Islander #01: Wygnanie

160 str. 2 godz. 40 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Islander (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Islander 1. L'éxil
- Data wydania:
- 2026-01-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-01-28
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368541939
- Tłumacz:
- Jakub Syty
Bliska przyszłość. Europa pada ofiarą licznych katastrof, uchodźcy z całego kontynentu zbierają się w porcie w Hawrze, punkcie tranzytowym, z którego wiedzie droga ku hipotetycznemu zbawieniu. Kataklizmy wciąż nie dotknęły Islandii, ale na jak długo? Líam, który już wszystko stracił, spróbuje swojego szczęścia, nie wiedząc, że chaos innego rodzaju czeka na niego właśnie…
…na Islandii.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Islander #01: Wygnanie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Islander #01: Wygnanie
Poznaj innych czytelników
31 użytkowników ma tytuł Islander #01: Wygnanie na półkach głównych- Przeczytane 20
- Chcę przeczytać 11
- Posiadam 7
- 2026 3
- Komiksy 3
- Serie w trakcie zbierania 1
- Fantastyka 1
- Komiks europejski 1
- Komiks 1
- Komiksy / Manga 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Islander #01: Wygnanie
Europa przestała być miejscem zdatnym do życia. Z nienadającego się do zamieszkania kontynentu każdy chce jak najszybciej uciec w bezpieczne miejsce. Kierunki są dwa: Szkocja lub Islandia. Oferują one nowy start, jednak nie dla wszystkich chętnych starczy miejsca w upragnionym azylu. Z nadzieją na przetrwanie wyrusza na Islandię światowej sławy biolog, w którym wielu upatruje ratunek dla ludzkości. Niestety podróż jego i jego bliskich nie jest usłana różami.
"Wygnanie" to pierwszy tom nowej serii komiksów Islander. Przenosimy się w nim do Europy z niedalekiej przyszłości, w której z powodu kataklizmu trwa walka o przetrwanie. Nie jest jednak powiedziane co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Tematyka skupina jest przede wszytkim na problemie migracyjnym i trudnych wyborach przed jakimi staje społeczeństwo. Zmuszeni są wybierać czy ważniejsze jest życie jednostki czy przetrwanie wspólnoty.
Ten komiks nie jest zbyt długi, więc bardzo szybko się go czyta, szczególnie, że fabuła niesamowicie wciąga. Ilustracje swoją surowością oddają znakomicie klimat opowieści.
Europa przestała być miejscem zdatnym do życia. Z nienadającego się do zamieszkania kontynentu każdy chce jak najszybciej uciec w bezpieczne miejsce. Kierunki są dwa: Szkocja lub Islandia. Oferują one nowy start, jednak nie dla wszystkich chętnych starczy miejsca w upragnionym azylu. Z nadzieją na przetrwanie wyrusza na Islandię światowej sławy biolog, w którym wielu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznać się - czy ktoś z tu zgromadzonych nie przeżywał etapu fascynacji Islandią? Jej muzyką, pejzażami, wulkanami, kudłatymi kucykami, gęstością zaludnienia? U mnie zaczęło się od Björk, potem Sigur Rós, a potem już oglądanie kilkunastogodzinnych filmików kręconych z samochodu jadącego przez pustkowie.
To kraj dzikiej natury, ale też zaskakujący misz-masz tradycjonalizmu (islandzki to bodaj jeden z najbardziej konserwatywnych języków świata) i ogromnej otwartości i postępowości.
“Islander” pokazuje, że do czasu.
Ten potężny album ze smutnym Jonem Snowem na okładce opowiada o niedalekiej przyszłości, w której ludzkość masowo ucieka na północ planety. A północ planety nie najlepiej to znosi.
Mamy tu ciekawą wizję, dramatyczną, ale też nieprzesadzoną i na wielu płaszczyznach znajomą. Kryzys migracyjny, polityczna radykalizacja, a to wszystko sprawnie pokazane z różnych perspektyw: zarówno migrujących, jak i przyjmujących. Główną osią scenariusza jest profesor próbujący za wszelką cenę dostać się na Islandię (a jego przewodnik traktuje “za wszelką cenę” ciut nazbyt dosłownie). Naukowiec ma plan, na wyspie jest osoba, która może pomóc mu plan zrealizować, na szali stoi ratunek ludzkości, ale historia unika patosu. Ma bardzo oddolne poczucie, ze świetnie wprowadzonym poczuciem stłoczenia, zagrożenia. Świetnie to wszystko wprowadzone, można odetchnąć atmosferą, a jednocześnie poczuć intensywność zagrożenia.
