Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Większość czasu czułam zażenowanie.

Większość czasu czułam zażenowanie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Da się przeczytać, ale nie jest to książka wysokich lotów. Film dużo lepszy, co stwierdzam z przykrością.

Da się przeczytać, ale nie jest to książka wysokich lotów. Film dużo lepszy, co stwierdzam z przykrością.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przymierzyłam się do całej serii z sentymentu do filmów. I cóż mogę powiedzieć. Męka i udręka, czy to można w ogóle nazwać książką? To jest niespójna paplanina, w której wiele się nie zgadza. Cieszę się, że już skończyłam tę przygodę czytelniczą, bo była naprawdę wymagająca cierpliwości i wyrozumiałości.

Przymierzyłam się do całej serii z sentymentu do filmów. I cóż mogę powiedzieć. Męka i udręka, czy to można w ogóle nazwać książką? To jest niespójna paplanina, w której wiele się nie zgadza. Cieszę się, że już skończyłam tę przygodę czytelniczą, bo była naprawdę wymagająca cierpliwości i wyrozumiałości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wspaniała! Zakochałam się w tej powieści. W samym zamyśle, wykonaniu, narracji. Koiła mnie i żal tylko, że to jej kres. Trzeba jednak powiedzieć, że solidnie zmotywowała mnie do sprawdzenia innych książek autorki.

Wspaniała! Zakochałam się w tej powieści. W samym zamyśle, wykonaniu, narracji. Koiła mnie i żal tylko, że to jej kres. Trzeba jednak powiedzieć, że solidnie zmotywowała mnie do sprawdzenia innych książek autorki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Poczytna, ale nierówna. Były momenty zaintrygowania, a po nich nadchodziły długie chwile męczenia kolejnych kartek. Wciąż nie mogę przyzwyczaić się do przekleństw, które są tam w nadmiarze. Z tego powodu, nie nazwałabym tej książki powieścią. Mam wrażenie, że wiele wątków można było całkowicie uciąć. Skłaniam się do dewizy Marii Dąbrowskiej, która nieustannie poprawiała swoje utwory, aby ani jedno niepotrzebne słowo się tam nie zawieruszyło. Dla mnie - wiele niepotrzebnych słów, sytuacji, bluzgów, niezrozumiałych i nierealnych wątków romansowych. A słowa zapisane zlepionym ciągiem doprowadzały mnie do obłędu. Przedobrzone. To była trzecia książka Joanny Bator, która przeczytałam i najpewniej ostatnia. Za dużo we mnie przymuszania podczas lektury, a za mało relaksu. To był bieg ja kontra irytacja. I irytacja często przeganiała.

Poczytna, ale nierówna. Były momenty zaintrygowania, a po nich nadchodziły długie chwile męczenia kolejnych kartek. Wciąż nie mogę przyzwyczaić się do przekleństw, które są tam w nadmiarze. Z tego powodu, nie nazwałabym tej książki powieścią. Mam wrażenie, że wiele wątków można było całkowicie uciąć. Skłaniam się do dewizy Marii Dąbrowskiej, która nieustannie poprawiała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Naprawdę godna przeczytania. Wciągająca, w pewnym momencie utożsamiałam się już z bohaterami. Poza tym, kilka dialogów tak mi się spodobało, że ugrzęzły we mnie.

"- A wiesz, co jest największe na świecie?
- Niebo.
- Hm. Niebo mówisz... — pokręcił ogromnym nosem i westchnął. — Największe jest to, czego nie ma.
Nie zrozumiałam, co chciał powiedzieć przez to, ale zapamiętałam sobie to zdanie. Najlepiej zawsze pamiętałam z rozmowy ze starszymi to, czego nie rozumiałam."

Naprawdę godna przeczytania. Wciągająca, w pewnym momencie utożsamiałam się już z bohaterami. Poza tym, kilka dialogów tak mi się spodobało, że ugrzęzły we mnie.

"- A wiesz, co jest największe na świecie?
- Niebo.
- Hm. Niebo mówisz... — pokręcił ogromnym nosem i westchnął. — Największe jest to, czego nie ma.
Nie zrozumiałam, co chciał powiedzieć przez to, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie porwała mnie. Krótka, znośna do przeczytania. Pozostawiła we mnie wrażenie nierozwiniętej, niepogłębionej.

Nie porwała mnie. Krótka, znośna do przeczytania. Pozostawiła we mnie wrażenie nierozwiniętej, niepogłębionej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zabrałam się za tę książkę po przeczytaniu "Gorzko, gorzko", która mnie oczarowała. Niestety, "Ucieczka niedźwiedzicy" okazała się dla mnie kolosalnym rozczarowaniem. Nie tylko mnie nie oczarowała - zwyczajnie mnie męczyła. Przez kilka rozdziałów dodatkowo gorączkowało mnie nadużywanie i odmienianie słowa "osobliwy". Nie wiem iledziesiąt razy zostało użyte, ale doszłam do momentu, że tylko wyszukiwałam go na stronie, wiedząc, że znów będzie coś osobliwe, osobliwa, osobliwy.
Mam jeszcze kilka książek tej autorki przed sobą i liczę w duchu, że będą bliższe "Gorzko, gorzko" niż wymęczonej "Ucieczki niedźwiedzicy".

Zabrałam się za tę książkę po przeczytaniu "Gorzko, gorzko", która mnie oczarowała. Niestety, "Ucieczka niedźwiedzicy" okazała się dla mnie kolosalnym rozczarowaniem. Nie tylko mnie nie oczarowała - zwyczajnie mnie męczyła. Przez kilka rozdziałów dodatkowo gorączkowało mnie nadużywanie i odmienianie słowa "osobliwy". Nie wiem iledziesiąt razy zostało użyte, ale doszłam do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Obserwuję Wojtka od lat, dlatego zakup książki był dla mnie oczywisty.

Czyta się ją szybko, jest podzielona na zwarte rozdziały.

To była przyjemna lektura, choć miałam w związku z nią przeróżne uczucia, sama nie wiedząc, czego konkretnie się po niej spodziewałam.

Z pewnością napisanie jej wymagało dużo odwagi, bo pojawiają się wątki niezwykle delikatne dla każdego człowieka. Jest warta przeczytania i pochylenia się nad kwestiami, o których na co dzień osoby bez niepełnosprawności zupełnie nie myślą. To, co dała mi ta książka to poczucie, że dużo musi się zmienić w naszym społeczeństwie, w architekturze i w uważności. Przed nami ogrom pracy.

Obserwuję Wojtka od lat, dlatego zakup książki był dla mnie oczywisty.

Czyta się ją szybko, jest podzielona na zwarte rozdziały.

To była przyjemna lektura, choć miałam w związku z nią przeróżne uczucia, sama nie wiedząc, czego konkretnie się po niej spodziewałam.

Z pewnością napisanie jej wymagało dużo odwagi, bo pojawiają się wątki niezwykle delikatne dla każdego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Listy na wyczerpanym papierze Agnieszka Osiecka, Jeremi Przybora, Magda Umer
Ocena 7,8
Listy na wyczerpanym papierze Agnieszka Osiecka, Jeremi Przybora, Magda Umer

Na półkach: ,

Nie wolno czytać tego osobom nadwrażliwym. Wejście na takie wyżyny słownego piękna może skutkować w przyszłości przewlekłą melancholią i tęsknotą za tym, czego już nie ma.

Nie wolno czytać tego osobom nadwrażliwym. Wejście na takie wyżyny słownego piękna może skutkować w przyszłości przewlekłą melancholią i tęsknotą za tym, czego już nie ma.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Księgi Jakubowe to przejmujący efekt końcowy niezwykłej pracy autorki. Mogłabym tak wiele tutaj wychwycić i pochwalić, że jedyne co mi pozostaję to powiedzieć: sprawdź to sam, a będziesz wiedział wszystko bez moich wskazówek.
Klasa warta Nobla.

Księgi Jakubowe to przejmujący efekt końcowy niezwykłej pracy autorki. Mogłabym tak wiele tutaj wychwycić i pochwalić, że jedyne co mi pozostaję to powiedzieć: sprawdź to sam, a będziesz wiedział wszystko bez moich wskazówek.
Klasa warta Nobla.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Powiedzieć o tych powieściach bez mała - kocham. I to w zupełności musi wystarczyć.

Powiedzieć o tych powieściach bez mała - kocham. I to w zupełności musi wystarczyć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niegdyś moja ukochana książka. Pierwszy raz czytana, gdy miałam lat 15, a wracałam do niej jeszcze kilka razy.
Kojąca jak świeżo wyprany mięciutki kocyk.

Niegdyś moja ukochana książka. Pierwszy raz czytana, gdy miałam lat 15, a wracałam do niej jeszcze kilka razy.
Kojąca jak świeżo wyprany mięciutki kocyk.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

To jest ten rodzaj klasyki, która ogrzewa serce na długo. Taki podgrzany płomyk subtelności, ciepła, pogłaskania wzniosłych wartości.
Podobała mi się przecudnie.

To jest ten rodzaj klasyki, która ogrzewa serce na długo. Taki podgrzany płomyk subtelności, ciepła, pogłaskania wzniosłych wartości.
Podobała mi się przecudnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Co czynić z Markiem Hłasko? Powiem Wam: na Marka trzeba znaleźć sposób i przestrzeń. Taki mały ciemny kącik w duszy, bolesną wyrwę serca - wtedy zrozumienie go nie jest żadnym wysiłkiem.

Co czynić z Markiem Hłasko? Powiem Wam: na Marka trzeba znaleźć sposób i przestrzeń. Taki mały ciemny kącik w duszy, bolesną wyrwę serca - wtedy zrozumienie go nie jest żadnym wysiłkiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Moim zdaniem lektura obowiązkowa dla każdego przedstawiciela rasy ludzkiej. Nie tylko dla tych interesujących się tematyką Holokaustu. To przede wszystkim doskonały obraz ciągłości pokoleń, przekazywania traum i zachowań, czasem nie używając przy tym słowa. Wstrząsające, mocne, a przy tym - boleśnie czułe.

Moim zdaniem lektura obowiązkowa dla każdego przedstawiciela rasy ludzkiej. Nie tylko dla tych interesujących się tematyką Holokaustu. To przede wszystkim doskonały obraz ciągłości pokoleń, przekazywania traum i zachowań, czasem nie używając przy tym słowa. Wstrząsające, mocne, a przy tym - boleśnie czułe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ogromnie cieszy mnie zwrot zainteresowania w ostatnich latach tematami chłopstwa, wsi, kobiet wiejskich, służących, poddanych i zmuszonych do przykrywania swoich pragnień znojem codzienności. Niech to trwa, oddajmy przeszłym pokoleniom choć tyle, ile można - pamięć, szacunek.

A przede wszystkim wdzięczność czasom i miejscu, w którym kobiety znajdują się w roku 2025.
Zobaczcie, jak bliskie są te historie przytaczane w książce - to wszystko działo się nie tak dawno temu. Przecież mówimy także o latach 70 i 80-tych.

Ogromnie cieszy mnie zwrot zainteresowania w ostatnich latach tematami chłopstwa, wsi, kobiet wiejskich, służących, poddanych i zmuszonych do przykrywania swoich pragnień znojem codzienności. Niech to trwa, oddajmy przeszłym pokoleniom choć tyle, ile można - pamięć, szacunek.

A przede wszystkim wdzięczność czasom i miejscu, w którym kobiety znajdują się w roku 2025....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy spod palców Dygata wyszło kiedykolwiek coś słabego? Absolutnie nie dowierzam.
7 tylko dlatego, że opowiadania są bardzo krótkie i zdążyłam poczuć chęć na kontynuacje, które nie nastąpiły.

Czy spod palców Dygata wyszło kiedykolwiek coś słabego? Absolutnie nie dowierzam.
7 tylko dlatego, że opowiadania są bardzo krótkie i zdążyłam poczuć chęć na kontynuacje, które nie nastąpiły.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie rozumiem zachwytu nad tą książką.
Zobaczyłam ją w zestawieniu polecanych książek na wakacje przez gazetę Wyborczą, dałam temu szansę. Może sam zamysł książki miał potencjał, ale styl pisania autorki był dla mnie tak płytki, że nie dowierzam tylu pochlebstwom i wysokim notom. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia - wątpię. Czytając, czekałam aż to się po prostu skończy. Styl pisania dziecka w wieku lat 12. I jakby pisana przez dwunastolatkę - wtedy dobra, ale poza tym.. po prostu wielki zawód.
Miłość do mnicha - bo taki piękny.. Cytaty jakby żywcem wyjęte z jakiegoś poradnika "jak być dobrym buddystą". Żadnego budowania głębi relacji, jakiegoś punktu odniesienia.
Dla mnie bajkowości - zero.

Nie rozumiem zachwytu nad tą książką.
Zobaczyłam ją w zestawieniu polecanych książek na wakacje przez gazetę Wyborczą, dałam temu szansę. Może sam zamysł książki miał potencjał, ale styl pisania autorki był dla mnie tak płytki, że nie dowierzam tylu pochlebstwom i wysokim notom. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia - wątpię. Czytając, czekałam aż to się po prostu skończy....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czytając można się zadławić łzami i uciskającym nerwobólem. Pozostaje tylko żal i chęć niesienia pamięci. Warto przeczytać.

Czytając można się zadławić łzami i uciskającym nerwobólem. Pozostaje tylko żal i chęć niesienia pamięci. Warto przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to