Wielkie Księstwo Białoruś

80 str. 1 godz. 20 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-06-01
- Liczba stron:
- 80
- Czas czytania
- 1 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362947249
- Tłumacz:
- Monika Uranek
Wybór prozy z lat 2003-2013 stanowi ironiczną opowieść o współczesnej Białorusi, sąsiedzkich stosunkach i historii. Pisarz mistrzowsko demaskuje mity powstałe wokół Białorusi i jej miejsca w Europie. „Wielkie Księstwo Białoruś” to wielowymiarowa i uniwersalna opowieść. Książkę zdobią ilustracje białoruskiego malarza Włodzimierza Bludnika.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wielkie Księstwo Białoruś w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wielkie Księstwo Białoruś
Poznaj innych czytelników
17 użytkowników ma tytuł Wielkie Księstwo Białoruś na półkach głównych- Chcę przeczytać 11
- Przeczytane 6
- Ulubione 2
- 2015 1
- Domowa biblioteczka ✮ 1
- Literatura "dorosła" 1
- Literatura i dramat 1
- Własna biblioteczka 1
- Zrecenzowane 1
- Przeczytane 2013 1






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wielkie Księstwo Białoruś
Na książkę natrafiłam przypadkiem i okazał się to strzał w 10! Po części postmodernizm, po części satyra - książka składa się z krótkich tekstów, z których niektóre nawiązują do poprzednich, a inne - nie. Większość - doskonała! Największym minusem jest zbyt mała objętość tego dzieła.
Na książkę natrafiłam przypadkiem i okazał się to strzał w 10! Po części postmodernizm, po części satyra - książka składa się z krótkich tekstów, z których niektóre nawiązują do poprzednich, a inne - nie. Większość - doskonała! Największym minusem jest zbyt mała objętość tego dzieła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez cztery ostatnie klasy szkoły podstawowej (a uczyłam się w systemie ośmioklasowym) zajęcia lekcyjne miałam w klasopracowni języka rosyjskiego, którego wszyscy musieli się uczyć. Siedziałam w ławce przy ścianie na której wisiała mapa Związku Radzieckiego. Nudząc się na zajęciach często wędrowałam po niej wzrokiem. Mapa uwzględniała podział na republiki. Białoruś była jedną z najbardziej wysuniętych na Zachód. Z czym kojarzy mi się dziś ten suwerenny kraj? Z dyktaturą prezydenta Łukszenki i zniszczeniem po czernobylskiej katastrofie. Choć czytam bardzo dużo nie przypominam sobie bym znała jakiego białoruskiego twórcę - poetę czy prozaika. Zrecenzowanie książki Voranau było zatem dla mnie sporym wyzwaniem. Od razu dodam niełatwym. Zgadzając się nie miałam zielonego pojęcia jaka lektura mnie czeka. Zatem piszę czując może niedoskonałość swojego warsztatu i wiedząc, że przede mną zadanie dość trudne.
Książka to proza. Publikacja dzieli się na trzy części. Każda z nich nosi łaciński tytuł. Pierwsza jest bardzo oryginalna, gdyż zawiera opowiadania składające się z ........ jednego zdania. To ukłon autora w stronę współczesności i popularnych sposobów komunikacji jak sms. W 160 znakach można zawrzeć wiele. Czy opowiadanie można zmieścić w takiej skąpej ilości znaków? Autor podejmuje taką próbę. Czy mu się udaje? I tak i nie. Ale doceniam pomysł i kreatywność by iść z duchem czasu.
Dwie pozostałe części to krótkie formy pisane prozą które pozwolę sobie określić mianem opowiadań. O czym są? Vital Voranau podejmuje bardzo różne tematy i problemy. Długo zastanawiałam się czy da się tu określić wspólny mianownik tych tekstów. Mnie poza pochodzeniem ich spod pióra tego samego autora się nie udało. Bohaterami się martwe rzeczy (części komputera) zwierzęta i ludzie. Każdy z tekstów ma pewną wymowę. Niekiedy nie jest ona łatwa do odgadnięcia i oczywista. Zatem udało się Panu Viatalowi zmusić moje szare komórki do pracy. Musiałam nieco pomyśleć by odgadnąć jego przesłanie, by odczytać test w sposób logiczny. Czy jestem pod wrażeniem tej książki? Nie powaliła mnie na kolana. Ale od razu dodam, że przeczytanie jej było dość ciekawym z perspektywy czasu doświadczeniem. Reasumując książka nie ma w sobie polityki ( czego się spodziewałam po tytule),nie przybliżyła mi rodzinnego kraju autora w sposób szczególny, ale pozwoliła mi poznać przeżycia człowieka wrażliwego, inteligentnego, postrzegającego otaczającą rzeczywistość w dość specyficzny sposób. Bardzo podobały mi się zamieszczone w książce grafiki i obraz Uładzimira Bludnika. Myślę, że bez względu na wiek i płeć zapoznanie się z twórczością tego białoruskiego wydawcy, pisarza i tłumacza będzie ciekawą lekcją współczesnej europejskiej literatury. Zatem do odważnych apel by spróbowali.
Przez cztery ostatnie klasy szkoły podstawowej (a uczyłam się w systemie ośmioklasowym) zajęcia lekcyjne miałam w klasopracowni języka rosyjskiego, którego wszyscy musieli się uczyć. Siedziałam w ławce przy ścianie na której wisiała mapa Związku Radzieckiego. Nudząc się na zajęciach często wędrowałam po niej wzrokiem. Mapa uwzględniała podział na republiki. Białoruś była...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ukazała się w czerwcu 2013 roku nakładem Zeszytów Poetyckich. Liczy niespełna 80 stron. Ale po raz kolejny potwierdza się teza - liczy się jakość, a nie ilość.
Autor zabrał mnie w niezwykłą podróż do...No właśnie dokąd? Mogłoby się wydawać, że na Białoruś. Logiczne, skoro stamtąd pochodzi. Ale niezupełnie, a właściwie nie tylko. Voranau posługując się krótszymi i dłuższymi formami literackimi wspaniale ukazuje nie tylko obraz swojej ojczyzny, ale także ludzi tam żyjących. A może przede wszystkim to na nich się skupia. Poprzez pryzmat mniej lub bardziej dziwnych, momentami kuriozalnych ludzkich zachowań prezentuje nam obraz współczesnego człowieka, współczesnego Białorusina. Demaskuje inność, obłudę, a momentami wręcz głupotę. Co ciekawe, w większości jego bohaterów można by rozpoznać także naszych rodaków.
W Wielkim Księstwie...najdziemy sporo informacji o człowieku, o samej Białorusi, ale także o stosunkach miedzy naszymi krajami. Jednak bez obaw, pisarz darzy nasz kraj szacunkiem i ten stosunek znajduje odbicie w jego prozie. Z kolei fragmenty dotyczące samej Białorusi, pozbawione są tak często występujących w różnych artykułach, książkach uczuć rozgoryczenia, żalu, zobojętnienia. Całość napisana jest optymistycznie, z dużą dozą (moim zdaniem) nadziei na zmianę (czy to sytuacji w kraju, czy to ludzkich, dziwacznych często zachowań) . Ale przede wszystkim książkę charakteryzuje niesamowita spostrzegawczość autora, cięty (choć nie złośliwy) język, zręczne piór i nie ukrywajmy - ogromna inteligencja pisarza. Vital Voranau urodził się bowiem 18 marca 1983 roku.Natomiast książka ta, to zbiór prozy, którą tworzył w ciągu ostatnich 10 lat. Rachunek jest prosty, pierwsze fragmenty książki powstały, gdy miał 20 lat. Życzę każdemu początkującemu pisarzowi tak wielkiego talentu. A autorowi wróżę sporą karierę. Ogromną sztuką jest zawrzeć tak wiele w formach tak krótkich. Niektóre z tekstów liczą bowiem 160-180 znaków, czyli tyle co przeciętny sms.
Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnej książki Vitala Voranau.
Zachęcam do lektury Wielkiego Księstwa Białoruś. To doskonała pozycja dla osób lubiących niebanalną, inteligentną prozę, dla osób szukających prawdziwej Białorusi. W książce tej z pewnością znajdziecie jej duży fragment.
Książkę zdobią wspaniałe ilustracje białoruskiego malarza Włodzimierza Bludnikaisarza.
Książka ukazała się w czerwcu 2013 roku nakładem Zeszytów Poetyckich. Liczy niespełna 80 stron. Ale po raz kolejny potwierdza się teza - liczy się jakość, a nie ilość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zabrał mnie w niezwykłą podróż do...No właśnie dokąd? Mogłoby się wydawać, że na Białoruś. Logiczne, skoro stamtąd pochodzi. Ale niezupełnie, a właściwie nie tylko. Voranau posługując się krótszymi i...