Sporo tu opowiadania obrazem, szerokich, filmowych kadrów, zapierających dech islandzkich pejzaży (choć tych jest i tak mniej niż bym się spodziewał). Jeśli chodzi o postaci i dialogi to jest dość umownie, ale bogatość wątków i tajemnic w dużym stopniu to wynagradza.
Po pierwszym tomie jestem na tak - dostajemy bardzo konkretny, spójny świat, solidnie angażującą historię, sporo oddechu, zabrakło mi jedynie narracyjnego napięcia - wydarzenia jakoś tak zbyt łatwo układają się w całość. Tym niemniej jestem kupiony i chętnie przeczytam kontynuację.
Za egzemplarz dziękuję ślicznie Wydawnictwu!
Po więcej recenzji zapraszam na Instagram @traczytanko https://www.instagram.com/traczytanko/
Przyznać się - czy ktoś z tu zgromadzonych nie przeżywał etapu fascynacji Islandią? Jej muzyką, pejzażami, wulkanami, kudłatymi kucykami, gęstością zaludnienia? U mnie zaczęło się od Björk, potem Sigur Rós, a potem już oglądanie kilkunastogodzinnych filmików kręconych z samochodu jadącego przez pustkowie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo kraj dzikiej natury, ale też zaskakujący misz-masz...
ISLANDER 1 WYGANIE, to komiks, który niewątpliwie zwraca na siebie uwagę. Już okładka przykuwa wzrok, bo spojrzenie jednego z głównych bohaterów tej opowieści jest pełne emocji, mroźne i zarazem gorące. Pierwsze ujęcia zaraz wciągają czytelnika w wir wydarzeń i budzą skrajne uczucia - trudno sympatyzować... właściwie z nikim nie da się do końca sympatyzować, bo nawet pozytywny bohater zdaje się tak zakleszczony w przedstawionej rzeczywistości, że nie specjalnie chcemy się z nim utożsamiać... ale o dziwo ten brak jedności z bohaterami wcale nie wyklucza empatii.
Pierwszy tom ISLANDERA - WYGNANIE, to ciągła walka o przetrwanie. Autorzy przełożyli - przyznaję - że dość grubą kreską, obecną sytuację związaną z imigrantami przybijającymi do portów Europy. Nie jestem tym porównaniem jakoś ani zachwycona, ani zniechęcona - obecnie wiele dzieł wizualnych bazuje na takich odniesieniach i pozornej zmianie perspektywy. Czasem to się udaje, czasem mniej - w przypadku ISLANDERA jest o tyle ciekawie, że nawiązuje on także to historii z II wojny światowej, to globalnego ocieplenia i innych fotogenicznych katastrof. Cała mieszanka wypada... wciągająco, bo wciągnęła mnie ta opowieść od pierwszego ujęcia i nie puściła do ostatniego.
Dramatyczne wybory, walka o życie, brutalność, podwójna moralność, polityka, rodzinne nieporozumienia, ostry mróz, zimne morze, niebezpieczeństwo i świetna kreska. ISLANDER jest warty poznania i czekam na kolejny tom z niecierpliwością.. bo ten pozostawił mnie w napięciu.
byle dalej
ISLANDER
tom 1
nonstopcomics
egzemplarz recenzencki
π
ISLANDER 1 WYGANIE, to komiks, który niewątpliwie zwraca na siebie uwagę. Już okładka przykuwa wzrok, bo spojrzenie jednego z głównych bohaterów tej opowieści jest pełne emocji, mroźne i zarazem gorące. Pierwsze ujęcia zaraz wciągają czytelnika w wir wydarzeń i budzą skrajne uczucia - trudno sympatyzować... właściwie z nikim nie da się do końca sympatyzować, bo nawet...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobał mi sie ten komiks. 1 tom to trochę taki wstęp. Ale bede kupował kolejne tomy. Rysunki ładne,czytelne, fabuła nie nudząca. Szkoda ze jie ma jeszcze kolejnych tomów bo czytałbym od razu wszystkie.
Podobał mi sie ten komiks. 1 tom to trochę taki wstęp. Ale bede kupował kolejne tomy. Rysunki ładne,czytelne, fabuła nie nudząca. Szkoda ze jie ma jeszcze kolejnych tomów bo czytałbym od razu wszystkie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa chwilę przed dniami ostatnimi.
