Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na plaży Chesil

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
6,07 (511 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
31
8
50
7
120
6
145
5
87
4
22
3
34
2
3
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On Chesil Beach
data wydania
ISBN
978-83-7359-632-0
liczba stron
198
słowa kluczowe
literatura brytyjska
język
polski
dodała
Honda

Inne wydania

Czerwiec 1962 roku. Para nowożeńców przybywa do hoteliku na południowym wybrzeżu Anglii, by spędzić tam noc poślubną. Florence, córka biznesmena i filozofki, jest utalentowaną skrzypaczką marzącą o założeniu własnego kwartetu smyczkowego. Edward to zdolny absolwent historii interesujący się wpływem wielkich ludzi na kształt dziejów. Oboje z niepokojem myślą o chwili, gdy skonsumują swoje...

Czerwiec 1962 roku. Para nowożeńców przybywa do hoteliku na południowym wybrzeżu Anglii, by spędzić tam noc poślubną. Florence, córka biznesmena i filozofki, jest utalentowaną skrzypaczką marzącą o założeniu własnego kwartetu smyczkowego. Edward to zdolny absolwent historii interesujący się wpływem wielkich ludzi na kształt dziejów. Oboje z niepokojem myślą o chwili, gdy skonsumują swoje małżeństwo - ona boi się fizycznego zbliżenia, on obawia się, że nie sprosta czekającego mu zadaniu. Niemożność pokonania barier, nieumiejętność rozmowy o wspólnych problemach, doprowadzą do dramatu...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2008

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,399,601...»

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (959)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3459
Monika | 2014-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2014

Rozumiem przesłanie tej książki, tylko dlaczego całość jest podana w tak nudnej formie?
Ostatnio mam pecha do pierwszych spotkań z autorami. "Na plaży..." też znalazłam tylko rozczarowanie :(

książek: 1455
Wojciech Gołębiewski | 2015-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2015

Uparty i uwikłany ten nasz Ian, a jak już nasz, to mówmy Jasio. Uparty, bo mimo ostrej mojej krytyki dalej pisze, a uwikłany to w seks, który jego bohaterom nie wychodzi. Bo jak nie wytrysk przedwczesny, to mąż w szafie albo podpatrująca 13-stka, a gdy wreszcie złuda spełnienia nadeszła, to w towarzystwie czterech kochanków.
Tym razem pan Jasio zajął się zgubnym wpływem angielskiego elitarnego wychowania na akt płciowy
Najtrafniejsza recenzja znalazła się na okładce: "A story of lives transfomed by a gesture not made or a word not spoken" /”Historia żywotów zmienionych przez niewykonane gesty lub niewypowiedziane słowa”/. Dwoje młodych ludzi rozchodzi się po nieskonsumowanej nocy poślubnej. Ach, czemuż, ach czemuż to ich spotkało? Jest to „...the tail end of a religious prohibition, their ENGLISHNESS and class...” . To ładne: “...konkluzja /wynik/ religijnych zakazów, ich /bohaterów/ angielskości i ich...

książek: 983
Zuba | 2015-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2015

Czytałam „Na plaży Chesil” bardzo emocjonalnie: robiłam wielkie oczy, trzymałam się za głowę, mruczałam pod nosem, wyrzucałam autorowi naigrawanie się z czytelników. A to wszystko w trakcie czytania zaledwie 160 stron, które jednocześnie mnie nudziły, fascynowały, irytowały, a w końcu chwyciły za gardło. Bohaterowie, świeżo poślubieni Florence i Edward, przebywają w nadmorskim hotelu z zamiarem skonsumowania małżeństwa. Oboje są dla siebie pierwszymi partnerami i podczas gdy mąż pragnie całym sobą kochać się z żoną, ona jest sparaliżowana mieszanką strachu i obrzydzenia. Panna młoda pogodzona ze swoim losem (który jawi jej się niemal jak egzekucja – skąd kobiecie aż tak straszne wizje chodziły po głowie?) zaciąga męża do sypialni. Od razu widać, że dobrze się to nie skończy. Dwoje spiętych Anglików, nieświadomych swoich emocji, a przede wszystkim niepotrafiących ze sobą otwarcie rozmawiać w najbardziej błahych sprawach. Ona mu nie powie jak rozpiąć zamek sukienki, bo przecież...

książek: 1749
macierzanka | 2010-10-01
Przeczytana: 2009 rok

Współcześnie, gdzie seks jest obecny niemal na każdej płaszczyźnie aktywności człowieka emanując dostępnością i zaskakującą ilością możliwości (zgodnie z przesłaniem jednej z reklam nawet prowadzenie samochodu może być źródłem "odjazdu") dosyć trudno wyobrazić sobie historię miłości, a konkretnie jednego epizodu ze wspomnianej historii miłości, dotyczącego nocy poślubnej, którą próbuje nam wcisnąć McEwan. Jest on. Jest ona. Jest miłość. Noc poślubna. Radosny seks, jak większość pomyśli. No cóż, gdybyż to było takie banalne nie powstałaby ta opowieść. Zamiast radosnego konsumowania siebie nawzajem pojawia się między zakochanymi zgrzyt. Zgrzyt jak to zgrzyt, zgrzyta coraz bardziej stopniowo wprowadzając nabierającą na sile, aż do katastrofy dysharmonię. McEwan na przypadku Florence i Edwarda przeprowadza studium miłości zamienionej w przekleństwo na skutek niezdarnego, ciasnego porozumiewania się tych dwojga. Do katastrofy dokłada się także niewiedza o seksie w tamtejszym...

książek: 1542
Lea | 2017-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2017

Zanim dobrnęłam do ostatniego rozdziału, bardzo nisko oceniałam tę powieść. Narracja jak z harlequina. Profile psychologiczne też. Tak więc do końca wytrzymają tylko najbardziej wytrwali. Ostatni rozdział na szczęście łagodzi wcześniejsze bóle. Plus za przesłanie. Przez myśl przeszedł mi pomysł, że autor celowo obrał sobie taką taktykę - że powieść można czytać jako parodię. Skądinąd wiem, że jednak pisać potrafi. Wszakże jego Betonowy ogród oceniam wysoko. Myślę, że pisarz ten chce się tylko wyróżniać, co niekoniecznie przysporzy mu czytelników.

książek: 649
Piotr | 2016-12-29
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Książka idealna na jeden szary, zimowy dzień. Wcale przez to nie płytka i powierzchowna. Wręcz przeciwnie. Dla mnie to opowieść o przegapionym szczęściu, o chwili na plaży, która decyduje o całym późniejszym życiu

książek: 133
Nattka | 2011-08-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2011
Przeczytana: 16 sierpnia 2011

"Tak oto mozna zmienic bieg zycia - przez zaniechanie" - to bedzie moje motto. W zasadzie juz jest :)
Co za absolutnie fantastyczna ksiazka - studium braku komunikacji miedzy dwojgiem ludzi, ktorzy przeciez sie kochaja.
Co na nas wplywa? Jestesmy ograniczeni normami kulturowymi, oczekiwaniami innych, wlasnymi lekami. Miotaja nami emocje, ale tlumimy je w sobie bo tak trzeba, albo dlatego ze boimy sie nimi podzielic.
Jestem absolutnie zachwycona ta niepozorna ksiazeczka. Przyciagnal mnie do niej autor, ktory napisal rownie powiesc "Pokuta". W zasadzie brakuje mi slow, by dobrze wyrazic moj zachwyt.
Wiem, ze to opowiesc o kazdym z nas. Bez wzgledu na czas jakiego dotyczy i konkretna sytuacje jaka opisuje. Dla mnie to nie jest opowiesc o czasach przed rewolucja seksualna, nie jest to opowiesc o nocy poslubnej. To tylko przykrywka. Bo tak naprawde autor mowi o tym, ze wobec innych ludzi nie jestesmy zazwyczaj soba. Nikt nie zna nas tak, ja my siebie. I nikt nie jest nam takim wrogiem...

książek: 1021
Paya | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane

Krótka, a jednak niesamowicie intensywna, pełna napięcia i do pewnego stopnia „klaustrofobiczna” książka. Ian McEwan ma to do siebie, że potrafi sprawić, by czytelnik odczuwał jednocześnie dyskomfort i fascynację losami bohaterów; chociaż w tym przypadku chodzi nie tyle o ich losy (bo fabuła skupia się jedynie na kilku godzinach z życia młodej pary oraz paru retrospekcji) o ile o ich psychikę, problemy z wyrażaniem emocji i o uprzedzenia z jakimi przyjdzie im się zmierzyć. Czasem trudne tematy dotyczące seksualności, intymnych doświadczeń i oczekiwań związanych z fizycznym okazywaniem sobie uczuć w książce McEwana przedstawione są za pomocą niewykonanych gestów i niewypowiedzianych słów. Ci czytelnicy, którzy cenią książki dla ich poetyki i szczegółów dotyczących psychiki bohaterów nie powinni skończyć książki zawiedzeni.

książek: 211
RAVEN | 2011-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Poruszające opowiadanie. Krótkie, ale jakże treściwe. Zapadające w pamięć.

Florence – 22 lata, pochodząca z zamożnej rodziny utalentowana skrzypaczka, córka uniwersyteckiej wykładowczyni i biznesmena.
Edward – 22 lata, student historii, syn biednego nauczyciela i chorej umysłowo kobiety.

Zakochują się w sobie i po roku pobierają. Po ceremonii w Kościele udają się w podróż poślubną na wybrzeże Dorset. Czeka ich pierwsza wspólnie spędzona noc, której jednak bardzo się obawiają. Nie byli obeznani w „tych sprawach”. On bał się, że „dojdzie za szybko”, ona czuła odrazę i wstręt, że obce ciało znajdzie się w jej wnętrzu. Nie poruszali tego tematu, nie mówili o swoich obawach i o tym, co ich gnębi.

Jedzą wspólnie kolację w napięciu i ciszy. Wkrótce potem Florence – chcąc mieć TO w końcu za sobą – zaciąga męża do łóżka. Edward jest zachwycony (jak to mężczyźni :P), jednak nie wie jak zabrać się do rzeczy, aby nie zranić małżonki. Florence nadaje tempa i przejmuje inicjatywę. W efekcie...

książek: 1017
Ata77 | 2015-05-18
Przeczytana: 18 maja 2015

Klaustrofobiczna opowieść o związku dwojga ludzi, gdzie nie nazwanie rzeczy po imieniu, nie wyrażenie bezpośrednio swoich uczuć, utajnienie obaw doprowadzić może do dramatu.

zobacz kolejne z 949 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd