Opinie użytkownika
Da się przeczytać, ale nie jest to książka wysokich lotów. Film dużo lepszy, co stwierdzam z przykrością.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzymierzyłam się do całej serii z sentymentu do filmów. I cóż mogę powiedzieć. Męka i udręka, czy to można w ogóle nazwać książką? To jest niespójna paplanina, w której wiele się nie zgadza. Cieszę się, że już skończyłam tę przygodę czytelniczą, bo była naprawdę wymagająca cierpliwości i wyrozumiałości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała! Zakochałam się w tej powieści. W samym zamyśle, wykonaniu, narracji. Koiła mnie i żal tylko, że to jej kres. Trzeba jednak powiedzieć, że solidnie zmotywowała mnie do sprawdzenia innych książek autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczytna, ale nierówna. Były momenty zaintrygowania, a po nich nadchodziły długie chwile męczenia kolejnych kartek. Wciąż nie mogę przyzwyczaić się do przekleństw, które są tam w nadmiarze. Z tego powodu, nie nazwałabym tej książki powieścią. Mam wrażenie, że wiele wątków można było całkowicie uciąć. Skłaniam się do dewizy Marii Dąbrowskiej, która nieustannie poprawiała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Naprawdę godna przeczytania. Wciągająca, w pewnym momencie utożsamiałam się już z bohaterami. Poza tym, kilka dialogów tak mi się spodobało, że ugrzęzły we mnie.
"- A wiesz, co jest największe na świecie?
- Niebo.
- Hm. Niebo mówisz... — pokręcił ogromnym nosem i westchnął. — Największe jest to, czego nie ma.
Nie zrozumiałam, co chciał powiedzieć przez to, ale...
Nie porwała mnie. Krótka, znośna do przeczytania. Pozostawiła we mnie wrażenie nierozwiniętej, niepogłębionej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabrałam się za tę książkę po przeczytaniu "Gorzko, gorzko", która mnie oczarowała. Niestety, "Ucieczka niedźwiedzicy" okazała się dla mnie kolosalnym rozczarowaniem. Nie tylko mnie nie oczarowała - zwyczajnie mnie męczyła. Przez kilka rozdziałów dodatkowo gorączkowało mnie nadużywanie i odmienianie słowa "osobliwy". Nie wiem iledziesiąt razy zostało użyte, ale doszłam do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Obserwuję Wojtka od lat, dlatego zakup książki był dla mnie oczywisty.
Czyta się ją szybko, jest podzielona na zwarte rozdziały.
To była przyjemna lektura, choć miałam w związku z nią przeróżne uczucia, sama nie wiedząc, czego konkretnie się po niej spodziewałam.
Z pewnością napisanie jej wymagało dużo odwagi, bo pojawiają się wątki niezwykle delikatne dla każdego...
Nie wolno czytać tego osobom nadwrażliwym. Wejście na takie wyżyny słownego piękna może skutkować w przyszłości przewlekłą melancholią i tęsknotą za tym, czego już nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Księgi Jakubowe to przejmujący efekt końcowy niezwykłej pracy autorki. Mogłabym tak wiele tutaj wychwycić i pochwalić, że jedyne co mi pozostaję to powiedzieć: sprawdź to sam, a będziesz wiedział wszystko bez moich wskazówek.
Klasa warta Nobla.
Powiedzieć o tych powieściach bez mała - kocham. I to w zupełności musi wystarczyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Niegdyś moja ukochana książka. Pierwszy raz czytana, gdy miałam lat 15, a wracałam do niej jeszcze kilka razy.
Kojąca jak świeżo wyprany mięciutki kocyk.
To jest ten rodzaj klasyki, która ogrzewa serce na długo. Taki podgrzany płomyk subtelności, ciepła, pogłaskania wzniosłych wartości.
Podobała mi się przecudnie.
Co czynić z Markiem Hłasko? Powiem Wam: na Marka trzeba znaleźć sposób i przestrzeń. Taki mały ciemny kącik w duszy, bolesną wyrwę serca - wtedy zrozumienie go nie jest żadnym wysiłkiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem lektura obowiązkowa dla każdego przedstawiciela rasy ludzkiej. Nie tylko dla tych interesujących się tematyką Holokaustu. To przede wszystkim doskonały obraz ciągłości pokoleń, przekazywania traum i zachowań, czasem nie używając przy tym słowa. Wstrząsające, mocne, a przy tym - boleśnie czułe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Ogromnie cieszy mnie zwrot zainteresowania w ostatnich latach tematami chłopstwa, wsi, kobiet wiejskich, służących, poddanych i zmuszonych do przykrywania swoich pragnień znojem codzienności. Niech to trwa, oddajmy przeszłym pokoleniom choć tyle, ile można - pamięć, szacunek.
A przede wszystkim wdzięczność czasom i miejscu, w którym kobiety znajdują się w roku 2025....
Czy spod palców Dygata wyszło kiedykolwiek coś słabego? Absolutnie nie dowierzam.
7 tylko dlatego, że opowiadania są bardzo krótkie i zdążyłam poczuć chęć na kontynuacje, które nie nastąpiły.
Nie rozumiem zachwytu nad tą książką.
Zobaczyłam ją w zestawieniu polecanych książek na wakacje przez gazetę Wyborczą, dałam temu szansę. Może sam zamysł książki miał potencjał, ale styl pisania autorki był dla mnie tak płytki, że nie dowierzam tylu pochlebstwom i wysokim notom. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia - wątpię. Czytając, czekałam aż to się po prostu skończy....
Czytając można się zadławić łzami i uciskającym nerwobólem. Pozostaje tylko żal i chęć niesienia pamięci. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to