-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać357 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Biblioteczka
Umiejscowienie Asteriksa na Korsyce musiało budzić we Francji ciekawość i czytelniczą frajdę ze względu na liczne lokalne smaczki, ale dla polskiego czytelnika te aluzje były w przeważającej mierze nieczytelne. Oczywiście, humor "Asteriksa" się nie zmienia i jest uniwersalny, a konteksty stanowią bardziej urozmaicenie i wartość dodaną niż esencję, ale mimo, wszystko liczne dodatki zawarte w tym tomie wprowadzające w regionalne (wyspiarskie), to naprawdę świetne uzupełnienie (prolog) całości. I dodatkowy przyczynek do pochylenia czoła nad geniuszem twórców tej serii.
Umiejscowienie Asteriksa na Korsyce musiało budzić we Francji ciekawość i czytelniczą frajdę ze względu na liczne lokalne smaczki, ale dla polskiego czytelnika te aluzje były w przeważającej mierze nieczytelne. Oczywiście, humor "Asteriksa" się nie zmienia i jest uniwersalny, a konteksty stanowią bardziej urozmaicenie i wartość dodaną niż esencję, ale mimo, wszystko liczne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom potwierdzający sensowność kontynuacji znanej autorskiej serii Huga Pratta. Jej tytułowy bohater, Corto Maltese, zostaje wrzucony do meksykańskiego tygla lat 20. Skoro Meksyk, to nie obejdzie się bez masek, symboliki i doświadczenia śmierci. Scenariusz Canalesa sprawia, że czytelnik płynie tyleż niespiesznie co sprawnie przez opowieść utrzymaną mocno w klimacie oryginału, a rysunki Pellejero należycie zabezpieczają efekt graficzny tego przedsięwzięcia. Nie może tutaj zabraknąć odrobiny historii, onirycznych wstawek i odrobiny specyficznego humoru. Słowem, logiczna, stylowa kontynuacja.
Kolejny tom potwierdzający sensowność kontynuacji znanej autorskiej serii Huga Pratta. Jej tytułowy bohater, Corto Maltese, zostaje wrzucony do meksykańskiego tygla lat 20. Skoro Meksyk, to nie obejdzie się bez masek, symboliki i doświadczenia śmierci. Scenariusz Canalesa sprawia, że czytelnik płynie tyleż niespiesznie co sprawnie przez opowieść utrzymaną mocno w klimacie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom "Elfów" być może najbardziej z dotychczasowych udowadnia bardziej złożone, skomplikowane oblicze uniwersum "Świata Akwilonu", które objawia się dzięki kolejnym misternie tkanym częściom sagi. Na tym etapie stało się jasne, że czasy zamkniętych historii (to była zasada na początku cyklu) odchodzą do przeszłości. Żeby w pełni zrozumieć meandry i konteksty tej opowieści, trzeba sięgnąć do wcześniejszych historii opowiadających o walce z Lah'są. Wówczas dopiero, fabuła "Czerwonej jak lawa", w której to zresztą nakładają się perspektywy i opowieści kilku bohaterów i różnych stworzeń, stanie się w pełni przejrzysta, ale - co istotne - także w pełni czytelniczo satysfakcjonująca.
Ten tom "Elfów" być może najbardziej z dotychczasowych udowadnia bardziej złożone, skomplikowane oblicze uniwersum "Świata Akwilonu", które objawia się dzięki kolejnym misternie tkanym częściom sagi. Na tym etapie stało się jasne, że czasy zamkniętych historii (to była zasada na początku cyklu) odchodzą do przeszłości. Żeby w pełni zrozumieć meandry i konteksty tej...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat dawnej Japonii i samurajów, tyleż (na swój sposób) wyeksploatowany, co wciąż interesujący do tego stopnia, że z chęcią sięga się po kolejne opowieści z nim związane. Ta, co sygnalizuje już mało odkrywczy tytuł, niczym szczególnym nie zaskakuje - mamy tu opowieść o odwadze, lojalności, poczuciu misji, panoramę tamtejszych realiów i stosunków, odrobinę mistycyzmu i fantastyki na dokładkę. Mamy jednak przede wszystkim znakomicie pokazaną graficznie epokę, epickie pojedynki i bitwy, dobrze uchwycony klimat - momentami trudno nie czuć zachwytu . Scenariuszowo historia wydaje mi się nieco chaotyczna - a może to ja nie miałem specjalnie przekonania do rozwiązywania łamigłówki, jaką stawiają przed czytelnikiem twórcy, odsłaniając co chwila pewne jej elementy. Przez kolejne części tej sagi (?) przechodzi się płynnie, bez poczucia znużenia. A po zakończeniu lektury tomu 1, ciekawość ciągu dalszego jest wystarczająco mocna, by skłaniać się ku sięgnięciu po kontynuację w nadziei, że twórcy tej opowieści dopiero się rozkręcają i mają w zanadrzu jeszcze jakieś fabularne niespodzianki.
Temat dawnej Japonii i samurajów, tyleż (na swój sposób) wyeksploatowany, co wciąż interesujący do tego stopnia, że z chęcią sięga się po kolejne opowieści z nim związane. Ta, co sygnalizuje już mało odkrywczy tytuł, niczym szczególnym nie zaskakuje - mamy tu opowieść o odwadze, lojalności, poczuciu misji, panoramę tamtejszych realiów i stosunków, odrobinę mistycyzmu i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo udany album, który ucieka nieco od typowej przygody Lucky Luke'a. Nasz bohater skierowany zostaje do Milwaukee, gdzie toczy się spór, który przekłada się na wstrzymanie produkcji piwa przez browar. A że pierwsze skrzypce w produkcji piwa grają Niemcy, cała historia staje się również pretekstem do opowiedzenia o niemieckiej emigracji do Stanów Zjednoczonych. A skoro są niemieckie akcenty, to nie brakuje żartów - i to doprawdy śmiałych. Nie wiem, na ile to zasługa scenarzysty, a na ile polskiego tłumacza, ale czapki z głów dla przenikliwego humoru. Są też inne liczne nawiązania tak do historii jak i współczesności, które powodują, że lektura tej pozycji pełnej smaczków, jest po prostu momentami pyszna. A jak dorzucimy do tego "zniemczonych" Daltonów i Karola Marksa, to czy naprawdę od tej wielowątkowej, ale i zwartej fabularnie jazdy bez trzymanki można chcieć więcej?
Bardzo udany album, który ucieka nieco od typowej przygody Lucky Luke'a. Nasz bohater skierowany zostaje do Milwaukee, gdzie toczy się spór, który przekłada się na wstrzymanie produkcji piwa przez browar. A że pierwsze skrzypce w produkcji piwa grają Niemcy, cała historia staje się również pretekstem do opowiedzenia o niemieckiej emigracji do Stanów Zjednoczonych. A skoro...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowe wydanie "Wróżbity", za sprawą dodatków, świetnie wprowadza w kontekst społeczno-socjologiczny tego tomu, czyniąc zawartą w nim satyrę jeszcze bardziej czytelną. Goscinny w znakomitej formie - świetne gagi, doskonale zawiązana intryga, jak zwykle cała plejada charakterystycznych postaci drugoplanowych. Taki tom serii, który nawet dla jej niefanów, daje duży poziom zrozumienia, w czym zawiera się jej fenomen.
Nowe wydanie "Wróżbity", za sprawą dodatków, świetnie wprowadza w kontekst społeczno-socjologiczny tego tomu, czyniąc zawartą w nim satyrę jeszcze bardziej czytelną. Goscinny w znakomitej formie - świetne gagi, doskonale zawiązana intryga, jak zwykle cała plejada charakterystycznych postaci drugoplanowych. Taki tom serii, który nawet dla jej niefanów, daje duży poziom...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorządna, zadowalająca, choć oczywiście niewyczerpująca wszystkich wątków komiksowa adaptacja "Oliviera Twista" pozwala czytelnikowi od pierwszych do ostatnich kadrów wsiąknąć w przejmującą historię małego chłopca, który pomimo tragicznego położenia, wciąż ma szansę wyjść na prostą. Przejmująca rozprawa o ludzkiej i systemowej bezwzględności, ale też o triumfie człowieczeństwa.
Porządna, zadowalająca, choć oczywiście niewyczerpująca wszystkich wątków komiksowa adaptacja "Oliviera Twista" pozwala czytelnikowi od pierwszych do ostatnich kadrów wsiąknąć w przejmującą historię małego chłopca, który pomimo tragicznego położenia, wciąż ma szansę wyjść na prostą. Przejmująca rozprawa o ludzkiej i systemowej bezwzględności, ale też o triumfie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to pierwsza komiksowa adaptacja prozy Wellsa, jaka ukazała się w Polsce, i to nie tylko w ramach cyklu: "Adaptacje literatury", ale każda kolejna jest mile widziana. Bo ten brytyjski pisarz miał niesłychaną umiejętność wymyślania intrygujących fabuł, jednocześnie stał się jednym z prekursorów scence fiction dzięki poruszanej przez siebie tematyce, więc warto przypominać jego prozę również w takiej formie. "Wyspa doktora Moreau", której przesłanie wciąż pozostaje aktualne, a nawet w dobie postępów nauki jest aktualne jeszcze bardziej niż kiedyś, to świetny materiał na zajmujący komiks. No i ten album spełnia swoje funkcje adaptacyjne i poznawcze dość dobrze.
Nie jest to pierwsza komiksowa adaptacja prozy Wellsa, jaka ukazała się w Polsce, i to nie tylko w ramach cyklu: "Adaptacje literatury", ale każda kolejna jest mile widziana. Bo ten brytyjski pisarz miał niesłychaną umiejętność wymyślania intrygujących fabuł, jednocześnie stał się jednym z prekursorów scence fiction dzięki poruszanej przez siebie tematyce, więc warto...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Sympatyczna zabawa bohaterami Disneya w ramach serii, w której różni twórcy mierzą się z dziedzictwem amerykańskiego animatora. Autorzy tego tomu biorą pod lupę dzieciństwo Sknerusa McKwacza przenosząc nas w szkocie realia XIX wieku i odkrywając przed nami wiele tajemnic z przeszłości rodziny McKwaczów. Rysunki Petrossiego przedstawiają bohaterów w ciekawej konwencji, w której pierwowzór konwertowany jest na pomysł autorski. Nie brakuje tutaj porywających rozmachem czy dynamiką, świetnie rozplanowanych kadrów. Scenariusz również jest satysfakcjonujący - w tej opowieści tyleż ważny jest humor, co pewna emocjonalna, odwołująca się do wrażliwości czytelników otoczka, która ucieka od trywialności.
Sympatyczna zabawa bohaterami Disneya w ramach serii, w której różni twórcy mierzą się z dziedzictwem amerykańskiego animatora. Autorzy tego tomu biorą pod lupę dzieciństwo Sknerusa McKwacza przenosząc nas w szkocie realia XIX wieku i odkrywając przed nami wiele tajemnic z przeszłości rodziny McKwaczów. Rysunki Petrossiego przedstawiają bohaterów w ciekawej konwencji, w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to