Najnowsze artykuły
-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska15 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Biblioteczka
Filtry
Książki w biblioteczce
[4]
Generuj link
Zmień widok
Sortuj:
Wybrane półki [1]:
Średnia ocen:
7,5 / 10
207 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 1145
Opinie: 101
Przeczytał:
2026-03-03
2026-03-03
Średnia ocen:
7,7 / 10
281 ocen
Ocenił na:
8 / 10
Na półkach:
Zobacz opinię (43 plusy)
Czytelnicy: 651
Opinie: 92
Zobacz opinię (43 plusy)
Średnia ocen:
7,7 / 10
280 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 521
Opinie: 56
Średnia ocen:
6,4 / 10
34 ocen
Na półkach:
Czytelnicy: 113
Opinie: 9
Wrzuceni w powieściowy świat, już od początku dość nerwowo zastanawiamy się, czemu dokładnie się tu przyglądamy? Jakaś “wojna światów” się zapowiada? jakieś społeczne manipulacje? jakiś rodzaj pszczelego roju z robotnicami i trutniami?
To tylko początek. Później bowiem - stopniowo - klaruje nam Marek Zychla świat, który dla nas stworzył; dowiadujemy się - stopniowo - o nim tyle akurat, ile nam trzeba i tyle, na ile nam kreator pozwala. Kilku zwrotów akcji domyślamy się (albo może jakoś lekko je przeczuwamy) na chwilę przed ich zaistnieniem i dobre to rozstawienie przez Autora tropów czy sugestii. Są też jednak pewne postacie, których działanie nas zaskoczy i wydarzenia, których nie sposób przewidzieć. Na pewno kończąc ostatnią stronę, będziemy nieco bogatsi w zrozumienie tej niezwykłej kreacji. I też - na moment przed finałem - zorientujemy się, że oto mamy do czynienia z otwarciem jakiegoś większego cyklu literackiego (co komuś może się spodobać, komuś zaś nie).
Czym jest ta piwnica, w której wiesz, że się obudzisz w wieku lat szesnastu, tuż po zakończeniu bezsensownej szkoły (uczącej cię o świecie, którego nie ma - z nazwami łacińskimi roślin, których nie zobaczysz)? Czym są opisywane miasta z siecią tuneli ciągnących się rozlegle poza nimi? I czymże jest owo tytułowe Inspektorium?
Trzeba przyznać, że udał się Autorowi pomysł na to, że i sami bohaterowie opowieści nie do końca zdają sobie sprawę z tego, w co zostają wrzuceni i próbują - a my wraz z nimi - rozeznać swą sytuację. To zawsze dobry pomysł na ujawnianie kolejnych warstw Tajemnicy: rozwikływać ją z postaciami dramatu..
Narracja wielokątowa i polifoniczna. Jest bowiem i wiele wiedzący narrator, są i głosy (punkty widzenia) poszczególnych bohaterów opowieści, są i listy. O tak, są i listy…
Zychla zawsze daje coś więcej. Tym razem - pisząc pod płaszczykiem horroru - daje też historię o dorastaniu i dojrzewaniu. O niewdzięcznym i bolesnym trudzie wychowawczym; rola niewdzięczna jak sierżanta w “Plutonie”.
Ale też - gdy już jasna stanie się powieściowa sytuacja (a rozjaśnienie to następuje jakoś tak mimochodem i niesiłowo - bez jakichkolwiek sztuczności czy nachalności), to możemy zorientować się, że dostajemy opowieść z odwróconej do standardowych perspektywy; trochę jak mapa zawieszona do góry nogami. Jakby horror pisany z perspektywy zwyczajowego potwora, któremu tu - o dziwo! - kibicujemy w jego walce z nami samymi… Właśnie: zna ktoś ewangelię kury, czy rewolucje robaków, zmiatające wielkie cywilizacje (no, to może nie za dobry przykład)?
I tylko to, że nie jest to historia zamknięta, a początek jakiegoś cyklu… Wolałbym jednak domkniętą powieść, albo chociaż cykl w całości już dostępny na rynku, nie zaś taki, na którego kolejne odsłony trzeba będzie poczekać.
Drugie moje spotkanie z Zychlą gruntuje tylko Jego pozycję jako naprawdę wartościowego autora powieści grozy. Będę czytał!
Aha, jeszcze jedno: coś ostatnio nadspodziewanie dużo poznawanych przeze mnie właśnie powieści grozy, horrorów czy innych (post)apo dzieje się w moim Poznaniu i okolicach… Mam się jakoś szczególnie martwić?
Wrzuceni w powieściowy świat, już od początku dość nerwowo zastanawiamy się, czemu dokładnie się tu przyglądamy? Jakaś “wojna światów” się zapowiada? jakieś społeczne manipulacje? jakiś rodzaj pszczelego roju z robotnicami i trutniami?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo tylko początek. Później bowiem - stopniowo - klaruje nam Marek Zychla świat, który dla nas stworzył; dowiadujemy się - stopniowo - o...