Anielski kokon

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-01-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-29
- Liczba stron:
- 264
- Czas czytania
- 4 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361065791
Kim jest Olga, bohaterka „Anielskiego kokonu”? Kobietą, która ma do spełnienia niezwykłą misję? A może pogrążającą się w obłędzie paranoiczką? Czy można jasno określić dobro i zło, czy też istnieje jedynie nieskończona ilość odcieni szarości? Czy szaleństwo jest chorobą czy wyższym stanem świadomości? Karolina Wilczyńska podważa skostniałe dogmaty, zadaje pytania, unika gotowych odpowiedzi. Jej powieść to fascynująca historia, którą można odczytywać na kilku płaszczyznach. Jeśli macie dosyć słodkich jak cukiereczek opowieści i mdłej jednoznaczności, sięgnijcie po tę książkę.
Magdalena Zimniak, autorka książek „Willa”, „Pokój Marty”
-------------
Karolina Wilczyńska jak nikt inny potrafi zajrzeć w głąb duszy kobiety i odsłonić zagadki, które się tam kryją. „Anielski kokon” to książka, która zabiera nas w niesamowitą podróż na granicy rzeczywistości i innego świata, choroby i „normalności”. To książka, obok której nie sposób przejść obojętnie – nie mogłam oderwać się od lektury, a po lekturze pozostała w moich myślach na bardzo długo.
Antonina Kozłowska, autorka książek „Trzy połówki jabłka”, „Czerwony rower”, „Kukułka”
Kup Anielski kokon w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Anielski kokon
Poznaj innych czytelników
874 użytkowników ma tytuł Anielski kokon na półkach głównych- Przeczytane 467
- Chcę przeczytać 398
- Teraz czytam 9
- Posiadam 90
- 2019 37
- 2020 8
- Przeczytane w 2019 7
- Ulubione 6
- Literatura polska 6
- 2023 5



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Anielski kokon
Tu jest ważne to czy wierzymy w Anioły. Czy czujemy ich obecność, pomoc i wsparcie. Ważne czy potrafimy o tym mówić.
Tu jest ważne to czy wierzymy w Anioły. Czy czujemy ich obecność, pomoc i wsparcie. Ważne czy potrafimy o tym mówić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak pewnie wiecie powieści obyczajowe nie są moim ulubionym gatunkiem, jednak czasami wychodzę ze swojej strefy komfortu. Tak też się stało 1 lutego 2025 roku, kiedy to zacząłem czytać książkę pt. "Anielski kokon", autorstwa Karoliny Wilczyńskiej. Jest to książka, która swoją premierę miała 29 stycznia 2013 roku. Pragnę dodać, że "Anielski kokon" został wznowiony 16 stycznia 2019 roku przez Wydawnictwo Czwarta Strona.
Główną bohaterką powieści jest Olga, młoda kobieta, która znajduje się pod "kuratelą" własnej matki, gdyż ta ostatnia uważa, że Olga jest nieporadna, nieżyciowa i w ogóle bez matki nie da sobie rady w życiu. Olga z kolei na wszelkie sposoby próbuje się wyzwolić z matczynych więzów. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli, a dziewczyna zaczyna zatracać się w swojej fascynacji aniołami. Jej matka twierdzi wręcz, że córka wariuje.
Która z kobiet ma rację i co z tego wszystkiego wyniknie, dowiecie się z kart powieści. Nie jest to powieść jednoznaczna i mimo, że ma już kilkanaście lat, w ogóle nie straciła nic ze swojej aktualności. Muszę Wam powiedzieć, że książkę tę czytało mi się bardzo dobrze, chociaż jak już wspomniałem to powieść obyczajowa. Na przeczytanie 276 stron potrzebowałem dwóch dni i pięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 31 miejscu wśród 320 książek Przeczytanych na tronie. Chciałbym Wam ten tytuł polecić, bo warto go znać i go rozpropagowywać.
Ocena: 7/10
Jak pewnie wiecie powieści obyczajowe nie są moim ulubionym gatunkiem, jednak czasami wychodzę ze swojej strefy komfortu. Tak też się stało 1 lutego 2025 roku, kiedy to zacząłem czytać książkę pt. "Anielski kokon", autorstwa Karoliny Wilczyńskiej. Jest to książka, która swoją premierę miała 29 stycznia 2013 roku. Pragnę dodać, że "Anielski kokon" został wznowiony 16...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku nie wciągnęła; rozkręciła się dopiero po jakimś czasie. Skończyłam czytać i do tej pory nie wiem, co o niej myśleć, jednak bardzo możliwe, że właśnie takie było zamierzenie autorki.
Na początku nie wciągnęła; rozkręciła się dopiero po jakimś czasie. Skończyłam czytać i do tej pory nie wiem, co o niej myśleć, jednak bardzo możliwe, że właśnie takie było zamierzenie autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na taką książkę świetny ,czyta się dobrze :-) brakowało mi morału i tego dobra które bohaterka miała czynić. W trakcie czytania nie wiedziałam czy czytam fantastykę i coś się wydarzy czy czytam o chorej kobiecie. Nie było w tym dobra ,bardziej smutek, samotność i brak wsparcia.Cała ta sytuacja z Aniołem i finał poszedł na marne. Ale tak jak na początku napisałam sam pomysł na ten temat świetny i można by było to rozkręcić :-)
Pomysł na taką książkę świetny ,czyta się dobrze :-) brakowało mi morału i tego dobra które bohaterka miała czynić. W trakcie czytania nie wiedziałam czy czytam fantastykę i coś się wydarzy czy czytam o chorej kobiecie. Nie było w tym dobra ,bardziej smutek, samotność i brak wsparcia.Cała ta sytuacja z Aniołem i finał poszedł na marne. Ale tak jak na początku napisałam sam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiczyłam na super książkę, a niestety jest to mocno średnia pozycja. Nie do końca przypasowała mi fabuła.
Liczyłam na super książkę, a niestety jest to mocno średnia pozycja. Nie do końca przypasowała mi fabuła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
+
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostać głównej bohaterki nie wzbudziła mojej sympatii, choć podobnie jak ona też mam "świra" na punkcie aniołów. Jednak Olga przedstawiona jest jako osoba słaba, całkowicie podporządkowana apodyktycznej matce i egoistycznemu narzeczonemu, którego chyba nawet nie darzy uczuciem. Mam wrażenie, że autorka próbuje obnażyć rzeczywistość, w której obecnie żyjemy - wszyscy dążymy do ustalonego wzorca (dobrze płatna praca, porządnie zasilone konto bankowe, własne mieszkanie itp. id.). Każdy, kto postanowi odbiec nieco od tego wzorca z miejsca zostaje uznany za wariata. Bo niby któż to widział, żeby porzucać majętnego narzeczonego albo dobrze płatną pracę, tylko po to by przekonywać ludzi o czynieniu dobra i nawróceniu?
Powieść jednak pozostawiła we mnie dziwny niedosyt, zawód - sama nie potrafię tego nazwać; chyba spodziewałam się czegoś więcej.
Postać głównej bohaterki nie wzbudziła mojej sympatii, choć podobnie jak ona też mam "świra" na punkcie aniołów. Jednak Olga przedstawiona jest jako osoba słaba, całkowicie podporządkowana apodyktycznej matce i egoistycznemu narzeczonemu, którego chyba nawet nie darzy uczuciem. Mam wrażenie, że autorka próbuje obnażyć rzeczywistość, w której obecnie żyjemy - wszyscy dążymy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiadomo, że ludzie tworzą normy i kodeksy. Postępujemy jak wielu, wyglądamy jak inni, dopasowujemy się. Gubimy tożsamość i oryginalność w zamian za akceptację. Gdzie jest granica? Wierzymy w życie po śmierci, w niewidzialnego Boga, w anioły. Jednak gdybyśmy rzeczywiście jakiegoś spotkali uznano by nas za... no właśnie-wariata. Cóż... Samotność jest wpisana w naturę człowieka. A jeśli samotność to także indywidualność. Niestety świat w swoim przepychu i przewidywalności nie jest w stanie ich zaakceptować. Historia Olgi nie jest zwyczajna ale czy jest niemożliwa?
Wiadomo, że ludzie tworzą normy i kodeksy. Postępujemy jak wielu, wyglądamy jak inni, dopasowujemy się. Gubimy tożsamość i oryginalność w zamian za akceptację. Gdzie jest granica? Wierzymy w życie po śmierci, w niewidzialnego Boga, w anioły. Jednak gdybyśmy rzeczywiście jakiegoś spotkali uznano by nas za... no właśnie-wariata. Cóż... Samotność jest wpisana w naturę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa odebrałam tę książkę w taki sposób- dziewczyna otoczona matką , która była z jednej strony nadopiekuncza a z drugiej narzekają na swoj los i krytykująca córkę,że nie jest taka jaka powinna według niej być, z drugiej strony szef,zachłanny, który nie płaci godnie za jej pracę .W jej życiu był też chłopak,przy którym nie mogła być sobą.
Dziewczyna szukała kogoś ktoś bedzie czuły,troskliwy i zawsze przy niej bez względu jaka jest .Uwierzyła w jego słowa i się stała tragedia.Przypomniała mi się historia koleżanki, która mówiła, że czuje sie niekochana przez mamę i się powiesiła -byłam zszokoana. Nie wiem co w jest w głowie ludzi, którzy chcą to zrobić ale ponoć to jest uwarunkowanie genetyczne a swój cel zaplanowany mają już wcześniej.
Książkę przeczytałam w jeden dzień. W między czasie mialam mieszane uczucia .Jedno jest pewnie .Mamy wlasna wolę i siła myśli jest wielka. Nie mniej jednak wsparcie najblizszych jest ważne-gdy nas akceptują takimi jacy jesteśmy-szczególnie rodzice.
Ja odebrałam tę książkę w taki sposób- dziewczyna otoczona matką , która była z jednej strony nadopiekuncza a z drugiej narzekają na swoj los i krytykująca córkę,że nie jest taka jaka powinna według niej być, z drugiej strony szef,zachłanny, który nie płaci godnie za jej pracę .W jej życiu był też chłopak,przy którym nie mogła być sobą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczyna szukała kogoś ktoś...
Czy naprawdę tak zagalopowaliśmy się w trosce o powłokę zewnętrzną, ten worek kości, mięśni i narządów, że zupełnie zapomnieliśmy o tym, co naprawdę ważne?
Patrząc na otaczający świat, fejkowych celebrytów można się z tym zgodzić. Ciągle przeważa mieć, zaistnieć, błyszczeć nad bycie uważnym.
Ludzie nie potrafią wyzwolić się z ograniczeń, jakie narzuca im ciało i dodatkowa, niewidzialna powłoka, którą tworzą wokół siebie. To dlatego postępują niezgodnie z tym, co podpowiada im prawdzie "ja".
Chcą skorzystać jak najwięcej, zanim opakowanie się zużyje, i gotowi są poświęcić dla tego celu duszę.
Czy naprawdę tak zagalopowaliśmy się w trosce o powłokę zewnętrzną, ten worek kości, mięśni i narządów, że zupełnie zapomnieliśmy o tym, co naprawdę ważne?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc na otaczający świat, fejkowych celebrytów można się z tym zgodzić. Ciągle przeważa mieć, zaistnieć, błyszczeć nad bycie uważnym.
Ludzie nie potrafią wyzwolić się z ograniczeń, jakie narzuca im ciało i dodatkowa,...