
Godziny

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Salamandra
- Tytuł oryginału:
- Hours
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7510-825-5
- Tłumacz:
- Maja Charkiewicz, Beata Gontar
- Ekranizacje:
- Godziny (2003)
Bestseller, który zdobył w 1999 roku Nagrodę Pulitzera i PEN/Faulkner Award.
Godziny to głęboko poruszająca, przepełniona namiętnościami powieść inspirowana życiem i twórczością Virginii Woolf. Michael Cunningham umieścił jej akcję na przemian w różnych okresach XX wieku. Losy dwóch głównych bohaterek - Clarissy Vaughan i Laury Brown - splata z wątkami zaczerpniętymi z życiorysu pisarki.
Clarissa, mieszkanka współczesnego Nowego Jorku, nazwana przez mężczyznę, którego kocha, panią Dalloway, jest wydawcą. Laura - gospodynią domową uwięzioną w dusznym, beznamiętnym małżeństwie. Obie szamoczą się między pragnieniem miłości a wpojonymi zasadami, między nadzieją a rozpaczą. Próbują odnaleźć radość życia na przekór temu, czego oczekują od nich przyjaciele, kochankowie, rodzina.
Michael Cunningham uznawany jest za jednego z najciekawszych współczesnych pisarzy amerykańskich. Jego powieści zdobyły kilka nagród. Godziny m.in. Nagrodę Pulitzera, najbardziej prestiżowe wyróżnienie literackie przyznawane w Stanach Zjednoczonych. Stephen Daldry nakręcił na ich podstawie film z Meryl Streep, Julianne Moore i Nicole Kidman w rolach głównych.
Kup Godziny w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Godziny
Poznaj innych czytelników
6103 użytkowników ma tytuł Godziny na półkach głównych- Przeczytane 3 433
- Chcę przeczytać 2 614
- Teraz czytam 56
- Posiadam 740
- Ulubione 182
- Literatura amerykańska 36
- Chcę w prezencie 30
- LGBT 20
- 2018 20
- 2012 19













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Godziny
Trzy historie kobiet przeplatające się ze sobą: Virginia Woolf (lata 40),Laura Brown (lata 50) i Clarissy (lata 90). Książka napisana w niespiesznym, pulsującym rytmie, pokazuje obawy i nadzieje kobiet, ile kosztuje każdą z nich wybieranie życia i przeżywanie każdej kolejnej godziny. Urzekło mnie zakończenie z Laurą Brown!
Trzy historie kobiet przeplatające się ze sobą: Virginia Woolf (lata 40),Laura Brown (lata 50) i Clarissy (lata 90). Książka napisana w niespiesznym, pulsującym rytmie, pokazuje obawy i nadzieje kobiet, ile kosztuje każdą z nich wybieranie życia i przeżywanie każdej kolejnej godziny. Urzekło mnie zakończenie z Laurą Brown!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPogmatwana, ciężko mi ją było zrozumieć. Nie dla mnie. Zbędne opisy doświadczeń takich jak np. rozpatrywanie w sposób erotyczny pocałunku siostry z siostrą. Może kiedyś przeczytam jeszcze raz i więcej zrozumiem...
Pogmatwana, ciężko mi ją było zrozumieć. Nie dla mnie. Zbędne opisy doświadczeń takich jak np. rozpatrywanie w sposób erotyczny pocałunku siostry z siostrą. Może kiedyś przeczytam jeszcze raz i więcej zrozumiem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMęcząca powieść, którą traktuję jako przykład zderzenia oryginalnego pomysłu z monotonną narracją i bezbarwnym językiem. Z oczywistych względów nie można poprosić Virginii Woolf o wyrażenie opinii w przedmiocie uwspółcześnienia „Pani Dalloway”, a co wobec licznych zachwytów nad tekstem Michaela Cunninghama mogłoby wywołać ciekawą dyskusję na temat kreacji bohaterek oraz ich nieszczęśliwego życia. Literacką autopsję ograniczono do cudzego strapienia. Z kolei skromna objętość powieści z równoczesnym odebraniem kobietom umiejętności artykułowania swoich potrzeb skutkuje powierzchownym sportretowaniem każdej postaci.
Pozostawienie bohaterek w pułapce niedoli byłoby uzasadnione, gdyby w określonym układzie stosunków społecznych lub relacji rodzinnych prowadziło do zaskakującego finału albo zaakcentowania prawd uniwersalnych. W powieści Michaela Cunninghama nie doszukałem się konkretnych powodów, dla których kobiety uwięziono w stanie wewnętrznego rozchwiania. Pomimo zadbania o właściwy rozkład punktów wspólnych ich historii, postacie nie są wiarygodne. Przeczytałem powieść w oderwaniu od ekranizacji, ponieważ tekst sam powinien się bronić, czego jednak nie mogę napisać o „Godzinach” Michaela Cunninghama.
Męcząca powieść, którą traktuję jako przykład zderzenia oryginalnego pomysłu z monotonną narracją i bezbarwnym językiem. Z oczywistych względów nie można poprosić Virginii Woolf o wyrażenie opinii w przedmiocie uwspółcześnienia „Pani Dalloway”, a co wobec licznych zachwytów nad tekstem Michaela Cunninghama mogłoby wywołać ciekawą dyskusję na temat kreacji bohaterek oraz ich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toale ja chyba "nie kumam" tej książki....
zmordowałam jakoś.... znudziłam się ,zgubiłam i nic w niej nie odnalazłam porywającego....
ale ja chyba "nie kumam" tej książki....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozmordowałam jakoś.... znudziłam się ,zgubiłam i nic w niej nie odnalazłam porywającego....
Uwaga, nadciągam - czyli niepopularna opinia o "Godzinach" Michaela Cunninghama.
Nie neguję tutaj stylu autora, który polubiłem w "Domu na krańcu świata", nie neguję tutaj potrzeby wykrzesania u męskiego Czytelnika pokładów estrogenu i innego spojrzenia na świat, i na końcu tej wyliczanki nie neguję też skupieniu w 110 procentach na uczuciach, odczuwaniu i przeżywaniu trzech kobiet, które Cunningham postawił w centrum swojej powieści (choć jak na nieco ponad 200 stron i takim formacie słowo "powieść" jest w moim przekonaniu przesadzone). Natomiast...
... ciężko nie odnieść wrażenia, że kobiety chcą wszystkiego wg autora. A mężczyźni stanowią doskonałą przeskadzajkę do zjednoczenia się Pań ze wszechświatem. I kiedy tak naprawdę, autentycznie i w sumie pragmatycznie uświadomimy sobie jak bardzo butny i zakłamany jest to obraz trzech kobiet, "Godziny" tracą na wartości.
Nie mogłem przestać myśleć o tym, jak przedstawione są tutaj postacie męskie. Jak spłaszczona jest tutaj rola facetów, którzy de facto nie mają oczekiwań wobec kobiet o trudnych charakterach, kochają je ze wszystkich sił, dają wszystko co mają a to i tak jest za mało. Wiecznie źle, wiecznie nie tak. I nikt nawet tutaj nie sili się na wyrównanie sił - nikt nie zapytał męża Virginii czy Laury czego oni oczekują i jakie oni mają marzenia. Ich rolą jest być tym, który przeszkadza, który będzie wiecznie niewystarczający.
Idąc dalej w moim odczuciu znacznie lepiej w odbiorze działa film "Godziny" z fantastycznymi kreacjami aktorskimi i muzyką Philipa Glassa. Książka jest jakimś zupełnie niepotrzebnym manifestem kobiet, którym jest źle w życiu na własne życzenie.
Abstrahując już od tematu płci - każda żywa istota, nawet żółw, który ma obok samice, potomstwo, jedzenie i perspektywę długiego życia, będzie chodzącym smutkiem jeśli każdego dnia marzyć będzie o podboju kosmosu.
Nie, Panie Cunningham - ludzie są czymś więcej, niż wiecznie niezadowolonymi z życia manekinami, a kobiety nie muszą być w powieściach wiecznie zawiedzionymi, wiecznie umęczonymi, tylko dlatego, że ich dobre życie nie wygląda tak, jak im się to przyśniło.
Uwaga, nadciągam - czyli niepopularna opinia o "Godzinach" Michaela Cunninghama.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie neguję tutaj stylu autora, który polubiłem w "Domu na krańcu świata", nie neguję tutaj potrzeby wykrzesania u męskiego Czytelnika pokładów estrogenu i innego spojrzenia na świat, i na końcu tej wyliczanki nie neguję też skupieniu w 110 procentach na uczuciach, odczuwaniu i przeżywaniu...
7,5. No to teraz pora na film -z lekkim niepokojem czy udźwignie przeniesienie piękna powieści na duży ekran. Różne miejsca, różne czasy, różne czynniki zewnętrzne a jednak wszystko się pięknie splata.
