Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Ciekawy pomysł, ale potem robi się zbyt religijnie.

Ciekawy pomysł, ale potem robi się zbyt religijnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Cała trylogia jest świetna. W dobie kryzysu migracyjnego powinien przeczytać ją każdy. Każdy może zostać uchodźcą.

Cała trylogia jest świetna. W dobie kryzysu migracyjnego powinien przeczytać ją każdy. Każdy może zostać uchodźcą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sięgnąłem po tę książkę ponieważ jest polecana na grupach związanych z MW. Cóż...
To jest po prostu słaba książka. Bohaterowie płascy, fabuła przewidywalna i skrajnie naiwna. Wręcz głupia. Czy po zbiciu wielkiego majątku wsadzicie mapę do skarbu w lalkę córki umieszczonej w jakimś przytułku? Brzmi jak świetny plan, bo przecież nic nie może pójść nie tak. Lalka może się zniszczyć, zostać ukradziona, a nawet jeśli przetrwa lata, to po prostu może akurat się nie popruje tak żeby ukazać co ma w środku. Głupota tego pomysłu razi mnie straszliwie.
Ta dość gruba książka powinna być krótkim opowiadaniem, wtedy można by ją polecać rodzinie by dowiedziała się czegoś więcej o MW w przystępny sposób. Ale ja nie polecam, lepiej po prostu porozmawiać.

Sięgnąłem po tę książkę ponieważ jest polecana na grupach związanych z MW. Cóż...
To jest po prostu słaba książka. Bohaterowie płascy, fabuła przewidywalna i skrajnie naiwna. Wręcz głupia. Czy po zbiciu wielkiego majątku wsadzicie mapę do skarbu w lalkę córki umieszczonej w jakimś przytułku? Brzmi jak świetny plan, bo przecież nic nie może pójść nie tak. Lalka może się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka jest ważna, ale z jakiegoś powodu czytało się ją źle. Jest to o tyle dziwne, że bardzo lubię Podcast Dezinformacyjny i styl autorów.

Książka jest ważna, ale z jakiegoś powodu czytało się ją źle. Jest to o tyle dziwne, że bardzo lubię Podcast Dezinformacyjny i styl autorów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Stranger Things. Obóz naukowy Keithem Champagnem, Jody Houser, Edgarem Salazarem, praca zbiorowa
Ocena 6,6
Stranger Things. Obóz naukowy Keithem Champagnem, Jody Houser, Edgarem Salazarem, praca zbiorowa

Na półkach:

Taka sobie. Trochę dziwnie to pisać w kontekście ST, ale trochę niewiarygodna fabuła ;)

Taka sobie. Trochę dziwnie to pisać w kontekście ST, ale trochę niewiarygodna fabuła ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Stranger Things. Prosto w ogień Jody Houser, Ryan Kelly
Ocena 6,5
Stranger Things. Prosto w ogień Jody Houser, Ryan Kelly

Na półkach:

Trochę gorsza od części drugiej (której jest bezpośrednią kontynuacją), ale w ocenie tego nie zaznaczam.

Trochę gorsza od części drugiej (której jest bezpośrednią kontynuacją), ale w ocenie tego nie zaznaczam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Stranger Things Szóstka Jody Houser, Edgar Salazar
Ocena 6,9
Stranger Things Szóstka Jody Houser, Edgar Salazar

Na półkach:

Zdecydowanie lepsza od pierwszej części, to już czuć fajny klimat i osobowości bohaterów.

Zdecydowanie lepsza od pierwszej części, to już czuć fajny klimat i osobowości bohaterów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Po drugiej stronie Lauren Affe, Aleksi Briclot, Keith Champagne, Jody Houser, Stefano Martino
Ocena 5,9
Po drugiej stronie Lauren Affe, Aleksi Briclot, Keith Champagne, Jody Houser, Stefano Martino

Na półkach:

Jeśli dla kogoś to pierwsze spotkanie z uniwersum ST to niestety zapewne ostatnie.

Jeśli dla kogoś to pierwsze spotkanie z uniwersum ST to niestety zapewne ostatnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Kupując tę książkę nie wiedziałem, że to zbiór esejów. Myślałem, że w całości dotyczy liczby Dunbara ( https://en.wikipedia.org/wiki/Dunbar's_number ). Jak inne tego typu pozycje, ma podobne wady i zalety. Można czytać w dowolnej kolejności, ale rozdziały różnią się stylem i jest trochę powtórzeń. Książka ogólnie dotyczy różnych aspektów ewolucji.

Zasadniczo polecam, choć w tego typu książkach wolę bardzo rozbudowane spisy treści. W tej spis jest lakoniczny, z niewiele mówiącymi tytułami. Wiadomo, że nie da się zapamiętać wszystkich faktów po pierwszej lekturze, a odnalezienie konkretnej informacji jest trudne.

Kupując tę książkę nie wiedziałem, że to zbiór esejów. Myślałem, że w całości dotyczy liczby Dunbara ( https://en.wikipedia.org/wiki/Dunbar's_number ). Jak inne tego typu pozycje, ma podobne wady i zalety. Można czytać w dowolnej kolejności, ale rozdziały różnią się stylem i jest trochę powtórzeń. Książka ogólnie dotyczy różnych aspektów ewolucji.

Zasadniczo polecam, choć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Krótko mówiąc - jedyna książka dla przyszłych rodziców, którą polecam.

[Ten fragment nie dotyczy tej książki!]
A nieco rozwijając, wkrótce zostanę ojcem, więc temat bardzo mnie interesuje. Dodatkowo ciąża przypadła na okres pandemii, więc był czas na czytanie. Zasadniczo mam czytelniczą nerwicę natręctw, trudno mi nie dokończyć książki, którą zacząłem, nawet jeśli jest typowo poradnikowa i powinno się czytać tylko interesujące rozdziały. Ale z tymi o rodzicielstwie poszło seryjnie. Są za długie, za banalne, są przepełnione nomen omen dziecinną ekscytacją oczekiwania na bobo, są dla wszystkich, co rozumiem jako zarzut; jeśli ktoś chce rodzić pod drzewem przy udziale szamana powinien sięgać po inne książki niż ktoś, kto chce mieć cesarskie cięcie w przyszły czwartek o 17:15, a osuszone dziecko podane w higienicznym beciku. Można mieć różne poglądy na ciążę i poród, ale łączenie w jednej pozycji porad dla ludzi, którzy robią wszystkie możliwe badania bez względu na sens i koszty, z poradami dotyczącymi homeopatii czy astrologii, bo jestem takim fajnym autorem, który nikogo nie ocenia, jest po prostu bezsensowne. Dostajesz cegłę która ma 400-500 stron i 3/4 cię nie dotyczy. Zwłaszcza, że wiele ciążowych poradników to tłumaczenia z innych krajów i języków czasem znacznie odbiegających realiami od naszych lokalnych.

[A ten fragment dotyczy tej książki]
Ta książka nie ma wad wymienionych powyżej. Jest krótka i treściwa. Zawiera wiele praktycznych informacji dotyczących warunków polskich i rodzenia w Polsce. Konkretny przykład: jak się okazuje nie jest wiedzą powszechną, że każdej kobiecie przysługuje położna środowiskowa refundowana przez NFZ i że można się z nią spotykać PRZED porodem ZAMIAST szkoły rodzenia. Wspaniała opcja, zwłaszcza w pandemii.

Dla kogo jest ta książka? Dla zwykłych ludzi, którzy uważają, że poród naturalny jest korzystniejszy (a nie "lepszy") dla dziecka i matki, wierzą w medycynę (np. szczepionki), ale nie chcą nadmiernej medykalizacji porodu i chcą po prostu dowiedzieć się praktycznych rzeczy, a nie roztkliwiać po raz n-ty że będzie bobasek.

Krótko mówiąc - jedyna książka dla przyszłych rodziców, którą polecam.

