rozwińzwiń

Biedni Polacy patrzą na Getto

Okładka książki Biedni Polacy patrzą na Getto autora Jan Błoński, 9788308042014
Okładka książki Biedni Polacy patrzą na Getto
Jan Błoński Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie powieść historyczna
223 str. 3 godz. 43 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
223
Czas czytania
3 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308042014
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Biedni Polacy patrzą na Getto w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Biedni Polacy patrzą na Getto

Średnia ocen
6,8 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Biedni Polacy patrzą na Getto

avatar
263
233

Na półkach:

Esej Jana Błońskiego, wybitnego polonisty, czytałam już przed laty. Wiersze Czesława Miłosza, zwłaszcza Campo di fiori, stanowiące motyw przewodni rozważań Błońskiego, również są powszechnie znane. Jednak tekst wciąż robi wrażenie. Mimo że wiemy już wszyscy, że stał się poruszająco nieaktualny.

Niestety, Polacy nie tylko byli obojętni na los zamordowanego żydowskiego narodu. Byli tacy, którzy w tej zbrodni wzięli udział z przyczyn, o których Błoński pisze w kolejnych tekstach. Wiele było przyczyn tego, że naród żydowski i polski nie zintegrowały się, a wśród najważniejszych można wymienić powody religijne i kulturowe, gospodarcze i psychologiczne, rywalizację na wielu polach i podejrzliwość jednych wobec drugich. Niemniej jednak narastająca nienawiść strony polskiej wobec Żydów i podejrzewanie ich o analogiczne uczucia były faktem. Co gorsza, nasiliły się wówczas, gdy Polska odzyskała już niepodległość i powstało państwo polskie. Żydzi, bez wątpienia, byli polskimi obywatelami, mieli normalne obowiązki, służyli w wojsku, płacili podatki. Jednak niechęć, zwłaszcza środowisk narodowych i kościelnych, powodowała wiele zadrażnień. Błoński nie wgłębia się szczegółowo w rozmaite akcje bojkotowania sklepów czy studentów żydowskich, ale stawia tezę, że ta wzajemna obcość zaowocowała zimną obojętnością na prześladowania z chwila wybuchu wojny i na zagładę, rzecz bez precedensu w cywilizowanym świecie.

W kolejnych artykułach Błoński snuje rozważania o istocie tej obcości, która nie pozwalała dostrzec w Polaku czy w Żydzie po prostu człowieka. Duży i szczegółowy artykuł analizuje przeżycia i postawy pisarzy pochodzenia żydowskiego po Holokauście: tych, którzy nie wyjechali do Izraela, tych polskojęzycznych, takich jak Brandys, Stryjkowski, Sandauer, Rudnicki, Grynberg i wielu innych. Autor stara się poprzez analizę słów i zachowań bohaterów ich powieści dostrzec wpływ traumy zagłady na ich życie i postawę. Pisarzy całkowicie spolonizowanych, wybitne jednostki polskiej kultury powojennej. Dla wielu z nich niechęć ze strony Polaków-katolików czy konieczność opuszczenia Polski była rzeczą tragiczną. Z drugiej strony całkowita asymilacja i rozpuszczenie się „obcych” w polskim narodzie, zdaniem Błońskiego, nie było możliwe. Nie było, bo my też jesteśmy hermetycznie zamknięci na „obcego”, „innego”, który w całej swojej istocie dybie na naszą tożsamość. Do dziś.

Ciekawa i twórcza jest analiza słynnego apelu Zofii Kossak-Szczuckiej przeciwko obojętności Polaków wobec zagłady. Autorka, sztandarowa pisarka narodowo-katolicka, nie zgadza się na obojętność względnie bezpiecznych Polaków wobec niewiarygodnego cierpienia Żydów tuz obok, za ścianą, za m murem. Mimo że uważała ich za wrogów polskości, to w końcu domagała się, by im pomagać, i sama również zaangażowała się w ratowanie ich, organizując wraz z innymi słynną Żegotę. Przypłaciła to zresztą aresztowaniem i zesłaniem do obozu. Jak pogodzić poczucie obcości z imperatywem niesienia pomocy przesladowanym – o tym jest ten esej.

Najciekawsze dla mnie były rozważania o tym, jaki stosunek do Żydów mieli wielcy twórcy literatury polskiej, Prus i Żeromski. Obaj bardzo tolerancyjni, wnikliwi obserwatorzy, a przy tym wrażliwi na krzywdę. No i cóż? Trzeba esej przeczytać, żeby pojąć, dlaczego Prus, podziwiając żydowską przedsiębiorczość i zmysł organizacyjny, odmienny od polskiej improwizacji, nawet zazdroszcząc im tej umiejętności, nie widzi możliwości stworzenia wspólnego i współpracującego społeczeństwa. Dlaczego Żeromski, współczując całym sercem żydowskiej (i chłopskiej też) nędzy, nie może dostrzec w nich ludzi takich samych jak my.

Esej Jana Błońskiego, wybitnego polonisty, czytałam już przed laty. Wiersze Czesława Miłosza, zwłaszcza Campo di fiori, stanowiące motyw przewodni rozważań Błońskiego, również są powszechnie znane. Jednak tekst wciąż robi wrażenie. Mimo że wiemy już wszyscy, że stał się poruszająco nieaktualny.

Niestety, Polacy nie tylko byli obojętni na los zamordowanego żydowskiego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
611
611

Na półkach: , , , , , ,

Ważna publikacja opisująca niezwykle złożone i trudne relacje polsko - żydowskie przed i po Holokauście. A także problemy tożsamościowe Żydów, którzy ulegli asymilacji, przeżyli Holokaust i po wojnie nie znaleźli już swojego świata, w którym się wychowali i uważali za swój.
Państwo Izrael wyrzekło się ich oficjalnie, jeszcze podczas trwania likwidacji gett i powstania w getcie warszawskim. W Polsce to, co było ich wielowiekowym dorobkiem kulturowym, zostało zrównane z ziemią. Resztę załatwili komuniści, którym wielu żydowsko - polskich intelektualistów zaufało. Stalin umiejętnie wykorzystywał przedwojenne polsko- żydowskie animozje i obsadzał Żydów na stanowiskach, na których mogli wykazać się gorliwością. Stąd rodziły się nowe demony jak " Krwawa Luna" i inni jej podobni aparatczycy, co pogłębiało wzajemną nienawiść. Wielu, jak Tuwim i Brzechwa uległo złudzeniu, że komunistyczny reżim nigdy nie dopuści do głosu antysemityzmu i zaufało satrapom Stalina. Przedwczesna śmierć ustrzegła Tuwima przed najokrutniejszym z rozczarowań - szyderstwem historii - pisze Błoński.
Profesor opisuje rozterki polskich Żydów, pisarzy ocalałych z zagłady, analizując ich utwory literackie. Bo jak twierdzi, chociaż literatura nie jest dokumentem historycznym, ale zgadza się z Gombrowiczem, który mówił: "że gdyby literatura nagle znikła, nigdy byśmy się nie dowiedzieli, co czuł i myślał pojedynczy człowiek.... Byłoby też niełatwo odtworzyć wiele zbiorowych odczuć i przeświadczeń, tych zwłaszcza, które wydają się nam niezrozumiałe i problematyczne."
Do głosu dopuszczeni zostają więc bohaterowie utworów: Sandauera, Stryjkowskiego, Brandysa, Rudnickiego, Hertza, Wojdowskiego, Grynberga, Benskiego.
"Polacy uratowali Wojdowskiego od śmierci, był jednym z ocalonych przez 'Żegotę'. Także mały Grynberg trafił wraz z matką na niezliczonych ludzi dobrej woli. Nikt z wioski na nich nie doniósł. Ale polscy chłopi zabili mu z chciwości ojca i najwyraźniej nie chcieli, aby uratowani Izraelici wrócili do własnych domów... W końcu - po wielu dziwnych przejściach - Grynberg wyjechał z Polski. Ale nie do Izraela, raczej z matką i ojczymem do Ameryki [. .] Grynberg nie mieści się w żadnym rzeczywistym społeczeństwie. Chce czy musi być polskim Żydem, kiedy żadnych polskich Żydów już właściwie nie ma. Trudno sobie wyobrazić bardziej przerażające dojrzewanie [...]".

Jak uważa prof. Błoński: "Holokaust jest w istocie niemożliwy do opowiedzenia i cokolwiek o nim czytamy, nieuchronnie przeraża i rozczarowuje zarazem. Pióro łamie się pod ciężarem doświadczeń, co przekraczają ludzką miarę. Pisarz, w którego pamięci tkwią tak przerażające przeżycia, nie może się od nich uwolnić i także - nad nimi zapanować [...] Jest zarazem ubezwłasnowolniony przez nieszczęście i przez to nieszczęście zafascynowany"… Tacy pisarze to ludzie ulepieni przez zagładę. Niektórzy, jak Wojdowski nie potrafili tego unieść i w końcu targnęli się na swoje życie.

Ważna publikacja opisująca niezwykle złożone i trudne relacje polsko - żydowskie przed i po Holokauście. A także problemy tożsamościowe Żydów, którzy ulegli asymilacji, przeżyli Holokaust i po wojnie nie znaleźli już swojego świata, w którym się wychowali i uważali za swój.
Państwo Izrael wyrzekło się ich oficjalnie, jeszcze podczas trwania likwidacji gett i powstania w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
151
121

Na półkach:

Nie jest to ani głos ważny, ani też słuszny. Nie, to nie Polacy odpowiadają za zbrodnie na Żydach, a okupant, który ustanowił na zajętych polskich ziemiach bestialskie prawo. Jako, że to on usankcjonował i zalegalizował zło, to on prawnie za nie odpowiadał. Co do kwestii moralnych, to nie można wymagać od Polaków, żeby z kijami ruszyli na karabiny maszynowe w akcie obrony Żydów. Za samo podanie szklanki wody groziła Polakom kara śmierci, a mimo to bardzo wielu Polaków pomagało jak mogło, bo tak im kazał poryw serca. Ale nikt nie ma prawa do tego, żeby potępiać Polaków jako cały naród za ich postawę podczas II wojny światowej, a takie luźne literackie fantazje należy uznać za głos już dawno skompromitowany.

Nie jest to ani głos ważny, ani też słuszny. Nie, to nie Polacy odpowiadają za zbrodnie na Żydach, a okupant, który ustanowił na zajętych polskich ziemiach bestialskie prawo. Jako, że to on usankcjonował i zalegalizował zło, to on prawnie za nie odpowiadał. Co do kwestii moralnych, to nie można wymagać od Polaków, żeby z kijami ruszyli na karabiny maszynowe w akcie obrony...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

346 użytkowników ma tytuł Biedni Polacy patrzą na Getto na półkach głównych
  • 233
  • 113
57 użytkowników ma tytuł Biedni Polacy patrzą na Getto na półkach dodatkowych
  • 24
  • 9
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Biedni Polacy patrzą na Getto

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Biedni Polacy patrzą na Getto

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Biedni Polacy patrzą na Getto