7,5. No to teraz pora na film -z lekkim niepokojem czy udźwignie przeniesienie piękna powieści na duży ekran. Różne miejsca, różne czasy, różne czynniki zewnętrzne a jednak wszystko się pięknie splata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Godziny" Michaela Cunninghama to poruszająca, wielowarstwowa powieść, która splata losy trzech kobiet z różnych epok, ukazując ich wewnętrzne zmagania, tęsknoty i próby odnalezienia sensu życia.
Te trzy bohaterki to: Virginia Woolf – słynna pisarka, której historia rozgrywa się w 1923 roku, podczas pisania Pani Dalloway. Zmaga się z chorobą psychiczną i walczy o kontrolę nad własnym życiem; Laura Brown – gospodyni domowa z lat 50., która czuje się uwięziona w swoim idealnym, lecz pustym życiu. Czytanie Pani Dalloway staje się dla niej ucieczką od rzeczywistości oraz Clarissa Vaughan – nowojorska redaktorka z końca XX wieku, organizująca przyjęcie dla swojego przyjaciela Richarda, poety chorego na AIDS. Jej historia nawiązuje bezpośrednio do losów Clarissy Dalloway z powieści Woolf.
Cunningham mistrzowsko splata ich narracje, przechodząc płynnie między różnymi czasami i miejscami, co tworzy spójną mozaikę emocji i refleksji nad życiem.
Powieść jest napisana niezwykle pięknym, subtelnym językiem, który oddaje wewnętrzne stany bohaterów. Tematy takie jak przemijanie, tożsamość, depresja czy poszukiwanie wolności są ukazane w sposób głęboki, ale nieprzytłaczający. Książka jest hołdem dla twórczości Virginii Woolf, a jednocześnie samodzielnym, wybitnym dziełem.
Dla mnie "Godziny" to powieść pełna melancholii i piękna, skłaniająca do refleksji nad życiem, sztuką i ludzkimi wyborami. To lektura wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca, zwłaszcza dla miłośników literatury modernistycznej i głębokich, emocjonalnych historii.
"Godziny" Michaela Cunninghama to poruszająca, wielowarstwowa powieść, która splata losy trzech kobiet z różnych epok, ukazując ich wewnętrzne zmagania, tęsknoty i próby odnalezienia sensu życia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTe trzy bohaterki to: Virginia Woolf – słynna pisarka, której historia rozgrywa się w 1923 roku, podczas pisania Pani Dalloway. Zmaga się z chorobą psychiczną i walczy o kontrolę...
Książka o tożsamość i poszukiwaniu sensu życia, w której bohaterki zmagają się z pytaniami, kim są, jakie mają wybory i co daje im prawdziwe spełnienie. Mnie przede wszystkim jednak zauroczył poetycki i jednocześnie przejrzysty styl tej powieści. Żałuję, że nie przeczytałem najpierw „Pani Dalloway” Virginii Woolf.
Książka o tożsamość i poszukiwaniu sensu życia, w której bohaterki zmagają się z pytaniami, kim są, jakie mają wybory i co daje im prawdziwe spełnienie. Mnie przede wszystkim jednak zauroczył poetycki i jednocześnie przejrzysty styl tej powieści. Żałuję, że nie przeczytałem najpierw „Pani Dalloway” Virginii Woolf.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLosy trzech pozornie niezwiązanych ze sobą kobiet. Pozornie....
Jedna z lepszych książek, które ostatnio czytałam
Losy trzech pozornie niezwiązanych ze sobą kobiet. Pozornie....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych książek, które ostatnio czytałam
Niespieszna narracja wypełniona emocjami. Kolejny powrót po latach. Oczywiście znając film (genialny!) zna się już kilka rozwiązań fabularnych, ale nadal przebijają emocje. Trochę schowane za językiem, ale dosyć uniwersalne. O przemijaniu, miłości, wyborach życiowych, "co by było gdyby?" i chowaniu się za przyjęciami i układaniem "idealnego życia". Każda z kobiet - Clarissa, Laura i Virginia - prawdziwie wyjątkowe. Szczególnie w ich własnych emocjach i przemyśleniach. Cenne bywa to, co schowane za kupowaniem kwiatów, robieniem tortu urodzinowego czy spacerem po miasteczku. Warto spróbować znaleźć i zrozumieć samego siebie. Do tego (między innymi) zdaje się zachęcać autor.
Niespieszna narracja wypełniona emocjami. Kolejny powrót po latach. Oczywiście znając film (genialny!) zna się już kilka rozwiązań fabularnych, ale nadal przebijają emocje. Trochę schowane za językiem, ale dosyć uniwersalne. O przemijaniu, miłości, wyborach życiowych, "co by było gdyby?" i chowaniu się za przyjęciami i układaniem "idealnego życia". Każda z kobiet -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to