Literaccy patroni roku 2024: którzy pisarze zostali uhonorowani tym tytułem?
Zarówno Sejm, jak i Senat w roku 2024, podobnie jak i w zeszłym, nie zapominają o literatach mających patronować najbliższym dwunastu miesiącom. Sprawdźcie, którym twórcom poświęconych będzie najbliższych dwanaście miesięcy! W tekście przypominamy również literackich patronów roku 2023.
Decyzję o tym, którzy pisarze (i oczywiście nie tylko) zostaną patronami roku 2024, obie izby polskiego parlamentu podjęły dzięki odpowiednim uchwałom. I Sejm, i Senat przy wyborze twórców, którzy będą patronować nadchodzącym dwunastu miesiącom, kierowali się m.in. tym, że właśnie w 2024 roku wypadają okrągłe, związane z tymi osobami rocznice.
Literaccy patroni 2024 roku wybrani przez Senat
Rok 2024 rokiem Czesława Miłosza – w dwudziestą rocznicę śmierci
Decydując się na uhonorowanie okrągłej rocznicy śmierci polskiego noblisty, Senat chciał „oddać hołd jednemu z najwybitniejszych twórców naszych czasów, który na trwałe wpisał się w polską i światową literaturę”. Twórca, który na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie studiował polonistykę i prawo, zadebiutował w 1930 roku na łamach „Alma Mater Vilnensis”, po wybuchu II wojny światowej przebywał w Wilnie, a potem w Warszawie, po upadku powstania warszawskiego natomiast w Krakowie. W 1951 roku wystąpił o azyl polityczny we Francji, dwa lata później wydał „Zniewolony umysł”.
Francja była, jak się okazało, tylko jednym z przystanków w podróży życiowej i twórczej poety – w 1960 roku Miłosz przeprowadził się do USA, wykładał literaturę słowiańską w Berkeley i na Harvardzie. W PRL-u, do roku 1980, istniał na niego zapis cenzorski, jego książki zaczęto wydawać w ojczyźnie po tym, jak właśnie w 1980 otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. W 1993 roku Czesław Miłosz przeprowadził się do Polski, zamieszkał w Krakowie.
Senatorowie, uzasadniając swój wybór, dodali również, że Miłosz „jako pisarz i myśliciel stał się jednym z największych autorytetów intelektualnych, a jego twórczość jest zakorzeniona w wieloetnicznych tradycjach polskiej kultury, reprezentuje zarazem dziedzictwo narodów Europy Środkowo-Wschodniej z jej doświadczeniem skutków nazizmu i komunizmu”.
Witold Gombrowicz patronem roku 2024 – w 120. rocznicę urodzin
Drugim z literackich patronów 2024 roku wybranych przez Senat jest również pisarz, o którego twórczości dyskutuje się nie tylko w jego ojczyźnie – chodzi o Witolda Gombrowicza. Jak czytamy w uzasadnieniu decyzji:
Jego twórczość cechuje przede wszystkim umiejętność widzenia człowieka w jego psychologicznym uwikłaniu w relacjach z innymi ludźmi i kulturową spuścizną, poczucie absurdu, ironia, obrazoburstwo dotykające przyjmowanych przez społeczeństwo tradycyjnych wartości, postaw i form. W swoich utworach Gombrowicz podejmuje nieustanną dyskusję z romantyzmem. Prowadzi dyskurs na temat formy jako uniwersalnej kategorii, pojmowanej zarówno w sensie filozoficznym, jak i socjologicznym i estetycznym, będącej środkiem zniewolenia jednostki przez innych ludzi i społeczeństwo.
Gombrowicz urodził się 4 sierpnia 1904 roku, ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim, rozpoczął aplikację sędziowską, którą jednak potem porzucił. W latach 20. i 30. pisał opowiadania, które potem ukazały się w „Pamiętniku z okresu dojrzewania”. Rozgłos przyniosła mu opublikowana w 1937 roku powieść „Ferdydurke”.
