-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać381 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Biblioteczka
Przeszłość bohaterek, dwóch starszych kobiet, powraca do nich z siłą nieuchronnie pracą do tytułowej kumulacji. Świetnie skonstruowane i jeszcze lepiej opowiedziane qui pro quo. Odświeżająca. Absolutnie godna polecenia.
Przeszłość bohaterek, dwóch starszych kobiet, powraca do nich z siłą nieuchronnie pracą do tytułowej kumulacji. Świetnie skonstruowane i jeszcze lepiej opowiedziane qui pro quo. Odświeżająca. Absolutnie godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Próba pożenieienia powieści gotyckiej, z jej dekoracjami, wątkami, atmosferą i artefaktami, z klasycznym współczesnym thrillerem. Moim zdaniem średnio udana.
Jako audiobook czytana przez dwie osoby, które jednak powinny zająć się czymś innym.
Próba pożenieienia powieści gotyckiej, z jej dekoracjami, wątkami, atmosferą i artefaktami, z klasycznym współczesnym thrillerem. Moim zdaniem średnio udana.
Jako audiobook czytana przez dwie osoby, które jednak powinny zająć się czymś innym.
Niewielki zbiór krótkich opowiadań. Sentymentalna, pełna emocji podróż w czasie do przypadającej na początek lat 90-tych młodości narratora. Opowieść o ojcu, jego roli w życiu bohatera, jego optymizmie i bijacej z niego nadziei. Nostalgiczny powrót do świata, którego już nie ma. Świetne, ale dlaczego tego jest tak mało?
Niewielki zbiór krótkich opowiadań. Sentymentalna, pełna emocji podróż w czasie do przypadającej na początek lat 90-tych młodości narratora. Opowieść o ojcu, jego roli w życiu bohatera, jego optymizmie i bijacej z niego nadziei. Nostalgiczny powrót do świata, którego już nie ma. Świetne, ale dlaczego tego jest tak mało?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGaleria nietuzinkowch postaci, niewymuszony humor, dbałość o najmniejszy szczegół przedstawionego świata - to wszystko sprawia, że książkę czyta się świetnie, w przedwojennym Poznaniu poczuć się można jak w rodzinnym mieście, a każdego bohatera zdaje się znać jak wieloletniego znajomego. To wszystko sprawia jednak, że sama akcja toczy się wolno, a mnogość bohaterów momentami wywołuje mętlik, a to dla kryminału musi być łyżka dziegciu. Mimo tych kilku słabości moje pierwsze spotkanie z autorem wypadło bardzo dobrze.
Galeria nietuzinkowch postaci, niewymuszony humor, dbałość o najmniejszy szczegół przedstawionego świata - to wszystko sprawia, że książkę czyta się świetnie, w przedwojennym Poznaniu poczuć się można jak w rodzinnym mieście, a każdego bohatera zdaje się znać jak wieloletniego znajomego. To wszystko sprawia jednak, że sama akcja toczy się wolno, a mnogość bohaterów...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo słabsza od "debiutanckiej" "Światłoczułości". Rzekłbym nawet, że rozczarowanie. Mało zajmująca historia i ucieczki w grafomaństwo. Jarno to chyba jednak rzeczywiście R. Mróz.
Dużo słabsza od "debiutanckiej" "Światłoczułości". Rzekłbym nawet, że rozczarowanie. Mało zajmująca historia i ucieczki w grafomaństwo. Jarno to chyba jednak rzeczywiście R. Mróz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTragizm obozowego bytu rozłożony na czynniki pierwsze przez bodaj najlepszego w tej dziedzinie specjalistę - wieloletniego dyrektora muzeum Auschwitz-Birkenau i pasjonata przedmiotu. Człowieczeństwo sprowadzone do instynktów, odruchów, wegetacji, ale nie pozbawione nadziei i głęboko ludzkich instynktów. A wszystko podane w najbardziej obiektywnej formie - przez oddanie głosu tym, którzy to przeszli. Autor jedynie porządkuje, zaś sam przekaz płynie od ofiar. Wstrzasajaca. Na takich książkach powinno uczyć się wszystkich szeroko rozumianych humanistów.
Tragizm obozowego bytu rozłożony na czynniki pierwsze przez bodaj najlepszego w tej dziedzinie specjalistę - wieloletniego dyrektora muzeum Auschwitz-Birkenau i pasjonata przedmiotu. Człowieczeństwo sprowadzone do instynktów, odruchów, wegetacji, ale nie pozbawione nadziei i głęboko ludzkich instynktów. A wszystko podane w najbardziej obiektywnej formie - przez oddanie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mocna obyczajówka. Tu nie ma dobrych ludzi, dobrych czynów, dobrych decyzji. Tu płacą dosłownie wszyscy - jedni za grzechy własne, inni za cudze, nikt nie wychodzi zwycięski. Bez epatowania, bez scen, bez naturalizmu, za to pełne ofiar i krzywd. Godne polecenia, ale ostrzegam - brutalne.
Bardzo mocna obyczajówka. Tu nie ma dobrych ludzi, dobrych czynów, dobrych decyzji. Tu płacą dosłownie wszyscy - jedni za grzechy własne, inni za cudze, nikt nie wychodzi zwycięski. Bez epatowania, bez scen, bez naturalizmu, za to pełne ofiar i krzywd. Godne polecenia, ale ostrzegam - brutalne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWalczyłem z tą zbierającą dobre oceny książką prawie do połowy, licząc, że wreszcie zaskoczy, że klisze przestaną się mnożyć, bohaterowie nabiorą jakiejś głębi, dowiem się czegoś nowego o międzywojennym Gdańsku. Na próżno. Wam też odradzam tę wiarę.
Walczyłem z tą zbierającą dobre oceny książką prawie do połowy, licząc, że wreszcie zaskoczy, że klisze przestaną się mnożyć, bohaterowie nabiorą jakiejś głębi, dowiem się czegoś nowego o międzywojennym Gdańsku. Na próżno. Wam też odradzam tę wiarę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiszczycielskie dla jednostek, ale i dla każdej wspólnoty, myślenie, że ten kto myśli inaczej jest wrogiem i należy go zniszczyć. Tutaj na przykładzie słynnego XV-wiecznego inkwizytora Thomasa de Torquemady, ale czy dziś jest aby na pewno inaczej, czy dziś ta myśl jakkolwiek utraciła na aktualności? Krótkie, gęste.
Niszczycielskie dla jednostek, ale i dla każdej wspólnoty, myślenie, że ten kto myśli inaczej jest wrogiem i należy go zniszczyć. Tutaj na przykładzie słynnego XV-wiecznego inkwizytora Thomasa de Torquemady, ale czy dziś jest aby na pewno inaczej, czy dziś ta myśl jakkolwiek utraciła na aktualności? Krótkie, gęste.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Kontynuacja zapowiedzianej jako trylogia opowieści o rodzinie autorki. Słabsza od inaugurującej cykl "Hałastry", bardziej chaotyczna i rwana, zdradzająca braki materiału niezbędnego do podtrzymania jakości serii, choć dla wielu, to dalej może być fajna laktura.
Kontynuacja zapowiedzianej jako trylogia opowieści o rodzinie autorki. Słabsza od inaugurującej cykl "Hałastry", bardziej chaotyczna i rwana, zdradzająca braki materiału niezbędnego do podtrzymania jakości serii, choć dla wielu, to dalej może być fajna laktura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to