Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdrada pachnie pomarańczami

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,04 (90 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
23
6
29
5
15
4
6
3
3
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378395256
liczba stron
352
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Zdrada może mieć różne oblicza, konsekwencje i... zapachy! Jest maj 1981 roku. W małym pensjonacie w Groblach Olszanickich na południu Polski, grupa ludzi spędza weekend. W tym samym czasie w pobliskim miasteczku ktoś napada na bank. Ślad po złodziejach urywa się w pobliżu pensjonatu. Milicja nie ujawnia, co padło łupem złodziei. Goście rozjeżdżają się do domów, a sprawa włamania trafia na...

Zdrada może mieć różne oblicza, konsekwencje i... zapachy!

Jest maj 1981 roku. W małym pensjonacie w Groblach Olszanickich na południu Polski, grupa ludzi spędza weekend. W tym samym czasie w pobliskim miasteczku ktoś napada na bank. Ślad po złodziejach urywa się w pobliżu pensjonatu. Milicja nie ujawnia, co padło łupem złodziei. Goście rozjeżdżają się do domów, a sprawa włamania trafia na półkę ze sprawami niewyjaśnionymi w policyjnym archiwum. Mijają lata, upada ustrój, a wraz z nim pensjonat w Groblach Olszanickich.

Po latach syn zmarłego właściciela postanawia go wyremontować. Zatrudniony przez niego specjalista od marketingu wpada na pomysł, aby na długi majowy weekend roku 2011 roku zaprosić tych samych ludzi, którzy spędzili tutaj kilka majowych dni w roku 1981. Czy ich obecność pomoże wyjaśnić sprawę napadu na bank sprzed trzydziestu lat?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Zdrada_pachnie_pomarancza...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (206)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2586
wiejskifilozof | 2017-05-20
Na półkach: Przeczytane

Komedie kryminalne to nie jest mój ulubiony gatunek literacki.Jakoś tak wolę normalny kryminał.
Cóż,Zdrada Pachnie Pomarańczami nie sprawiła,że leżałem na ziemi głośno się śmiejąc.
Owsem,od czasu do czasu coś tam mi sprawiło radość.
Choćby,śpiewanie Szła Dzieweczka do Laseczka...
Natomiast,ogólnie książka no raczej nie jest zbyt wybitna.
Ot przeciętna.

książek: 26212
PijanaPoMalinach | 2016-12-10
Na półkach: ==== 2016 ====
Przeczytana: 10 grudnia 2016

Chcesz choć przez chwilę poczuć klimaty PRL-u, przypomnieć sobie absurdy, a może i nie tamtego okresu. A jednocześnie zobaczyć, że wcale nie byliśmy tacy nieszczęśliwi a na pewno już nie mało pomysłowi. Ta książka jest dla Ciebie. Napisana z charakterystycznym poczuciem humoru Iwony Czarkowskiej próbuje w dzisiejszą rzeczywistość wpasować przeszłe wydarzenia. Wartka akcja, ciekawe i nietuzinkowe postacie, zabawne dialogi. Polecam. Ja bawiłam się naprawdę nieźle.
Książkę polecam każdej z was, na pewno nie rozczarujecie się, a wręcz przeciwnie, będziecie mogły przeżyć niezapomniane przygody z bohaterami i poczuć, że zdrada rzeczywiście pachnie pomarańczami.

książek: 2674
Ela | 2013-06-15
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 15 czerwca 2013

Lekka, sympatyczna komedia kryminalna. Zwariowane postaci, zabawne dialogi, karkołomne sytuacje, zaskakujące zakończenie - wszystko to gwarantuje dobrą zabawę. Niewyjaśnione wątki pozwalają przypuszczać, że ciąg dalszy nastąpi... Świetna lektura na weekendowe odstresowanie. Denerwuje jedynie niedbałość edytorska (literówki, powtórzenia akapitów, itp.)

książek: 1062
miqa | 2013-09-25
Na półkach: EBOOK
Przeczytana: 25 września 2013

Iwona Czarkowska, pracuje jako dziennikarka i tłumaczka, w międzyczasie pisząc książki. Jej kariera pisarska rozpoczęła się od wydania książeczek dla dzieci, potem przyszedł czas na powieści dla dorosłych takie jak „Słomiana wdowa” i jej kontynuacja „Kobieta do zadań specjalnych”. Dziś mam przyjemność zaprezentować Wam jej najnowszą książkę, która została wydana na wakacje.

„Pomarańcze? Przecież to nie Boże Narodzenie.”

Przenosimy się do czasów PRL-u, gdzie rok 1981 odegrał bardzo ważną rolę. Z jednej strony obserwujemy gości hotelu Trzy Buki oraz wydarzenia z miasteczka obok, gdzie doszło do napadu na bank. Co zabawne, napadu dokonały trzy osoby przebrane za postaci ze znanej kreskówki Bolek i Lolek. Ciężko jednak zlokalizować włamywaczy, bo w mieście odbywa się festiwal w przebraniach. Trop prowadzi Milicję do pensjonatu Trzy Buki, jednak tam też się urywa.



[ Całość recenzji na moim blogu:...

książek: 953
ElViento | 2013-08-04
Na półkach: 2013
Przeczytana: 04 sierpnia 2013

Całkiem niezła, śmieszne dialogi, obcokrajowiec mówiący po polsku. Ciekawe postaci. Polecam :)

książek: 177
Elżbieta | 2016-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2016

Przyznaję, że po przeczytaniu opisu na okładce spodziewałam się mocnego kryminału ze zbrodnią sięgającą korzeniami głębokiego PRL-u, tymczasem okazało się, że w moje ręce trafiła książka całkowicie inna. Owszem, jest jakieś przestępstwo (w postaci całkiem sprytnie wymyślonego napadu na bank), ale stanowi ono jedynie tło do przedstawienia całego kanonu najróżniejszych postaci w stylu nadopiekuńczej matki dorosłej już córki, zdradzonego męża, bizneswoman ze wspaniałą karierą i katastrofalnym życiem prywatnym, policjantką nadal wierzącą w to, że policja jest od ścigania bandziorów, rasowego polityka z krwi i kości i wielu innych. Pomimo mniejszych i większych porażek wszyscy ci bohaterowie mają spory dystans do siebie i chcąc czy nie, czytelnik po prostu musi im kibicować. No, może jedynym wyjątkiem jest ten polityk- typ antypatyczny i wzbudzający wstręt (ale taka już chyba dola polityków...).
Perypetie tej całej rzeszy ludzi zostały zgrabnie wstawione w małomiasteczkową atmosferę...

książek: 677
Ella | 2015-02-17
Na półkach: Przeczytane

Przyznam, że spodziewałam się trochę czegoś innego - miałam nadzieje na prawdziwy kryminał, nierozwiązaną zagadkę kryminalną z przeszłości sięgającej czasów PRLu. A tu PRL owszem jest, nawet bardzo zabawnie opisany, ale kryminał to zdecydowanie nie jest. Książka bardzo leciutka, napisana nawet zabawnym językiem - taka komedia z lekkim wątkiem kryminalnym i romansem w tle. Dobra na depresyjny nastrój i poprawę humoru.
Dla mnie jednak zdecydowanie za lekka. Kryminał to ma być kryminał, a nie jakaś tam opowiastka. Ale wiadomo - każdy ma swoje gusta....

książek: 1189
Melania | 2014-02-09
Na półkach: 2014
Przeczytana: 09 lutego 2014

1 maja 1981 - Olszanica. W miasteczku trwa festyn z okazji Święta Pracy, po Olszanickim rynku przewija się dużo postaci z dziecięcych kreskówek, do południa trwała zabawa dla dzieci a wieczorem, no cóż zabawa musi trwać po co się przebierać - w mieście byli turyści którzy mieszkają w pensjonacie Trzy Buki. Wśród tych bajkowych postaci przemknęli Bolek, Lolek i Tola w stronę banku, nikogo ich widok nie zdziwił, a potem pomknęli drogą za miasto każdy do swojej chałupy. Jak się okazało Bolek, Lolek i Tola obrobili bank, ale sprawa nie jest prosta, nie ma żadnych znaczących tropów, a ślad złodziei urywa się w pensjonacie, nawet miejscowa "czarownica" Kurdybankowa nie podjęła się wyjaśnienia sprawy, gdy dowiedziała się co zostało ukradzione stwierdziła że to sprawa polityczna ... sprawę umorzono, a goście rozjechali się do swoich domów. Co złodzieje ukradli z baku?

20 lat później pensjonat Trzy Buki ponownie otwiera swoje drzwi, nowy szef od reklamy razem z Karoliną - która we...

książek: 705
olguska | 2015-11-03
Na półkach: DKK
Przeczytana: 03 listopada 2015

ciekawa, zabawna troszkę o miłości. Wszystko zaczęło się w roku 1981 kiedy w olesznicy napadli na bank. Nic w tym dziwnego by nie było gdyby nie fakt że na bank napadli Bolek Lolek i Tola... Czy uda się po latach dowiedzieć kto stał za napadem kim byli przebierańcy?bo mamy rok 2011 i co ma wspólnego z tym pensjonat "trzy buki"
a w tym wszystkim najmniej ważny jest ten napad... bo w tym pensjonacie po latach 30-tu zjawiają się ludzie na zaproszenie pensjonatu na majowy weekend to Oni i ich historie sa ważne...Choć spodziewałam się po książce czegoś innego miło mi się ją czytało i na pewno do niej kiedyś wrócę a ten napad dodaje pikanterii tej książce...

książek: 0
| 2013-10-11
Na półkach: Posiadam

Na reszcie skończyłam już czytać książkę „Zdrada Pachnie Pomarańczami” i w końcu zabrałam się w sobie, by napisać recenzje do tej książki, bo jak z poprzednią książka, również się ociągałam… wiec kilka słów, co o niej sadze …

To było, moje pierwsze zetknięcie się, z książka akurat tej autorki… Widziałam ją, na stronie wydawnictwa w nowościach, okładka i opis mi się spodobała...Ale nie wiem, czy gdyby niewygrana jej w konkursie na stronie FB „Kobiety To Czytają”, czy bym po nią sięgnęła, ponieważ szczerze powiedziawszy, nie lubię książek polskich pisarzy, a w szczególności książek sięgających do czasu PRL(oskich)…

Książka bardzo długo leżała u mnie na regale i czekała na odpowiedni moment i czas, by po nią sięgnąć i ją przeczytać ( książka, ustępowała miejsca innym książkom i dł. też, leżała na brak czasu)…. lecz w końcu po nią sięgnęłam…

Szczerze powiedziawszy książka nie za bardzo mi się podobała od samego początku. Podczas czytani omijałam, co jakiś czas kilka kartek, bo...

zobacz kolejne z 196 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd