-
Artykuły
„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel2 -
Artykuły
Kalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Z czego żyje pisarz?
Orbitowski29 -
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać348
Biblioteczka
2026-03-20
2026-03-08
„Zima pożegnanych” to czwarty tom serii autorstwa Anny Kańtoch, po który sięgnęłam bez znajomości wcześniejszych części i to bez żadnego poczucia zagubienia. Autorka prowadzi narrację w taki sposób, że nowy czytelnik bez problemu odnajdzie się w fabule i relacjach między bohaterami.
Już od pierwszych stron wyczuwa się charakterystyczny klimat powieści, nieco nostalgiczny, spokojniejszy, ale jednocześnie podszyty tajemnicą. Styl pisania Kańtoch ma w sobie dużą lekkość i naturalność, co sprawia, że książkę czyta się bardzo płynnie. Ten autorski vibe przywodzi na myśl twórczość takich pisarek jak Małgorzata Rogala, Hanna Greń czy Dagmara Andryka, gdzie kryminał łączy się z obyczajowym tłem i wyraźnie zarysowanymi bohaterami.
Na szczególną uwagę zasługuje warstwa społeczna powieści. Autorka składa wyraźny ukłon w stronę osób na emeryturze, pokazując, że ten etap życia nie oznacza końca aktywności czy emocji. Wręcz przeciwnie, wiele zależy od podejścia i decyzji samych bohaterów. To bardzo ciepły, a jednocześnie realistyczny przekaz, który dodaje historii głębi.
Sama zagadka kryminalna jest ciekawa i intrygująca, choć dla bardziej doświadczonych czytelników gatunku może okazać się dość szybko przewidywalna. Nie jest to jednak duży minus, napięcie budowane jest raczej atmosferą i relacjami między postaciami.
„Zima pożegnanych” to przyjemny, dobrze napisany kryminał z wyraźnym tłem obyczajowym. Nawet bez znajomości wcześniejszych tomów można czerpać satysfakcję z lektury. To książka, z którą spędziłam dobry czas, lekka w odbiorze, ale zostawiająca czytelnika z refleksją.
„Zima pożegnanych” to czwarty tom serii autorstwa Anny Kańtoch, po który sięgnęłam bez znajomości wcześniejszych części i to bez żadnego poczucia zagubienia. Autorka prowadzi narrację w taki sposób, że nowy czytelnik bez problemu odnajdzie się w fabule i relacjach między bohaterami.
Już od pierwszych stron wyczuwa się charakterystyczny klimat powieści, nieco nostalgiczny,...
2026-03-05
Debiutancka powieść Katarzyny Gołdy to bardzo udany start literacki. Autorka jest byłą oficer kontrwywiadu, i jak śmiem twierdzić, choć ma za sobą niezwykłe doświadczenia zawodowe, to właśnie pisanie wydaje się mieć we krwi. „Złoty spadochron” czyta się z dużą przyjemnością, a historia od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat pełen nieoczywistych zdarzeń i motywów.
Książka jest przejrzyście skonstruowana, podzielona na rozdziały, a te dodatkowo na części, co sprawia, że całość jest uporządkowana i łatwa w odbiorze. Bohaterowie na pierwszy rzut oka wydają się zwykłymi ludźmi, jednak już w pierwszych rozdziałach staje się jasne, że ich życie nie jest takie, jak mogłoby się wydawać.
Główna bohaterka, Ewa, znajduje się w samym centrum wydarzeń, których nie była w stanie przewidzieć, a z których równie trudno jest się jej szybko wyplątać. Niestety dość szybko straciła moją sympatię, jestem szczególnie wyczulona na pozostawianie dzieci bez opieki przez długi czas, zwłaszcza bez poinformowania kogokolwiek, gdzie się znajdują.
Podczas lektury trudno odgadnąć, jakie naprawdę są intencje poszczególnych bohaterów. Im dalej w historię, tym robi się mroczniej i bardziej niejednoznacznie. Każdy próbuje ugrać coś dla siebie, a jednocześnie zrobić coś dobrego dla innych. Co jest prawdą, a co jedynie pozorami?
Na kartach powieści wyraźnie widać znajomość „branży” przez autorkę, realia i mechanizmy świata służb zostały przedstawione bardzo przekonująco. To naprawdę udany debiut. Gratulacje dla autorki!
Debiutancka powieść Katarzyny Gołdy to bardzo udany start literacki. Autorka jest byłą oficer kontrwywiadu, i jak śmiem twierdzić, choć ma za sobą niezwykłe doświadczenia zawodowe, to właśnie pisanie wydaje się mieć we krwi. „Złoty spadochron” czyta się z dużą przyjemnością, a historia od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat pełen nieoczywistych zdarzeń i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-20
„Matki” to czwarta część serii o inspektor Elenie Blanco, jeśli ktoś zna poprzednie tomy, wie, że nie ma tu miejsca na delikatność. To literatura bez znieczulenia. Brutalna, bezkompromisowa, momentami wręcz zatrważająca. A jednak ta seria ma w sobie coś, co sprawia, że nie można się od niej oderwać.
Tym razem sprawa uderza ze zdwojoną siłą, bo dotyczy kobiet uprowadzanych w celach zarobkowych - zapładnianych, przetrzymywanych jak inkubatory, a ich dzieci sprzedawane są na zamówienie. To jeden z tych wątków, które nie pozwalają zasnąć. Groza nie wynika wyłącznie z dosłowności opisów, ale z przerażającej świadomości, że taki koszmar mógłby wydarzyć się naprawdę.
Szczególnie mocno wybrzmiewa historia młodej policjantki, siostrzenicy Rentera, która pracuje pod przykrywką. Jej wątek zostaje w głowie na długo. Gdzie kończy się rola, a zaczyna rzeczywistość? W którym momencie przestaje tylko udawać, a zaczyna być częścią świata, do którego przeniknęła? Czy zdoła zachować lojalność wobec BAC i samej siebie? To napięcie psychologiczne jest jednym z najmocniejszych punktów powieści.
Autorka (a właściwie autorzy ukrywający się pod pseudonimem) po raz kolejny udowadnia, że potrafi balansować między brutalnością a głębią emocjonalną. Relacje między bohaterami, budowane konsekwentnie od pierwszego tomu, mają ogromne znaczenie dla odbioru tej części. Dlatego zdecydowanie polecam czytać serię w kolejności, rozwój postaci i ich wzajemne powiązania nadają tej historii dodatkową warstwę.
Dla mnie seria o Elenie Blanco trzyma poziom od samego początku a „Matki” tylko to potwierdzają. W oryginale ukazała się już piąta część, więc zdecydowanie jest na co czekać 🔥
To mocna lektura, ale jeśli ktoś ceni thrillery, które nie boją się przekraczać granic, ta książka zostanie z nim na długo👌
„Matki” to czwarta część serii o inspektor Elenie Blanco, jeśli ktoś zna poprzednie tomy, wie, że nie ma tu miejsca na delikatność. To literatura bez znieczulenia. Brutalna, bezkompromisowa, momentami wręcz zatrważająca. A jednak ta seria ma w sobie coś, co sprawia, że nie można się od niej oderwać.
Tym razem sprawa uderza ze zdwojoną siłą, bo dotyczy kobiet uprowadzanych...
2026-02-20
„Rechtorka” Magdaleny Majcher to trzecia część serii Kryminalny Śląsk i moim zdaniem najbardziej emocjonalna odsłona cyklu. To historia, która boli, wzrusza i zostawia czytelnika z poczuciem ciężaru, jaki niosą decyzje podejmowane w przeszłości.
Po dramatycznych osobistych przeżyciach Borys Dyrda próbuje żyć na nowo. Jego dotychczasowa rzeczywistość została zawieszona , jakby rozpadła się na kawałki, których nie sposób łatwo poskładać. Właśnie w tym momencie zgłasza się do niego Krysia z prośbą o pomoc w sprawie nastolatki, koleżanki jej córki, oskarżonej o zamordowanie nauczycielki. Sprawa dziewczyny od początku wydaje się niejednoznaczna, a jej dramatyczna sytuacja porusza do głębi.
Autorka po raz kolejny zabiera nas w przeszłość, na Śląsk do czasów szarości, które wcale nie były czarno-białe. To jedna z największych sił tej powieści. Magdalena Majcher pokazuje, że w świecie pozornie uporządkowanym każdy miał swoją prawdę, a wygoda i strach potrafiły skłonić ludzi do ukrywania faktów, nawet jeśli ceną było zniszczenie czyjegoś życia. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani jednoznacznych winnych, są za to ludzie uwikłani w system, emocje i własne słabości.
Najbardziej poruszające są dwa wątki. Pierwszy to historia nastolatki, druzgocąca, niesprawiedliwa i przejmująco smutna. Drugi to osobista droga Borysa. Czytając poprzednie części, zdążyłam go naprawdę polubić, dlatego jego wewnętrzne rozdarcie i próba poukładania życia na nowo dotykają jeszcze mocniej. To bohater z krwi i kości, nieidealny, zmęczony, ale wciąż próbujący zrobić to, co słuszne.
„Rechtorka” to książka, która zostaje w czytelniku na długo. To nie tylko kryminał, ale przede wszystkim opowieść o konsekwencjach, przemilczeniach i o tym, że prawda bywa niewygodna. Cała seria jest wyjątkowo poruszająca, a ta część szczególnie zapada w pamięć.
Choć autorka na razie nie planuje kontynuacji przygód Borysa, nie mówi też definitywnego „nie”. I po cichu mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wyruszymy jego śladami.
„Rechtorka” Magdaleny Majcher to trzecia część serii Kryminalny Śląsk i moim zdaniem najbardziej emocjonalna odsłona cyklu. To historia, która boli, wzrusza i zostawia czytelnika z poczuciem ciężaru, jaki niosą decyzje podejmowane w przeszłości.
Po dramatycznych osobistych przeżyciach Borys Dyrda próbuje żyć na nowo. Jego dotychczasowa rzeczywistość została zawieszona ,...
2026-02-07
„Upadek” to druga część serii kryminalnej z detektyw Louise Blackwell, będąca kontynuacją powieści „Przeprawa”. To kryminał, który poza wciągającą warstwą śledczą bardzo mocno koncentruje się na prywatnym życiu głównej bohaterki.
Louise Blackwell stara się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafi, dając z siebie sto procent w prowadzonym śledztwie. Jednak jej myśli nieustannie uciekają do problemów osobistych. Troska o najbliższych, napięte relacje rodzinne oraz trudna więź z bratem zmagającym się z uzależnieniem od alkoholu stanowią dla niej ogromne wyzwanie. Autor pokazuje, jak cienka bywa granica między życiem zawodowym a prywatnym i jak bardzo jedno potrafi wpływać na drugie.
Samo śledztwo jest angażujące i dobrze poprowadzone. Mimo że sprawca wydaje się być niemal „podany na tacy”, fabuła nie traci napięcia. Sposób prowadzenia historii, stopniowe odsłanianie motywów i psychologiczne tło wydarzeń sprawiają, że książkę czyta się z rosnącym zainteresowaniem.
„Upadek” to solidny kryminał z wyraźnie zarysowaną warstwą obyczajową. Warto jednak sięgnąć po serię od początku, znajomość „Przeprawy” pozwala lepiej zrozumieć bohaterów i ich relacje, a także w pełni docenić rozwój postaci Louise Blackwell.
„Upadek” to druga część serii kryminalnej z detektyw Louise Blackwell, będąca kontynuacją powieści „Przeprawa”. To kryminał, który poza wciągającą warstwą śledczą bardzo mocno koncentruje się na prywatnym życiu głównej bohaterki.
Louise Blackwell stara się wykonywać swoją pracę najlepiej, jak potrafi, dając z siebie sto procent w prowadzonym śledztwie. Jednak jej myśli...
2025-12-30
2025-12-31
2025-12-26
2025-12-11
2025-12-19
Książkę omawiałyśmy na spotkaniu Klubu Miłośniczek Książek - wysoka punktacja za styl i przepiękny język autorki.
Książka podobała nam się, choć to nie pierwsza powieść tej autorki, którą omawiałyśmy. W porównaniu do poprzednich wypadła według nas nieco słabiej lub po prostu tamte były genialne, a ta jest bardzo dobra. Autorka ma świetny warsztat, a czytanie tak pięknie napisanych książek to czysta przyjemność ✨
Książkę omawiałyśmy na spotkaniu Klubu Miłośniczek Książek - wysoka punktacja za styl i przepiękny język autorki.
Książka podobała nam się, choć to nie pierwsza powieść tej autorki, którą omawiałyśmy. W porównaniu do poprzednich wypadła według nas nieco słabiej lub po prostu tamte były genialne, a ta jest bardzo dobra. Autorka ma świetny warsztat, a czytanie tak pięknie...
2025-12-22
2025-12-17
2025-12-13
2025-12-04
2025-11-28
„Krzyk” Tokuro Nukui to japoński kryminał, wobec którego miałam spore oczekiwania, głównie ze względu na liczne entuzjastyczne opinie. Niestety, moje wrażenia po lekturze okazały się dość mieszane. Nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podobała, ale zdecydowanie nie zachwyciła mnie tak, jak się spodziewałam.
Początek powieści był dla mnie dość nużący. Przez pierwsze dwie trzecie książki brakowało mi napięcia i emocjonalnego zaangażowania, akcja rozwijała się powoli, a fabuła momentami sprawiała wrażenie zbyt statycznej. Dopiero ostatnia jedna trzecia przyniosła wyraźne ożywienie narracji i większą intensywność wydarzeń, co znacząco wpłynęło na odbiór całości.
Na szczególną uwagę zasługuje wątek sekty, który został przedstawiony w ciekawy i oryginalny sposób. Autor pokazuje jej funkcjonowanie w realiach japońskich, wyraźnie odmiennych od znanych z europejskiego kontekstu. Ten motyw jest obecny przez całą powieść i stanowi jej najmocniejszy element, intrygujący, niepokojący i kulturowo interesujący.
„Krzyk” jest książką spójną i logicznie skonstruowaną, jednak mimo solidnych podstaw fabularnych pozostaje raczej mało angażująca emocjonalnie. To kryminał poprawny, z ciekawym pomysłem i lepszym finałem niż początkiem, ale niekoniecznie taki, który na długo zapada w pamięć. Dla miłośników japońskiej literatury kryminalnej może być interesującą pozycją, choć warto podejść do niej z umiarkowanymi oczekiwaniami.
„Krzyk” Tokuro Nukui to japoński kryminał, wobec którego miałam spore oczekiwania, głównie ze względu na liczne entuzjastyczne opinie. Niestety, moje wrażenia po lekturze okazały się dość mieszane. Nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podobała, ale zdecydowanie nie zachwyciła mnie tak, jak się spodziewałam.
Początek powieści był dla mnie dość nużący. Przez pierwsze...
2025-12-07
2025-12-10
2025-12-20
2025-12-17
Igor Brejdygant to autor, którego twórczość od lat przyciąga uwagę nie tylko czytelników, ale również twórców filmowych, jego książki były już kilkukrotnie ekranizowane, co najlepiej świadczy o ich wizualnym i dynamicznym charakterze. „Zemsta” jest kolejnym dowodem na to, że Brejdygant ma wyjątkowy dryg do tworzenia historii, które nie tyle się czyta, co wręcz „ogląda”.
Autor rezygnuje ze zbędnych opisów, nie znajdziemy tu długich wywodów na temat pogody, krajobrazów czy szczegółowego wyglądu miejsc. A jednak, mimo tej oszczędności w słowach, czytelnik bez trudu „widzi” pełny obraz wydarzeń. To duża umiejętność, świadcząca o doskonałym wyczuciu narracji i rytmu. Prosty, konkretny język sprawia, że akcja pędzi naprzód, nie pozwalając oderwać się od lektury.
Fabuła jest interesująca, choć skonstruowana w sposób nietypowy dla klasycznego kryminału, już od początku wiemy, kim jest sprawca. Zamiast zagadki typu „kto zabił”, autor proponuje nam napięcie budowane wokół pytania „jak i kiedy zostanie złapany”. Podążamy śladami przestępcy, jednocześnie obserwując działania śledczych, którzy coraz mocniej depczą mu po piętach. Ten równoległy tok narracji skutecznie utrzymuje napięcie i sprawia, że książka wciąga do samego końca.
„Zemsta” to sprawnie napisany, dynamiczny thriller, który z powodzeniem mógłby posłużyć jako gotowy scenariusz filmowy. To propozycja dla czytelników ceniących intensywną akcję, psychologiczną grę i nowoczesne podejście do gatunku kryminalnego.
Igor Brejdygant to autor, którego twórczość od lat przyciąga uwagę nie tylko czytelników, ale również twórców filmowych, jego książki były już kilkukrotnie ekranizowane, co najlepiej świadczy o ich wizualnym i dynamicznym charakterze. „Zemsta” jest kolejnym dowodem na to, że Brejdygant ma wyjątkowy dryg do tworzenia historii, które nie tyle się czyta, co wręcz...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Czwarty tom serii z pewnością przypadnie do gustu fanom poprzednich części. Choć tym razem jest nieco mniej Langera, pojawia się za to Chyłka, co dla wielu czytelników może być ciekawym urozmaiceniem.
Fabuła momentami wydaje się mało prawdopodobna, ale mimo to książkę czyta się bardzo dobrze, akcja wciąga i trudno się oderwać. Dużym atutem jest rozwinięcie relacji między bohaterami, szczególnie pomiędzy Padebornem a Siarką, co dodaje historii emocjonalnego smaczku.
To także swoiste „combo” postaci, pojawiają się bohaterowie znani z innych książek autora, co z pewnością ucieszy wiernych czytelników.
Choć „Arachnia” miała być podobno ostatnią częścią serii, już wiadomo, że to nie koniec. Autor zapowiedział kontynuację w książce „Konfrontacja”, a bohaterowie będą pojawiać się także w innych powieściach.
Dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału za egzemplarz do recenzji 📚
Czwarty tom serii z pewnością przypadnie do gustu fanom poprzednich części. Choć tym razem jest nieco mniej Langera, pojawia się za to Chyłka, co dla wielu czytelników może być ciekawym urozmaiceniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła momentami wydaje się mało prawdopodobna, ale mimo to książkę czyta się bardzo dobrze, akcja wciąga i trudno się oderwać. Dużym atutem jest rozwinięcie relacji między...