Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Autor delikatnie odniósł się do wciąż toczącego się sporu między miłośnikami papierowych książek a zwolennikami cyfrowych publikacji (e-booków i digitalizacji) nie zajmując jednoznaczn...

Pożółkłe okładki e-booka

Autor recenzji:
Autor książki: Robin Sloan
6,22 (246 ocen i 46 opinii)

Wyobraź sobie stylową księgarnię o wysokim suficie, tonącą w półmroku i pachnącą kurzem oraz starymi skórzanymi oprawami książek. W pierwszej części znaleźć można książki używane, z zakresu klasyki i nie tylko, dobrane według niezrozumiałego z pozoru klucza, którym okazuje się być gust prowadzącego pana Penumbry. Druga część pomieszczenia tonie w mroku i jest dostępna tylko dla wybranych. Dla postronnych obserwatorów, a nawet nowych pracowników, miejsce to – tajemnicze i klimatyczne - wydaje się jednak być zupełnie niepotrzebne i bezużyteczne, bowiem odwiedzających je dziennie klientów można policzyć na palcach jednej, a w ruchliwy dzień – dwóch rąk. W istocie jednak pomieszczenie spełnia niezwykle ważne zadanie, a przynajmniej do tego zostało powołane, i może odegrać istotną rolę w odkryciu odpowiedzi na kluczowe pytanie.

Pan Penumbra to starszy mężczyzna, kierujący księgarnią. Jest archaicznie uprzejmy, spokojny i refleksyjny, a jego podejście do pracowników oraz sposób prowadzenia księgarni zapewniłyby mu w rankingach sprzedaży zaszczytne ostatnie miejsce i zjeżyłyby włosy na głowie każdego skutecznego specjalisty od zarządzania firmą. Najdziwniejsze jednak jest to, że – wbrew wszelkim prawom rynku, opłacalności i ekonomicznym wskaźnikom – księgarnia wciąż funkcjonuje, pracownicy regularnie otrzymują wynagrodzenie i nie słyszą słowa krytyki czy nagany. W istocie miejsce to spełnia bowiem bardzo dobrze swoje prawdziwe zadanie dostarczając potrzebne materiały dla członków tajemnego stowarzyszenia, które stara się rozwikłać pewną tajemnicę. Czego ona dotyczy i w jaki sposób uda się dotrzeć do jej rozwiązania dowiemy się czytając powieść.

Przestrzeń opisywanych wydarzeń obejmuje okres od pierwszych lat sztuki drukarskiej do cyfrowej rewolucji w podejściu do publikacji, której jesteśmy świadkami. W tomie aż roi się od tematów interesujących dla każdego miłośnika książek, a zwłaszcza dla osób zafascynowanych drukarstwem i edytorstwem (choć nie tylko): są czcionki, sztuka drukarska, książki, księgarnia, bardzo stylowa i tajna biblioteka, dziwaczni czytelnicy czy wreszcie książki w postaci elektronicznej oraz rola czytania w stechnicyzowanym świecie. Gdzieś w tle przemykają się także – ciekawe i jakże aktualne – wątki miłości w epoce komunikatorów elektronicznych, kryzys gospodarczy i osobisty, elastyczność pracowników wobec rynku pracy, plusy i minusy tworzenia swojego cyfrowego profilu (z podaniem wszelkich danych, także zdrowotnych) oraz odnajdywanie swojego miejsca w życiu osobistym i społecznym.

Autor delikatnie odniósł się do wciąż toczącego się sporu między miłośnikami papierowych książek a zwolennikami cyfrowych publikacji (e-booków i digitalizacji) nie zajmując jednoznacznego stanowiska w tej kwestii. W książce mamy bohaterów z ery analogowej (czytających książki papierowe), cyfrowych zapaleńców, którym Stara Wiedza (papierowe książki) potrzebne są tylko po to, by je zaraz zdigitalizować a najlepiej przekształcić w dokument elektroniczny oraz osoby, które – jak główny bohater Clay Jannon – łącząc to, co najlepsze w obu tych rzeczywistościach, umiejętnie balansują pomiędzy tymi odmiennymi światami.

Treść książki zaskakuje czytelnika, kolejne wydarzenia mają urok niespodzianki i nieprzewidywalności, napięcie powoli rośnie i… nieoczekiwanie zupełnie siada w kulminacyjnej scenie. Rozwiązanie zagadki – choć oryginalne – rozczarowuje, a zakończenie pozostawia czytelnika obojętnym. Na pewno jednak warto docenić innowacyjną tematykę książki i próbę połączenia rzeczywistości analogowej i cyfrowej. Lektura przynosi także ciekawą refleksję dotyczącą tego, które fragmenty wywołują w czytelniku większe poruszenie. Otóż z przyjemnością delektujemy się fragmentami o tomach z papieru, przedłużając ich lekturę i celebrując nastrojowość tych akapitów, fragmenty o cyfrowych bazach danych i przetwarzaniu informacji czytając szybko i sprawnie, czasem z zaskoczeniem, ale bez większych sentymentów. Oba te światy, umiejętnie połączone przez autora, nie przylegają do siebie komplementarnie, nieco od siebie odstając. Podczas czytania miałam także, co ciekawe, paradoksalne odczucie, że to techniczne opisy urządzeń cyfrowych zapewniających natychmiastowy dostęp do informacji oraz ich przetwarzanie są już teraz bardziej nieaktualne niż ich analogowy, papiery odpowiednik. Nic się tak szybko nie starzeje, jak najnowszy trend czy styl mody, design czy techniki.

Niewątpliwą zaletą książki jest jej inspirująca rola do podjęcia refleksji i dyskusji nad powyższymi zagadnieniami i czytaniem w ogóle. Co jest najważniejsze w czytaniu: przetwarzanie ogromnej ilości faktów czy przyjemności ich poznawania, fizycznego obcowania z książką i praktyczne wykorzystanie w życiu? A może wystarczy samo przekonanie o uczestniczeniu w akcie magicznym, pozwolenie na poddanie się atmosferze? Bez względu na to, jak odpowiesz na to pytanie, jeśli jesteś bibliofilem z zainteresowaniem przeczytasz ten tom, a może nawet dołączysz go do swojej kolekcji książek o książkach, czytaniu, bibliotekach i księgarniach.

Może za 30 lat odnajdziesz gdzieś jedną ze swoich ulubionych książek z młodości. Usiądziesz przed kominkiem przy lampce wina lub z filiżanką wybornej herbaty, poczujesz zapach starego papieru, spojrzysz na pożółkłą okładkę i pogładzisz chropowate stronicy tomu. Zaraz, zaraz… a jeśli do tego czasu nie uchowa się żadna z papierowych książek? Jeśli zatem nie będzie to wolumin papierowy tylko zakurzony e-book… Hm, czy e-book może być zakurzony? Czy w ogóle istnieje on w stanie czystym jako taki, bez żadnych urządzeń odczytujących? Bardzo to pogmatwane i w zasadzie cały nastrój nostalgiczny prysł jak bańka mydlana. Chyba że jesteś już z tych czytelników, którym widok starszych czytników książek elektronicznych wyciska łby wzruszenia z oczu. Jeśli tak dedykuję Ci ten cyfrowy tekst, który za kilka dni popadnie w internetowy niebyt, w przeciwieństwie do mojej listy zakupów, nad którą za kilka dekad będzie się, być może, głowić jakiś ambitny antropolog.

Jowita Marzec



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Royce Rolls

Jeżeli jesteś ciekaw jak wygląda życie jednej z najsławniejszej rodziny? Jak wyglądają nagrania do reality show od kuchni? Co trzeba zrobić, aby zyska...

zgłoś błąd zgłoś błąd