Totalnie pozytywne zaskoczenie, które zaczęło się od warstwy wizualnej. Zaskoczenie przyszło nie tyle od samego rysunku, co z samego charakteru ilustracji. Rysunki są bardzo dobre, czyste, wyraziste, ale miałem też wrażenie, że są jakby na wpół animowane. Jakby niedużo już brakowało, by bohaterowie byli wprawieni w ruch. Rzeczywiście miałem wrażenie, że postaci nie pozują - one działają. Nawet w bezruchu są gotowe do ruchu. Ta dynamika wynika z kilku elementów: Rouge rysuje ciała tak, jakby miały lekko przesadzone proporcje, mocno wypełniają kadry jakby były wycięte z filmowej kliszy.
No i są to kadry spore, plansze mamy przedzielone raptem na kilka sekwencji, a w czasie akcji dostajemy minimum dialogów. Za te dialogi, interakcje pomiędzy postaciami, nawet ich uwagi, pytania, zdziwienie, robi głównie sam rysunek. To dodaje sporej dynamiki w narracji i to też powoduje, że pierwszy tom, czyli Wygnanie, tak szybko się kończy. Niestety.
Islander sprawia wrażenie (i taki w rzeczywistości jest) komiksu bardzo nowoczesnego tak ze względu na opisany wcześnie styl wizualny, którym operuje Corentin Rouge, ilustrator, jak i literackość, którą sprawnie uprawia Caryl Férey.
Scenariusz Islandera wykorzystuje skróty, ale nie uproszczenia. Konstrukcja fabularna opiera się na motywie wygnania. W Europie jest czas wojny, ale nie mamy w nią wglądu. Widzimy obrzeża tego konfliktu, czyli te miejsca, do których ludzie dotarli uciekając przez wojenną pożogą. To obozy uchodźców, najczęściej na chwilę przed dostaniem się do spokojnej (w teorii) Islandii. Jest jeszcze jakaś okazja, by popłynąć statkiem do Szkocji. Ale reszta świata? Jeszcze nic nie wiemy. Wiemy natomiast, że jest gorzej niż źle. Jest tragicznie, to ostatni czas przed złamaniem. Ostatnie chwile przed dniami ostatnimi.
Załamały się więc państwa, gospodarki, środowisko naturalne, coś pękło zarówno na naszej planecie jak i w społeczeństwach. Islandia natomiast nie jest w stanie przyjąć wszystkich uchodźców. Wszak i samo państwo jest już podzielone. Ważą się tam losy milionów napływających ludzkich mas, a część klasy politycznej nie życzy sobie, by przyjmować kolejnych uciekinierów z zachodu. Wśród nich, wśród migrantów, jest jeden światły człowiek nauki, który może zmienić losy świata. Nie tylko. Ważki temat, który może mieć wpływ na sytuację globalną w przedstawionym świecie to jedno. Esencją komiksu są jednak te indywidualne dramaty i tragedie. Człowiek z okładki komiksu to postać kluczowa, daleka od wielkiej polityki, a jednak uciekający od przeszłości.
Dlatego to wszystko tak dobrze działa. Komiks jest krótki, ale też bardzo intensywny, podział na kilka wątków tylko podkręca i tak już wartką fabułę, dialogi są oszczędne, lecz nacechowane napięciem; narracja unika moralizatorstwa, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń interpretacyjną.
Islander jest bardzo precyzyjny i właśnie jego największą siłą jest harmonia między tekstem a obrazem. Férey dostarcza materiału o dużej gęstości emocjonalnej i politycznej, a Rouge przekłada go na język wizualny. Świetny start serii!
Na chwilę przed dniami ostatnimi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTotalnie pozytywne zaskoczenie, które zaczęło się od warstwy wizualnej. Zaskoczenie przyszło nie tyle od samego rysunku, co z samego charakteru ilustracji. Rysunki są bardzo dobre, czyste, wyraziste, ale miałem też wrażenie, że są jakby na wpół animowane. Jakby niedużo już brakowało, by bohaterowie byli wprawieni w ruch. Rzeczywiście...
Islander Tom 1: Wygnanie.
Europa została przeorana katastrofami, cywilizacja się sypie, a jedyną ziemią obiecaną wydaje się Islandia – ostatni bastion względnego spokoju. Problem w tym, że uchodźcy z całego kontynentu ruszają w jej kierunku.
