Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Czyta się szybko, plus za ciekawy i niedoceniony temat, to tyle z pozytywów.
Książka to zbiór oczywistości. Nie zaskoczy nikogo, kto miał okazję pracować z ludźmi.
Bardzo brakuje mi tu warstwy merytorycznej. Zabawne lub czasem straszne historyjki z kursantami są zostawione same sobie, nagie czekają na jakiś komentarz. O ile więcej wartości miałyby, gdyby autorka pokusiłaby się o refleksje praktyczne, postulaty, dane, przykłady systemów nauczania z innych państw. Mamy przecież do czynienia z kimś, kto jest na pierwszej linii frontu, więc jego spostrzeżenia i pomysły, mają szansę być wysłuchane. Diagnoza jest postawiona, wypunktowane są grzechy kursantów, czasem instruktorów, szkół jazdy. Co dalej?
Całość wydaje się mdła. Rozumiem powagę wykonywanego zawodu, ale ciąg narzekań potrafi zmęczyć. Wierzę, że gdzieś między tym jest nadal pasja, błysk w oku, ale proszę wybaczyć - przeczytałam książkę o wypaleniu zawodowym.

Czyta się szybko, plus za ciekawy i niedoceniony temat, to tyle z pozytywów.
Książka to zbiór oczywistości. Nie zaskoczy nikogo, kto miał okazję pracować z ludźmi.
Bardzo brakuje mi tu warstwy merytorycznej. Zabawne lub czasem straszne historyjki z kursantami są zostawione same sobie, nagie czekają na jakiś komentarz. O ile więcej wartości miałyby, gdyby autorka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Naiwna powiastka, powielająca motyw antypatycznego dziadka. Nie urzekła ani lekkość, ani obiecany humor. Ot lekka historia oparta na tym samym schemacie.

Naiwna powiastka, powielająca motyw antypatycznego dziadka. Nie urzekła ani lekkość, ani obiecany humor. Ot lekka historia oparta na tym samym schemacie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie bez powodu mówi się, że debiut nie powinien być zbyt długi. Może dlatego coś się tu rozjechało. Momentami wciąga, ale czasem wielowątkowość wymyka się spod kontroli i ja - jako czytelnik - trochę gubię się w pomysłach autora. Szkoda, bo językowo jest obiecująco.

Nie bez powodu mówi się, że debiut nie powinien być zbyt długi. Może dlatego coś się tu rozjechało. Momentami wciąga, ale czasem wielowątkowość wymyka się spod kontroli i ja - jako czytelnik - trochę gubię się w pomysłach autora. Szkoda, bo językowo jest obiecująco.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Rzadko się wzruszam. Ciężko jednak przebrnąć przez tę książkę z obojętnością. Może dlatego, że noszę w sobie pierwiastek z przeżyć autora.

Cenię ten tekst za brak emocjonalnych gierek. Czytelnik dostaje szorstki, brutalny i autentyczny dziennik. Czyta się jednym tchem.

Rzadko się wzruszam. Ciężko jednak przebrnąć przez tę książkę z obojętnością. Może dlatego, że noszę w sobie pierwiastek z przeżyć autora.

Cenię ten tekst za brak emocjonalnych gierek. Czytelnik dostaje szorstki, brutalny i autentyczny dziennik. Czyta się jednym tchem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Można w jednej książce rozwlec bardzo obszerną i skomplikowaną historię, z wieloma bohaterami przedstawianymi na przestrzeni lat? Można, tylko po co?
Fabuły w tej pozycji starczyłoby spokojnie na trylogię. Niestety jesteśmy zmuszeni do sprintu i przeskakiwania etapów, co zabiera bohaterom (niektórym ciekawie wykreowanym) z autentyczności i czyni ich sztampowymi, a role odgrywane przez nich, stają się do bólu przewidywalne.
Męczący średniak.

Można w jednej książce rozwlec bardzo obszerną i skomplikowaną historię, z wieloma bohaterami przedstawianymi na przestrzeni lat? Można, tylko po co?
Fabuły w tej pozycji starczyłoby spokojnie na trylogię. Niestety jesteśmy zmuszeni do sprintu i przeskakiwania etapów, co zabiera bohaterom (niektórym ciekawie wykreowanym) z autentyczności i czyni ich sztampowymi, a role...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Fikołki absurdu przyprawiające o dreszcze. Każde z opowiadań, to zupełnie inna od reszty opowieść, intrygująca i nie dająca o sobie zapomnieć. Ja zdecydowanie dołączam do grona fanów.

Fikołki absurdu przyprawiające o dreszcze. Każde z opowiadań, to zupełnie inna od reszty opowieść, intrygująca i nie dająca o sobie zapomnieć. Ja zdecydowanie dołączam do grona fanów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Każdy z wierszy, to cukierek, którego się obraca zmysłami i wysysa z niego smaki emocji. To poezja współcześnie matczyna, kobieca, dotykająca głęboko. Szaulińska to jedna z moich ulubionych teraz autorek, Kryptodom trzyma poziom i zostawia czytelnika takiego jak ja, pod dużym wrażeniem.

Każdy z wierszy, to cukierek, którego się obraca zmysłami i wysysa z niego smaki emocji. To poezja współcześnie matczyna, kobieca, dotykająca głęboko. Szaulińska to jedna z moich ulubionych teraz autorek, Kryptodom trzyma poziom i zostawia czytelnika takiego jak ja, pod dużym wrażeniem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Odejmuję odrobinę z oceny za uczucie przesytu. W pewnym momencie treść przepełniona jest emocjonalnymi wnętrznościami na tyle, że robi się ciężko, a atmosfera nieustannie gęstnieje. Sama forma opowiedzianej historii - naprawdę zasługuje na uwagę.

Odejmuję odrobinę z oceny za uczucie przesytu. W pewnym momencie treść przepełniona jest emocjonalnymi wnętrznościami na tyle, że robi się ciężko, a atmosfera nieustannie gęstnieje. Sama forma opowiedzianej historii - naprawdę zasługuje na uwagę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Taki krótki urlop Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,4
Taki krótki urlop Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

Na półkach:

Może gdyby była krótsza, może gdyby autorzy zdecydowaliby, czy to komedia, czy kryminał, może gdyby lepiej poprowadzili dialogi. Mamy tu dużo treści, a wykreowane postacie są do szpiku przewidywalne i stereotypowe. W dodatku kompletnie nieludzkie, nieautentyczne. Nic tu nie zaskakuje. Kończący się rozdział nie zachęca do tego, żeby zajrzeć do następnego. Skończyłam tylko dlatego, że kończę każdą książkę, którą zaczynam...

Może gdyby była krótsza, może gdyby autorzy zdecydowaliby, czy to komedia, czy kryminał, może gdyby lepiej poprowadzili dialogi. Mamy tu dużo treści, a wykreowane postacie są do szpiku przewidywalne i stereotypowe. W dodatku kompletnie nieludzkie, nieautentyczne. Nic tu nie zaskakuje. Kończący się rozdział nie zachęca do tego, żeby zajrzeć do następnego. Skończyłam tylko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czytanie z zapartym tchem to mało powiedziane - płynie się przez tę historię. Przepięknie skonstruowana opowieść, pełna emocji i wzruszeń. To książka do przeczytania w jeden dzień i do zapamiętania na długo!

Czytanie z zapartym tchem to mało powiedziane - płynie się przez tę historię. Przepięknie skonstruowana opowieść, pełna emocji i wzruszeń. To książka do przeczytania w jeden dzień i do zapamiętania na długo!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Interesująca koncepcja, momentami mniej lub bardziej autentyczna, czasem złościłam się na autora, że tak to przemknęło (jak życie :)) i nawet nie miałam okazji dobrze poznać bohatera. Że po zamknięciu książki, trudno mi powiedzieć, kim on tak naprawdę jest. Ale niech mi takiej złości z niedosytu będzie więcej w polskiej literaturze!

Interesująca koncepcja, momentami mniej lub bardziej autentyczna, czasem złościłam się na autora, że tak to przemknęło (jak życie :)) i nawet nie miałam okazji dobrze poznać bohatera. Że po zamknięciu książki, trudno mi powiedzieć, kim on tak naprawdę jest. Ale niech mi takiej złości z niedosytu będzie więcej w polskiej literaturze!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Może i historia już nie robi aż takiego wrażenia wrażenia, zwłaszcza na kimś, kto doświadczył goryczy TAMTYCH czasów, albo chociażby też pochłonął przytoczone już przez kogoś Wrony. Nie wiem jednak, czy tu opowieść nie wydaje się bardziej autentyczna. Językowo cudownie, polecam każdemu, kto lubi literaturę napisaną pięknie, a jednocześnie czytającą się samą.

Może i historia już nie robi aż takiego wrażenia wrażenia, zwłaszcza na kimś, kto doświadczył goryczy TAMTYCH czasów, albo chociażby też pochłonął przytoczone już przez kogoś Wrony. Nie wiem jednak, czy tu opowieść nie wydaje się bardziej autentyczna. Językowo cudownie, polecam każdemu, kto lubi literaturę napisaną pięknie, a jednocześnie czytającą się samą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trzeba chwili, żeby wbić się w rytm języka i formę, którą nam autor zaserwował. Potem już się płynie. Czytam tę książkę bardziej jak poezję, niż prozę. I dobrze - uwielbiam takie zaskoczenia. Do tego stopnia, że odkładam książkę na kupkę "do przeczytania raz jeszcze". Po lekturze czuję się trochę jak podglądacz tych ludzkich migawek, refleksji, czasem niezbyt ważnych (choć ciekawych), czasem niezwykle smutnych, albo do bólu zwyczajnych, lecz zawsze opowiedzianych świetnym językiem!

Trzeba chwili, żeby wbić się w rytm języka i formę, którą nam autor zaserwował. Potem już się płynie. Czytam tę książkę bardziej jak poezję, niż prozę. I dobrze - uwielbiam takie zaskoczenia. Do tego stopnia, że odkładam książkę na kupkę "do przeczytania raz jeszcze". Po lekturze czuję się trochę jak podglądacz tych ludzkich migawek, refleksji, czasem niezbyt ważnych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka wrzuca czytelnika w okrutną, brutalną rzeczywistość. Nie rozumiem zarzutów o brak barwności opisów, język jest dokładnie taki jaki powinien być - zimny, oszczędny, bezlitosny. Po lekturze zostałam z niedosytem - tak jak lubię, długo jeszcze "stygnąc" na ostatniej stronie, zanim ostatecznie zamknęłam okładkę.

Książka wrzuca czytelnika w okrutną, brutalną rzeczywistość. Nie rozumiem zarzutów o brak barwności opisów, język jest dokładnie taki jaki powinien być - zimny, oszczędny, bezlitosny. Po lekturze zostałam z niedosytem - tak jak lubię, długo jeszcze "stygnąc" na ostatniej stronie, zanim ostatecznie zamknęłam okładkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jestem zauroczona, zaskoczona, zachwycona. Opowiadania są przeróżne, dotykają czułych miejsc, emocji. Po niektórych trzeba zrobić chwilę przerwy, pomyśleć, pobyć sam na sam z bohaterami, których przed chwilą zostawiło się na końcu historii. To taki poziom wrażliwości, którego w prozie szukam i czekam na więcej.

Jestem zauroczona, zaskoczona, zachwycona. Opowiadania są przeróżne, dotykają czułych miejsc, emocji. Po niektórych trzeba zrobić chwilę przerwy, pomyśleć, pobyć sam na sam z bohaterami, których przed chwilą zostawiło się na końcu historii. To taki poziom wrażliwości, którego w prozie szukam i czekam na więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo smutna pozycja. Nie spodziewałam się, że aż tak ciężko będzie pozbierać myśli po zamknięciu książki. Historie nie szokują, ale zostawiają gorycz i to taką ciężką do przełknięcia.

Bardzo smutna pozycja. Nie spodziewałam się, że aż tak ciężko będzie pozbierać myśli po zamknięciu książki. Historie nie szokują, ale zostawiają gorycz i to taką ciężką do przełknięcia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy to książka dla fana Przyjaciół? Raczej tylko w formie postawienia na półce. Przez pół książki musimy brnąć przez streszczenia odcinków. Po co?
Czy to książka dla kogoś, kto Przyjaciół nigdy nie oglądał? No raczej nie, skoro ma się na tacy streszczenie. Obiecanych smaczków dość mało. Myślę, że więcej można wyniuchać po internetowym researchu. Aspekt społeczny i kulturowy dość ciekawy, co ratuje pozycję, która mogłaby być krótsza spokojnie o 30%.

Czy to książka dla fana Przyjaciół? Raczej tylko w formie postawienia na półce. Przez pół książki musimy brnąć przez streszczenia odcinków. Po co?
Czy to książka dla kogoś, kto Przyjaciół nigdy nie oglądał? No raczej nie, skoro ma się na tacy streszczenie. Obiecanych smaczków dość mało. Myślę, że więcej można wyniuchać po internetowym researchu. Aspekt społeczny i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jest gorzko, zwłaszcza czytając z perspektywy dawnego mieszkańca miasta. To książka odpowiedź na każde dotąd zadane pytanie dotyczące powodu wyjazdu, czy ślepe wpajanie lokalnego, bezsensownego patriotyzmu, pozbawionego konstruktywnej krytyki.
To brutalne opowieści jak transformacja wpływa na życie tych najbardziej bezbronnych. Jak wpłynie na życie moje, moich dzieci i każdego mieszkańca miasta, które nie udźwignęło ciężaru swoich czasów. Książkę można i należy czytać bez podkreślania słowa Włocławek, bo po wykreśleniu nazwy miejscowości, udalibyśmy się w smutną podróż w wiele polskich miejsc.

Na końcu czułam niedosyt. Zapewniam, że materiału byłoby jeszcze na chociaż dwie części. Świadczyć może o tym chociażby specyficzna promocja książki prowadzona przez władze miasta, czego Autorowi serdecznie gratuluję. Sama poczułam się dzięki temu zmotywowana do szybszej lektury tej pozycji.

Jest gorzko, zwłaszcza czytając z perspektywy dawnego mieszkańca miasta. To książka odpowiedź na każde dotąd zadane pytanie dotyczące powodu wyjazdu, czy ślepe wpajanie lokalnego, bezsensownego patriotyzmu, pozbawionego konstruktywnej krytyki.
To brutalne opowieści jak transformacja wpływa na życie tych najbardziej bezbronnych. Jak wpłynie na życie moje, moich dzieci i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciepło się robi na duszy, kiedy można mknąć przez epoki, materię i nierealność, pachnącą mistyczność i jednocześnie szorstkie emocje. To moje pierwsze spotkanie z autorką, na pewno nie ostatnie. Nie odmówię sobie choć jeszcze jednego takiego spaceru poza mury codzienności. Myślę, że nie jeden czytelnik po lekturze doświadcza wrażenia, że tuż obok wichury, zamiecie, niezbadane jeszcze prądy przenikające organizmy, gdzieś obok dziejące się cuda, może właśnie rodzące się koty o niezwykłym kolorze?

Ciepło się robi na duszy, kiedy można mknąć przez epoki, materię i nierealność, pachnącą mistyczność i jednocześnie szorstkie emocje. To moje pierwsze spotkanie z autorką, na pewno nie ostatnie. Nie odmówię sobie choć jeszcze jednego takiego spaceru poza mury codzienności. Myślę, że nie jeden czytelnik po lekturze doświadcza wrażenia, że tuż obok wichury, zamiecie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyjemna pozycja, chociaż pasowałoby powiedzieć przystojna, po męsku. Lubię takie momenty, złapane chwile, w których można wpełznąć w czyjeś buty i cudzym okiem spojrzeć na to, co obok. I tak tu jest, niby świat mężczyzn, ale nie bez wrażliwości. Jest gdzie się zadumać, jest gdzie się uśmiechnąć, czyta się wartko.

Przyjemna pozycja, chociaż pasowałoby powiedzieć przystojna, po męsku. Lubię takie momenty, złapane chwile, w których można wpełznąć w czyjeś buty i cudzym okiem spojrzeć na to, co obok. I tak tu jest, niby świat mężczyzn, ale nie bez wrażliwości. Jest gdzie się zadumać, jest gdzie się uśmiechnąć, czyta się wartko.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to