-
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać38 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać442
Biblioteczka
2025-09-17
2025-05-06
Wszystko jest w tej książce. I dramat, i komedia, i życiowe lekcje, i reporterska nuta. Genialne dzieło.
Wszystko jest w tej książce. I dramat, i komedia, i życiowe lekcje, i reporterska nuta. Genialne dzieło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-06-08
2023-11-27
2023-10-21
Jedno jest dla mnie jasne: to nie jest młodzieżówka. Agla. Aurora, druga część epickiego fantasy autorstwa Radka Raka, wciągnie zdecydowanie i dojrzałego, wymagającego czytelnika. I mimo naszpikowania odniesieniami do innych dzieł kultury, wciąż jest najoryginalniejszym, co kiedykolwiek czytałam. Dla mnie jest to definicja artyzmu.
Cała recenzja na stronie https://fabrykadygresji.pl/2023/11/18/agla-aurora/
Jedno jest dla mnie jasne: to nie jest młodzieżówka. Agla. Aurora, druga część epickiego fantasy autorstwa Radka Raka, wciągnie zdecydowanie i dojrzałego, wymagającego czytelnika. I mimo naszpikowania odniesieniami do innych dzieł kultury, wciąż jest najoryginalniejszym, co kiedykolwiek czytałam. Dla mnie jest to definicja artyzmu.
Cała recenzja na stronie...
Ciepełkowa powieść to nie gatunek, to stan umysłu. FESTIWAL SPADAJĄCYCH LIŚCI jest jego godnym reprezentantem. Oczywiście, że wolałabym, żeby książka liczyła jeszcze z 300 stron więcej. Oczywiście, że chciałabym więcej pana burmistrza, bo jako postać, która wywołała całą lawinę pozytywnych zdarzeń, należy mu się więcej miejsca (liczę, że w kolejnych częściach cyklu moje życzenie zostanie spełnione). Wiadomo, że niektóre postaci mogłyby zostać pogłębione, ale nie o to chodzi, bo to nie jest dramat psychologiczny, a komfortowa lektura, która ma sprawić, że na serduchu robi się człowiekowi cieplej. Autorka misję wykonała. Rozbawiła, ucieszyła i ukoiła. Lektura jak balsam!
Ciepełkowa powieść to nie gatunek, to stan umysłu. FESTIWAL SPADAJĄCYCH LIŚCI jest jego godnym reprezentantem. Oczywiście, że wolałabym, żeby książka liczyła jeszcze z 300 stron więcej. Oczywiście, że chciałabym więcej pana burmistrza, bo jako postać, która wywołała całą lawinę pozytywnych zdarzeń, należy mu się więcej miejsca (liczę, że w kolejnych częściach cyklu moje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to