Armstrong kontra czytelnicy

LubimyCzytać
14.08.2013

(studioemka.com)

Grupa kalifornijskich czytelników walczy o odszkodowanie z Lancem Armstrongiem. Żądają oni 5 mln rekompensaty za zakup książek autorstwa skompromitowanego kolarza, argumentując pozew fałszowaniem zawartych w nich informacji.

Zeszłoroczne ujawnienie dopingowych oszustw Armstronga przyczyniło się do wystosowania  wielu oficjalnych oskarżeń przeciwko kolarzowi. Zarzuty w wytoczonych sprawach są w gruncie rzeczy bardzo podobne - defraudacja przekazanych funduszy, pozyskiwanie pieniędzy poprzez oszustwo sportowe, okłamywanie sponsorów przez kilkanaście lat. Na liście skarżących są zarówno producent napojów, firma ubezpieczeniowa, jak i  brytyjski „Sunday Times".

W gronie pozywających znalazła się również grupa amerykańskich czytelników. Jak podaje The Guardian oczekują oni 5 mln dolarów zadośćuczynienia za to, że historie opowiedziane w książkach Armstronga wbrew autobiograficznej konwencji okazały się niezgodne z prawdą. Oskarżając kolarza, zastrzegli również, że z pewnością nie kupiliby jego wspomnień, a konkretnie książek "Mój powrót do życia" i "Liczy się każda sekunda", gdyby tę prawdę znali.

To nie pierwszy raz, gdy czytelnicy w USA oskarżają autorów i ich wydawców o to, że sprzedają  fikcję, traktując ją jako prawdę. W 2006 roku czytelnicy w stanach Nowy Jork, Kalifornia i Illinois  wygrali sprawę o oszustwo, jakiego dopuścił się pisarz James Frey. W swojej książce „Milion małych kawałków” kłamał on na temat swojego uzależnienia i  procesu wychodzenia z nałogu. Gdy przyznał się do tego w Oprah Show wyzwolił lawinę czytelniczych oskarżeń, co w konsekwencji przyczyniło się do sporych strat wydawnictwa.

Reklama

komentarze [15]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Voudini 15.08.2013 23:49
Czytelnik

Felzmann: A najlepiej by zrobił, jakby tej książki nie napisał.
Czyli zrobił najlepiej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Felzmann 15.08.2013 17:41
Czytelnik

Ale ja to wiem, bo bardzo interesuję się sportem. Nie lubię tylko, jak ktoś wciska mi kit. Przecież mógł np. w tej swojej publikacji puszczać oko do czytelnika w tych "momentach". A najlepiej by zrobił, jakby tej książki nie napisał. A już na pewno nie powinien podpisywać jej jako autobiografię. Mało kasy miał, czy co?
Uważam, że skoro już mu udowodnili oszustwo, to...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Maciej Markisz 15.08.2013 17:35
Czytelnik

Felzmann: Nie zgadzam się z tobą Maciek. Absolutnie. Książki non-fiction kupuje się dla pewnej wiedzy. Jeśli ktoś kupił autobiografię Armstronga, bo np. jego dzieciak zaczyna przygodę z kolarstwem, to oczekiwał prawdziwej, szczerej książki człowieka, który odniósł w tym sporcie duży sukces, a nie jakichś bajek. Z takiego wprowadzenia w błąd mogą później wynikać konkretne...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Felzmann 15.08.2013 17:32
Czytelnik

Odpowiem w stylu Armstronga: "To nie ja, to mój trener. Ja jestem święty"... kupujesz?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
PonuryDziadyga 15.08.2013 17:23
Czytelnik

Cholera, Felzmann, nie popieraj własnych wypowiedzi, bo to co najmniej dziwnie wygląda :D
A co do sprawy. Wot, Ameryka- kraina głupawych pozwów, a ten wcale nie jest tym najbardziej kretyńskim, bywały lepsze.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Felzmann 15.08.2013 17:01
Czytelnik

Nie zgadzam się z tobą Maciek. Absolutnie. Książki non-fiction kupuje się dla pewnej wiedzy. Jeśli ktoś kupił autobiografię Armstronga, bo np. jego dzieciak zaczyna przygodę z kolarstwem, to oczekiwał prawdziwej, szczerej książki człowieka, który odniósł w tym sporcie duży sukces, a nie jakichś bajek. Z takiego wprowadzenia w błąd mogą później wynikać konkretne skutki dla...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Maciej Markisz 15.08.2013 16:46
Czytelnik

Dla mnie to jakiś obłęd z tymi wszystkimi pozwami; szczególnie w przypadku książek, gdzie prawda bardzo często miesza się z fikcją. Roztrzelajmy każdego autora-specjalistę od bytów wirtualnych, znakomitych fantastów, wizjonerów, halucynogennych podpowiadaczy, przepowiadaczy przyszłości wiążącej się z przeszłością. Starożytni myśliciele wyłożyli, że po części zawsze żyjemy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Felzmann 15.08.2013 16:19
Czytelnik

Absolutnie popieram ten pozew. Nie można tak oszukiwać ludzi. Są duże szanse, że ten złodziej przegra, bo w przypadku Freya to się udało...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
allison 14.08.2013 20:45
Czytelniczka

Na taki pomysł mogli wpaść tylko Amerykanie!

Teraz zastanawiam się, czy nie pozwać do sądu Kinga, bo po lekturze "Lśnienia" miałam koszmarne sny:)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Ewa 14.08.2013 16:47
Czytelnik

Posiadam jego książki , jak również książki napisane przez Pierre Ballester i David Walsh - fajnie się je porównuje !

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd