Pandemia

Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Cykl: Akta zagłady (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
6,22 (119 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
5
8
16
7
26
6
25
5
17
4
10
3
8
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pandemic
data wydania
ISBN
9788380754164
liczba stron
678
słowa kluczowe
Agnieszka Kalus
język
polski
dodała
Ag2S

Zabójcza epidemia w Kenii. Spisek na niewyobrażalną skalę. Wyścig z czasem, by ocalić ludzkość w jej najczarniejszej godzinie. Na północ od Alaski statek amerykańskiej Straży Przybrzeżnej odnajduje zatopioną łódź podwodną. Badacze, którzy schodzą na jego pokład, znajdują dowody wskazujące że prowadzono tam tajne eksperymenty naukowe. W Atlancie dr Peyton Shaw zostaje wyrwana ze snu przez...

Zabójcza epidemia w Kenii.
Spisek na niewyobrażalną skalę.
Wyścig z czasem, by ocalić ludzkość w jej najczarniejszej godzinie.

Na północ od Alaski statek amerykańskiej Straży Przybrzeżnej odnajduje zatopioną łódź podwodną. Badacze, którzy schodzą na jego pokład, znajdują dowody wskazujące że prowadzono tam tajne eksperymenty naukowe.

W Atlancie dr Peyton Shaw zostaje wyrwana ze snu przez telefon, którego obawiała się od lat. Jako jedna z czołowych epidemiologów zatrudnianych przez CDC jest w grupie, której zadaniem jest błyskawiczna reakcja w obliczu potencjalnego wybuchu zarazy.

W Kenii dwóch Amerykanów zaraziło się patogenem przypominającym zabójczy wirus ebola. Zegar zagłady zaczyna tykać, a Peyton staje na czele zespołu, który dołączy do personelu WHO oraz miejscowych lekarzy. To, co odkryją w odludnej afrykańskiej wiosce, przejdzie ich wszelkie wyobrażenia.

Tymczasem w Berlinie Desmond Hughes budzi się w anonimowym pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak do niego trafił ani kim jest. Na podłodze leży martwy ochroniarz, pracownik międzynarodowej firmy farmaceutycznej. Nieliczne wskazówki prowadzą Desmonda do Peyton Shaw. Ku swemu zaskoczeniu i przerażeniu mężczyzna dowiaduje się, że może być powiązany z wybuchem epidemii i że prawdopodobnie posiada klucz do jej powstrzymania.

Podczas gdy patogen rozprzestrzenia się po świecie, a liczba zarażonych rośnie w przerażającym tempie, Peyton i Desmond ścigają się z czasem, żeby zdemaskować spisek, który może doprowadzić do zagłady ludzkości.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/271

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/271

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Gaba_Okey książek: 911

Chory świat

Czytanie „Pandemii” to jak chwilowe oderwanie się od rzeczywistości i wejście do groźnego, szalonego świata opanowanego przez śmiertelny wirus. To jak niekończąca się jazda bez trzymanki, ciągłe napięcie i jeden wielki kac książkowy na koniec. A.G. Riddle napisał realistyczną wizję zagłady ludzkości, która przeraża oraz uświadamia nam jedno, to naprawdę może się wydarzyć.

W Kenii wybucha epidemia. Dr Peyton Shaw razem ze swoim zespołem epidemiologów rusza na pomoc – jednak to, co zastają na miejscu, całkowicie ich zaskakuje. W Berlinie budzi się zdezorientowany Desmond Hughes, który stracił pamięć. Odkrywa, że w jakiś sposób powiązany jest z epidemią oraz dzielną dr Shaw. Wirus atakuje cały świat, a Peyton i Desmond próbują zdemaskować ludzi odpowiedzialnych za wywołanie choroby i dowiedzieć się, czy... istnieje lek?

Pandemia równa się wielkie tarapaty. Jako fanka dystopijnych historii zawsze snułam wizje tego, co może sprowadzić na ziemię apokalipsę. Wojna nuklearna? Asteroida? Kosmici? Wybuch słoneczny? A może coś bardziej przyziemnego, choroba zakaźna, podobna do tych, które już znamy? Pandemia. Po przeczytaniu tej pozycji pandemia wskoczyła na pierwsze miejsce w moich pesymistycznych rozważaniach. Nie jest to typowa dystopia, nie znajdziecie tutaj żadnych wątków fantastycznych czy science fiction. Riddle postawił wyłącznie na naukę i przerażający realizm. Choroba uderzyła w najbardziej podatne środowisko, czyli Afrykę. Następnie rozprzestrzeniła się niczym plaga. I to...

Czytanie „Pandemii” to jak chwilowe oderwanie się od rzeczywistości i wejście do groźnego, szalonego świata opanowanego przez śmiertelny wirus. To jak niekończąca się jazda bez trzymanki, ciągłe napięcie i jeden wielki kac książkowy na koniec. A.G. Riddle napisał realistyczną wizję zagłady ludzkości, która przeraża oraz uświadamia nam jedno, to naprawdę może się wydarzyć.

W Kenii wybucha epidemia. Dr Peyton Shaw razem ze swoim zespołem epidemiologów rusza na pomoc – jednak to, co zastają na miejscu, całkowicie ich zaskakuje. W Berlinie budzi się zdezorientowany Desmond Hughes, który stracił pamięć. Odkrywa, że w jakiś sposób powiązany jest z epidemią oraz dzielną dr Shaw. Wirus atakuje cały świat, a Peyton i Desmond próbują zdemaskować ludzi odpowiedzialnych za wywołanie choroby i dowiedzieć się, czy... istnieje lek?

Pandemia równa się wielkie tarapaty. Jako fanka dystopijnych historii zawsze snułam wizje tego, co może sprowadzić na ziemię apokalipsę. Wojna nuklearna? Asteroida? Kosmici? Wybuch słoneczny? A może coś bardziej przyziemnego, choroba zakaźna, podobna do tych, które już znamy? Pandemia. Po przeczytaniu tej pozycji pandemia wskoczyła na pierwsze miejsce w moich pesymistycznych rozważaniach. Nie jest to typowa dystopia, nie znajdziecie tutaj żadnych wątków fantastycznych czy science fiction. Riddle postawił wyłącznie na naukę i przerażający realizm. Choroba uderzyła w najbardziej podatne środowisko, czyli Afrykę. Następnie rozprzestrzeniła się niczym plaga. I to poraża w „Pandemii”, uświadomienie sobie, że epidemiolodzy codziennie narażają się na śmiertelne wirusy, zmagają z wybuchami epidemii i walczą niczym żołnierze. To prawdziwy obraz ludzi, o których zwykle nikt za często nie mówi – a oni codziennie ratują nam życie. Riddle nazywa ich „bohaterami” i po przeczytaniu jego książki wiem, że ma rację.

A teraz przejdźmy do stylu i bohaterów. Zaczynając od pierwszego, naprawdę nie mam się do czego przeczepić. Fabuła zbudowana została na kilku płaszczyznach, strukturą przypomina grę – jesteśmy na starcie, zegar tyka, pojawiają się kolejne wskazówki, a my z każdym nowym rozdziałem rozwiązujemy zagadkę. Riddle postawił na narrację trzecioosobową, każda postać ma tyle miejsca ile potrzebuje na opowiedzenie swojej historii, styl autora jest lekki i sprawia, że przez książkę się płynie. Coś niesamowitego. Bardzo mi się podobało czytanie „Pandemii” – każda scena trzyma w napięciu, czujemy ducha walki bohaterów, ich zaangażowanie, przerażenie, miłość i razem z nimi chcemy ułożyć tę śmiertelną układankę w całość. Gdy akcja nabiera rozpędu, możemy tylko z podziwem czytać kolejne rozdziały. Każdy jest podejrzany, mamy jedną bohaterkę, której ufamy – reszta do samego końca w jakiś sposób została zamieszana w wybuch epidemii. Riddle zbudował pełnokrwistych bohaterów, wywołujących emocje, inteligentnych, zaskakujących – przyciągają uwagę, mają w sobie charyzmę i autentyczność.

„Pandemia” przypomina mi genialny katastroficzny film. Taki, który stanowi dla widza głębokie przeżycie i zostawia go w szoku oraz zaniepokojeniu. Riddle napisał świetną historię, wielki smaczek dla wszystkich fanów realistycznych powieści o końcu świata. Ta dosyć gruba książka wciąga i nie chce wypuścić. A proszę Państwa, to tylko początek. „Pandemia” stanowi pierwszy tom najnowszej serii autora – „Akta Zagłady”. Jeśli zastanawialiście się dlaczego „Pandemia” ma tyle gwiazdek, to teraz już wiecie – bo to naprawdę dobra, porywająca książka!

Gabriela Rutana

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (407)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 666
Aneta Wiola | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 maja 2018

„ZWIERCIADŁO" JEST JEDYNĄ NADZIEJĄ NA RATUNEK

MANDERA, KENIA
Do kenijskiego szpitala przybywa dwóch obcokrajowców. Wszystkie objawy wskazują na zarażenie się śmiercionośnym wirusem ebolą. Wraz ze zwiększającą się liczbą zarażonych na miejsce rusza specjalny oddział składający się z najlepszych epidemiologów ze Stanów Zjednoczonych gotów nieść pomoc w tej decydującej chwili. Wszelkie badania wskazują, że wirus nie jest znany naukowcom, to coś znacznie gorszego.

BERLIN, NIEMCY
Desmond Hughes budzi się w pokoju hotelowym. Niczego nie pamięta, przebywa w pokoju z trupem, a w ręku trzyma kwitek, który wygląda na jakiś kod. Wkrótce stanie się najbardziej poszukiwanym człowiekiem na świecie. Wkrótce też, usłyszy o tajnym projekcie zwanym „Zwierciadłem”. Mężczyzna zrobi wszystko, by uratować jak najwięcej istnień ludzkich, jednak zanim to nastąpi musi odnaleźć Peyton Shaw, która stoi na czele lekarzy ratujących zarażonych w Kenii.

Mam lekkiego fioła na punkcie książek dotyczących...

książek: 2357
Anka Markova | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2018

Anna Białoruska – fantastycznie.
Wczoraj o 17:36
I stało się :)

Zostałam posiadaczką czytnika, przed którym strasznie i bardzo długo się broniłam....

eeeech ja.... ze zmianami trudno mi się zaprzyjaźnić, a szkoda, bo okazuje się, że kundelek z podświetlanym ekranem i reklamami jest w sam raz!

Że niby w tablecie jest kolorowo i cała masa innych opcji.... taaaak, tylko po co kiedy lepiej na skupić się na czytaniu a nie ikonkach wyskakujących co chwile na ekran...?

Poznałam Kindla z kilku stron, a najbardziej podoba mi się to, ze kiedy dokumenty mam w chmurce to mogę je czytać na każdym urządzeniu bez wyjątku i zawsze wiem gdzie jestem i co mam w bibliotece.

No CUD MIÓD po prostu.

No i jest pierwsza recenzja Pandemii A.G Riddle:

[Dość długo zastanawiałam się na oceną książki...
Wydawałoby się, ze 10 gwiazdek to za dużo, ale nie! to w sam raz!

Opisana w książce tytułowa pandemia, została przedstawiona w taki sposób, ze aż boli sama myśl o tym, że ona wydarzy się kiedyś na...

książek: 489
ardnaskela | 2018-02-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Ebook

Druga seria autora. Tematyka z tej samej dziedziny co pierwsza seria o Atlantydach. Myślę, że Pandemia jak i jej druga część czyli Genom jest lepiej napisana niż pierwsza seria jednakże sam pomysł i całościowy zamysł w Atlantydach bardziej mi się podobał.

Pandemia jest to świetna ksiażka, czyta się bardzo dobrze, niebo lepiej niż debiut autora, jednakże moją ulubioną serią atura pozostaje ta o Genie Atlantydów.

Druga część Pandemii czyli Genom mnie rozczarował, nie było tego efektu wow jak w poprzedniej serii, szczególnie pomysł autora na to co ma się końcowo stać z ludzkością jako ostatni etap jej ewolucji wydał mi się mało inspirujący.

Polecam dla fanów naukowego sci-fi i dla fanów autora również.

książek: 854
Kaś | 2018-06-13
Przeczytana: 09 czerwca 2018

W niewielkim szpitalu w jednej z kenijskich prowincji pojawia się dwóch obywateli Stanów Zjednoczonych. Jeden z nich jest w bardzo ciężkim stanie: ma objawy podobne do tych po zarażeniu ebolą, a także inne, niespecyficzne, trudne do przypisania konkretnej chorobie. Wszystko wskazuje na to, że pojawił się nowy wirus, który szybko się rozprzestrzenia, a do tego charakteryzuje się bardzo dużą śmiertelnością i odpornością na leczenie. Nieopanowany może zagrozić całej światowej populacji.

Powyższy opis mówi o jednym wątku Pandemii, choć tak naprawdę jest ich znacznie więcej. Historię poznajemy z perspektywy kilku bohaterów. Przedsiębiorca Desmond Hughes budzi się w pokoju hotelowym pobity i pozbawiony pamięci, a obok niego znajduje się trup. Epidemiolożka Peyton Shaw wraz z zespołem rusza do Kenii, by znaleźć źródło choroby i zapobiec jej rozprzestrzenianiu. Członkowie tajnej misji wojskowej na dnie ocenu odnajdują wrak statku; wszystko wskazuje na to, że na jego pokładzie...

książek: 1028
Madzia | 2018-10-01
Na półkach: 2018, Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 30 września 2018

Za długa, przekombinowana, niewiarygodna, zbyt wiele za mocno rozbudowanych wątków, za dużo szczegółów, które nic nie wnoszą w fabułę.

Lubię się czasem bać, przeczytać/obejrzeć coś co, pokazuje jak kruchy jest nasz świat i jak łatwo możemy jako ludzkość wypaść z kursu.

Książka zapowiadała się ciekawie, mamy wirusa, mamy pandemię, mamy grupę bohaterów, którzy ocalą świat. Co poszło nie tak? Noooo... autor chyba miał umowę z wydawnictwem, w której określono stawkę od strony, ale nie określono minimalnej liczy stron :-), więc pisał i pisał i napisał 618. A to dopiero pierwsza książka z cyklu :-). Ale ja już nie będę chyba sprawdzała gdzie zaprowadzi autora wyobraźnia.

książek: 352
Michał M | 2018-06-05

Następny pogrobowiec Dana Browna (niech nam żyje 100 lat). To w ogóle nie jest książka o pandemii. Choroba jest tylko tłem dla wydumanej historii spiskowej. Równie dobrze zamiast wirusa mógłby być kryzys na rynku rzepaku. Splot losów bohaterów na przestrzeni lat po prostu kupy się nie trzyma - deus ex machina. Czytelnicy powinni powiedzieć stanowcze "dość" takim produkcyjniakom. Jeszcze jakby to był serial na Netflix to OK. Ale książce mówimy NIE.

książek: 88
Dworzanin | 2018-06-02
Na półkach: Audiobook, Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2018

Już dawno żadna książka mnie tak nie zmęczyła. Słuchałem w formie audiobooka (22 godziny) i nawet nie mogę sobie przypomnieć imion głównych bohaterów. Gdzieś w połowie odkryłem, że ich los nie interesuje mnie ani trochę.

"Pandemia" jest książką, która zdaje się zawierać wszystkie rzeczy potrzebne do hitu wydawniczego. Tytułową pandemię, rzutką panią epidemiolog, ukazanie cierpienia, wybory moralne, intrygę, dynamiczne zmiany lokacji. Po prostu tutaj jest wszystko. Tylko co z tego skoro to wszystko jest zrealizowane tak kiepsko. Bohaterowie płascy i nierozróżnialni. Wybory moralne są wyborami iluzorycznymi (chyba, że czegoś nie wiem ale raczej misje WHO w sytuacji gdy jest zagrożone życie lekarza nie zastanawiają się zbyt długo czy leczyć go, nawet kosztem życia tubylców. Suma summarum taki lekarz może dalej leczyć a zdrowy tubylec co najwyżej podziękuje) i mają wzbudzić w czytelniku tanie współczucie dla ofiar pandemii. Zmienność miejsc i przeplatanie się wątków, w związku z tym,...

książek: 109
wujaniek | 2018-09-21
Na półkach: 2018, Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 21 września 2018

Lubie thrillery medyczne, sięgnałem po te książkę oczekując fajnej lektury. Początek całkiem dobry, pandemia rozwija się bardzo szybko. Pozniej pojawiaja sie wątki poboczne które bardzo mi się dłużyły. Nie dokonczyłem tej książki. Im dalej w las tym było ciężej ja czytac.

książek: 77
Maciej Lock | 2018-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2018

Jak zwykle A. G. Riddle bardzo rzetelnie przygotował się do napisania swojej książki - to ogromny plus. Ma się wrażenie, że "Pandemię" pisał lekarz. Powieść jest jednak tak długa i złożona, że w pewnym momencie nagromadzenie kolejnych pytań niecierpliwi i chce się już dobrnąć do końca. Większość wątków oczywiście znajduje swoje zakończenia, a autor nie pozostawia czytelników bez odpowiedzi, za wyjątkiem kilku ostatnich stron, gdzie mamy zaczątek kolejnego tomu.
Sama tematyka jest też dość podobna do poprzedniej serii ("Gen atlantydzki"), ale czyta się to bardzo przyjemnie i szybko.
Czekam z niecierpliwością na kontynuację!

książek: 15
Xenomorph | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ależ to słabe... Zaczyna się obiecująco, ale ciekawy jest tylko prolog, później jest już tylko gorzej. Fabuła bzdurna, bez logiki, a cała tytułowa pandemia, stanowi w książce niewielki ułamek całości. Większa część tego tomiska, to wspomnienia jednego z bohaterów, latanie z miejsca na miejsce samolotem i odkrywanie powiązań przeszłości z teraźniejszością. "Zaskakujące" elementy i pojawiające sie postacie budzą politowanie i zażenowanie. Szkoda czasu i pieniędzy.

zobacz kolejne z 397 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd