Najnowsze artykuły
-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska13
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Biblioteczka
Filtry
Książki w biblioteczce
[108]
Generuj link
Zmień widok
Sortuj:
Wybrane półki [1]:
Cykl:
Lipowo (tom 1)
Średnia ocen:
7,2 / 10
11591 ocen
Ocenił na:
6 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 19270
Opinie: 1652
Średnia ocen:
8,0 / 10
4273 ocen
Ocenił na:
9 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 7548
Opinie: 467
Średnia ocen:
8,0 / 10
5308 ocen
Ocenił na:
10 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 9013
Opinie: 561
Średnia ocen:
7,5 / 10
9124 ocen
Ocenił na:
9 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 19186
Opinie: 1146
Średnia ocen:
6,7 / 10
692 ocen
Ocenił na:
7 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 1435
Opinie: 109
Przeczytał:
2018-09
2018-09
Cykl:
Mroczna Wieża (tom 3)
Średnia ocen:
7,6 / 10
2753 ocen
Ocenił na:
7 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 5172
Opinie: 136
Przeczytał:
2018-07
2018-07
Cykl:
Mroczna Wieża (tom 2)
Średnia ocen:
7,6 / 10
6903 ocen
Ocenił na:
7 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 12070
Opinie: 373
Przeczytał:
2018-06
2018-06
Cykl:
Mroczna Wieża (tom 1)
Średnia ocen:
6,8 / 10
10251 ocen
Ocenił na:
7 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 19241
Opinie: 792
Przeczytał:
2018-06-14
2018-06-14
Średnia ocen:
7,7 / 10
325 ocen
Ocenił na:
8 / 10
Na półkach:
Zobacz opinię (4 plusy)
Czytelnicy: 1398
Opinie: 44
Zobacz opinię (4 plusy)
Średnia ocen:
8,9 / 10
8 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 47
Opinie: 1
Średnia ocen:
6,5 / 10
1031 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 4679
Opinie: 132
Średnia ocen:
7,3 / 10
324 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 863
Opinie: 34
Średnia ocen:
7,9 / 10
72 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 496
Opinie: 9
Przeczytał:
2017-09-28
2017-09-28
Średnia ocen:
7,1 / 10
226 ocen
Ocenił na:
8 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 559
Opinie: 24
Średnia ocen:
7,2 / 10
25 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 100
Opinie: 3
Średnia ocen:
6,7 / 10
64 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 621
Opinie: 9
Przeczytał:
2017-08-17
2017-08-17
Średnia ocen:
8,0 / 10
2545 ocen
Ocenił na:
9 / 10
Na półkach:
Czytelnicy: 5203
Opinie: 159
Średnia ocen:
6,0 / 10
13 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 38
Opinie: 1
Jako osoba chcąca wzbudzić w sobie dawne pokłady kreatywności z czasów dziecięcych oraz dawny fan filmów studia Pixar pomyślałem, że przeczytanie książki Eda Catmulla będzie ku temu dobrą sposobnością. Pomimo, że pozycja jest kierowana głównie do osób zajmujących stanowiska kierownicze, a ja się do takich nie zaliczam, miałem nadzieję, że znajdę w niej coś dla siebie inspirującego. Mogę powiedzieć, że nie zawiodłem się i przekonałem się, że dzieło Catmulla ma wymiar dość uniwersalny i nie można go zaszufladkować tylko do kategorii „zarządzanie”.
Książka podzielona jest na IV części, która każda ma inny charakter. W pierwszej z nich autor opowiada swoją historię – o tym, jak jego dziecięce marzenia o zostaniu rysownikiem i jego fascynacja twórzczością Walta Disney’a wywarły wpływ na jego karierę naukową oraz późniejszą pracę. Tę część książki uważam za szczególnie ciekawą, gdyż wraz z kształtowaniem się Eda, możemy obserwować rozwój techniki w zakresie grafiki komputerowej oraz jaki miała ona wpływ na jego karierę. Ponadto, autor ujawnia w niej kilka ciekawostek z kulisów studiów, z którymi współpracował (Lucafilm, Disney).
W części drugiej Pixar jest już dość rozbudowaną organizacją, która odniosła już pierwsze sukcesy (udana premiera Toy Story). Część ta nie ma już takiego charakteru biograficznego, a autor w niej skupia się na własnych przemyśleniach dotyczących problematyki prowadzenia firmy. Opisywane są wyzwania, z którymi zarząd studia oraz pracownicy musieli się zmierzyć, aby zachować wysoką jakość oraz ciągłą świeżość. Catmull w ciekawy sposób opisywał jakie trudności napotykał Pixar podczas produkcji poszczególnych filmów oraz jakie one miały wpływ na kształt studia oraz przyszłe produkcje.
Kolejna część ma również charakter dydaktyczny, z tą różnicą, że jest bardziej skupiona na indywidualiźmie pracowników. Poruszane są w niej zagadnienia, które mają korzystnie wpływać na kreatywność i ogólną jakość pracy jednostek w firmie. Oczywiście wszystko to jest poparte przykładami wziętymi z życia studia.
Ostatnia, czwarta część, opisuje okoliczności połączenia świetnie funkcjonującego Pixara z podupadłym już nieco Disne’yem. Przedstawiany jest w niej proces „przeszczepiania” modelu tej pierwszej firmy na drugą. Wynika z tego wiele intrygujących, a czasem nawet zabawnych sytuacji. O tym, czy proces ten zakończył się pomyślnie, mogą świadczyć produkcje takie jak „Zaplątani” czy „Kraina Lodu”.
Całość czyta się dość dobrze, szczególnie fragmenty opisujące różne, niecodzienne zdarzenia w studiu. Ed często też przytacza refleksyjne anegdoty z życia prywatnego. Jego przemyślenia dość często przybierają „coachingowi" charakter – może to odstraszać niektóre osoby (sam podchodzę z dystansem do tego tematu), jednak jego wszystkie porady są poparte licznymi dowodami i jak bardzo nie wydawałyby się nam one abstrakcyjne, to należy w nich doszukiwać się sensu. Mimo tego uważam, że niektóre rozważania autora są nieco przydługie i przy ich czytaniu się trochę nudziłem oczekując tylko kiedy powróci na „ziemię” i przytoczy kolejną historię z Pixara.
Głównym celem Catmulla było przekazanie wiedzy, w jaki sposób należy zarządzać firmą, aby nie krępować kreatywności pracowników i jak dbać o ich ciągły rozwój, a także ich dobre nastroje. Jednakże należy zaznaczyć, że model Pixara nie jest idealny i autor wielokrotnie zaznacza, że stale musi stawiać czoła nowym wyzwaniom i adaptować się do przyszłości.
Co istotne, model Pixara najlepiej sprawdza się jako wzorzec u firm z branży kreatywnej – myślę, że znalazłby świetne zastosowanie np. w studiach produkujących gry komputerowe, ale menedżerowie z innych sektorów także znaleźliby coś inspirującego dla swoich organizacji.
Jak wynika z powyższego opisu, książka może być kierowana do różnych osób – przede wszystkim do kierowników zarówno wyższego, jak i niższego stopnia. Oprócz tego pozycję mogę polecić fanom kinematografii, zwłaszcza animowanej, osobom zainteresowanych grafiką komputerową czy takim jak ja – tym, którzy poszukują kreatywności w sobie.
Jako osoba chcąca wzbudzić w sobie dawne pokłady kreatywności z czasów dziecięcych oraz dawny fan filmów studia Pixar pomyślałem, że przeczytanie książki Eda Catmulla będzie ku temu dobrą sposobnością. Pomimo, że pozycja jest kierowana głównie do osób zajmujących stanowiska kierownicze, a ja się do takich nie zaliczam, miałem nadzieję, że znajdę w niej coś dla siebie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to