Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- After
- Data wydania:
- 2011-10-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-10-01
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362502097
- Tłumacz:
- Agnieszka Myśliwy
Piętnastoletnia Devon Davenport jest piątkową uczennicą, udziela się społecznie, gra w piłkarskiej reprezentacji szkoły i marzy o występie na Olimpiadzie. Nie ma czasu na randki. Sukcesy okupuje ciężką pracą ; jest silna, niezależna, odpowiedzialna i zdeterminowana. Nie chce podzielić losu swojej matki, która zaszła w ciążę jako nastolatka.
Gdy pewnego ranka w kontenerze na śmieci niedaleko jej domu zostaje znaleziony noworodek, nikt nie może uwierzyć, że to właśnie Devon go urodziła. I zostawiła, aby umarł… Devon trafia do schroniska dla nieletnich, oskarżona o usiłowanie morderstwa. Czy naprawdę świadomie chciała zamordować swoje dziecko? Dlaczego z uporem powtarza, że nigdy nie była w ciąży?
Amy Efaw, dzięki chwytającej za serce narracji zabiera czytelnika w niezapomnianą podróż.
Ku zrozumieniu, akceptacji i odkupieniu.
Kup Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko
Poznaj innych czytelników
165 użytkowników ma tytuł Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko na półkach głównych- Przeczytane 102
- Chcę przeczytać 63
- Posiadam 8
- Z biblioteki 6
- Ulubione 4
- Chcę w prezencie 4
- Literatura kobieca 2
- Obyczajowe 2
- Literatura obca 2
- 2013 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko
Głupiec opróżnia swój umysł za każdym razem, gdy otwiera usta.




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko
Książka jest dość specyficzna. Napewno dotyka ciężkiego tematu ale napisana w prosty sposób. Szybko się czyta i fakt,że wciąga ale wiem że jest to dla mnie książka do przeczytania na raz. Nie umiem określić czy mi się podobala
Książka jest dość specyficzna. Napewno dotyka ciężkiego tematu ale napisana w prosty sposób. Szybko się czyta i fakt,że wciąga ale wiem że jest to dla mnie książka do przeczytania na raz. Nie umiem określić czy mi się podobala
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrach.... do czego może doprowadzić jeśli nie jest kontrolowany? Najlepiej wie o tym Devon, bohaterka książki "Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko." Każdego dnia podejmujemy decyzje, które decydują o naszym późniejszym życiu. Często są one głupie, nierozsądne. Najważniejsze jest jednak to, gdy umiemy się przyznać do błędu i przyjąć jego konsekwencje. Nie tłumaczę bohaterki, bo od samego początku działała mi na nerwy. Z biegiem czasu jednak, gdy poznawałam jej perspektywę moje nerwy trochę się uspokoiły. Bardziej podobało mi się to co wydarzyło się na końcu, ale.... no właśnie jest jeszcze ale. Brakowało mi tu Dziecka. Wkurzało mnie traktowanie Go tak bezosobowo, jakby było przedmiotem, sprawą, śmieciem, ale to człowiek któremu należy się szacunek, jak każdemu innemu. Myślałam, że nie będę jej nikomu polecała, ale polecam, mimo dziwnego początku.
Strach.... do czego może doprowadzić jeśli nie jest kontrolowany? Najlepiej wie o tym Devon, bohaterka książki "Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko." Każdego dnia podejmujemy decyzje, które decydują o naszym późniejszym życiu. Często są one głupie, nierozsądne. Najważniejsze jest jednak to, gdy umiemy się przyznać do błędu i przyjąć jego konsekwencje. Nie tłumaczę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPsychologiczna opowieść o losach wręcz ciężkich przeżyciach pietnastoletniej dziewczyny. Dużo opisów, przemyslen bohaterow.
Psychologiczna opowieść o losach wręcz ciężkich przeżyciach pietnastoletniej dziewczyny. Dużo opisów, przemyslen bohaterow.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiada o trudnych wyborach nastolatki, która nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co zrobiła własnemu dziecku...
Poruszająca. Warto przeczytać.
Opowiada o trudnych wyborach nastolatki, która nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co zrobiła własnemu dziecku...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszająca. Warto przeczytać.
Dająca do myślenia...
Przerażająca, smutna ale ładna..
Choć dla mnie jakoś się nie skończyła, albo skończyła się za szybko.
Dająca do myślenia...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzerażająca, smutna ale ładna..
Choć dla mnie jakoś się nie skończyła, albo skończyła się za szybko.
Książka potrafi wciągnąć, chociaż niekiedy jedzie nudą.
Po tej książce zupełnie inaczej widzę matki, które porzuciły swoje noworodki.
Dla mnie to też jest szok, gdyż sama jestem matką dwóch pociech,ale nigdy nie zastanawiałam się co było powodem takiego czynu, aby porzucić swoje dziecko.
Dalej uważam ze jest to okrutny czyn, który nie powinien być usprawiedliwiony, a jednak po tej książce mam pewne wątpliwości, dlaczego...
Nie wiem, może przekonał mnie zbyt młody wiek na bycie matką, może zbyt frywolna matka, dalej nie potrafię sobie odpowiedzieć.
Ale żal mi tak samo dziecka jak i matki, bo obie przeszły przez piekło.
Książka daje dużo do myślenia, do zastanawiania się, czy aby na pewno...
jest jeszcze pytanie dlaczego dałam do czarnej listy jak mi się podobała, za dużo okrucieństwa jak dla mnie.
Książka potrafi wciągnąć, chociaż niekiedy jedzie nudą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tej książce zupełnie inaczej widzę matki, które porzuciły swoje noworodki.
Dla mnie to też jest szok, gdyż sama jestem matką dwóch pociech,ale nigdy nie zastanawiałam się co było powodem takiego czynu, aby porzucić swoje dziecko.
Dalej uważam ze jest to okrutny czyn, który nie powinien być usprawiedliwiony, a jednak...
Piętnastoletnia Devon Davenport była piątkową uczennicą, udzielała się społecznie, grała w piłkarskiej reprezentacji szkoły i marzyła o występie na Olimpiadzie. Nie chciała podzielić losu swojej matki, która zaszła w ciążę jako nastolatka. Niestety to już przeszłość...
Devon poznajemy jak leży cała we krwi na kanapie przykryta kocem. Jej matka wraca z pracy i opowiada o tym co zdarzyło się pod ich domem. Ale Devon całą uwagę poświęca temu by nie zemdleć. W pewnym momencie do drzwi pukają policjanci. Chcą się dowiedzieć czy nie wiedzą coś o Tym zdarzeniu. Mama Devon odpowiada, że dopiero wróciła z pracy, ale jej córka jest w domu i może ona coś wie. Kiedy Devon nie odpowiada matka zrywa z niej koc i wtedy zaczyna się piekło.
Szczerze powiedziawszy po raz pierwszy spotkałam się z tą autorką ;) I z taką książką. Kiedyś co prawda czytałam Gdzie jest Jennifer? Coś podobnego, ale z innego punktu widzenia, bo tam akcja działa się po odbytej karze przez główną bohaterkę. Ta książka zaczyna się kiedy poznajemy naszą Devon leżącą we krwi. Później śledzimy jej każdy "krok". Książka bardzo ciekawie napisana strasznie wciąga nie można się od niej oderwać.
Piętnastoletnia Devon Davenport była piątkową uczennicą, udzielała się społecznie, grała w piłkarskiej reprezentacji szkoły i marzyła o występie na Olimpiadzie. Nie chciała podzielić losu swojej matki, która zaszła w ciążę jako nastolatka. Niestety to już przeszłość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDevon poznajemy jak leży cała we krwi na kanapie przykryta kocem. Jej matka wraca z pracy i opowiada o...
po lekturze tej książki nawet podczas zwyczajnego sprzątania zastanawiałam się co trzeba mieć w głowie żeby zapakować bezbronne dzieciątko do czarnego worka, podnieść klapę kontenera i je tam wrzucić jak zepsuty przedmiot!!
jak dla mnie nie usprawiedliwia tego absolutnie nic- żaden szok poporodowy czy tak jak w tym przypadku- mechanizm zaprzeczenia. nie da się zaprzeczyć ruchów dziecka, powiększającego się brzucha..
Davon miała wiele możliwości żeby poprosić o pomoc a nawet jeśli nie chciała tego dziecka, zostawić w szpitalu, kościele czy gdziekolwiek gdzie mogłoby zostać znalezione szybko, bez zagrożenia życia. Davon nie chciała wyjść na taką samą jak jej matka i tak samo skończyć i wyszło na to że jest jeszcze gorsza. Ręka podniesiona na bezbronne dziecko nigdy nie powinna być usprawiedliwiona i koniec i w tym temacie nigdy nie zmienię zdania. W moich oczach Davon się jednak obroniła przyznając się do winy i (jak się domyślam) ponosząc zasłużoną karę. Książkę polecam w 100% wszystkim wrażliwym na krzywdy tych którzy nie potrafią bronić się sami.
po lekturze tej książki nawet podczas zwyczajnego sprzątania zastanawiałam się co trzeba mieć w głowie żeby zapakować bezbronne dzieciątko do czarnego worka, podnieść klapę kontenera i je tam wrzucić jak zepsuty przedmiot!!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojak dla mnie nie usprawiedliwia tego absolutnie nic- żaden szok poporodowy czy tak jak w tym przypadku- mechanizm zaprzeczenia. nie da się zaprzeczyć...
Kurcze ledwo to przeczytałam. W sumie troche rozdziałów sobie podarowałam. Denerwowała mnie główna bohaterka. Nic sie nie odezwie, nic sie nie wybroni, z nikim nie rozmawia. Domyślaj sie tylko co ona może właśnie powiedzieć. Ja rozumie, że była w szoku ale kuźwa żeby to trwało przez kolejne 5 rozdziałów? Czułam sie jakbym czytała o psychicznie chorej a nie o poszkodowanej 15 latce. Daremna, polecam ludziom cierpliwym
Kurcze ledwo to przeczytałam. W sumie troche rozdziałów sobie podarowałam. Denerwowała mnie główna bohaterka. Nic sie nie odezwie, nic sie nie wybroni, z nikim nie rozmawia. Domyślaj sie tylko co ona może właśnie powiedzieć. Ja rozumie, że była w szoku ale kuźwa żeby to trwało przez kolejne 5 rozdziałów? Czułam sie jakbym czytała o psychicznie chorej a nie o poszkodowanej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko" wstrząsająca opowieść o Devon, piętnastoletniej dziewczynie, która porzuciła własne dziecko..
Historia poruszona przez autorkę, bardzo mną poruszyła, a jednocześnie skłoniła do refleksji. Gdy na tylnej okładce przeczytałam, że bohaterka do czasu porodu nie wiedziała, że jest w ciąży, zastanawiałam się jak to możliwe.. Już teraz wiem.
Trudna i smutna opowieść, ale naprawdę warto. Zdecydowanie polecam!
"Tamtej nocy porzuciłam własne dziecko" wstrząsająca opowieść o Devon, piętnastoletniej dziewczynie, która porzuciła własne dziecko..
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria poruszona przez autorkę, bardzo mną poruszyła, a jednocześnie skłoniła do refleksji. Gdy na tylnej okładce przeczytałam, że bohaterka do czasu porodu nie wiedziała, że jest w ciąży, zastanawiałam się jak to możliwe.. Już teraz...