Opiłki i okruszki

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-02-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-02-26
- Liczba stron:
- 128
- Czas czytania
- 2 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381433082
Opiłki i okruszki wspomnień często są małe i pozornie nieistotne, a jednak zapamiętane, więc ważne.
Ta książka to luźny katalog wspomnień, każdy rozdział jest odwołaniem do wydarzeń z kolejnych lat. Główny bohater wspomina swoje dzieciństwo, romanse, życie w czasach komunizmu , stan wojenny, blaski i cienie wolności, a w końcu zmagania się ze starością. Opowieść snuje się poprzez lata, od roku 1953, a kończy się w roku 2041, gdy bohater opowieści umiera. To okruchy życia, osobne, a jednak układają się w całość.
Przeszłość to magazyn pamięci, jest w nim dzieciństwo i dojrzewanie, pomyłki, błędy, miłości mniejsze i większe, małżeństwo, zdrady, dzieci, wnuki, nadzieje i rozczarowania. W końcu kraina starości. Opiłki i okruszki wspomnień często są małe i pozornie nieistotne, a jednak zapamiętane, więc ważne.
Fascynująca, wciągająca historia życia, w której czas unicestwia wszystko, zataczając krąg. Aż do chwili, w której początek i koniec podają sobie ręce.
Kup Opiłki i okruszki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Opiłki i okruszki
Poznaj innych czytelników
338 użytkowników ma tytuł Opiłki i okruszki na półkach głównych- Przeczytane 171
- Chcę przeczytać 163
- Teraz czytam 4
- Posiadam 40
- 2020 7
- 2022 5
- 2020 5
- Ulubione 3
- 2024 3
- Literatura polska 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opiłki i okruszki
smutna opowieść o przemijaniu życia
smutna opowieść o przemijaniu życia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie za mało. Obiecujący początek, im dalej tym bardziej nużąco i bez impaktu. Imponujący warsztat językowy. Parę ładnych okruszków.
Dla mnie za mało. Obiecujący początek, im dalej tym bardziej nużąco i bez impaktu. Imponujący warsztat językowy. Parę ładnych okruszków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka powinna się nazywać "Życie Kowalskiego".
Ta książka powinna się nazywać "Życie Kowalskiego".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Tyle zostaje, pomyślał, opiłki, okruszki. Opiłki przykrych wspomnień, okruszki obojętnych lub przyjemnych. Cała nasza przeszłość zlepiona ze wspomnień”.
Na tę pozornie niepozorną książeczkę składają się właśnie takie lakoniczne „okruchy życia” (swoją drogą, cóż to był za film!),tak naprawdę nie tylko narratora, ale każdego z nas... Tylko, czy mi się zdaje, że najciekawszy jest początek oraz koniec tej opowieści?
Jest tu i historia prywatna, i publiczna. Rzecz cała zaczyna się za głębokiej Peerelii, potem zryw 1980 r. z jego wielkimi nadziejami, jego stłumienie i zapaść po tym a nieco później transformacja z jej jeszcze większymi rozczarowaniami.
Wszystko przeplatane istotą życia czyli najważniejszymi dla każdego z nas sprawami prywatnymi, które z zasady nigdy nie przynoszą pełnej satysfakcji – zwłaszcza z samego siebie, a cóż dopiero z innych. Nie inaczej jest w życiu narratora….
Faktem, że to danie będzie szczególnie smakowite dla kogoś z dużym bagażem doświadczeń.
Całość najlepiej oddadzą wybrane cytaty:
„- Sytuacja jest bez wyjścia, martwię się o dziecko – usłyszał głos taty spoza drzwi.
- Nie muszą cię od razu aresztować, może tylko przesłuchają. (…)
- To co to będzie – zapytała babcia.
- Mamo, nie przy dziecku – powiedziała mama. (…)
Poczuł, że dorośli mają przed nim jakąś wielką tajemnicę i że się jej boi”.
„- Powiedz babciu jeszcze raz, jak to się nazywa? – zapytał.
- To jest chrzest – odparła babcia.
- To nie będzie bolec?
- Nic a nic – zapewniła ciocia.
- A dlaczego nie ma mamy?
- Mama nie ma czasu, a poza tym mogłaby się nie zgodzić”.
„- Postanowiliśmy z mamą, że się rozstaniemy, to się nazywa rozwód.
- Wiem, ze tak to się nazywa – poczuł w piersi pustkę.
- To niełatwe, ale czasami tak jest lepiej - ojciec poprawił się na krześle.
- Ale nadal będziemy mieszkać wszyscy razem? - nie był pewny, czy to jest mądre pytanie”.
„ - To jest mój przyjaciel - powiedziała mama, przedstawiając mu faceta znacznie od niej starszego, o takim wyrazie twarzy, jakby był głodny. (…) - Robert będzie z nami mieszkał – oznajmiła, nie patrząc mu w oczy. (…) Taki obcy, a na dodatek komunista. Jak mama może go lubić?”.
„Matka powiedziała, że więcej Polaków wydawało Żydów niż im pomagało, to pierwsze było o wiele łatwiejsze i przynosiło czasami zyski”.
„Obudził go śpiew ptaków. Spała obok i pachniała snem”.
„ - Mówisz tak, jak się mówi w chwili rozstania.
- Mówię tak, bo pragnę, abyś była rozsądna.
- Od dziecka uczono mnie, że mam być rozsądna, jestem zmęczona moim rozsądkiem”.
„Szła po drugiej stronie ulicy, nieznajoma i piękna. Wiatr rozwiewał jej włosy i unosił spódniczkę, która tańczyła na granicy ud”.
„A więc to moje dziecko i będę już zawsze się o nie niepokoił, całe życie, myślał, niosąc zawiniątko”.
„Językiem dotykał pustego miejsca po zębie, wyrwano mu go dwa dni temu. Pierwszy stały ząb utracony na zawsze. Nieodwracalność tej straty uświadomiła mu, że właśnie zaczął się starzeć”.
„Pożar zdawał się ogarniać cały kraj. Wsiadł do nocnego pociągu, by jechać do Gdańska, wiózł list artystów i uczonych solidaryzujących się ze strajkującymi”.
„Na dworze panowało królestwo zimy (…). Nie działają telefony, w telewizji nie ma programu. (…) – Biegnę zawiadamiać ludzi, im więcej powiadomimy, tym lepiej. (…) – Musimy obudzić prymasa”.
„- Zdałeś łom?
- Już zdałem – odparł. I poczuł trwogę”.
„I teraz był już zupełnie pewien, Boga nie ma, to tylko spektakl, papież też nie wierzy, udaje, by ludzie nie pomarli ze strachu przed nicością. I poczuł się nagle samotny w tym natchnionym tłumie, który powinien być mu bliski, a nie był”.
„Było zimno, ludzie przytupywali, chodzili tam i z powrotem, jak zwierzęta na uwięzi, klęli. Usłyszał, jak ktoś mówi: - To panie wszystko przez Żydów”.
„- Wszędzie się ludzie męczą, tylko w różnych dekoracjach”.
„Od kiedy zysk za wszelką cenę stał się głównym celem pracy, firmy zdziczały. Czy jednak kiedyś było lepiej? Inaczej chyba było w czasach PRL-u. Teraz zaczął rozumieć, jak narodził się i rozwinął komunizm, jako bunt przeciw wyzyskowi i okrutnemu traktowaniu pracownika. Przed wojną na pewno byłby komunistą. W latach 70. i 80. bardzo by się zdziwił, gdyby ktoś mu powiedział, że tak kiedyś pomyśli”.
„ - Kim jesteś – zapytał siebie.
- Nie wiem – odparł”.
„Dziecko już dorosłe, on się starzeje, oboje się starzeją, starość w gniewie, w złości, czy jest coś gorszego?”.
„Starość nie obejmuje nad nami władzy nagle, robi to stopniowo. Najpierw z rzadka przychodzi i odchodzi, potem odwiedza nas coraz częściej, odchodzi zaś jakby niechętnie i z trudem. Aż pewnego dnia przybywa i nie chce już odejść. Czasami tylko, gdy się zagapi, udaje młodość przez chwilę, a nawet nieco dłużej”.
„Znowu nic z tego. Pół roku temu zaczęły się problemy, a teraz zupełna niemoc. Milczała, z jej twarzy nie mógł niczego wyczytać”.
„Czemu alarm nie zadzwonił, spóźni się do pracy, rzucił okiem na zegarek, Jezus Maria! I wtedy przypomniał sobie, że jest już na emeryturze”.
„Kto by pomyślał, że umrze przed nim (…) Brakuje mu jej utyskiwania, chociaż tak go kiedyś drażniło”.
„Czytał biografię polityka. Gdyby prezes – zawsze śmieszył go ten tytuł - wiedział za życia, że będzie się o nim pisać jako o przestępcy, gdyby wiedział, jak surowo potraktuje go historia, czy szedłby tą drogą? Naiwny, myślał że to jego wyznawcy będą pisać historię. Ale ją zawsze pisze ktoś inny. Tyle miał nienawiści wobec tego człowieka, a teraz wyrosła nad nim trawa, porósł ją mech”.
„Kiedyś wszędzie był najmłodszy i cierpiał z tego powodu, teraz cierpi, że wszędzie jest najstarszy”.
„Zobaczył plamkę światła, która biegała po podłodze, by schować się w jakiejś szparze, chciał podążyć jej śladem, ale nie miał na to siły, pomyślał, a może ta plamka to jestem ja?”.
„Tyle zostaje, pomyślał, opiłki, okruszki. Opiłki przykrych wspomnień, okruszki obojętnych lub przyjemnych. Cała nasza przeszłość zlepiona ze wspomnień”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa tę pozornie niepozorną książeczkę składają się właśnie takie lakoniczne „okruchy życia” (swoją drogą, cóż to był za film!),tak naprawdę nie tylko narratora, ale każdego z nas... Tylko, czy mi się zdaje, że...
"Wsiadł do wozu, znalazł na dywaniku przy siedzeniu pasażera okruszek szkła. Tyle zostaje, pomyślał, opiłki, okruszki. Opiłki przykrych wspomnień, okruszki obojętnych lub przyjemnych. Cała nasza przeszłość zlepiona ze wspomnień." (str. 68)
To książka zaskoczenie, przyjemność czytania, refleksje w trakcie i po lekturze. Te coroczne wrzutki bohatera, czy tytułowe opiłki lub okruszki to bezpruderyjne towarzyszenie w życiu człowieka od wczesnego dzieciństwa do śmierci. To przyglądanie się odpryskom pamięci, zapachom, smakom, uniesieniom miłosnym, wzlotom i upadkom. To migawki pamięci, refleksy przebijające się pomiędzy natłokiem szarych zdarzeń, to sceny, które szczególnie zapadły w pamięć, które wracają, pozwalają powiązać przeszłość z teraźniejszością.
Bohater prowadzi czytelnika po odpryskach swojego życia, z każdego roku wybiera tylko jeden maleńki kawałek, zdarzenie, które zakotwiczyło, było ważne, znamienne, pamiętane. Niektóre wspomnienia są bardzo krótkie, jak mgnienie chwili, ulotne, wręcz niewiarygodne, że zapadły w pamięć. Inne nieco dłuższe, pozwalające zatrzymać się na moment, zadumać, przyjrzeć, przemyśleć, odnieść do siebie. Poruszające i generalnie wzbudzające sporo emocji. Odnosiłam je do siebie, bliskich znajomych i rodziny. Były znamienne, smutne i pobudzające do refleksji, bo czymże jest życie, w którym tak biegniemy, na nic nie mając czasu, ciągle za czymś pędząc, aż wreszcie dopada nas starość, ze wszystkimi skutkami, niedogodnościami i rozczarowaniem, że tyle jeszcze było do zrobienia, takie mieliśmy plany, a tu klops, ciało nie słucha, nie ma już z kim realizować codzienności, nie ma do kogo otworzyć ust.
"Wsiadł do wozu, znalazł na dywaniku przy siedzeniu pasażera okruszek szkła. Tyle zostaje, pomyślał, opiłki, okruszki. Opiłki przykrych wspomnień, okruszki obojętnych lub przyjemnych. Cała nasza przeszłość zlepiona ze wspomnień." (str. 68)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka zaskoczenie, przyjemność czytania, refleksje w trakcie i po lekturze. Te coroczne wrzutki bohatera, czy tytułowe opiłki lub...
U mnie książka z gatunku tych, co to ilość gwiazek rośnie im bliżej zakończenia.
Biegiem przez życie. Każdy rozdział to jakieś bardziej lub mniej znaczące wydarzenie w życiu bohatera. Razem układa się jak kawałki puzzli – w całość.
Wędrujemy z bohaterem od jego wczesnego dzieciństwa (ur. 1950),przez młodość, dojrzałość, starość, do końca. Po drodze wszystko to co spotyka każdego z nas: wzloty i upadki wplecione w wir historii, od poczucia nieśmiertelności, po: 'świat do mnie należy', aż nadchodzi świadomość przemijania. Każdy kto przeżył już trochę – zna to uczucie, więc z książką bardziej zarezonują dojrzali. Polecam.
U mnie książka z gatunku tych, co to ilość gwiazek rośnie im bliżej zakończenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiegiem przez życie. Każdy rozdział to jakieś bardziej lub mniej znaczące wydarzenie w życiu bohatera. Razem układa się jak kawałki puzzli – w całość.
Wędrujemy z bohaterem od jego wczesnego dzieciństwa (ur. 1950),przez młodość, dojrzałość, starość, do końca. Po drodze wszystko to co spotyka...
Życie mężczyzny od narodzin do śmierci ciekawe jest to że kończy się już w czasach które mają dopiero nadejść..... Mnie osobiście coś w niej brakowało
Życie mężczyzny od narodzin do śmierci ciekawe jest to że kończy się już w czasach które mają dopiero nadejść..... Mnie osobiście coś w niej brakowało
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niepowtarzalna, zarówno pod względem formy, treści jak i jej przekazu. Na niespełna 130 stronach lub podczas 4 godzin słuchania audiobooka przedstawione jest życie jednego człowieka, mężczyzny, od jego najmłodszych lat aż do chwili śmierci. Składająca się ze skrawków życia opowieść obejmuje okres od 1953 do 2041, czyli poznajemy tutaj również wizję przyszłości według Tomasza Jastruna.
„Opiłki i okruszki” składają się z krótkich (niekiedy kilkuzdaniowych) rozdziałów. Każdy z nich opisuje jeden dzień z każdego roku życia mężczyzny. Najczęściej opisy wyrwanych z osi czasu zdarzeń, są przełomowymi momentami w życiu bohatera (poznanie przyszłej żony, narodziny dziecka, wprowadzenie stanu wojennego, małżeńskie zdrady). Układając pojedyncze dni jak układankę z puzzli, możemy odtworzyć obraz życia bohatera jak i naszkicować cechy jego osobowości. Choć wydaje się to niemożliwe, by poznać człowieka z wycinków jego doczesności, jednak Tomaszowi Jastrunowi udało się to doskonale, stworzył całkiem wyraźny i precyzyjny portret mężczyzny. Ponadto z kartek wyrwanych z wielu kalendarzy udało się autorowi nakreślić tło historyczne opisanego okresu – trudny czas komunizmu, strajki i bunty społeczne, stan wojenny, czasy przemian społecznych i gospodarczych.
Najbardziej poruszyła mnie końcowa część książki, kiedy to jej bohater przyznaje się do tęsknoty za zmarłą żoną, gdy każdy dzień bez niej potęguje tęsknotę za wspólnymi chwilami. Przygnębiające było również ukazanie wyrywkowych dni z ostatnich lat mężczyzny, jako przepełnionych samotnością, buntem przeciw coraz większej nieporadności ciała i wynikających z tego powodu ograniczeniom.
„Opiłki i okruszki” to wyjątkowa podróż przez życie jednego człowieka, poznanie jego myśli, próba zrozumienia jego wyborów życiowych, podglądanie relacji z najbliższymi. To również podkreślenie szybkości przemijania życia, zbyt krótkiego trwania okresu młodości i pełnej sprawności. Lecz przede wszystkim to przemyślenia dotyczące ostatnich lat życia oraz zaduma nad tym, czego nie jesteśmy już w obecnym istnieniu naprawić, do czego nie możemy powrócić.
Nie ma możliwości przeczytania tej książki bez późniejszej refleksji nad przemijaniem kolejnych dni, pochyleniem się nad tym co w życiu najważniejsze, zastanowieniem się nad dokonywanymi wyborami, popełnionymi błędami, wyrządzonymi krzywdami.
Polecam. To piękna i wartościowa książka.
Książka niepowtarzalna, zarówno pod względem formy, treści jak i jej przekazu. Na niespełna 130 stronach lub podczas 4 godzin słuchania audiobooka przedstawione jest życie jednego człowieka, mężczyzny, od jego najmłodszych lat aż do chwili śmierci. Składająca się ze skrawków życia opowieść obejmuje okres od 1953 do 2041, czyli poznajemy tutaj również wizję przyszłości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię twórczość Tomasza Jastruna, ta książka jest dla mnie wyjątkowa. Świetna, refleksyjna, pisana dla tych, którzy już wiedzą, że nie zawsze będą piękni i młodzi. Bogactwo emocji przy oszczędnej formie, doskonała, wzruszająca, poruszająca.
Bardzo szczery spis najważniejszych, wrytych w pamięć "kamieni milowych" w całej drodze życiowej autora i tak naprawdę każdego z nas. Świetnie się słucha (audiobook czyta Jacek Dragun).
Lubię twórczość Tomasza Jastruna, ta książka jest dla mnie wyjątkowa. Świetna, refleksyjna, pisana dla tych, którzy już wiedzą, że nie zawsze będą piękni i młodzi. Bogactwo emocji przy oszczędnej formie, doskonała, wzruszająca, poruszająca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo szczery spis najważniejszych, wrytych w pamięć "kamieni milowych" w całej drodze życiowej autora i tak naprawdę każdego z nas....
Rewelacja. Zarówno sama forma, jak i zawartość. Krótka formuła i tak emocjonalna.
Rewelacja. Zarówno sama forma, jak i zawartość. Krótka formuła i tak emocjonalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to