„OFF” - opowiadania o zepchniętych na boczny tor

LubimyCzytać
07.03.2017

Ukazała się kolejna, po nagrodzonej w 2015 roku „Bez pamięci”, książka Pawła Daniela Zalewskiego, pod tytułem OFF. Zbiór ludzkich historii o samotności, miłości, seksie, zdradzie, wyrachowaniu, chorobie, zagubieniu we współczesnym skomercjalizowanym świecie.

Krakowianin, urodzony podróżnik, wyławiacz surrealizmu życia, wychowany wśród olejnych farb i zagruntowanych płócien, fotograf biedy, synestetyk, smakosz orientalnej kuchni, filolog z wykształcenia i astralnego namaszczenia, uzależniony od rockowej muzyki; zodiakalna ryba, dusza niepokorna i niezwykle emocjonalna, kolekcjoner ekstremalnych przeżyć i spotkań z odmiennymi kulturami. Na podłożu opisanego bogactwa doświadczeń, kolorytu osobowości i ogromnej wiedzy interdyscyplinarnej ukazała się książka Pawła Daniela Zalewskiego, pod tytułem OFF.

Tym razem autor wykorzystał formę opowiadania. Mamy tu zbiór ludzkich historii o samotności, miłości, seksie, zdradzie, wyrachowaniu, chorobie, zagubieniu we współczesnym skomercjalizowanym świecie. Książkę Pawła Daniela Zalewskiego charakteryzuje to, co powinno cechować dobry zbiór opowiadań – różnorodność i spójność: różne charaktery, sytuacje egzystencjalne, okoliczności, scenerie, a wszystko to zespolone nicią charakterystycznego, niepowtarzalnego tonu, kolorytu.

Kilkunastu bohaterów opowiadań Zalewskiego „OFF” (wśród nich: chirurg, artysta malarz, jubiler, nauczyciel, wydawca, prostytutka, lekarz) to ludzie niepełni, wydrążeni, wyskrobani, amputowani. Tacy jak niektórzy z nas. Ludzie, którym życie kogoś lub coś zabrało, którym los ofiarował darmową skrobankę duchową, którzy odcięli się od społeczeństwa, którzy żyją z wyrokiem śmierci przybitym pieczątką lekarza… Przełączeni na pozycję OFF w stosunku do świata. Są oni w pewnym sensie wyjątkowi. Gdyby nie byli, nie byłoby ich na kartach tej książki. Kilkunastu naznaczonych, wyłączonych. Przez los lub swoje życiowe wybory. Ich odczucia – emocjonalna pustka, poczucie klęski, lęk przed śmiercią, niemoc – są wspólnym mianownikiem wszystkich tych opowiadań. Niektórzy z nich zbyt pochopnie skręcili w ślepe uliczki, muszą się więc zmierzyć z sytuacją graniczną. Albo też doświadczyli traumy, która wlecze się za nimi jak ich własny cień. Przekraczający smugę cienia zachowują się irracjonalnie, kompulsywnie, wpadają w pułapkę własnej chuci, przeżywają raz po raz swoje dziecięce traumy, tłamszą w sobie lęk przed śmiercią. Ten zbiór opowiadań to panorama pełną gębą ciemniejszych stron życia.

W zbiorze sporo jest fragmentów i scen zapadających w pamięć. Historia dziadka i jego taśmy magnetofonowej, scena topienia psa, wycieczka chorego malarza do Peru i jego kompulsywne fascynacje, świat widziany oczyma nieletniej prostytutki czy przygody pacjenta skazanego przez lekarzy na śmierć. Opowiadania traktujące o trudnej drodze do literackiego debiutu, (na przykład Święty Mikołaj, Targi) ze szczyptą magii i surrealizmu obnażają tajniki machiny wydawniczej. Opowiadania o tematyce szpitalnej obnażają chory i biurokratyczny system opieki zdrowotnej (Przerzut w cenie, Jeden dzień, Tamten drugi), ale i obfitują w szczegóły, które pozwalają się nam domyślać, że mamy oto przed sobą doświadczenia samego autora w kilku odsłonach. Także opowiadania podróżnicze dają nam solidną porcję jego osobistych przeżyć (Un peso, Ka, Baba poznaje świat, Nadieńka). Autor zabiera czytelnika w dalekie kraje, odmienne kultury. Czuje się, że to informacje z pierwszej ręki. Zalewski nie poucza, nie daje rad. Nie mówi, po co opowiada i co ma z tych opowieści wynikać. Celowo pozostawia czytelnika z niedosytem, który skłania do refleksji.

Bohaterowie „OFF” są zróżnicowani – można się domyślać, że zostali posklejani z żywych ludzi, których Autor spotkał na swojej drodze. Różni ich język, horyzonty intelektualne, status materialny, a przede wszystkim rodzaj niespełnienia. Pokazanie życiorysów na różne sposoby stygmatyzowanych stworzyło swoistą klamrę, uniwersalny wspólny plan, wspólny mianownik dla tych historii. Autor „OFF” ma dar zauważania i plastycznego opisywania szczegółów. Ma też czułe ucho (dialogi, indywidualizacja języka) oraz rzadką umiejętność opisywania ludzkich losów. Czyta się więc to jednym tchem, choć nie jest to czytadło.

Przerzut w cenie to bardzo aktualne opowiadania. Opisane historie muszą wstrząsnąć czytelnikiem. Odzwierciedlają zagubienie współczesnego człowieka w skomercjalizowanym świecie, pędzącym do przodu i po drodze tratującym co wrażliwsze jednostki. Śledząc trudne losy z kart książki, zdajemy sobie sprawę, że Zalewski opisuje stany umysłu i sytuacje, w które wplątani jesteśmy bądź kiedyś będziemy my sami. Wszyscy bez wyjątku. Przeczytajmy tych dwadzieścia ludzkich historii i zastanówmy się, czy przypadkiem nie przypominamy, choć w części, którejś ze znikających postaci. Czy nie zmierzamy w pędzie donikąd. Czy też nie jesteśmy naznaczeni, przestawieni na OFF. Opisane historie mogą wywołać uśmiech, łezkę w oku, ale i wstrząsnąć czytelnikiem. OFF" to nowy wzorzec polskiej nowelistyki. To przykład naprawdę mocnej, męskiej prozy.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Astra. 

(Artykuł sponsorowany).

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
2782
4
07.03.2017 12:55

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd