Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Wy to, Słaboniowo, zawsze tak zakręcicie, że człowiek sam nie wie, w co wierzyć, i widzi rzeczy, których nie ma.
***
Okazuje się, że książki, które wydają się takie... dość zwyczajne, to dobrze się czyta i zostają na dłużej.
Zwykłe: bo pomimo "zjawisk nadprzyrodzonych" to bohaterowie są do bólu zwykli.

Książka o tym, że mało co jest czarne albo białe.
Że człowiek człowiekowi nie wilkiem, tylko człowiekiem, a to może gorzej.
O tym, że świat nigdy nie był i nie będzie zupełnie racjonalny, choćbyśmy nie wiem jak się zasłaniali uczonymi pismami.
***
Rozdział po rozdziale poznajemy mieszkańców wsi Capówka, ich problemy i starą Słaboniową, która ma sposoby na sposoby.

Proszę brać, czytać, polecać.

Wy to, Słaboniowo, zawsze tak zakręcicie, że człowiek sam nie wie, w co wierzyć, i widzi rzeczy, których nie ma.
***
Okazuje się, że książki, które wydają się takie... dość zwyczajne, to dobrze się czyta i zostają na dłużej.
Zwykłe: bo pomimo "zjawisk nadprzyrodzonych" to bohaterowie są do bólu zwykli.

Książka o tym, że mało co jest czarne albo białe.
Że człowiek...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

WESZŁAM DO SANU I DLACZEGO TEŻ POWINNIŚCIE

Przeczytałam książkę "SAN. Rzeka, która łączy. Rzeka, która dzieli." @grazka.bochenek @wydawnictwomando

Od "mojego zawsze" mieszkam w Sanoku, chociaż tak naprawdę od 2010 do 2024 byłam tu tylko gościem.
Rodzinnie nic mnie z tym miejscem w głąb przeszłości nie łączy, więc i wiem niewiele.
A przez doświadczenia nie za bardzo chciałam się dowiedzieć.

A jednak, trochę przypadkiem, ta książka mi wpadła w ręce i jest to wspaniałe.
Bo to jest jak wycieczka wzdłuż rzeki.
A ja lubię wycieczki wzdłuż rzeki!
No i lubię poznawać doświadczenia innych.

Więc jeśli macie ochotę pójść na długi spacer i pozbierać do plecaka sporo opowieści o ludzkich losach to już wiecie, jakiej książki potrzebujecie.

WESZŁAM DO SANU I DLACZEGO TEŻ POWINNIŚCIE

Przeczytałam książkę "SAN. Rzeka, która łączy. Rzeka, która dzieli." @grazka.bochenek @wydawnictwomando

Od "mojego zawsze" mieszkam w Sanoku, chociaż tak naprawdę od 2010 do 2024 byłam tu tylko gościem.
Rodzinnie nic mnie z tym miejscem w głąb przeszłości nie łączy, więc i wiem niewiele.
A przez doświadczenia nie za bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przeczytałam debiut książkowy i cieszę się, że jest to debiut.

Polska. Gliwice.
Zwykła rodzina, której porwano pięcioletnie dziecko.
I po pięciu latach to dziecko wraca.
Wygląda tak, jakby czas nie upłynął.
A potem robi się tylko... Dziwniej.

I wiecie, mogłabym się skupić na tym, że w redakcji wydawnictwo nie zwróciło uwagę na sporo drobiazgów, które sprawiają, że mój umysł wyłamuje się z matrixa, bo coś się nie klei i iluzja tworzona przez autora pęka.
Ale wolę podkreślić coś innego:
Pomysł na fabułę, to jak czytelnika robią w konia, jak pozwalają wierzyć w wersję wydarzeń, która na koniec się wywraca... No to zasługuje na uwagę.

Co prawda nastawiłam się na opowieść z dużą ilością wątków "nadprzyrodzonych", może nawet miałam nadzieję na historię o szalonych naukowcach.
Dostałam coś innego.
W sumie coś co lubię.
I powiem tak: po doszlifowaniu to może być thrillerowy diament. Póki co to śląski (hehe) węgielek o ładnym kształcie :D

Przeczytałam debiut książkowy i cieszę się, że jest to debiut.

Polska. Gliwice.
Zwykła rodzina, której porwano pięcioletnie dziecko.
I po pięciu latach to dziecko wraca.
Wygląda tak, jakby czas nie upłynął.
A potem robi się tylko... Dziwniej.

I wiecie, mogłabym się skupić na tym, że w redakcji wydawnictwo nie zwróciło uwagę na sporo drobiazgów, które sprawiają, że mój...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jako, że Chmielarza uwielbiam, a cykl z Mortką jest jednym z moich ulubionych... No nie mogę krytykować.
Bawiłam się przednio, bo to po prostu kolejny cykl z bohaterem, którego lubię.
Jest to jednak dla mnie najsłabsza część komisarza J.M. Została mi jeszcze ostatnia, ale z 6 już przeczytanych ta niestety mnie zawiodła.
Bardzo chaotyczna, ciąg czasowy moim zdaniem bardzo wykombinowany, jakoś mnie ten Mortka nie porwał.

Jako, że Chmielarza uwielbiam, a cykl z Mortką jest jednym z moich ulubionych... No nie mogę krytykować.
Bawiłam się przednio, bo to po prostu kolejny cykl z bohaterem, którego lubię.
Jest to jednak dla mnie najsłabsza część komisarza J.M. Została mi jeszcze ostatnia, ale z 6 już przeczytanych ta niestety mnie zawiodła.
Bardzo chaotyczna, ciąg czasowy moim zdaniem bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Co nas definiuje?
Co jest przypadłością typowo ludzką?
Co zostanie, jeśli zabierzemy człowiekowi to, przez pryzmat czego się opisuje?

Na te pytania w "Ludziostkach" nie znajdziecie odpowiedzi.
Znajdziecie za to 11 historii, ze swego rodzaju klamrą kompozycyjną, z których jedne każą się zastanowić nad własnym życiem, inne będą przerażać, a kolejne po prostu dostarczą fantastycznej rozrywki.

Bo to trzeba zaznaczyć- to zbiór opowiadań, który jest po prostu bardzo, bardzo dobry.
Momentami przywodzi na myśl starego, dobrego Stephena Kinga!

Opowieści wciągają, dają do myślenia, czasem pozwalają cieszyć się tą swoją normalnością, do której wracamy po oderwaniu się od lektury.

Co nas definiuje?
Co jest przypadłością typowo ludzką?
Co zostanie, jeśli zabierzemy człowiekowi to, przez pryzmat czego się opisuje?

Na te pytania w "Ludziostkach" nie znajdziecie odpowiedzi.
Znajdziecie za to 11 historii, ze swego rodzaju klamrą kompozycyjną, z których jedne każą się zastanowić nad własnym życiem, inne będą przerażać, a kolejne po prostu dostarczą...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Odnoszący sukcesy twórca psychologicznych łamigłówek.
Zapomniany kolega z dzieciństwa.
Pranki influencerów.
Ludzka psychika, która próbuje za wszelką cenę znaleźć sens.

Do sięgnięcia po tę książkę nie miałam pojęcia o istnieniu stylu weird fiction.
No ale od początku.
Książka opisem i klimatem obiecuje wiele.
Daje jednak początek, przez który, w mojej opinii, ciężko się przebić.
Czy wy też macie wrażenie (bo ja mam je już kolejny raz), że powieści, no ogólnie książki inne niż pop-science czy reportaże, w 2025 roku są... Przekombinowane?
Rynek książki jest po prostu zawalony, ciężko się wybić. Rozumiem. Ale to prowadzi do prób takich jakichś alpejskich kombinacji językowych... Metafora za metaforą. Wzniosłość za wzniosłością. Za dużo, za gęsto. Kompletnie nieprzejrzyście.
Dopiero gdzieś w połowie książki autor chyba bardziej dał się ponieść akcji.

A co do samej akcji- dużo sobie obiecywałam, ale też nieszczególnie moje oczekiwania zostały spełnione.

Wciągnęłam się, zwłaszcza pod koniec, ale jednocześnie już niewiele z lektury pamiętam.
Były próby trzymania napięcia i dusznego klimatu, ale bardzo szybko padały.
Był świetny pomysł, który trochę się rozmył po drodze.

Niemniej ja się cieszę z okazji przeczytania i zobaczenia, co teraz się w Polsce tworzy.
No i jednak, po prostu, wszystko co styka się z grozą to mnie kręci 😁😁😁

[Książka przeczytana w ramach #booktour @ksiazkowe_poczynania ]

Odnoszący sukcesy twórca psychologicznych łamigłówek.
Zapomniany kolega z dzieciństwa.
Pranki influencerów.
Ludzka psychika, która próbuje za wszelką cenę znaleźć sens.

Do sięgnięcia po tę książkę nie miałam pojęcia o istnieniu stylu weird fiction.
No ale od początku.
Książka opisem i klimatem obiecuje wiele.
Daje jednak początek, przez który, w mojej opinii, ciężko się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Cokolwiek Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach
Ocena 7,5
Cokolwiek Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach

Na półkach: , ,

COKOLWIEK
Brożek, Heller, Stelmach
@copernicuscenterpress

Czwarta (po Sporze o rozumienie, głupocie i ciekawości) książka mojego ulubionego tercetu literacko-filozoficznego.
Koncepcja ta sama: temat i jego interpretacja stylem dowolnym.
Jakie to jest uwalniające umysłowo...

Pod tym szyldem "czegokolwiek" znalazły się eseje definiujące słowo "cokolwiek", eseje w tematach wszelakich, bo skoro o czymkolwiek to można o wszystkim, a także skoro można o czymkolwiek, to dlaczego nie o byle czym.

I choć wydawać by się mogło, że z takiego połączenia wyjdzie groch z kapustą, masło z masłem i poplątanie z pomyleniem... Jest odwrotnie.

Polecam każdemu, kto ma ochotę trochę uwolnić umysł z pewnych ram poznawczych, w których żyjemy.

A jeśli nie wiecie, co kupić na prezent mikołajkowy lub świąteczny... To może właśnie COKOLWIEK?

[współpraca recenzencka @copernicuscenterpress ]

COKOLWIEK
Brożek, Heller, Stelmach
@copernicuscenterpress

Czwarta (po Sporze o rozumienie, głupocie i ciekawości) książka mojego ulubionego tercetu literacko-filozoficznego.
Koncepcja ta sama: temat i jego interpretacja stylem dowolnym.
Jakie to jest uwalniające umysłowo...

Pod tym szyldem "czegokolwiek" znalazły się eseje definiujące słowo "cokolwiek", eseje w tematach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kupujecie jedną książkę i nie potrzebujecie kawy przez miesiąc.

CHIŃCZYCY TRZYMAJĄ NAS MOCNO @sylv_czubkowska
@znak_literanova

Dobra, zacznijmy tak: w kwestii gospodarki i dużej polityki jestem ignorantem.
Albo raczej... Przyjmuję to, co do mnie jakoś dotrze nie szukając.
Do czasu kiedy kolejna i kolejna osoba mówiła, że powinnam przeczytać "Chińczyków...".

Czy wy wszyscy o tym wiedzieliście wcześniej?
W sensie... No nie żyję na pustyni, coś tam widzę jak świat się kręci. Ale że aż tak? Na tylu poziomach?
I że to nie jest temat taki jakiś prosty, że ot, Chińczyków jest dużo, więc gdzieś się muszą przeprowadzić.

Autorka robi robotę na każdym froncie: od researchu, przez podróże po świecie, rozmowy z ludźmi bezpośrednio zaangażowanymi w temat. A to wszystko przybiera finalnie formę wręcz wciągającej powieści sensacyjnej.

Proszę iść czytać.

Kupujecie jedną książkę i nie potrzebujecie kawy przez miesiąc.

CHIŃCZYCY TRZYMAJĄ NAS MOCNO @sylv_czubkowska
@znak_literanova

Dobra, zacznijmy tak: w kwestii gospodarki i dużej polityki jestem ignorantem.
Albo raczej... Przyjmuję to, co do mnie jakoś dotrze nie szukając.
Do czasu kiedy kolejna i kolejna osoba mówiła, że powinnam przeczytać "Chińczyków...".

Czy wy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

WIEK DIAGNOZY
Suzanne O'Sullivan
@znak_literanova
[współpraca recenzencka]

Zastanawialiście się kiedyś w jakich czasach żyjemy?
Jak nazwą naszą epokę?
I czy przypadkiem "wiek diagnozy" nie jest dobrą propozycją?

Nie zrozumcie tego źle: to naprawdę dobrze, że rozwijamy medycynę, technologię, wiedzę naukową.
Ale czy ten rozwój może mieć ciemną stronę?

Autorka, brytyjska neurolożka, zaczyna od choroby Huntingtona, przez boreliozę, nowotwory, po spektrum autyzmu i neuroróżnorodność.

Bo z jednej strony: zyskujemy ogrom możliwości leczenia, prewencji... A z drugiej?
Z drugiej dostajemy lata niepewności, życie z etykietą, w cieniu zagrożenia.

To, co cenię w tej książce to fakt, że nie daje gotowych odpowiedzi. Pokazuje raczej kilka perspektyw, zadaje mnóstwo pytań... I zostawia nas z tym.

Nie wiem, czy to najlepsza książka 2025 roku. Raczej nie.
Natomiast jest to coś, co każdy powinien przeczytać. A już na pewno każdy, kto pracuje w szeroko pojętej ochronie zdrowia.

Za możliwość przeczytania i egzemplarz dziękuję @znak_literanova ❤️❤️🔥

WIEK DIAGNOZY
Suzanne O'Sullivan
@znak_literanova
[współpraca recenzencka]

Zastanawialiście się kiedyś w jakich czasach żyjemy?
Jak nazwą naszą epokę?
I czy przypadkiem "wiek diagnozy" nie jest dobrą propozycją?

Nie zrozumcie tego źle: to naprawdę dobrze, że rozwijamy medycynę, technologię, wiedzę naukową.
Ale czy ten rozwój może mieć ciemną stronę?

Autorka, brytyjska...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Bardzo dobra książka dająca szansę przyjrzeć się mechanizmom wspomagającym długowieczność w przyrodzie.
Przenosimy się również do ludów pierwotnych, także tych, które jeszcze w XXI wieku funkcjonują "po staremu".
Zdecydowanie jest to źródło inspiracji również dla nas, otoczonych wielkimi miastami i udogodnieniami.
To moje drugie zetknięcie się z tym autorem (wcześniej czytałam jego najnowszą książkę "Superstymulowani") i zdecydowanie jest to obecnie mój ulubiony autor popularnonaukowy.
Polecam.

Bardzo dobra książka dająca szansę przyjrzeć się mechanizmom wspomagającym długowieczność w przyrodzie.
Przenosimy się również do ludów pierwotnych, także tych, które jeszcze w XXI wieku funkcjonują "po staremu".
Zdecydowanie jest to źródło inspiracji również dla nas, otoczonych wielkimi miastami i udogodnieniami.
To moje drugie zetknięcie się z tym autorem (wcześniej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Zdjęcie profilowe psycho_kawa
psycho_kawa

1 godz.
W warszawskim parku porywa was niedźwiedź.
Co robicie?

[współpraca recenzencka z @wydawnictwo_marginesy ]

ZŁOTOWŁOSA @wojciechchmielarz

Urszula wiedzie całkiem standardowe życie. Przeszła swoje, ale finalnie zdobyła wykształcenie i oddawała się z pasją pracy w hospicjum.
Kobieta o sercu z kryształu.
Czyżby?

W najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza możemy się przekonać, że czasem imię, jakie nosimy prowokuje los.
Bo główna bohaterka, Urszula, nosząc imię od łacińskiego odpowiednika niedźwiedzicy, miała problemy z niedźwiedziem.
I to nie dlatego, że włamała się do leśnej chatki, gdzie jadła z czyjejś miseczki i spała w czyimś łóżeczku.

Książka o tym, że przeszłość czasem wraca. Że każdy czyn ma konsekwencje. Zwłaszcza ten zły.
***
Tym razem Chmielarz serwuje nam thriller psychologiczny. Książka duszna i ciasna, niczym piwnica, w której uwięziono główną bohaterkę.
I znowu robi coś, za co uwielbiam jego powieści: kiedy myślisz, że już wystarczy tych zwrotów akcji i wszystko jasne: łubudu niespodzianka. Jest jeszcze inaczej.

Rozumiem krytyczne recenzje i głosy rozczarowania, a jednocześnie: bawiłam się świetnie.
Jeśli więc chcecie trochę oderwania od codzienności, uwikłania w przygodę: jak zwykle warto po naszego polskiego pisarza sięgnąć.

***
Dziękuję wydawnictwu Marginesy za egzemplarz recenzencki.

Zdjęcie profilowe psycho_kawa
psycho_kawa

1 godz.
W warszawskim parku porywa was niedźwiedź.
Co robicie?

[współpraca recenzencka z @wydawnictwo_marginesy ]

ZŁOTOWŁOSA @wojciechchmielarz

Urszula wiedzie całkiem standardowe życie. Przeszła swoje, ale finalnie zdobyła wykształcenie i oddawała się z pasją pracy w hospicjum.
Kobieta o sercu z kryształu.
Czyżby?

W...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Jak się wyrabia nowe nawyki? Jak się zmienia stare?
Ktoś wie?

[współpraca recenzencka z @wydawnictwo.emocje.plus.minus ]

NEURONAWYKI @katarzynastachowicz_autorka

Jak dzięki neuroplastyczności zmienić swój mózg.

Brzmi trochę jak clickbait z poradników, prawda?
ALE NIC BARDZIEJ MYLNEGO
Autorką tej książki jest Katarzyna Stachowicz, neurobiolog z habilitacją, więc wiecie... Możemy założyć, że ma jakieś pojęcie w tym obszarze.
Prawda?

Zaczynamy od delikatnego wprowadzenia: czym jest mózg, jak on w zasadzie działa... Jestem pod ogromnym wrażeniem sprawnych, lekkich metafor, dzięki którym zrozumiecie skomplikowane procesy. Czemu nie było tej książki kiedy prowadziłam zajęcia ze studentami..?

Następnie przechodzimy już do nawyków. Czym one są, jak się je powinno wypracowywać... I jak można ten proces przeprowadzić sprawnie znając neuro-podłoże.
To taki poradnik na sterydach, oparty w głębi nas samych, oparty na dowodach naukowych.
Dużo praktycznych wskazówek, dużo anegdot, ale to wszystko ciągle i ciągle sprowadzane do poziomu "neuro".

Momentami miałam wrażenie, że dla "profesjonalistów" może być to za prosta pozycja, a dla "laików" zbyt trudna i może zniechęcająca. Jednak po przeczytaniu całości odwołuję kompletnie.

Chciałabym, żeby tę książkę przeczytali wszyscy studenci i absolwenci psychologii, zwłaszcza ci, którym na studiach z neuro nie było po drodze.
Znalazłam w tej książce trochę wskazówek, zrozumiałam też lepiej dlaczego pewne metody uczenia się działają, a inne nie.

Poza wszystkim: czytało się świetnie.

Czy znajduję jakieś mankamenty? Może jeden, drobny, dotyczący krótkiego wtrącenia nt. diety keto (nie sądzę żeby mózg był szczęśliwszy od jedzenia kostki masła), ale na tle całej publikacji jest to drobiazg.

Polecam najmocniej!

Jak się wyrabia nowe nawyki? Jak się zmienia stare?
Ktoś wie?

[współpraca recenzencka z @wydawnictwo.emocje.plus.minus ]

NEURONAWYKI @katarzynastachowicz_autorka

Jak dzięki neuroplastyczności zmienić swój mózg.

Brzmi trochę jak clickbait z poradników, prawda?
ALE NIC BARDZIEJ MYLNEGO
Autorką tej książki jest Katarzyna Stachowicz, neurobiolog z habilitacją, więc...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Ciekawość Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach
Ocena 6,9
Ciekawość Bartosz Brożek, Michał Heller, Jerzy Stelmach

Na półkach: ,

Trzech naukowców. Trzy inne pola doświadczeń.
Trzy podejścia do ciekawości.

To moja trzecia styczność z książką tego tercetu autorów. Trzeci raz z koncepcją w rodzaju: jedno hasło przewodnie i dowolność w podejściu do tematu.

Lektura "Ciekawości" była dla mnie niezwykle stymulująca poznawczo.
Dowiedziałam się wielu rzeczy, a jednocześnie nie dowiedziałam się niczego. I jest to zaleta.
Dlaczego?
Ano dlatego, że pozycja ta przede wszystkim pozwoliła uwolnić umysł, odrzucić ograniczenia. Ośmieliła mnie też do rozmyślań o tym, jak ja rozumiem ciekawość.

I tak. Odpowiada na pytanie o to, czy jest pierwszym stopniem do piekła.

Trzech naukowców. Trzy inne pola doświadczeń.
Trzy podejścia do ciekawości.

To moja trzecia styczność z książką tego tercetu autorów. Trzeci raz z koncepcją w rodzaju: jedno hasło przewodnie i dowolność w podejściu do tematu.

Lektura "Ciekawości" była dla mnie niezwykle stymulująca poznawczo.
Dowiedziałam się wielu rzeczy, a jednocześnie nie dowiedziałam się niczego. I...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

W cieniu dwóch kataklizmów płynie życie jednej rodziny, w której obietnice i niedopowiedzenia spiętrzają się, jak rzeka na wałach.

1995.
1997.
2024.

Dwunastolatka składa umierającej matce obietnicę, że zaopiekuje się ojcem i młodszą siostrą.
Brzmi cokolwiek... trywialnie, prawda? Historia jakich wiele.
Ale dwa lata później, kiedy rozpoczyna się Wielka Powódź, te słowa nabierają zupełnie innego wymiaru. A to, co się wtedy dzieje rezonuje w historii rodziny przez kolejne 27 lat.

Czy siostrom uda się naprawić błędy przeszłości?
Kto pociąga za sznurki tej historii?
I co z tym wszystkim mają wspólnego tęczowe trampki?
***
Jakub Ćwiek, poza wciągającą historią, serwuje nam genialnie, realistycznie napisane postaci, z całym skomplikowanym wnętrzem.
Rysuje świat, w który wchodzimy bez najmniejszych wątpliwości.
I do końca mamy nadzieję, że tytułowa tewila naprawdę oczyści życie naszych bohaterów.
***
To mój pierwszy kontakt z autorem i na pewno nie ostatni.
Polecam, jeśli tylko macie ochotę na lekturę wywołującą psychiczne napięcie, aż do przerwania tamy emocji.

W cieniu dwóch kataklizmów płynie życie jednej rodziny, w której obietnice i niedopowiedzenia spiętrzają się, jak rzeka na wałach.

1995.
1997.
2024.

Dwunastolatka składa umierającej matce obietnicę, że zaopiekuje się ojcem i młodszą siostrą.
Brzmi cokolwiek... trywialnie, prawda? Historia jakich wiele.
Ale dwa lata później, kiedy rozpoczyna się Wielka Powódź, te...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Wędliny. Chleb pełnoziarnisty. Czerwona fasola w puszce. Papierosy. Makaron.
Który z wyżej wymienionych produktów z całą pewnością nie zawiera dodatku cukru?
***
NADBODŹCE SPOŻYWCZE
Wiecie, że ewolucyjnie było ważne, żeby człowiek kierował się w stronę smaku słodkiego? Żeby ogarniał dojrzałe owoce i nietrujące rośliny innego rodzaju.
Istotne z punktu widzenia ewolucji jest również to, że nasze organizmy są maszynami adaptacyjnymi, które dość łatwo przystosowują się do zmian.
I tak na przykład do tego stopnia łatwo nas nabrać cukrem, nawet jeśli go nie wyczuwamy, bo przykryli ten smak solą czy innymi rzeczami- on nadal na nas działa. A myślicie, że dlaczego pieczywo z sieci Subway, lansującej się na zdrowszą od innych fastfoodów, ma aż tyle cukru, że prawnie nie może być chlebem?
A może chcecie wiedzieć skąd w nas tyle miłości do sera?
***
NADBODŹCE SEK*UALNE I NAR*OTYKI
Tu znowu ciekawostka ewolucyjna. Mamy ewolucyjną skłonność do rzeczy (i ludzi) ulepszonych. Bo większy, silniejszy to dla naszego mózgu zdrowszy, bardziej istotny.
Czacie, że chrząszcze w Australii oddawały się miłosnym uniesieniom z BUTELKĄ PO PIWIE, gdyż była ona bardziej brązowa i bardziej błyszcząca niż samica ich gatunków?
***
NADBODŹCE Z EKRANÓW
Wiecie, że spośród wszystkich naszych instynktów te społeczne są najbardziej wyzyskiwane?
My potrzebujemy przynależności. Problem w tym, że dzięki internetowi dołączyliśmy do globalnej wioski, ale też do tych mniejszych społeczności, które wymagają klikalności, lajków, a jak cyferki się nie zgadzają to znaczy, że zostaliśmy odrzuceni.
A seriale? Teraz może nam się to wydawać zabawne, ale wiecie, że kiedy pojawiły się pierwsze telenowele, to ukształtowały one... DEMOGRAFIĘ?!
***
Ta książka to kopalnia praktycznej wiedzy. Trochę przerażająca, a trochę dodająca pewności siebie i oferująca praktyczne narzędzia: co robić, żeby fala bodźców nie zatopiła nas na dobre.
I wiecie co?
To jedna z najlepszych książek popularnonaukowych, jakie kiedykolwiek czytałam.
Odpowiedź na pytanie: MAKARON.
Dziękuję wydawnictwu @copernicuscenterpress za możliwość bycia ambasadorem tytułu SUPERSTYMULOWANI.
Od momentu zobaczenia zapowiedzi byłam pewna, że potrzebujemy tej książki. I totalnie tak jest.
Egzemplarz i tak by do mnie trafił, bo tego tematu bym nie odpuściła. Treści istotne, pokrywają się z tym, o czym mówię często w pracy: świat zalewa nas bodźcami. I to w tej dziedzinie musimy mieć się jak bronić.
CZYTAJCIE Z TEGO WSZYSCY!

Wędliny. Chleb pełnoziarnisty. Czerwona fasola w puszce. Papierosy. Makaron.
Który z wyżej wymienionych produktów z całą pewnością nie zawiera dodatku cukru?
***
NADBODŹCE SPOŻYWCZE
Wiecie, że ewolucyjnie było ważne, żeby człowiek kierował się w stronę smaku słodkiego? Żeby ogarniał dojrzałe owoce i nietrujące rośliny innego rodzaju.
Istotne z punktu widzenia ewolucji jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Około 15% wszystkich ludzi przeszło, w jakimś momencie życia, doświadczenie psychotyczne.

[WSPÓŁPRACA RECENZENCKA Z @copernicuscenterpress ]

S. Vanheule PSYCHOZA

Czym konkretnie jest psychoza?
Czy można naprawdę zrozumieć, przez co przechodzi człowiek w takich chwilach?

Vanheule przedstawia psychoanalityczne, kind of, podejście do tematu zdrowia psychicznego. Jako zwolennik teorii Lacana właśnie na jego pismach opiera punkt widzenia przedstawiany w książce.

Poprzez opis kilku szczególnych przypadków osób z doświadczeniem psychozy pokazuje, że jest ona zjawiskiem społecznym i subiektywnym. Że dotyczy całościowego odbioru siebie w świecie.

Jeśli coś z tresci miałabym szczególnie "wziąć dla siebie" to fragment o tym, że łączność między ludźmi buduje się na fundamencie opowieści, które sobie przekazują- opowieści o ich przeszłości albo o tym, kim są i czego pragną.
A to nam wyjaśnia, dlaczego w świecie tak bardzo opanowanym przez kult jednostki, zanik "ludzkich wiosek wsparcia" te nasze problemy ze zdrowiem psychicznym się nasilają.

Książka, mimo że dosyć krótka, jest (w mojej opinii) ciężką lekturą, raczej wymagającą pewnej podstawowej wiedzy na temat mechanizmów działania psychiki.
Trochę przypominała mi wykłady z psychopatologii na trzecim roku studiów...

Jednak w świecie, w którym stykamy się często z tą tematyką: warto sięgnąć.

Około 15% wszystkich ludzi przeszło, w jakimś momencie życia, doświadczenie psychotyczne.

[WSPÓŁPRACA RECENZENCKA Z @copernicuscenterpress ]

S. Vanheule PSYCHOZA

Czym konkretnie jest psychoza?
Czy można naprawdę zrozumieć, przez co przechodzi człowiek w takich chwilach?

Vanheule przedstawia psychoanalityczne, kind of, podejście do tematu zdrowia psychicznego. Jako...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Człowiek nie jest istotną społeczną.
Jest istotą plemienną.
PLEMIENNI Michael Morris
@copernicus
Jak nasza zamierzchła przeszłość, cofnięcie się do człowieka pierwotnego, może nam pomóc w zrozumieniu współczesności?
Okazuje się, że właśnie w naszym plemiennym fundamencie leży metoda na odnalezienie się w codzienności. Tylko może warto wyzwolić się z kultu indywidualizmu…
Zapewne każdy z nas widział zdjęcia z rodzinnych czy muzealnych archiwów- te pozowane, do dokumentów lub rodzinnych portretów, na których nikt się nie uśmiechał.
A wiecie, że za zmianą stoi założyciel marki Kodak, który wykorzystując nasze plemienne instynkty zaczął „uśmiechniętą rewolucję”?
Na pewno kojarzycie brazylijskie (i nie tylko) telenowele. Obecnie kojarzą nam się raczej z rozrywką niskich lotów, raczej kulturowym fast foodem dla umysłów. Jednak to właśnie dzięki telenowelom zaczęła się kulturowa rewolucja na wielką skalę!
No c’mon, nie mówcie, że nie chcecie znać takich ciekawostek…
Albo może zainteresuje Was informacja o tym, że zwracanie uwagi na ilość followersów i kierowanie się za postaciami z większą ich liczbą jest BIOLOGICZNIE WARUNKOWANE? No, już dzieci wybierają wzorce, które są śledzone przez więcej osób.
A to tylko ułamek ciekawostek, które znajdziecie w książce „Plemienni”.
Czyta się lekko a sama treść jest zaskakująco praktyczna. Można sobie trochę tych post-plemiennych narzędzi wziąć dla siebie i używać.
Miałam ogromny fun podczas czytania tej pozycji, już dawno nic mnie na tyle nie wciągnęło.
Serdecznie polecam!
[WSPÓŁPRACA RECENZENCKA Z WYDAWNICTWEM]

Człowiek nie jest istotną społeczną.
Jest istotą plemienną.
PLEMIENNI Michael Morris
@copernicus
Jak nasza zamierzchła przeszłość, cofnięcie się do człowieka pierwotnego, może nam pomóc w zrozumieniu współczesności?
Okazuje się, że właśnie w naszym plemiennym fundamencie leży metoda na odnalezienie się w codzienności. Tylko może warto wyzwolić się z kultu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Single z Żoliborza Marek Niedźwiecki, Piotr Stelmach
Ocena 7,4
Single z Żoliborza Marek Niedźwiecki, Piotr Stelmach

Na półkach: , , ,

Skończyłam właśnie czytać zapis rozmowy Marka Niedźwieckiego i Piotra Stelmacha, znanych jako top redaktorów w Radiu 357 (wcześniej Program Trzeci Polskiego Radia).
I wiecie, to nie jest książka "na jednego strzała".
To raczej coś takiego, że czytasz rozdział poświęcony konkretnemu artyście czy zagadnieniu i... Potem dodajesz jakiś ogrom utworów do swojej playlisty i idziesz wszystko przesłuchać.

"Ale Karolina, po co mamy to czytać?!"
Ano po to, że panowie to skarbnice wiedzy i ciekawostek.
Po to, że nagle jakieś fluktuacje subiektywnie odbieranej jakości na płytach jakiegoś zespołu nabierają sensu- bo w książce poznajemy historię stojącą za zmianami w zespołach, jakiś bacground powstawiania utworów...

Wiecie, ja żyję muzyką. Słucham niemal cały czas, kiedy tylko mogę.
Ale mam fatalną pamięć do nazw zespołów, nazwisk muzyków i tytułów...
Po lekturze "Singli z Żoliborza" jeszcze bardziej doceniam rolę redaktorów muzycznych. Bo to, o czym mówią na antenie po prostu jest ich życiem.

Ja dorastałam z głosami tego duetu. Nadal goszczą w radioodbiorniku regularnie.
I chociaż moje gatunkowo-muzyczne serce kieruje się bardziej ku audycjom @majapiskadlo czy @marta_kula_ to totalna profeska pana Marka i pana Piotra... No robi wrażenie.

A jeśli chcecie się dowiedzieć, jak brzmi oryginał utworu "I will always love you" (i nie, nie jest to wykonanie Whitney) to już totalnie powinniście sięgnąć po to kompendium anegdotek.

Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwoliterackie 🔥

Skończyłam właśnie czytać zapis rozmowy Marka Niedźwieckiego i Piotra Stelmacha, znanych jako top redaktorów w Radiu 357 (wcześniej Program Trzeci Polskiego Radia).
I wiecie, to nie jest książka "na jednego strzała".
To raczej coś takiego, że czytasz rozdział poświęcony konkretnemu artyście czy zagadnieniu i... Potem dodajesz jakiś ogrom utworów do swojej playlisty i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

HURR DURR POLSKA SZKOŁA TO DNO

Nie macie takiego wrażenia, że dyskusje o edukacji w Polsce (zwłaszcza na poziomie podstawowym i średnim) opierają się na przerzucaniu się obelgami?
Albo dzieci są leniwe, albo rodzice roszczeniowi, albo nauczyciele niekompetentni.

A gdyby można było o edukacji rozmawiać inaczej?

Byłam bardzo ciekawa książki "Patoedukacja. Co nie działa w polskiej szkole i jak to zmienić." Wojciecha Harpuli. Podchodziłam do niej z ostrożnością, ale i nadzieją.

Oprócz odważnej diagnozy sytuacji dostajemy też konkretne, elementarne pomysły zmian, które można zacząć wprowadzać w zasadzie od razu.
Jednocześnie poznajemy genezę szkolnictwa, które znamy.
A laik, który nigdy w edukacji nie pracował może się dowiedzieć, dlaczego narzekanie na nauczyciela nie zawsze ma sens, a także czym jest ten osławiony "SYSTEM", na który tak wszystko zrzucamy.

Książka napisana jest w formie rozmów z ekspertami z różnych dziedzin, a rozmowy te są przeplatane wypowiedziami uczniów.

Myślę, że to dobry punkt wyjścia do dyskusji i zmian. Bo w coraz większej liczbie nawet małych szkół, publicznych, widzimy, że zmiany są możliwe.

[WSPÓŁPRACA BARTEROWA Z WYDAWNICTWEM LITERACKIM]

HURR DURR POLSKA SZKOŁA TO DNO

Nie macie takiego wrażenia, że dyskusje o edukacji w Polsce (zwłaszcza na poziomie podstawowym i średnim) opierają się na przerzucaniu się obelgami?
Albo dzieci są leniwe, albo rodzice roszczeniowi, albo nauczyciele niekompetentni.

A gdyby można było o edukacji rozmawiać inaczej?

Byłam bardzo ciekawa książki "Patoedukacja. Co nie działa w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Powieść otrzymała nagrodę Nebula w 1966 roku.

KWIATY DLA ALGERNONA
Daniel Keyes (1927-2014)

A jeśli moglibyśmy sprawić, że wszyscy niepełnosprawni intelektualnie ludzie zostaliby profesorami?

Książka łącząca w sobie marzenia o lepszym świecie, idealizm naukowy, pochwałę rozumu, szaloną odwagę i... Implicite wtrącone obawy o to, dokąd ta nauka prowadzi.

Zabieg chirurgiczny zwiększający zdolności intelektualne, mysz, człowiek i amerykańscy naukowcy.
A wszystko w formie dziennika, tworzącego swego rodzaju klamrę kompozycyjną.

A czy Ty *hciałby zmondżeć*?

Must read w XXI wieku.

Powieść otrzymała nagrodę Nebula w 1966 roku.

KWIATY DLA ALGERNONA
Daniel Keyes (1927-2014)

A jeśli moglibyśmy sprawić, że wszyscy niepełnosprawni intelektualnie ludzie zostaliby profesorami?

Książka łącząca w sobie marzenia o lepszym świecie, idealizm naukowy, pochwałę rozumu, szaloną odwagę i... Implicite wtrącone obawy o to, dokąd ta nauka prowadzi.

Zabieg...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to