W tym chaosie poznajemy Liama – chłopaka, który próbując po prostu przeżyć, wplątuje się w grubą polityczną intrygę. Fabuła balansuje między thrillerem a dramatem obyczajowym, pokazując ludzi postawionych pod ścianą, rebeliantów, brudne sekrety władzy i mroczne miejsca, o których nikt nie powinien wiedzieć… a jednak istnieją.
Całość ma surowy, chłodny klimat – emocjonalnie i wizualnie. Wizja świata jest bardzo realistyczna i przez to niepokojąca. To nie jest efektowna apokalipsa, tylko zimna, bezlitosna rzeczywistość, w której każdy walczy o swoje miejsce.
Jedyny minus? Brakuje na początku wyraźniejszego wprowadzenia do świata – czytelnik musi sam poskładać realia z rozsypanych elementów. Ale kiedy już to zrobi, trudno się oderwać.
Wizualnie to absolutna rewelacja. Filmowy styl ilustracji, ogromne, szczegółowe kadry i lodowata paleta barw robią niesamowite wrażenie. Ten komiks nie tylko się czyta, jego się przeżywa.
Świetny start serii. Wciągający, mroczny, niepokojący i wizualnie zachwycający. Mógłbym dać nawet dychę, ale to dopiero początek historii… więc może najlepsze dopiero przed nami 😉
Komiks możesz obejrzeć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DUP7MAKjKJ0/?igsh=empnanN2NGxiMWl3
Islander Tom 1: Wygnanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEuropa została przeorana katastrofami, cywilizacja się sypie, a jedyną ziemią obiecaną wydaje się Islandia – ostatni bastion względnego spokoju. Problem w tym, że uchodźcy z całego kontynentu ruszają w jej kierunku.
W tym chaosie poznajemy Liama – chłopaka, który próbując po prostu przeżyć, wplątuje się w grubą polityczną intrygę. Fabuła balansuje...
Ooooooooooooooh! Są KOMIKSY.
Kiedy trafiasz na dobre kadrowane, w którym wszystkie elementy się idealnie dogrywają, dopełniają i wzajemnie napędzają - to czujesz, że dla takich komiksów czytujesz komiksy.
Islander 1: Wygnanie to nie jest żadne zjawisko, ani wizualne ani narracyjne. To w zupełności poprawnie stworzona opowieść. Powiedziałbym ‚czysta’ bez żadnych oniryzmów, udziwnień czy usilnie dostawianych pół-wątków. Przez to tak świetnie się ją czyta.
Niesamowicie się wkręciłem. Już od pierwszy stron czułem, że będzie dobrze aż do końca.
Świat chyli się ku końcowi. Ludzie z kontynentu uciekają na wyspy, w przypadku tej opowieści - na Islandię. Migracja okazuje się trudniejsza, tym bardziej, kiedy nowe rządy Islandii wcale nowych „gości” nie chcą. Mamy więc punkt wyjścia, gdyż główni bohaterowie zmuszeni są dostać się tam, gdzie już dostać się nie mogą.
Fabuła wciąga, wątki są świetnie poklejone - przeplatane wzajemnie, wzbudzają poczucie dynamiki na tyle, że odniosłem wrażenie istotności każdej jednej strony. Znajdzie się również nieco akcji - te momenty grają głównie rysunkiem - jest dynamicznie, nieprzesadnie i przeładnie.
Rysunek zresztą to topka. Gęsty lineart, splash page’s (całostronne arty),ukazujące Islandię w całej rozciągłości, kolor stonowany, podbijający zimny, surowy klimat. No jest dla oczu bajeczka, bym powiedział.
Czekam na dalszy ciąg (będzie trylogia) jak małpa na dostawę bananów. Takich komiksów aż się chce, ciągle i bez końca. Komiks ze świetnym wyważeniem między sztuką wizualną, a sztuką pisania scenariusza. Dodać trzeba, że to dojrzała pozycja. Konkretna, poważna. Autorzy zdają się wiedzieć dokładnie, o czym chcą opowiadać.
Uwielbiam i z pewnością nie raz jeszcze przeczytam Islandera.
Więcej na IG: @znakiem_tego
Ooooooooooooooh! Są KOMIKSY.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy trafiasz na dobre kadrowane, w którym wszystkie elementy się idealnie dogrywają, dopełniają i wzajemnie napędzają - to czujesz, że dla takich komiksów czytujesz komiksy.
Islander 1: Wygnanie to nie jest żadne zjawisko, ani wizualne ani narracyjne. To w zupełności poprawnie stworzona opowieść. Powiedziałbym ‚czysta’ bez żadnych...