajcie się łatwych pytań i prostych odpowiedzi. Część z nich może się pojawić, oczywiście. Następnie jednak przemienią się i znikną pozostawiając po sobie próżnię, którą wypełnią nowe wątpliwości. I jest to piękny taniec absurdu z logiką. Można wręcz przypuszczać, że to rodzaj odzwierciedlenia samej natury w jej najczystszej i najprymitywniejszej formie.
Śledzimy więc losy wyprawy, która powoli się rozpada. Szaleństwo, niepewność, ciągłe przemiany i domniemania o halucynacjach przeplatają się ze szczątkowymi, acz szczególnie interesującymi, faktami o prawdziwym charakterze Strefy X. VanderMeer doskonale oddał naturę życia, ubierając ją w historię badaczy, którzy robią dokładnie to, do czego zostali stworzeni - badają, rozumiejąc, że tak naprawdę pojmują bardzo niewiele.
Ciężko mi całkowicie spierać się z gatunkowym przypisaniem “Anihilacji” łatki horroru - strach jest tu wszechobecny i jak najbardziej zasadny. Jestem pewien, że wiele co koszmarniejszych scen czy opisów pozostanie w czytelniku na długo. Nie sposób oprzeć się jednak wrażeniu, że jest w tej książce pewna poetyckość, a styl narracji czy zakres językowy mogą sugerować, że tytuł ten nosi również znamiona literatury pięknej. Szczególnie możliwe jest to do zauważenia przy interpretacji, zakładającej że halucynacje odgrywają tu pierwsze skrzypce, a każda ze stron książki wypełniona jest wyłącznie jej zniekształconą formą. I tak, to książka, która aż prosi się o ogrom analiz czy literackich wiwisekcji, a każda jedna może przynieść wnioski tak odmienne jak prawdziwe.
Rozpoczęcie cyklu “Southern Reach” zachwyciło mnie w znacznie większym stopniu niż się tego spodziewałem A przeczuwałem, że będzie dobrze. Wybegając naprzód - szczerze wierzę, że jeszcze dużo dobrego przede mną. Istnieje wprawdzie film, całkiem niezły zresztą lecz wyłącznie jako twór oddzielny - nijak się jednak ma względem literackiego pierwowzoru. Zostańmy więc przy samej naturze książki - niech Was zaskoczy.
https://www.instagram.com/velocireader_/
Niesamowita. Nie wyobrażam sobie drugiej takiej książki - a być może i serii bo kolejne tomy jeszcze przede mną - jak pierwszy tom cyklu “Southern Reach”. Biologia w najczystszej postaci, dodatkowo spleciona z czymś na kształt poezji i zmutowanej filozofii. Z wykształcenia jak i zawodowo od lat związany jestem z biologią. Nie potrafiłem zatem nie podejść do tego tytułu z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo nie byłem do niej przekonany. Wydawała mi się napisana w sposób średnio udany, jakiś taki „dziwaczny” - nie potrafię (podobnie jak bohaterka) znaleźć na to wrażenie odpowiedniego słowa. Później jednak zacząłem czuć klimat powieści, tajemnicę Strefy, wszelkie pozostałe niedopowiedzenia itd. Muszę przyznać, że dość mocno pracował mi mózg, próbując sobie wyobrazić wszystko to, co czytałem (a łatwo nie jest, bo mam afantazję). Ostatecznie czuję się zaintrygowany na tyle, że kupiłem pozostałe trzy części i nie mogę się doczekać zgłębienia pozostałych tajemnic Strefy X.
Ps. Dla osób, którym podobała się ta książka, ogromnie polecam film „Stalker” Tarkowskiego - bardzo mocno czułem go tu podczas lektury.
Początkowo nie byłem do niej przekonany. Wydawała mi się napisana w sposób średnio udany, jakiś taki „dziwaczny” - nie potrafię (podobnie jak bohaterka) znaleźć na to wrażenie odpowiedniego słowa. Później jednak zacząłem czuć klimat powieści, tajemnicę Strefy, wszelkie pozostałe niedopowiedzenia itd. Muszę przyznać, że dość mocno pracował mi mózg, próbując sobie wyobrazić...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce zauważyłem inspirację twórczością braci Strugackich. Strefa X jest niczym Zona i tak samo skutki jej bytu wychodzą poza ramy jej obrębu.
W książce zauważyłem inspirację twórczością braci Strugackich. Strefa X jest niczym Zona i tak samo skutki jej bytu wychodzą poza ramy jej obrębu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to