Tuż przed wybuchem II wojny światowej Gombrowicz, jako dziennikarz, był pasażerem płynącego do Ameryki Południowej statku MS Chrobry. Wojnę postanowił przeczekać w Argentynie. W 1963 roku pisarz otrzymał stypendium Fundacji Forda w Niemczech Zachodnich, potem przeniósł się do Vence pod Niceą, gdzie spędził resztę życia. Publikował w Instytucie Literackim w Paryżu, w Polsce przez długi czas był mało znany, wydawano go w tzw. drugim obiegu. Pierwszych dziewięć tomów jego dzieł, poddanych cenzurze, ukazało się w kraju dopiero w 1986 roku. Ważnym elementem jego twórczości są prowadzone w latach 1953–1969 „Dzienniki”. Gombrowicz sławę zyskał dopiero pod koniec życia, gdy kilkakrotnie nominowano go do Nagrody Nobla, a dzisiaj to jeden z najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy.
Literaccy patroni roku 2024 wybrani przez Sejm
Melchior Wańkowicz patronem roku 2024 – upamiętniony w 50. rocznicę śmierci
Tata Krysi i Marty, mąż Zofii, autor słynnego hasła „Cukier krzepi”, reportażysta, dziennikarz i pisarz Melchior Wańkowicz to jeden z patronów 2024 roku ogłoszonych przez Sejm. Jak możemy przeczytać w uchwale:
[Wańkowicz] był jednym z najwybitniejszych polskich dziennikarzy w historii. Nazywany ojcem reportażu, wypełniał znakomicie to, co składa się na misję dziennikarską: opisując rzetelnie rzeczywistość, służyć wspólnocie. Jego artykuły i książki dotykają najważniejszych dla niej doświadczeń i chwil. Przyszło mu tworzyć w wieku kataklizmów, jakich doświadczył nasz naród, ale i w epoce odzyskanego państwa i kształtowania na nowo polskiego świata. Opisując go – z wielką siłą talentu reportażysty – dawał świadectwo, relacjonował, często na bieżąco, losy narodu. Pisząc „Sztafetę”, „Dzieje rodziny Korzeniewskich”, „Westerplatte” czy „Bitwę o Monte Cassino”, miał świadomość, że czyni to zarówno dla współczesnych, jak i dla potomnych.
Wańkowicz urodził się w 1892 roku w Kałużycach na Białej Rusi, w rodzinie ziemiańskiej, a kresową, polską obyczajowość opisał później w „Szczenięcych latach”. Twórca ukończył gimnazjum w Warszawie, był jednym z redaktorów nielegalnego młodzieżowego pisma „Wici”, studiował w Krakowie, na Uniwersytecie Jagiellońskim i w warszawskiej Szkole Nauk Politycznych. W 1918 roku jako żołnierz I Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego walczył z bolszewikami, co opisał potem w „Strzępach epopei”.
Po wojnie Wańkowicz zamieszkał w Warszawie, ukończył studia prawnicze, założył wydawnictwo „Rój”, publikował również m.in. w „Kurierze Warszawskim” i „Wiadomościach Literackich”. W „Na tropach Smętka” podjął tematykę tożsamości, polskości, i właśnie z powodu tego dzieła musiał ewakuować się z Polski po wybuchu II wojny światowej, co opisał w „Od Stołpców po Kair”. Natomiast w trzytomowej „Bitwie o Monte Cassino”, jako jej świadek, oddał hołd polskim żołnierzom. Do 1957 roku pozostawał na emigracji, tworząc kolejne dzieła, m.in. „Ziele na kraterze”, wspomnienie dawnych lat z ukochanymi córkami, m.in. Krystyną, która zginęła w powstaniu warszawskim.
W 1964 roku Wańkowicz był jednym z sygnatariuszy „Listu 34”, skierowanego przeciwko polityce kulturalnej PRL, został skazany na trzy lata więzienia za „przekazywanie za granicę materiałów godzących w Polskę” i za współpracę z Radiem Europa. W areszcie spędził 5 tygodni – na skutek oburzenia opinii publicznej władze zdecydowały się go zwolnić, jednak dopiero w 1990 roku został pośmiertnie uniewinniony.
Marek Hłasko kolejnym patronem roku 2024 – 90. rocznica urodzin twórcy
Hłasko urodził się 14 stycznia 1934 roku w Warszawie, zadebiutował jako dwudziestolatek „Bazą sokołowską”, dla wielu jednak jego opus magnum pozostaje wydany w 1956 roku zbiór opowiadań „Pierwszy krok w chmurach”, który przyniósł mu rozgłos.
W roku 1958 twórca „na chwilę” poleciał do Paryża, z którego, jak się okazało, do Polski już nie wrócił. Opublikowane bowiem nakładem Instytutu Literackiego we Francji „Cmentarze” zamknęły mu drogę powrotu do ojczyzny, rozpoczynając jego emigracyjną epopeję. Ta tułaczka, jak czytamy w tekście uchwały, zaowocowała takimi dziełami jak: „Sowa, córka piekarza”, „Wszyscy byli odwróceni”, „Drugie zabicie psa”, oraz wspomnieniami „Piękni, dwudziestoletni”.
Proza Hłaski nieraz została przeniesiona na ekran – na podstawie jego twórczości powstały m.in. filmy „Zbieg” Stanisława Jędryki, „Baza ludzi umarłych” Czesława Petelskiego czy „Pętla” Wojciecha Hasa z pamiętną rolą Gustawa Holoubka (Hłasko współtworzył scenariusz). Parlamentarzyści, uzasadniając swoją decyzję o wyborze pisarza na jednego z patronów roku 2024, podkreślili, że potrafił on „nasycić banalne motywy i tematy zaczerpnięte z potocznego życia głęboką treścią egzystencjalną, dzięki czemu jego twórczość ma wymowę uniwersalną”, a „swą bezkompromisową postawą, także wobec komunistycznej rzeczywistości, przyciągał do siebie pokolenia w różnych zakątkach świata”.
A jeśli chcecie poznać więcej szczegółów z barwnej biografii Marka Hłaski, zajrzyjcie do tego artykułu Konrada Wrzesińskiego.
Kazimierz Wierzyński – rok 2024 to także rok jednego z twórców Skamandra
To jeszcze nie koniec, jeśli chodzi o literackich patronów 2024 roku. Decyzją Sejmu należeć będzie do nich także Kazimierz Wierzyński, który zadebiutował w wieku zaledwie 19 lat – wierszem „Hej, kiedyż, kiedyż” w roku 1913, w piśmie „1863”, choć za jego właściwy debiut uważa się tom „Wiosna i wino” z 1919 roku, „uznany za jeden z najradośniejszych zbiorów poezji w polskich dziejach”.
Jak argumentowano w uchwale:
[Wierzyński] w młodości zaangażował się w konspirację niepodległościową w szeregach Polskich Drużyn Strzeleckich, a następnie w Legionie Wschodnim. Gdy nie dotarł do Oddziału Strzeleckiego komendanta Józefa Piłsudskiego, został wcielony do armii austro-węgierskiej i walczył w jej szeregach. Okupił to długą niewolą rosyjską. Pod koniec I wojny światowej działał w konspiracji piłsudczykowskiej Polskiej Organizacji Wojskowej. Gdy tuż po odzyskaniu niepodległości nadeszła nawała bolszewicka, wstąpił w szeregi Wojska Polskiego, był oficerem w biurze prasowym i korespondentem wojennym.
Kazimierz Wierzyński to, obok Jarosława Iwaszkiewicza, Juliana Tuwima, Antoniego Słonimskiego i Jana Lechonia, współzałożyciel grupy Skamander. W opublikowanym w 1936 roku tomie „Wolność tragiczna” poeta oddaje hołd Józefowi Piłsudskiemu, a jednocześnie wyraża niepokój o dalsze losy Polski, która właściwie dopiero co odzyskała niepodległość. Z czasem jego dzieła stawały się coraz bardziej pesymistyczne – w czasie wojny zginęła większość rodziny Wierzyńskiego, po wojnie mieszkał na uchodźstwie – w USA i Wielkiej Brytanii. W roku 1968, w tomie „Czarny polonez”, zawarł oskarżenie wobec systemu komunistycznego i upominał się o prawdę o zbrodni katyńskiej.
Rok 2024 rokiem Teodora Tomasza Jeża, czyli Zygmunta Miłkowskiego
W 2024 roku mija dwusetna rocznica urodzin Zygmunta Miłkowskiego, publikującego też pod pseudonimem Teodor Tomasz Jeż. Jak zauważono, Miłkowski, obok Ignacego Józefa Kraszewskiego, był jednym z najpłodniejszych polskich twórców:
Był autorem 80 powieści, w których opisywał życie Polaków i Ukraińców na terenie Rusi, XIX-wieczne wojny i powstania narodowe, dokumentował etnografię epoki oraz relacje etniczne i społeczne szlachty i chłopów, sagi rodzinne, a także był twórcą obszernej publicystyki społeczno-politycznej.
Miłkowski urodził się na Podolu, studiował w Odessie i Kijowie – w drugim z tych miast organizował konspirację niepodległościową. Walczył w powstaniu styczniowym, potem przebywał we Francji, a następnie – w Szwajcarii.
W 1887 roku opublikował „Rzecz o obronie czynnej i o skarbie narodowym”, w której krytykował politykę ugody z zaborcami, postulując konieczność rozpoczęcia walki zbrojnej i zgromadzenie niezbędnych do tego celu środków, czyli skarbu narodowego.
W Zurychu współtworzył tajną Ligę Polską, działającą na rzecz odbudowy niepodległej Polski jako demokratycznej republiki.
Pamiętajmy o patronach i patronkach roku 2023
Przy okazji tekstu o obecnych patronach warto wspomnieć o tych pisarkach i pisarzach, z którymi spędziliśmy literacki rok 2023. Jego najgłośniejszą chyba patronką była Wisława Szymborska – w 2023 roku przypadała bowiem setna rocznica urodzin noblistki. Z tej okazji w Krakowie otwarto park jej imienia, w którego pobliżu wykonano również mural poświęcony poetce. W Polsce, ale i m.in. we Włoszech, odbyły się konferencje poświęcone jej twórczości, powstał nawet specjalny zestaw klocków LEGO upamiętniający wręczenie Szymborskiej Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.
Jak zauważyli przedstawiciele Senatu:
O doniosłości literackiego dorobku Wisławy Szymborskiej świadczą jednak nie tylko nagrody, włącznie z tą najważniejszą, ale także fakt, że Szymborska wciąż ma wierne grono czytelników w Polsce i za granicą. Inspiruje literaturoznawców, kulturoznawców, filozofów, krytyków sztuki, ale i zwykłych czytelników, którzy znajdują w jej poezji odpowiedzi na najważniejsze pytania. Tematy, które poruszała w swojej poezji, wciąż są aktualne. Forma, jaką się posługiwała, wciąż zachwyca mistrzostwem.
Z okazji ustanowienia roku 2023 rokiem Wisławy Szymborskiej specjalny artykuł o twórczyni napisał Marcin Waincetel – zapraszam do jego lektury.
Szymborska nie patronowała jednak poprzednim dwunastu miesiącom samotnie – towarzyszył jej Aleksander Fredro. Szymborską patronką roku ogłosił Senat, a Fredrę – Sejm, którego przedstawiciele nazwali twórcę „najwybitniejszym polskim komediopisarzem”. Zauważono również działalność Fredry na innych polach – był przecież także pamiętnikarzem, poetą oraz żołnierzem kampanii napoleońskich, uczestnikiem wyprawy na Moskwę w roku 1812, za męstwo odznaczonym orderami Virtuti Militari i Legii Honorowej. Fredro był twórcą oryginalnej polskiej komedii, kilkudziesięciu sztuk wystawianych w teatrach w Warszawie, Krakowie, we Lwowie, m.in. „Ślubów panieńskich”, „Zemsty”, „Pana Jowialskiego”.
Cenicie twórczość tegorocznych literackich patronów wybranych przez Sejm i Senat? A może kogoś wam bardzo wśród tych wybrańców brakuje? Dajcie znać w komentarzach!
Pamiętajcie, że na książki patronów roku 2024 i 2023 możecie założyć alert cenowy LC!
komentarze [19]
A może LubimyCzytać na koniec roku będzie ogłaszać plebistyt - kto ma być patronem i patronką następnego roku? Niestety te sejmowe są nie fajne. W zestawieniu na 2024 nie ma ani jednej kobiety? Czyżby kobiety nie piszą i nie pisały? Czyżby kobiety nie wniosły niczego do kultury? Zofia Nałkowska 140 rocznica urodzin i 70 rocznica śmierci, Maria Rodziewiczówna 160 rocznica...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