[Ten fragment nie dotyczy tej książki!]
A nieco rozwijając, wkrótce zostanę ojcem, więc temat bardzo mnie interesuje. Dodatkowo ciąża przypadła na okres pandemii, więc był czas na czytanie. Zasadniczo mam czytelniczą nerwicę natręctw, trudno mi nie dokończyć książki, którą zacząłem, nawet jeśli jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

To nie jest żadna pozycja obowiązkowa! Nie dajcie się nabrać na marketing, ta książka jest nudna, nieciekawa, czasem szkodliwa, a jedyną jej zaletą jest to, że jest krótka.

Nie obchodzi mnie czy autor jest autorytetem i na dodatek pochodzi z mitycznej Skandynawii gdzie wszystko jest lepsze. Autor jest pozornie nowoczesny i równościowy, a między wierszami przebija tęsknota za patriarchatem. Na pewno jest seksistą, ale trudno mi zdecydować czy bardziej obraża mężczyzn czy kobiety. Cytat z innej recenzji (autorka Koniczyna) "Z jednej strony każe tresować żonę, z drugiej strony dopytywać jak należy zmienić pieluszkę albo uśpić dziecko". I kolejny "Ogółem odnoszę wrażenie, że jest to poradnik dla mężczyzn, którym się nie chciało zajmować dzieckiem i nagle po 2-5 latach się obudzili". W pełni się zgadzam.

Szkoda czasu na te dyrdymały, równie dobrze możecie postawić piwo dowolnemu ojcu i trochę z nim pogadać, dowiecie się tyle samo.

PS
Tanio sprzedam.

To nie jest żadna pozycja obowiązkowa! Nie dajcie się nabrać na marketing, ta książka jest nudna, nieciekawa, czasem szkodliwa, a jedyną jej zaletą jest to, że jest krótka.

Nie obchodzi mnie czy autor jest autorytetem i na dodatek pochodzi z mitycznej Skandynawii gdzie wszystko jest lepsze. Autor jest pozornie nowoczesny i równościowy, a między wierszami przebija tęsknota...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka jest ciekawa w treści, ale źle napisana i cztery razy za długa.

Książka jest ciekawa w treści, ale źle napisana i cztery razy za długa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka ciekawa. A tym, którym nie chce się czytać, powiem tylko jedno - sztuczna inteligencja jest dużo mniej zaawansowana niż się wydaje. Jest durna.

Książka ciekawa. A tym, którym nie chce się czytać, powiem tylko jedno - sztuczna inteligencja jest dużo mniej zaawansowana niż się wydaje. Jest durna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To nie jest opinia, tylko refleksja.

Urodziłem się i wychowałem w Oławie. Dziwnie i przyjemnie czytało się książkę osadzoną w realiach które tak dobrze znam. Zwłaszcza, że działalność Domańskiego przypadała na wczesne lata mojej młodości. Bawiłem się przy Mózgu Naczelnika, w drodze na cmentarz z obawą mijałem radzieckie koszary. Ze strachem patrzyłem na starsze panie, które na klęczkach, po asfalcie szły na działki, zupełnie nie rozumiałem takiego zachowania. A mój pierwszy fryzjer przypominał Zbyszka. Zaprowadziła mnie do niego babcia, a on, starszy pan, obsługiwał mnie jak dorosłego i czułem się ważny. Wierzcie lub nie, ale przez kilka miesięcy, w bloku z wielkiej płyty, miałem swojego własnego kaczorka! A w czasie powodzi wraz z innymi z niepokojem obserwowałem rzekę, tylko nie pozwolono mi pomóc przy układaniu worków z piaskiem, bo byłem jeszcze młody, a silniejszych ochotników było aż nadto.

Książka ta wywołała naprawdę wiele wspomnień i wzruszeń. Zdaję sobie sprawę z tego, że takich odbiorców jak ja jest niewielu. Mam wrażenie, że została napisana dla mnie. Dziękuję.

To nie jest opinia, tylko refleksja.

Urodziłem się i wychowałem w Oławie. Dziwnie i przyjemnie czytało się książkę osadzoną w realiach które tak dobrze znam. Zwłaszcza, że działalność Domańskiego przypadała na wczesne lata mojej młodości. Bawiłem się przy Mózgu Naczelnika, w drodze na cmentarz z obawą mijałem radzieckie koszary. Ze strachem patrzyłem na starsze panie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Temat ciekawy, ale dość zawiły, w pewnym momencie przestałem się orientować w czynach i intencjach firm i ich przedstawicieli.

Temat ciekawy, ale dość zawiły, w pewnym momencie przestałem się orientować w czynach i intencjach firm i ich przedstawicieli.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Opinia użytkownika PolishPopkulturę w zasadzie wyczerpuje temat, ale nie mogłem poprzestać na daniu jej plusa. Chcę by ta pozycja miała więcej negatywnych opinii.

Olbrzymie skróty, nieczytelne kadry, brzydka kreska. Nie wyobrażam sobie by ktoś, kto nie czytał oryginału mógł czerpać przyjemność z tego dzieła.

Opinia użytkownika PolishPopkulturę w zasadzie wyczerpuje temat, ale nie mogłem poprzestać na daniu jej plusa. Chcę by ta pozycja miała więcej negatywnych opinii.

Olbrzymie skróty, nieczytelne kadry, brzydka kreska. Nie wyobrażam sobie by ktoś, kto nie czytał oryginału mógł czerpać przyjemność z tego dzieła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trudno uwierzyć w to co się czyta. Pozostaje mieć bierną nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli walczyć z państwem, instytucją lub choćby wpływową osobą.

Jedna uwaga - "Z nienawiści do kobiet" to po prostu tytuł jednego z reportażu, który dał tytuł całości. Nie wszystkie są o kobietach.

Trudno uwierzyć w to co się czyta. Pozostaje mieć bierną nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli walczyć z państwem, instytucją lub choćby wpływową osobą.

Jedna uwaga - "Z nienawiści do kobiet" to po prostu tytuł jednego z reportażu, który dał tytuł całości. Nie wszystkie są o kobietach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Szkoda, że nie ma żadnych opinii o książce. Chętnie poczytałbym opinię jakiegoś muzyka. Osobiście z muzyką nie mam prawie nic wspólnego, ale wiedziałem o temperacji dźwięków i tylko dlatego kupiłem tę książkę. Trudno mi uwierzyć w twierdzenie autora, że wyrosło pokolenie muzyków, którzy nie tyle nie uznają innych strojów, co o nich nie wiedzą (sic!).

Szkoda, że nie ma żadnych opinii o książce. Chętnie poczytałbym opinię jakiegoś muzyka. Osobiście z muzyką nie mam prawie nic wspólnego, ale wiedziałem o temperacji dźwięków i tylko dlatego kupiłem tę książkę. Trudno mi uwierzyć w twierdzenie autora, że wyrosło pokolenie muzyków, którzy nie tyle nie uznają innych strojów, co o nich nie wiedzą (sic!).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po prostu wyrwę część zdania z recenzji użytkowniczki Anksunamun:

"Tak czy inaczej "Pokolenie IKEA" to całkiem lekkie, zabawne czytadełko dla tych, którzy nie cechują się dewocją, i potrafią podejść do tekstu z odpowiednim dystansem"

Po prostu wyrwę część zdania z recenzji użytkowniczki Anksunamun:

"Tak czy inaczej "Pokolenie IKEA" to całkiem lekkie, zabawne czytadełko dla tych, którzy nie cechują się dewocją, i potrafią podejść do tekstu z odpowiednim dystansem"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wbrew niektórym opiniom ja uważam, że to początek książki jest słabszy (prawie porzuciłem lekturę). Za to dalszą część przeczytałem dużo szybciej i z przyjemnością, wreszcie była to książka popularnonaukowa.

Wbrew niektórym opiniom ja uważam, że to początek książki jest słabszy (prawie porzuciłem lekturę). Za to dalszą część przeczytałem dużo szybciej i z przyjemnością, wreszcie była to książka popularnonaukowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to