rozwińzwiń

Przechodząc przez próg, zagwiżdżę

Okładka książki Przechodząc przez próg, zagwiżdżę autora Wiktoria Bieżuńska, 9788367121101
Okładka książki Przechodząc przez próg, zagwiżdżę
Wiktoria Bieżuńska Wydawnictwo: Wydawnictwo Cyranka Seria: Seria prozatorska Cyranki literatura piękna
125 str. 2 godz. 5 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria prozatorska Cyranki
Data wydania:
2022-06-20
Data 1. wyd. pol.:
2022-06-20
Liczba stron:
125
Czas czytania
2 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367121101
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przechodząc przez próg, zagwiżdżę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przechodząc przez próg, zagwiżdżę

Średnia ocen
6,9 / 10
539 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przechodząc przez próg, zagwiżdżę

avatar
459
131

Na półkach:

Lata 90te i świat widziany oczami dziecka, dziewczynki...
Ta niepozorna książka potrafi człowieka psychicznie "ściorać" niemalże od pierwszej strony.

Lata 90te i świat widziany oczami dziecka, dziewczynki...
Ta niepozorna książka potrafi człowieka psychicznie "ściorać" niemalże od pierwszej strony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
241
36

Na półkach:

„Przechodząc przez próg, zagwiżdżę” to zdumiewająco udana próba opisania myśli i emocji 4-8-letniego dziecka. Książka napisana jest w pierwszej osobie arcyciekawym językiem; tam gdzie dziecku brakuje słownictwa do nazwania emocji, mówi co widzi, co robi, co mu się kojarzy, ale to wszystko ma stricte emocjonalne konotacje. Dorosły (też czytelnik) rozpoznaje z miejsca te dziecięce „eufemizmy” — „opakowanie zastępcze” — a dosadność opisu Bieżuńskiej czyni w nas lekkie spustoszenie.
Zatem książka poraża nie tylko tematyką, ale i sposobem opowiedzenia. Dzięki kondensacji języka — psychologicznie wiarygodnego i niebanalnego — autorka opisała znajomy kawałek traumatycznego dzieciństwa w sposób świeży, przywodzący na myśl odwzorowanie rzeczywistości widziane oczami dziecka na przestrzeni kilku lat od najwcześniejszych wspomnień do ważnego wydarzenia dzieciństwa, jakim jest Pierwsza Komunia.

Bieżuńska pisze tak, jakby sięgnęła po zapis z sesji hipnozy skrzywdzonej w dzieciństwie osoby; następnie spisała ciągiem wszystko to co najbardziej dramatyczne, nie zważając na okoliczności łagodzące. Wywołane w transie wspomnienia zioną mocą zniszczenia psychicznego, które w konsekwencji obciążą jednak czytelnika — bo powieść gra na emocjach do końca. Jest rozmyślnie stronnicza — stąd, czytając, bezrefleksyjnie wchodzimy w rolę prokuratora bezapelacyjnie obwiniając bliskich dziecka. Czy słusznie posądzamy o podłe nastawienie rodziców i babcie dziecka? Mierzymy się przecież z obrazem literackim, a nie raportem policyjnym z interwencji w rodzinie.

Wiktoria Bieżuńska jest bezbłędna w przytaczaniu wypowiedzi osób z otoczenia dziecka. Genialnie uchwyciła lakoniczny sposób komunikacji w tzw. robotniczych rodzinach oraz żargon podwórka lat 80.-90. Mrozi nas ten język poddany stosunkowo szybkiej transformacji na przestrzeni 2-3 emancypujących się pokoleń. Nie dowierzamy, że można było (wtedy) tak bezprecedensowo np. powiedzieć coś niewłaściwego o dziecku w jego obecności, bądź stosować z miejsca przemoc słowną, nie czyniąc próby tłumaczenia czegokolwiek uprzednio.

Jednak chwila refleksji nad książka przywodzi na myśl pewność, że ci odpychający dorośli to najprawdopodobniej również ludzie skrzywdzeni przez los, niedojrzali i „niedokochani”. Nie ma w ich traktowaniu tegoż dziecka premedytacji, perfidii, zła — jest jakaś luka, z którą raczej próbują sobie radzić złością, a czasem wychodzi z nich tylko zwykła ludzka głupota. Przypuszczam, że babcie naszej Małej, musiały zderzyć się z przyspieszonym dojrzewaniem, po wcześniejszym wyrwaniu z wiejskiego domu (wojna, powojnie). Zassane przez obce miasto Gdańsk, ze swoją poniemiecką dzielnicą Wrzeszcz, gdzie dzieje się akcja, skupiły się na tym, by przeżyć, a nie na tym jak dzieci chować.
Łatwo osądzać z dzisiejszej perspektywy: wychowanie twardą ręką = brak miłości = krzywda dzieciom (!).

Język powinien być mostem, który pomaga zrozumieć się nawzajem, tłumaczyć swoje racje. Ale w rodzinie naszej małej bohaterki język rani i — znów używając współczesnego terminu — obciąża czyimiś emocjami. W „Przechodząc przez próg, zagwiżdżę” poznajemy dość reprezentatywną rodzinę z PRL, która nie wykształciła jeszcze umiejętności opanowania emocji, by nie zadawać bezwiednie bólu, ani nie wychowuje jak nie być ofiarą, by nie musieć uciekać z domu na to (opisane) patologiczne podwórko.

Ta rodzina, która niepohamowanym słowem lub miażdżącym milczeniem w innych sytuacjach — rani, krzywdzi, nie daje wsparcia. Nie wychowuje. Ale czy nie kocha mimo wszystko? Dlaczego ten obraz życia rodziny dziecka jest tak selektywny?

Dziś świadomość psychologiczna jest powszechna. Potrafimy dostrzec, opisać krzywdę dziecka, szukać rozwiązań, terapie rodzinne idą w sukurs. Ale 40-50 lat temu psychologia rodziny nie opuszczała akademickiego biurka, więc rodziny w swoich ciasnych mieszkaniach radziły sobie same tak jak umiały. Rzecz jasna, lepiej szło tym, co mieli więcej serca.

To książka niewątpliwie rozliczeniowa, mająca służyć terapeutycznie.
Literacko trzyma wysoki poziom. Ale co najważniejsze: dowodzi talentu, niezwykłego ucha autorki, która jak wierny skaner odtwarza świat poprzez autentyczny język wypowiedzi oraz obrazowo przedstawione emocje. Emocje, które w nieukształtowanym psychicznie człowieku, nie potrafią nabrać formy komunikatu, w którym zawarta jest umiejętność bronienia się, bez powielanie tej złości od pokoleń, bez znienawidzenia.

Być może akurat w tej rodzinie wyschło już źródło więzi z Bogiem, który ludzi prowadzi, gdy nie radzą sobie, gdy błądzą.
Tego nie zamierzam oceniać, chociaż osobiście uważam, że należy wpuścić iskrę bożą przy opisywaniu historii ludzkich, które wydają się być tak smutne, jakby Bóg ich opuścił.

„Przechodząc przez próg, zagwiżdżę” to zdumiewająco udana próba opisania myśli i emocji 4-8-letniego dziecka. Książka napisana jest w pierwszej osobie arcyciekawym językiem; tam gdzie dziecku brakuje słownictwa do nazwania emocji, mówi co widzi, co robi, co mu się kojarzy, ale to wszystko ma stricte emocjonalne konotacje. Dorosły (też czytelnik) rozpoznaje z miejsca te...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
38

Na półkach:

To książka, która bardzo trafnie oddaje realia lat 90. oraz funkcjonowanie rodzin zmagających się z problemem alkoholowym. Autorka dobrze pokazuje, jak często dzieci stawały się kartą przetargową w konfliktach między rodzicami albo były wykorzystywane do zbierania informacji - zupełnie nieświadome, po co i dlaczego to robią.
Styl pisania jest naprawdę świetny. Czytając, wręcz płynęłam przez kolejne strony, a narracja ma w sobie naturalną lekkość, która wciąga i nie pozwala się oderwać od tekstu. I właśnie dlatego moje odczucia są ambiwalentne.
Historia opowiadana jest z perspektywy dziecka. I tu pojawia się mój największy problem. Dziecko tak się nie wysławia. Mam ogólnie trudność z powieściami stylizowanymi na dziecięcą narrację, bo bardzo rzadko udaje się w nich oddać to, jak dzieci faktycznie czują, jak postrzegają świat i jakimi słowami operują. W tej książce również zabrakło mi tej autentyczności dziecięcego głosu.
To sprawia, że choć doceniam temat, warsztat i emocjonalną prawdę wielu scen, nie potrafię z pełnym przekonaniem powiedzieć, że to książka bardzo dobra. Dla mnie pozostaje lekturą ważną i dobrze napisaną, ale nie do końca spełnioną na poziomie narracyjnego wyboru.

To książka, która bardzo trafnie oddaje realia lat 90. oraz funkcjonowanie rodzin zmagających się z problemem alkoholowym. Autorka dobrze pokazuje, jak często dzieci stawały się kartą przetargową w konfliktach między rodzicami albo były wykorzystywane do zbierania informacji - zupełnie nieświadome, po co i dlaczego to robią.
Styl pisania jest naprawdę świetny. Czytając,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1196 użytkowników ma tytuł Przechodząc przez próg, zagwiżdżę na półkach głównych
  • 647
  • 549
200 użytkowników ma tytuł Przechodząc przez próg, zagwiżdżę na półkach dodatkowych
  • 61
  • 48
  • 22
  • 21
  • 20
  • 11
  • 10
  • 7

Inne książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii nr 3 (75) / 2024 Anna Alboth, Jon Lee Anderson, Wiktoria Bieżuńska, Darko Cvijetić, Marcin Czajkowski, Mireła Iwanowa, Magdalena Kicińska, Zuzanna Kowalczyk, Karolina Lewestam, Magdalena Nowicka-Franczak, Cathy Park Hong, Redakcja magazynu Pismo, Ali Smith, Filip Zawada
Ocena 7,0
Pismo. Magazyn opinii nr 3 (75) / 2024 Anna Alboth, Jon Lee Anderson, Wiktoria Bieżuńska, Darko Cvijetić, Marcin Czajkowski, Mireła Iwanowa, Magdalena Kicińska, Zuzanna Kowalczyk, Karolina Lewestam, Magdalena Nowicka-Franczak, Cathy Park Hong, Redakcja magazynu Pismo, Ali Smith, Filip Zawada
Okładka książki Fabularie nr 3 (30) / 2022 Wiktoria Bieżuńska, Darko Cvijetić, Victor Ficnerski, Iga Kowalska, Justyna Kowalska-Leder, Michał P. Lipka, Marcin Mielcarek, Joanna Ostrowska, Maciej Płaza, Zofia Posmysz, Redakcja magazynu Fabularie, Krzysztof Rewiuk, Justyna Sobolewska, Emilia Walczak, Miłosz Waligórski, Andrzej Woźniak, Olga Wróbel
Ocena 7,2
Fabularie nr 3 (30) / 2022 Wiktoria Bieżuńska, Darko Cvijetić, Victor Ficnerski, Iga Kowalska, Justyna Kowalska-Leder, Michał P. Lipka, Marcin Mielcarek, Joanna Ostrowska, Maciej Płaza, Zofia Posmysz, Redakcja magazynu Fabularie, Krzysztof Rewiuk, Justyna Sobolewska, Emilia Walczak, Miłosz Waligórski, Andrzej Woźniak, Olga Wróbel

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Przechodząc przez próg, zagwiżdżę

Więcej
Wiktoria Bieżuńska Przechodząc przez próg, zagwiżdżę Zobacz więcej
Wiktoria Bieżuńska Przechodząc przez próg, zagwiżdżę Zobacz więcej
Wiktoria Bieżuńska Przechodząc przez próg, zagwiżdżę Zobacz więcej
Więcej